Alfabet słów:

Słowo ubierać w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery u: uwiedziony, ustatkowany, utworzyć, umazać, uskrzydlić

Kto w Polsce śpiewa o ubierać ? To między innymi Endriu, Henryk Rejmer, Jerzy Porębski. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Ja pamiętam jak

Chodziło się w trampkach po mieście

Teraz nie chce ich ubrać

Uwierzcie taka była moda

Teraz mi siebie szkoda, że takie buty ubierałem

Do tego z palców strzelałem

Na metalu w piłę grałem

Wtedy szalałem

Teraz trochę starszy

Ech Zojka, kiedy patrzyłem w oczy twe,

Zojka, to bladłem i wstydziłem się.

Zojka, ty potem byłaś mym i krwią,

Sprzedałaś suko miłość mą.

Ubierałem Zojkę jak tę miss,

Do twarzy w tych ciuszkach było jej,

Kradłem dla niej tak jak nie kradł nikt,

Fanty jej znosiłem nawet w deszcz.

Służyłem ja jej jak jakiś rab,

Przyszły do mnie nieproszone, jak siostry do brata,

Znajdowałem je przypadkiem gdzieś w pudle gitary,

Kiedy struny w czas spokojny niechcący zagrały.

Zabierałem sieroteńkie, zupełnie bezpańskie,

Ubierałem je w sztormiaki, w buty marynarskie,

Prowadziłem je do mesy, gdzie im kuk dogadzał,

Karmił, poił i doglądał, z kapitanem sadzał.

Czasem były nostalgiczne, czasem w tonie kpiarskim,

Okraszały, przyprawiały życie marynarskie,

Wolę PROSTO CS 360, swoje tempo i jak dla mnie gites,

Co z tego że szastają kwitem,

Wolę ich interes rozpierdolić jednym dobrym bitem,

I pierdole, kto jaki ma znaczek na czole,

Ubierałem się na Banachach a teraz ciuchy PROSTO piorę,

Miałem ceratę na stole, dzisiaj fajnie jest zaczynać dzień kanapką z pomidorem, nie chcę już męczyć realizatora w studiu, I kończę, i Małach Tempo nie Gabana Dolce!

Następnego dnia to samo. Co za pieprzony sklerotyk.

Zapomina wciąż o babci, dla której był dzieckiem złotym.

Przypomniałem sobie o tym niestety dopiero w środę...

Zawsze myślę o tym dniu, w smutku stojąc nad jej grobem.

Wiesz, już ubierałem buty i z domu wychodziłem.

Ojciec dzwonił: ""Synu byłeś? - Nie. - Babcia już nie żyje.""

Taa... Tego sobie nie wybaczę.

Często o tym myślę, co znaczy, że często płaczę.

Przegrałem walkę z czasem, bo olałem przeciwnika,

Na koncie pusto Ty zniknęłaś też

kogoś innego kręcić teraz chcesz (x2)

Ja dla Ciebie na siłownie wciąż biegałem

U fryzjera nawet włosy układałem

To dla Ciebie modne ciuchy ubierałem

Pod Twym oknem noce całe wystawałem

Jak ten magnez Twoje dłonie przyciągałem

Gdy w kieszeni trochę więcej kasy miałem

I tak chciałem abyś w końcu powiedziała

Gdy ubierałem świat w ostatnich marzeń nić,

coś jeszcze byłem wart,choć bliski byłem biedy...

Ukradłem kilka słów, gdy stałem blisko nich,

on ją przepraszał znów i zapytała wtedy...

ref.

Byłem zły, wściekły, kurwa, naiwnie agresywny,

Wiesz jak to boli, kiedy wszystko się pierdoli ?

Kiedy człowiek całkiem sam z marzeniami stoi ?

Pod drzwiami, których mu już nikt nigdy nie otworzy,

Muszę cieplej się ubierać, bo znów przychodzą mrozy,

Chciałbym spokoju dożyć, tak, wiesz na każdej płaszczyźnie,

Dać ranom się goić, nie straszyć blizną na bliźnie,

Każdy kto tego liźnie zrozumie o co mi chodzi,

I to pewnie ze wstydu próbuje kurwa się odmłodzić,

Ja mam na ogół pamięć krótką,

ja mam na ogół pamięć złą,

ktoś do mnie mówił: ""Niezabudko""

Zupełnie nie pamiętam, kto.

Ktoś mnie ubierał w perły, futra,

Kto? Całkiem nie pamiętam, lecz

Aż po starości jesień smutną

Pamiętać będę jedną rzecz:

Truskawki w Milanówku,

cytujemy cos z `Po prostu`,

chcemy prawdy, tylko prawdy i te pe.

Czasem kogoś ktoś spotyka,

siwa chandra nagle znika,

ktoś ubiera się w kolczyki z naszych łez...

Chwilę jest się w siódmym niebie,

potem wraca się do siebie...

Tylko powiedz, tylko powiedz,

gdzie to jest ?

Nie ma już nikogo kto będzie poświęcać się dla innych

Zniknął na dobre bohater prawdziwy

Ref. x2

Babilon drama they say drama Babilon drama a say one one two two three three no more time

Nie ma nikt pojęcia jak ubierać taki jest

Nie ma nikt pojęcia że to nie jest żaden test

Nie ma nikt pomysłu jak to jutro wszystko będzie

Przymierzyć kostium bohatera nikt nie chce

Ja potrzebuję trzy sekundy na zmianę

Jesień nas ugości słońcem w swych ogrodach,

podaruje nam pierścionki ze szczerego złota .

Dzieje jest ta dziewczyna? Gdzie mam szukać jej?

Zima blisko a jesieni wokół coraz mniej.

Już świty ubiera szron w białe koronki.

Już z głębokiej nocy słychać zimy srebrne dzwonki.

Ja muszę mieć dziewczynę!

Chciałabym żeby marzenia były piękniejsze niż są,

żeby sięgały do nieba jeszcze nie znanych mi stron,

chciałabym żeby marzenia były piękniejsze od barw

w jakie się wiosną ubiera dla zakochanych ich świat.

Chciałabym żeby marzenia były piękniejsze od barw

w jakie się wiosną ubiera dla zakochanych ich świat,

chciałabym aby marzenia były pogodne jak ty

kiedy się do mnie uśmiechasz, kiedy się śmiejesz przez łzy.

i ta biała dziewczynka

to właśnie ja...

Ref: Tak dobrze mi w białym,

nie każcie mi

ubierać się w róże -

to nie mój styl.

Bo tak dobrze mi w białym,

nie mówcie ""nie"".

Nadziei tak mało,

Tyle da się jeszcze zrobić.

Tyle spieprzyć.

Nie musisz już być najlepszy.

Słońce ciągle świeci. Czuj się lżejszy.

Możesz sobie stać i ubierać.

Na nic nie chcę czekać, chcę teraz.

Nie chcę czekać, chcę teraz.

Nie chcę czekać, chcę teraz.

I chodu, już, odpałów żadnych.

Ja nie umiem im dorównać, sprostać i dogonić

Może wreszcie znajdziesz szczęście

Z kimś, kto będzie godny

Z kimś, kto będzie lubił spokój, poezję i pracę

Z kimś, kto umie się ubierać i ma trochę kasy

Cały czas mówiłaś, że ci ze mną źle

Cały czas płakałaś, że do mamy chcesz

Ciągle i bez przerwy, leciały ci łzy

Więc dlaczego krzyczysz, gdy chcę sobie iść?

dopasować je dla ciebie w największym ogrodzie

jestem dumna z tego, że mogę wykrzyczeć to każdemu

jak bardzo potrzebuje przyglądać się naszemu cieniu

jak wiele dla mnie znaczy prosty uśmiech, trzymanie za rękę

i że mogę dla ciebie ubierać codziennie inną sukienkę

tłumaczyć ci czym jest spódnica, czym sukienka ciągle

potrafię namalować to, jeśli będzie ci prościej

tylko chciej mnie w niej zobaczyć, bo się boję

że dziś wolisz raczej bym ubrała stare, czarne spodnie

I mocniej znów piętno pamięci odciska ślad

Radości smak niknie, życie śmiercią karmi się

Mówisz mi taka kolej rzeczy - ja to wiem!

Coraz mniej wyraźny rzeczywistości obraz

W głowie mąci myśli i ubiera w słowa

Zbyt wiele chwil przecieka przez palce i ginie

Zbyt wiele szans traconych bezpowrotnie

Zdławiony krzyk zastyga od środka

I mocniej znów piętno pamięci odciska ślad

i wyrzuć te natrętne szaty z Chios

i wykąp się jak czysta lilia

a Kleis niech przyniesie olejek cedrowy

nową szafirową suknię włóż i płaszcz purpurowy

a gdy ty będziesz się ubierała

uplotę dla twych włosów kwietne wianki

no już bo oszałamia mnie twoja piękność

jak gwiazdy wokół księżyca tracą swoje światło

kiedy on srebrnym blaskiem świeci nad ziemią

Pogodę świąt, masz własny kraj

Ref.:

To piękny kraj o każdej porze roku

Ojczyzna jak słoneczny pokój

Nie tylko maj ubiera w uśmiech twarze

Nie bójmy się rozsądnych marzeń tu

Spójrz, ach co za dom, już błękitem kryją dach

Ktoś stąd, z naszych stron, ktoś komu się powiodło

A tam wielki targ, los niełatwy, gorycz gry

gdybym mordę przytrzymał wszystko by było inaczej,

może żyło by się łatwiej, przybyło by mi na kasie,

ale to nie moja sprawa, nie i nie na czasie,

nie sprzedam się, nie utonę w ludzkiej masie,

co drugi człowiek udaje, czai się ubiera maskę,

a ja jestem sobą, będę sobą teraz i na zawsze,

weź opanuj się ziomek, powiedz po co ci ten biznes,

jak nie potrafisz ludziom przekazać swoich myśli.

Gdybym milczał

Siadła pszczółka na jabłoni i otrząsała kwiat.

Czemu żeś mi moja miła zawiązała ten świat.

Jam ci świata nie wiązała, zawiązał ci go ksiądz.

Jam de tylko pokochała, tyś mnie nie musiał wziąć.

Jam się pięknie ubierała, pięknie stroiłam się

A tyś myślał, żem ja ładna i to uwiodło cię.

Murarczyku zamuruj mi moje czarne oczy,

Żeby chłopców nie patrzały ni za dnia, ni w nocy.

Siadła pszczółka, na jabłoni i otrzepuje kwiat

Czemu żeś mi moja miła zawiązała ten świat

Jam ci światu nie wiązała, zawiązał ci go ksiądz

jam cię tylko pokochała, tyś mnie nie musiał wziąć

Jam się pięknie ubierała, pięknie nosiła się

A tyś myślał, żem ja ładna i to uwiodło cię

Murarczyku zamuruj mi, moje czarne oczy

Żebym innych nie szukała we dnie ani w nocy

Turbuje się moja mama, turbuje, turbuje

Komu mnie

Komu sprzedać

Za te dłonie dwie,

Dłonie dwie

Co na starość będą ubierać

I karmić też

Nikomu NIC i NIE

Komu mnie, komu mnie

Komu sprzedać

Program partii nas nie zmartwi

Armia Radziecka z tobą od dziecka

Chcemy z armią do Alaski

Dłuższe pały, lżejsze kaski

Państwo żywi i ubiera

Nie obciążaj, bo umiera

O co chodzi w tej piosence

Pokaż czy masz czyste ręce

Tęgie ręce, pusta głowa

Mamo jakiś zombiak próbuje nas zabić

Oh to przykre i jego plan na nic

""Minechristmas"" (w tle) rozchodzą się creepery

Nawet dzisiaj w Święta urlop wzięły

Enderman ubiera choinkę

No a Herobrine popełnia pomyłkę

""Minechristmas"" tak pięknie to brzmi

Creeper wybucha znów,

Nic niemów już mi

Kiedy zbliża się wieczór ubiera się ciepło

On nie wie, kiedy wróci

Błądzi nocą między blokami

Rozgląda się za ofiarami

Rozgląda się za kimkolwiek

Będę Prezydentem

Cała Polska z nich się śmieje

Będę Prezydentem

Pokaże im, pokażę im, pokaże im jak żyć

Niech Pan im zabroni chodzić po ulicach Panie Prezydencie, Powinni się ubierać tak jak Pan, wszystko jest w Pana rękach, Niech im Pan pokaże jak żyć...Ale kwa...kwa...kwas

Panie Prezydencie

Liga Cię nie zdradzi ,nie!

Panie Prezydencie

Pokaż im jak żyć...

Kołowaliśmy flotę na szlugi i słodkości

Aż w końcu nadeszła pora skuna, mocnej zajawki

Kolejne wydatki na farby mieszanki

Na wszystko trzeba mieć, ale co jak hajsu nie ma

Chciałem deskorolkę i w skateshopie się ubierać

Pisać dobre zwroty tak jak ci raperzy, których płyty i kasety nie schodziły z wieży

Kupowane na Koronie i bazarku, na Ulrychowie

Hip Hop, Hip Hop zawsze tylko miałem w głowie

99' rok, 2000, w pogoni za tym słońcem

nie jesteś aniołem mówię ci

jesteś szalona

1). Posłuchajcie opowieści która mówi o kobiecie

swym wyglądem wszystkich kręci, po to żyje na tym świecie.

Zawsze sexy się ubiera, to jej sposób na frajera

dla niej liczy się zabawa no i kasa jasna sprawa.

Kiedy tańczy rusza ciałem całkiem nieżle sam widziałem

inni też to zobaczyli wnet na parkiet wyruszyli

juz znalazła naiwniaka bardzo szkoda mi chłopaka jutro zrobi go w balona to w jej stylu tak to ona!

się no, bo mówię nie, przecież dobrze

jest, a nie źle, nie może tak być,

laska czemu ma być gorsza no, bo

prostsza, bo skąpsza no i w to co się

ubiera, bo chłopaka se wybiera jak

się z kurwi to od razu bierzesz ją za

dziwkę, a weź siebie za frajera,

postaw Ty się w tej sytuacji, w tym

momencie Emce Emce BPM do

U Unikatowy styl Macca PTP ,Układ Squad Spółdzielnia S O P,,UUUU JEe jak to wchodzi

świetnie sie czuje robie rap wzbudzam podziw Unikat kto dzisiaj tak potrafi nikt nie wyskakuje do 5 razy mafii nie możesz mnie trafic chcesz mnie zabic na chuj to nawidź musisz to zostawic trzeba sie zabawic później sie naprawi kocham tą zazdrośc pierdole zawiśc właśnie tobie na złośc cenie orginalnośc jeśli łzawisz i rani cie moja wulgarnosc

Zanczy że to idzie wszystko zgodnie z planem chcę zaznaczyc że sypie sól na rane niesłychane A Jednak! zanim zapieje gól ja przechodze do sedna

Unikat mam zdrowe podejeście i wiem że trzeba unikac tych którzy działają tu ciągle na przypał tym samym z dala od każdego typa który coś węszy i za bardzo wnika teraz spójrzcie [Etkera???] macie dowód na to kto wam wpieprza bajki jak Hanna Barbera

teraz patrzcie jak sie ubiera ciekawe ile siana przez ten czas już napchał do portfela

za każdym rozpiera mnie duma kiedy dumam że nie kłamie i Hip Hop w mnie nie umarł

Kumasz jeden za wszystkich w takiej proporcji gram dalej niż na szczyt tym bardziej kiedy nie chcą nas

Rzec nie powtarzalna jedyna w swym rodzaju w kraju na skale światową biały kruk na Haju białe płótnohalu kwiat Holandii żałuj jeśli dalej [gacie owijamy??] nas jest tutaj paru

nie zaprzeczy styl i flow aż leczy podczas kiedy ty w dwa tygodnie 1 tekst skręcisz mam unikalny styl unikalny skład unikalne brzmienie Tony Jazzu produkcja

To ja to dla Ciebie gra Twoje Radio

To ja to dla Ciebie gra Twoje Radio

Najnowsze wiadomości,

Codziennie nowi goście w domu,

Nie musisz się ubierać,

Nie musisz drzwi otwierać komuś

To ja to dla Ciebie gra Twoje Radio

To ja to dla Ciebie gra Twoje Radio

Nigdzie się nie ruszaj,

chcę Ciebie widzieć i niech zniknie oszustwo.

Proszę, otwórz tę klatkę, proszę, otwórz tą cele,

chcę na to patrzeć i niech zniknie cierpienie.

I może namalowałem koszmar - na przekór strachu,

by rozszarpał co w nas, ubiera się na czarno

tak bardzo podarł krajobrazy barw tu

i zostawił obraz z powylewaną farbą.

I zdarte gardło i wypalone płótno,

a ja sam na sam z kartką, idąc za rękę z wódką,

Nie zostawisz w spokoju mnie, w spokoju chociażby do jutra

Nie, nie będę słuchał Cię, nigdy nie będę grzecznym chłopcem

o nie nigdy nie powiem że, nie powiem słowa ""kocham Cie""

Czy jeszcze mnie chcesz??

Nie, Ty nie rozumiesz mnie, chcesz żebym lepiej się ubierał

Nie, nigdy nie poddam się, fryzury swej nie będę zmieniał

Tak, będę upierał się, przy tym co już postanowiłem

O nie posłuchaj wreszcie mnie przecież już wszystko Ci mówiłem

Czy jeszcze mnie chcesz??

Zamiast hardcore rap, daje wam reggea do spółki z Cieją.

Daj nam dobry bit, a możesz liczyć na szczerość w tych wersach.

Bo to co kręci nas najbardziej to twórczość niezależna.

Nikt nie będzie mi narzucał stylu, bycia i twórczości,

Tego w co mam się ubierać, jak mam żyć i jak się nosić.

To Ja o tym decyduje, nie zmienisz tego chłopcze,

bo to czego nienawidze to jest brak autentyczności.

Ide ulicom i widze, te wymalowane panny świecą tak,

ze przypominają mi lalki barbie. Mijam typa, kaptura na łeb

Gdy już będziemy wraz na grzbietach dzikich koni a G C F

ku połoninie gnać, spłoszone ptaki gonić e F a G

I myśli, płoche słowa ubierać w zieleń drzew F G C a

Gdy wtedy spytasz o czym myślę – odpowiedź wplotę w wiatru śpiew F G F C

Ref.

Tak cię kocham F G

jak nikogo na Ziemi C a

Dowiedziałem się, że nie polubiłaś mnie,

Nie jestem godny Ciebie, nie...

Ref: Piękną miałaś twarz, ciągle tak uśmiechałaś się..

Codzień przed oczami miałem, obraz Twój we mgle..

Piękną miałaś twarz, fajnie tak ubierałaś się..

W szkole spoglądałem wciąż, w brązowe oczy Twe..

2. To było tak, czy to jawa czy to sen,

Ujrzałem Cię na ławce tam..

Bałem Ciebie się, podkradałem się jak cień,

Nie wiem co mam zrobić, czy dalej zostać tu,

może lepiej pójdę i napije się.

Nagle budzę się w pokoju, jeszcze nie wiem gdzie,

co się wczoraj działo, kto obudził mnie?

Patrzę jakaś pani ubiera się, nie wiem co zrobiłem i gdzie schować się.

tylko gdzie, gdzie,

tylko nie wiem, nie wiem gdzie

tylko gdzie, gdzie, gdzie

gdzie nie wiem, nie

II.

Od 4 roku życia słyszałem pierwsze wzmianki.

Właśnie wtedy usłyszałem pierwsze kawałki.

Właśnie wtedy poznałem czym jest rap.

Widziałem jak ubiera się mój brat.

Kiedy dostałem pierwszą bluzę z kapturem.

Czułem się jak Niemiec za berlińskim murem.

W późniejszym czasie pierwsze szerokie spodnie.

Byłem młody ,czułem się modnie.

Wykrzyknął, zamilknął,

Powiedział dlaczego tak mocno się modli?! – on pluje na niebo

Zawinił, choć święty tak bardzo ją kochał

Był twardy jak kamień i tak jak wierzby szlochał

Czasem na drodze tak życie zaskoczy, że trudno jest myśli w słowa ubierać

Skazani by prawdzie popatrzeć w oczy, która już dawno się gdzieś poniewiera

Nie wołał o więcej i przeżył, nie umarł

Znał jedno jedyne – uderzył jak umiał

Okłamał tak szczerze...

Pamiętam dobrze kradł i miał szacunek

Od małolata stworzył sobie dobry wizerunek

Ludzie go znali z twardego charakteru

Krok po kroku krok i tak do celu

Dobrze się ubierał, kochał dziewczynę

Lada dzień miał ogłosić ojcu wesołą nowinę

Nasze drogi się rozeszły, każdy w swą stronę

Nie wiedzieliśmy co u nas, kontakty utracone

Poznałem żonę, co u niego nie wiedziałem

Czasem się lawina śle.

A wielki grzmot i błysk czarnych chmur

Z ziemią też spotkania chce.

I mały motyl wie, gdzie jego brzeg.

Natura już ubiera Cię.

A krawcy świata zły szyją strój.

Nie daj się już...

Dziś wiem, życie cudem jest

Co chcę, mogę z niego mieć.

Początkiem i Końcem

Esencją !

Wyzwoleniem !

Patrz jak rodzi się Luna

Horyzont w szkarłat ubiera

Patrz, jak odchodzi Królestwo Jego

Patrz, jak płonie Arka Przymierza

Ogień...

Mą Wiarą

O nie, nigdy nie powiem, że

Nie powiem słowa kocham Cię

Czy jeszcze mnie chcesz? (x3)

Nie, Ty nie rozumiesz mnie

Chcesz żebym lepiej się ubierał

Nie, nigdy nie poddam się

Fryzury swej nie będę zmieniał

Tak, będę upierał się

Przy tym co już postanowiłem

Jakie to ma znaczenie gdy ktos mowi z sensem

albo jakies chore wiersze w slowa ubiera brednie,

kontempluje nad jednym tekstem miesiac

i dochodzi do wniosku ze jednak sciema trzeba jebnac,

ludzie polkna to z mysla kawior i szampan

jaki zajebisty kolo a ten gosciu chyba z Marsa,

Posłuchajcie opowiesci,

Która mowi o kobiecie,

Która wyglądem wszystkich kręci,

Po to żyje na tym świecie,

Zawsze sexy sie ubiera,

To jej sposób na frajera,

Dla niej liczy się zabwa no i kasa...

Kiedy tańczy rusza ciało,

całkiem nieźle sam widzialem,

Ci, co stali rozmawiali tylko, ale nikt nie działał.

Jeden z napastników padł nie oddychał,

drugi widząc co się dzieje uciekł.

Nasz bohater się odwrócił, chciał go chyba schwytać.

Ubierał pasek, klucze, zorientował co się dzieje.

Ten małolat też uciekł dokądś.

Został tylko chłopak z napastnikiem, który nie oddychał.

Świadkowie powiedzieli, że to porachunki,

pewnie byli pijani, więc sobie zasłużyli.

Na plecach miała cycki jak te dynie

I tak śmierdziała jak najgorszy sroc

Jej oczy tak błyszczały jak pochodnie

Że kto ją ujrzał to spierdalał w bok

A ubierała cipa się nie modnie

I już nie jeden przy niej przeżył szok

Ref.

Marina obleśna Marina

Za tobą unosi się smród

Zawsze najpiękniejsza w szkole

Nawet nieźle się uczyła,

lecz wybrała inna drogę

Chciała zostać top modelką,

chciała pięknie się ubierać

Wszystko już zaplanowała?

kiedy płakać, jak uśmiechać

Marzenia się spełniły,

słowo stało się ciałem


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga