Alfabet słów:

Słowo technikum w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery t: tenisówki, Teneryfa, toja, turma, travelling

Kto w Polsce śpiewa o technikum ? To między innymi Eldo, Eldo, Medium. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

kolorowy świat jak wrzuty na pociągach

Hip-Hop dla jednych przygoda

dla mnie życia droga

dwa patefony, mixer, a w ręku lśniący mikrofon

po za techniką w głowie lśni trzecie wiedzy oko

scena, tłuste bity, czarne płyty

nie próbuj tego zmienić

to z klubu odgłos podnieconego tłumu

to prawdziwy rap aż do bólu

Nie odłożycie mic'a, tu wymienimy nazwę, yo

Cieszę się, że tyle nowych twarzy

Szkoda, że większość ssie, tak jak hip-hop magazyn

Kupa gównairzy łapie fazy na hip-hop

Ale większość wychodzi z techniką w stylu - idź stąd

Siedź cicho, styl, my go mamy, ty zawracaj

To praca, ćwiczenia, czysty rap jak [?]

Twój skład to farsa, twój DJ nie jest mistrzem

Ale chciałby być jak Deszczu Strugi i Twister

Plakat na ścianie, plan składać na adapter, sampler,

Żaden festiwal nie odbędzie się bez Ciebie,

Serce wybija wiwat, Rap dostarczył mu krew z tlenem,

Częściej skupisz się z bitem, niż znów kupisz płytę,

Musisz słyszeć flow, głos i technikę w rymie,

Żyjesz tym, mając tylko te dobre zasady,

Idee, i nie jesz póki nie nażresz się dźwiękiem,

Alternatywa wkroczyła na boczne tory,

Rap bez kontroli, bo tutaj jesteś wolny.

Kosmos pająka zdmuchnięty przez dziewczynkę

Jest cichy olbrzym co zapędził się do wioski

Jest obolały lis po przygodzie na manowcach

Jest barbarzyński kraj, w którym rządzi władca much

Szkoła dla chłopców, technikum niewinności

A teraz wytęż wzrok i przysięgnij, że mnie znajdziesz

Gdy byłeś dzieckiem rozmawiałem z tobą zawsze

Jak nagły pożar jak zapach ciepłej wiosny

Otwarte okno, w którym czekam od początku

to kolejny krok w przód rapu śląskiego

i choć Ostry zawsze będą na mnie mówić

nie ma co się okłamywać, nie ma co się łudzić

to już nie to samo co podstawowa szkoła

czy technikum, średnia, czasu cofnąć się nie zdoła

inne zachowanie po zdobytym doświadczeniu

tak jak każdy inny tekst w tym samym pomieszczeniu

tak szybko to minęło, że nie zdążyłem się obrócić

i czasami chciałbym do tych czasów wrócić

Poznajcie Basię, ma duże cycki, pochodzi ze wsi bardzo małej.

Od dziecka ambitna i przebojowa, zawsze marzyła, aby zajść dalej.

Matka ją biła, a ojciec jebał, tak przynajmniej po wsi mówili.

Wstrętni katole, owce proboszcza, cycków po prostu jej zazdrościli.

Skończyła szkołę podstawową, poszła do miasta, do technikum.

Zasmakowała w nocnych klubach i dużej liczbie męskich penisów.

Prosta dziewczyna ze wsi ma branie, miejskie kurwiszcza jej zazdroszczą.

Poprze w wyborach partię postępu, lewica robi jej dobrze i bosko!

Bo Basia wierzy w totalitaryzm!

Muzyka uczyniła mnie artystą ulica pokazała rzeczywistość,

Aż w końcu stanąłem przed wyborem,

Robić to co chce lub kontynuować szkołę,

Kombinować sos wykonywać własny cel,

Technikum bez matury w szkole został tylko cień kilku wspomnień,

Ale wiem co robię mam w miarę poukładane w głowie,

I wiarę że to co chce osiągnę,

Że wartości prowadzą moją nogę w dobrą stronę,

WWA Bonus RPK przy mikrofonie.

w tym temacie wszystko, nielegalne brzmienie dla mnie prawdziwy hip hop

Muzyka - uczyniła mnie artystą

Ulica - pokazała rzeczywistość

Aż w końcu stanąłem przed wyborem, robić to co chce lub kontynuować szkołę

kombinować sos, kontynuować własny cel, technikum bez matury

w szkole został tylko cień i kilku wspomnień

ale wiem co robię mam w miarę poukładane w głowie

i wiarę, że to co chce osiągnę, że wartości prowadzą moją nogę w dobrą stronę

WW-A BONUS RPK przy mikrofonie.

Każdy dobry chłopak z nim sobie radę da,

już poszło, pękło i bez wyłamki,

albo pójdziesz z fartem albo na rękach kajdanki.

[Miku]

Osiem lat podstawówy, pięć lat technikum,

pięć lat studiów, wita was magister Miku,

żadne z instytucji wyżej wymienionych,

nie dała mi takich lekcji jak moje rejony.

Boiska za bajtla kaj kopało się w bale,

Fakt, to kilka razy za dużo, chciałbym o tym zapomnieć

I, mimo że nie jest łatwo, chciałbym się odciąć

I co dzień walczę, zamiast rzucić przez okno.

3. W problemach kończąc ??? przejebałem szkołe

Byłem w dobrym technikum a teraz w liceum gonie

Egzaminy klasyfikacyjne, poprawki co ???

Nauczyciele mają to w dupie, nie wiedzą jak jest, mam rację

Potem odczekałem swoje, przeskoczyłem szkołę

Za drugim razem zdałem do drugiej klasy i pierdolę

A Ty ? Zwykły chłopak z podwórka

Ty klniesz jak szewc pijesz browar

Ona drogie drinki wyrafinowane słowa

Ona jest po uniwersytecie Jagielońskim

A Ty po technikum nie ważne że Śląskim

ref.

Lepiej o niej zapomnij, i tak zrobisz co zechcesz

Lepiej idź się upij, chyba że jesteś głupi Lepiej idź sie upij

Lepiej o niej zapomnij, ona i tak Ciebie nie chce

By być z sobą w zgodzie kiedy przyjdzie po mnie koniec

Już nie jest tak, że moje życie to tylko freestyle

Robię dalej swoje, a nie wieszam się jak Windows Vista

I kurwa spytasz może koleś co dziś robię

Druga klasa technikum, co dzień 8 godzin w szkole

Może zdam tą klasę, na razie nie dociera do mnie

Że teraz gram o kasę która ma docierać do mnie

To jest walką z czasem, próbuje nazbierać wspomnień całą masę

A czasem chce się zajebać w ogóle

Z mojej parafii mało było takich (pamiętam)

Szukałem wszędzie, a tak po za tym

Trwało to długo, fakt, jestem trudny (niestety)

Mam swoje ego, a ten patent bywa zgubny

Koniec technikum, poszedłem w melanż (gruby melanż)

Ze łzami w oczach patrzyła na mnie nie raz

Jak koło piątej padałem przy schodach (trudno)

Otwórz mi drzwi, gdzie łóżko, gdzie woda

Tygodnie całe za karnawałem, wszystko sprzedałem

Parę miesiącu po niedoszłym końcu świata

Nagle poczułem zapach

Zapach szyi dziewczyny

Nie pamiętam jej imienia

Uczyła się w technikum

Nie pamiętam jej imienia

Uczyła się w technikum

Nie pamiętam jej imienia

Imienia

Zbili piątke i zapytali co robimy w weekend.

Odbij odejdź, Co mi powiedzieli w szkole?

Nic mądrego, Tylko tyle że mnie mają za idiote,

Prawili morały, Wstawiając pały w dzienniku,

I bez przerwy pytali co jeszcze robię w technikum.

Za plecami? Usłyszałem różne słowa,

Opieprzają mi dupe? Dam im nawet powąchać,

I w sumie mam to w piździe, Tak mówiąc skromnie,

Bo tu nikt nigdy nigdzie? A jednak coś jest.

pierwszego na poczcie wszystko uregulować

i w przyszłości potomków na ludzi wychować

marzył jak ja mając głowę na karku

niektórych spraw mówił poważnie nie traktuj

Skończył zetra potem technikum ze mną

wcześniej wojsko armia kochana Polsko

pamiętam browary na przerwie pod sklepem

to były czasy pięciominutowy azyl

był uczciwy lecz bywał gdzie nie trzeba

"

To było wczoraj pod Okrąglakiem,

wieczór, dwudziesta piętnaście,

on był studentem, ona z technikum,

a z twarzy - lat siedemnaście.

Serce mu swoje w dłoni przyniosła,

a on jej rzekł ""spadaj mała"",

ona do domu samotnie poszła

Los prowadził jej chorobę, drugiej szansy nie dostałeś.

Wiem, że wciąż się o nią bałeś, dlatego tu zostałeś.

Mimo, że miałeś wyjechać, karierę odwołałeś.

Ty prawdziwy trud poznałeś.

Przeszła szansa wielkiej sławy, zostało technikum

gdzie ujrzałeś oczy mamy.

Już nie było innej damy, potem studia zaoczne.

Bo się urodziła córka, już spokojnie nie spoczniesz.

Tu wesele, praca i weekendy w Krakowie.

czasy gdy wchodziłem w szkole z głową uniesioną dumnie

nie powiem bo nigdy nie byłem za pilnym uczniem

miałem swoje zasady bo trochę też przeżyłem

gimnazjum najgorsze dni gdy ojciec pił

szkoła średnia technikum mechatroniczne

tu już doszła agresja bo życie było dziwne

zaczęły się cięcia blizny na całych łapach

ludzie mijali z daleka patrzyli jak na wariata

wyrobiłem sobie respekt początek 1 klasy

To nie takie proste by było wszystko jedno.

Pod Stopami grunt, który może się posypać

Nad głowami bunt, który mówi, że to lipa. /x2

2.

Chłopaczek druga technikum, podobno już dorosły

Opuszczał lekcje, podobno to bylo z Miłości.

Na przerwach chodził do Niej, oddałby za Nią życie

Od kilku ładnych lat marzy o legalnej płycie.

Poczuł oddech na bicie, napisał kilka listów

Jedźmy na stację zatankować LPG, złapaliśmy kapcia. Co za pech!

Lubię cię, dziewczyno, masz wysoki iloraz.

Lubię cię, bo jesteś córką wulkanizatora.

Jesteś moją podporą, tworzymy parę, ja daję zapasowe koło, ty kręcisz lewarek.

Zróbmy fiku-miku. Lubię cię dotykać, przecież skończyłaś technikum na profilu mechanika.

Podjedzmy pod remizę, plan jest taki tak to widzę, błyszczą się moje alu-kołpaki.

Gaz lepszy niż diesel , wiedzą to chłopaki. Dobrze, jedźmy na Ibizę, z tyłu zamontuje spojler!

Mam Czinkłaczento w holenderskim gazie, siadaj na kanapie jak nie no to na razie.

Wiesz o tym bejbe !

2. Jedzmy na stację zatankować LPG , złapaliśmy kapcia.Co za pech!

Lubię cię dziewczyno masz wysoki iloraz.

Lubię cię bo jesteś córką wulkanizatora.

Jesteś moją podporą , tworzymy parę , ja daję zapasowe koło , a ty kręcisz lewarek

Zróbmy fiku-miku. Lubię cię dotykać , przecież skończyłaś technikum o profilu mechanika.

Podjedzmy pod remize , plan jest taki tak to widzę.Błyszczą się moje alu-kołpaki.

Gaz lepszy niż diesel , wiedzą to chłopaki.Dobrze , jedzmy na ibize. Z tyłu zamontuje spoiler.

Ref:. Mam cinquecento w holenderskim gazie , siadaj na kanapie jak nie no to na razie.

Wiesz o tym bejbe !

Z mojej parafii mało było takich (pamiętam)

Szukałem wszędzie, a tak po za tym

Trwało to długo, fakt jestem trudny (niestety)

Mam swoje ego, a ten patent bywa zgubny

Koniec technikum poszedłem w melanż (w melanż)

Ze łzami w oczach patrzyła na mnie nie raz

Jak, koło piątej padałem przy schodach

Otwórz mi drzwi, gdzie łóżko, gdzie woda

Tygodnie całe za karnawałem wszystko sprzedałem

w tych membranach ustawiony krzyż i na zdrowie bomba

więc trzymaj się może w następnym życiu

bo dziś znów nic nie robię tylko kiwam się do bitów

Patrzę na to wszystko przez pryzmat tamtych dni

technikum '99 przełom jestem w nim

i zrozumiałem wtedy co to wybór

wybrałem koleżko nie jestem z tyłu

znam ludzi tych którzy stoją za mną

wybraliśmy rap chłopcze jesteśmy bandą

Do szkoły się chodzi powygłupiać

Do szkoły się chodzi bo mama każe

Do szkoły się chodzi ławki mazać

Do szkoły się chodzi pasażem

To jest technikum przyszłych górników

Wiszą tam dla nich świetne gabloty

Kto nie wieży niech pójdzie i sprawdzi

Spełni mażenia znikną kłopoty

Do szkoły się chodzi powyrywać

ja się z naszą kliką trzymam, bo nie jestem kiepski w rymach

chodź se zajebiemy drina, whisky, sprite taki klimat

ej moment, co jest, zamknij się no comment

masz ziomków przy stadionie, zrobię olimpiadę wszystkim (?)

rządzi tu reguła szkoły, skończ stopień wyższy, niż jakieś chore technikum za domem

na oponie samochodowej siedzisz jak przy stole, obok śmietnik płonie

grzejesz swoje dłonie, stoisz tak nieopodal, świata już koniec

jeszcze AIDSa dodasz to będzie trochę gorzej

no i co mi teraz powiesz panie profesorze, ja tu swój styl tworzę

całe jego życie między pracą a tartakiem

i raczej trudno powiedzieć żeby kochał tą stolarkę

siostra mieszka w Łodzi on jest towarzyszem matki

stary po robocie chodzi grać na automaty

koledzy z technikum zarabiają w Irlandii

on samotnie wieczorami rozpuszcza lód w Finlandii

Ci dla których coś znaczył dawno dopadł rozkład

od wypadku dziadków mija właśnie trzecia wiosna

i nie jest radosna bo brakuje mu tych rozmów

Wysiada 30 osób, zaraz drugie tyle wsiada

I tak wolę stać, niż siedzieć obok starego dziada (fu!)

Jak dobrze, że na Parku Wodnym i tak się przesiadam

I kolejna linia... Szkoła - wrota piekieł, Wam powiadam

Rutynowe odbębnienie czasu charówy w technikum

Czasu, przed którym uciekam, jak wskazuje tytuł

Szybciej! Szybciej! Szybciej! Bo w końcu zabraknie bitu

Co do tej szybkości, nasuwają się słowa ze ""Skitu""

Kiedy wena dopada, napada, wymiatam i dobrze się nagadam

co nie cichnie, nawet, gdybyś dupę posmarował miodem

To coś było w podstawówce, wcześniej poszło do przedszkola

Nazwało się ""Neonem"" i zaczęło rapować

Zmienione na ""Rymen"", zanim do gimnazjum poszło

i teraz siedzi w technikum, no i chuj z tego wyniosło

Stresu najadło się więcej, niż to warte, się najadło

i ""buszuje w zbożu"" nadal, no bo drogi nie znalazło

To, co ma miejsce na świecie, tak, jakby działo się na złość

Nie wiem, jak to się nazywa, ale zakrawa pod zazdrość

nie gangsterzy tylko psy , pukały na chatę .

Edukacja porzucona, dla pracy i kolestwa,

i do dzisiaj przyjacielu ,mnie przesiąka agresja.

W domu zgody brakowało, stały różne przeszkody,

a droga do Technikum to, do nieba schody .

Byłem życia nowicjuszem, żyłem chwilą carpiem diem,

dzisiaj więcej mam rutyny, życia nie boję się.

Staję za swoimi murem, oni robią tak samo ,

wybacz jeśli Cię skrzywdziłem, głęboką raną.

"

Trudno tak , bardzo być strażakiem ,

w ratownictwie nie jest lżej .

1. Kolega z technikum podbija P-poże .

Syn sąsiada jek chcesz chate ci podpali

Jeden jeździ na akcje , drugi często w biurze siedzi

Ja mam 1000 na ręke , mówią na mnie Ratownik .

Co dzień wcześnie rano wstaje , kawę mam już na jednostce

1. Nie jestem z bloków, nie daje w żyłe, swoje przeżyłem.

Pokochałem ten rap, bo ten rap daje mi siłę.

i swoje wypiłem, dziś żałuję za te pijackie czasy.

Trzeci rok jestem uczniem drugiej klasy.

Miałem zdać technikum, miałem w k*rwę ambicje.

Ale wbiłem ziomuś ch*ja w te ich wszystkie definicje.

Pogubiłem amunicję, idę w przód, to dla mnie nowe,

I bez nauki mam pełną głowę, strzelam do was słowem.

Życie nie było kolorowe, przynajmniej nie dla mnie.

""miś super, życzenie oł ja

chcę bogatego typa i kwadrat w wwa""

i nim Aneta zdążyła gumą splunąć

byłą już w stolicy z biznesmenem imieniem Bruno (Bruno)

ale to nie był chłopak z technikum

chciał ciągle anal, kusił do narkotyków

potem przedstawiał ją różnym dyrektorom

i mówił ""Anette, dziś pobawimy się we czworo""

obolała piła z nudów i braku przyjaciół

Był takim filozofem co mądrością mógł zapylić

Ale nigdy nie wpadł na to, że może się mylić

On wiedział jak rządzić i budżet rozdzielić

Ale tylko zrzędził i był dzieci płodzicielem

Skończył technikum z przeciętnym wynikiem

Na taksówce do śmierci na tygodniu i co weekend

Dziś smutny siedzi nad wódki kieliszkiem

Mówi ""chuj z wszystkiem"", nuci to półgwizdkiem

REF 2x

Kams:

Dobry dzień, dzień dobry, witam na lekcji rymologii.

Tuż, tuż, Kams odwieczny rymu stróż technikum

doskonalenia technik rymu.

Stopnie wtajemniczenia, tysiące stylów? Nohoho!

Gdzie on jest? Jak się mistrz zwie? O nie!

Nie jesteś bynajmniej nim Ty, nie jest też Kams,

W podstawówce już słuchałeś Big L’a Pun’a i ???,

gdy rówieśnicy Guns n Roses, KoRna, Nirvanę,

uważali cię za outsidera,

gdy wyskakiwałeś z typami z innej klasy tam na cyphera,

w technikum podobnie, spodnie szersze niż reszta,

belfry: „opierdalać synu wreszcie się przestań”,

ale nie wiedzieli, że w tobie jest coś innego,

i gdy oni idą spać, ty kładziesz do pościeli się,

piszesz wersy po szkole, wieczorem, w nocy do rana,

po tym nie widziałem go z 5 lat chyba

ale wiem, że to średnie ma i gdzieś tam tyra

Koleś z którym mogłem konie kraść, prawie jak brat

od pierwszej piony poszło siedemnaście już lat

po podstawówce w technikum nie był dziarskim chwatem

dlatego w zawodówce skończył ślusarski patent

od angola wyzwał siksę od dziwy

przez to stracił rok, typ co ją rżnął dał mu pizdę z fizy

ale skończył w końcu, po czym ciął tu

Z bykaś spadł chyba brat jak Ci znika znak mój

Spytaj optyka czy Ci szykuje szkła już

Dzika we wnykach chcesz ale się wymyka

Lepsza technika potrzebna na tego dzika

Ten dzik nie jest dziki on jest cywilizowany

Żyrafy won z szafy, pawiany złazić ze ściany,

Mam skład swój od lat a on jest nieposkładany

Brat ja robię rap, a świat jest nieprzygotowany

Patrz na mnie bacznie jak kujon przez pingle

Wykładam rap rozdaje jak cuksy Gierek

Zdejmuje sztruksy i zakładam uniwerek

Chcesz się zapisać? Plan na dzisiaj

Technika rolacji, kamuflacja przemytnicza

Kolokwium o opium wredne jak liszaj

Jak zazwyczaj bez praktyki nie zaliczam

Czesne, ja nie płace, chętnie wezmę

Gaża, dobre warunki dla niej stwarzam

Wszystkie kurwy znają zapach twego Wunder-Bauma

Taki masz bi-ksenon, że aż gejom staje

I lusterko co ściemnia każdy gruby bajer

Masz przycisk 'FIRE' na szczycie dżojstika

Nie wnikam, to chyba jest ta słynna technika

(Makabra! Dajesz, dajesz! Jest precyzja - jest efekt)

Jak wyłączasz ogrzewanie, to wysiada stereo

A żebyś gdzieś dojechał musi ruszyć Galileo

Kiedy jedziesz ostro, to zakładasz rękawiczki

mówisz pas,to dla mas,cisne gras,dobra, wjazd

wtedy ty tanćz ,kiedy ty znasz to juz i grasz w to już

znow łykasz kurz,samo to krusz i styka buch

styl i styka do ciebie dociera ta statystyka

masz tu doświadczonego wodnika,a zadziwia cie jego technika

wersy wykute na tytan,jak kumasz ?to łyk łykaj !

kiedy ma płyta,do empiku zawita,warto to czytać,po to to chwytam

bo kiedy do kupy to składam to wtedy powstaje tu braga no

w końcu alfa znów gada,młody kapłan rymów powaga kto?

Ref.

Ej, wilki, wilki, wilki morskie...

A dziś spójrzcie na morze. Czy też mogło być gorzej?

Miast żaglowców żelastwa pływają!

Gdyby nie ta technika, ja nie śpiewałbym teraz:

""Dziś prawdziwych żeglarzy już nie ma...""

Ref.

Ej, wilki, wilki, wilki morskie...

"

Im dłużej my przy piłce tym krócej oni

To jest taktyka Dumy Katalonii

Słynna tiki-taka i Pep Guardiola

Ten człowiek nas nauczył wszystkiego od nowa

Praca, technika i wielka finezja

Teraz nasza gra to sama poezja

Nowa filozofia i nowe taktyki

Podbiły świat i dały wyniki

Liga sie kończy i my już śpiewamy

Bo widuję częściej wiejskie żniwa niż uliczne, krwawe

Zahaczam prawie o prowincjonalną sławę

Kładę kawę na ławę, co dzień widzę trawę

Nawet ją koszę raz po raz, chciałeś sprawdzić twój iloraz

Rod Liberatora, to nie technika scyzoryka

Morał nie znika jak grawitacja w próżni

No cóż, bywają ludzie różni, skaleczony na umyśle będzie bluźnił

Chociaż jest ślepy i głuchy, klei się do nowych trendów

Tak jak muchy lecą po żarcie, okruchy prosto do kostuchy

Ej!!! To prosto z chodnika RAP na głośnikach

liczy się pasja, dobra muzyka,

ludzie na ławkach, tracki w nośnikach,

basy na ścieżkach, teksty w zeszytach.

To cała technika, problematyka,

polska krew w żyłach nie chce zanikać,

widzisz to ziomek co cie spotyka,

ręce w kajdankach, anty krytyka.

Podziemny progres na pełną skalę,

Dono:

Kaseta, winyl, CD, klipy masz tu na DVD,

Oldschool rap, Newschool rap, łap ten towar w łapy,

Towar przeszedł swe etapy, bit dla każdej daty,

Jest ulica, jest technika, jest i DJ, jest publika.

Cały regał, masz tu w czym wybierać,

Od południa po pomorze, zachód-wschód,

Polski Hip-Hop rośnie w siłę, Polski Hip-Hop hej naprzód,

Jak masz za co weź go wesprzyj, jak ci pasi, krążek kup.

Ja wolę wrzucać w sieć nowe zwrotki - o jejku!

Nie stoję w miejscu, ty hejtuj i hejtuj,

Ja w sercu mam rap, więc lepiej mnie nie denerwuj.

Mój paradoks jest znany od dawna,

Nienaganna technika, za to naga jest prawda.

Klamka zapadła, bo rap tu na bank gra,

Standard na samplach, nie bangla na kablach.

REFREN:

To nie jest tak, że wszyscy są nieźli,

Wchodzisz pewnie na ring i ruszasz od boju

Twarzą w twarz z przeciwnikiem, Fight za chwilę to już

Jedyne co Ci tu sprzyja to siła spokoju

To jest ostateczne starcie, a po walce sojusz

Ciężki trening, technika i dusza wojownika

To te rzeczy, które zrobią z Ciebie zawodnika

Szanuj przeciwnika swego

i tego samego oczekuj od niego

MUAY THAI!

Kminisz? to nie finisz, będzie więcej

Będzie goręcej, jak Sensei

Ta sztuka walki, to inna odmiana

Ciosów wymiana, lewa - prawa, zmiana

To technika trudna do opanowania

Dodatkiem do tego, są te nagrania

Uczyć będą tego różne sytuacje

Bo życie nie wakacje, wiem, że mam rację

Rozkmiń ten tekst, a znajdziesz podtekst

To jest walka, prawdziwa walka

To jest walka, prawdziwa walka

To jest walka, prawdziwa walka

To jest walka więc walcz

Charakter, odwaga, pewność i technika

Do walki podchodź szanując przeciwnika

Zgubna jest pycha, ignorancja i gniew

W ringu rękawice, na ulicy bez

Pełna koncentracja, ochraniacz do gęby


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga