Alfabet słów:

Słowo umierająca w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery u: urodzajny, uzupełniający, uczulać, umawiać, upolować

Kto w Polsce śpiewa o umierająca ? To między innymi Holdcut ft. Duże Pe, HrB, Miraho. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Dobry Panie dziękuje Ci za chwile uniesień

szalone myśli w głowie, dzikie style w notesie

za rękę, która niesie frazy w górę ku niebu

lecz rzeczy, które tu wymieniam to drobny szczegół

gdzie co dzień umierają całe tłumy niewinnych

a zginąć możesz choćby za to, że jesteś inny

skurwiele mają się najlepiej, święci cierpią

lecz jesteś zbyt zabiegany by na to zerknąć

powiedzmy wprost: chyba świat cie przerasta

Poczuł w sercu ból, zrozumiał, że to już koniec, a Ona gdzieś w Niemczech, płakała za oknem.

Wiedziała o tym, że On teraz rozpacza, nie chciała go martwić swoją chorobą,

więc po prostu bez słowa pożegnania zostawiła go i w końcu wyjechała.....

[PRZERWA]

2. Umierająca w szpitalu w Niemczech leżała,

żałując teraz, że nic mu nie powiedziała,

było za późno przestała oddychać, bo On był jej tlenem,

którego już nie ma. On tydzień później umarł z tęsknoty i

miłość wytrwała wszystkie przeszkody.

upadam nisko bez przyczyny

tu gdzie powietrze truje a woda brudzi

planeta Ziemia, zamieszkana przez ludzi

tu jedzenie niszczy organizmy bez końca

umierająca trzecia planeta od Słońca

to umierająca trzecia planeta od Słońca

to matka Ziemia, człowieku, ocknij się

tu jakiś dziadek zdrapuje etykietę z butelki

by mieć więcej makulatury, miasto nie śpi

Dobry Panie, dziękuję Ci za chwile uniesień,

szalone myśli w głowie, dzikie style w notesie.

Za rękę, która niesie frazy w górę ku niebu,

lecz rzeczy które tu wymieniam to drobny szczegół.

Gdzie co dzień umierają całe tłumy niewinnych,

a zginąć możesz choćby za to, że jesteś inny.

Skurwiele mają się najlepiej, święci cierpią,

lecz jesteś zbyt zabiegany, by na to zerknąć.

Powiedzmy wprost: chyba świat Cię przerasta

I nawet ateiści się o rozgrzeszenie modlą

Siejemy pogrom jak Gordon Morcart

Wypalone w ciele godło , kabalistyczny znak

To świat w którym jesteśmy dominującym strzepem

Dzieci rodzą się i umierają całkowicie ślepe

Ref - Lepiej , pozamykaj okna , drzwi , strach osiąga zenit

Kraina cieni ludzie pod powierzchnią ziemi

Żyjemy w mroku tam gdzie rozkład i zaduch

A Ty ... zejdź tu na dół

Rozprute ostrzem wzroku by łowić je w dłoniach;

Goryczy smakiem napełniają złotą czarę;

Ciała swe nagle, młode rozpryskując w toniach;

Szatą swą śmierć zmienia je w czerwone;

Tak giną szare krople, umierając jęczą;

Ja słucham jęków, w mych żyłach zgaszone;

Te krwawe perły zajaśnieją tęczą.

A to była, a to była ta kraina

Która nawet we śnie się nie przypomina

Może las ten to jest dusza Twoja

Może las ten to jest miłość moja

Umierając może właśnie tego czasu

Odejdziemy razem do owego lasu

Może las ten to jest dusza Twoja

Może las ten to jest miłość

Słowa pełne bólu i nienawiści

A wicher porwie je z mych ust w przestworza

Słowa do boga nienawiści

Który zamieszkał w sercu mym

Nie chcąc żyć - powoli umierając

Powoli odchodząc w nicość, do wieczności

Słowa do boga, z pogardą, z nienawiścią

Słowa pełne bólu, bezgranicznej tęsknoty

Bez miłości, bez przebaczenia

i sam o tym wiem bo czasem nie daję nic z życia

czas na zmiany, nie wiem , jutro, pojutrze , kiedyś

jak do dzisiaj, żyję spoko lecz czasem na kredyt

i mam dosyć biedy, nie mogę na to już patrzeć

na alkoholików, umierające stare babcie

ciągły lament wiesz chciałbym być odporny

dostałem od babci serce, dlatego jestem dobry

i nie zapomnij nigdy o tym co mówię

bo zawsze starałem się dawać z siebie to co umiem

A teraz leżysz jak kupka starych szmat, za ścianą matka łka.

Trafiły w pustkę wszystkie słowa skierowane do Boga

I głowę podnosi strach.

Miraż!! x2

Teraz widzę, jak płaczesz umierając,

Teraz wiem już, że było trzeba

Krzyczeć, krzyczeć, a mówiłam tak mało,

Nie chcąc Cię ranić ani gniewać.

Że moje życie barw milionem malowane, a każda chwila nazbyt droga,

Umarła muzyka, a pozostał rytm

I słowa, których nie rozumie nikt

Nie moje, nie twoje,

Nie nasze, nie obce, nie brzmiące,

umierające.

Patrz, nowi poddani Korony Brytyjskiej

Z dziwnym, znajomym akcentem

Śpiewają “ Boże chroń króla ”

Więc napisz coś jeszcze nim minie to lato,

Tak skrycie szczęśliwy

Kto tego dokonał

Że muszę żyć

Patrząc na dzieci

Umierające potwory 2x

Nikt cię nie zrozumie 2x

Jak można było 2x

Pompatyczna idea

Ma wielu naśladowców

Uciekając w chorobie

Tonąc w banalności

Skacząc na słabość, pełna moc do zwrotu

ref: Obserwuję gwiazdy gdy spadają z nieba

Trzymałem spadającą gwiazdę, płakała mi, umierając

Czuję, że spadające gwiazdy otaczają mnie

2. Wczołgać się z powrotem tak szybko, blisko

Lojalne zaufanie będzie drżeć

Wyginięcie rozłupie nie rozpoznane żagle

Bo nie znane jest pojęcie bezrobotny

I każdy jest ochotny

Dniem i nocą służyć pomocą

Miłość jest tu mocą

Nikt nie płacze z zimna umierając na śniegu

Nie znajdując noclegu

Bo przyjaźń i dobrobyt idą w pierwszym szeregu

Proste i logiczne

Potwierdzają słowa dane statystyczne

Wciąż wierzymy, uczymy latać

Wciąż możemy biec, przyciąga nas zdrada

Żałosna rasa, głosimy poszerzając strach

Głowa w piach, być może władca snów to Ja

Budzimy się umierając, teoria jak każda

Prawd sterta, kłamstw seria rozlany przekaz,

Żegnaj

Mamy teorie, euforie chociaż to dziwnie brzmi

To wszystko pryzmat, odbicie minut i dni

Ki ki kichać, że bieda je ki kichać, że bieda

Więc przyjmij na klate oszczerstwa Rufijoka

Wybitni wyjadacze śląskiej szczerości okaz

By skubać protestą musisz sie zdystansować

Robiąc rap umierając, rodząc sie od nowa

Na słowach nie blank, jednak czasu szkoda

Sie chować, zobacz jak wygląda świat bez tylu obaw

Z przymrużeniem oka klimat blokad na blokach

Które można pokochać szlochać będzie ciota

O tym jak ten świat piękny jest

Zebrałem całą Ziemską moc

Próbowałem dobrem zakryć zło.

Ludzie mówią o wolności,

Umierając w samotności.

Nie podoba im się wcale,

Gdy pytania te zadaję:

Dlaczego i po co oddano nam ten Świat?

Zwierzęta potrafią lepiej o siebie dbać.

Ich żywot grzeszny epitafiów wzbrania,

Lecz - ukarani. Więc wystarczy może,

Żeś się posłużył straszliwym przykładem:

Oni naprawdę dotarli do piekieł,

A umierając nie wierzył z nich żaden,

Że w swym cierpieniu umiera - człowiekiem.

Ląd nam się wydał niegościnny, dziki;

Łotr bez honoru, kobieta sprzedajna

Z dnia na dzień - jak się ma stać osadnikiem

On już nie żył tu, w głowie miał swoją dziewczynę

Wokół widzi jasne światło, wokół jego dziewczynę

Tak odchodzi już na niebieskie autostrady

Żegna się z własnym życiem ten chłopak zakochany

Konając, umierając tak powiedział te słowa

Zawsze będziesz w moim sercu ma kochana, ma królowa

Oni żyją wiecznie i nie próbuj ich zatrzymać

To są młode wilki łączy ich wielka przyjaźń

Lojalność i braterstwo idą z nimi w pierwszym rzędzie

Zachorujesz na zdrowy rozsądek

Ozdrowiejesz na chorą wyobraźnię

Twoja wyspa się zmieni w przylądek

Swoją rolę odegrasz odważnie

Umierając na zdrowy rozsądek

Zmartwychwstaniesz na chorą wyobraźnię

Więc mówię - zanim nas dopadną

W sekwencjach pędu rozjazdy dróg - nożyc

Nim wyobraźnię ci rozkradną

kilku słów,

sensowną dać odpowiedź.

Śnię każdej nocy

o żołnierzu,

co umierając

zdążył krzyknąć:

""Bóg, Ojczyzna, Honor!""

Dziwna rzecz,

jej koszmar dręczy mnie.

Jej twarz promienieje, ozdobiona uśmiechem

A dźwięki jej slow, rozbrzmiewają w głowie echem

Patrzy w oczy mówiąc kocham, choć splamiłeś dusze grzechem

Po czym całuje mnie w usta, i zegna się z oddechem

I zamyka oczy, umierając w moich ramionach

I życie w niej gaśnie, jak płomyki w lampionach

I zapada mrok, by się zaraz przeistoczyć

W pierwsze chwile ranka, zwiastujące koniec nocy

Warto było ja przeżyć, myślę kręcąc sznur z przewodów

Wielki taniec, ostatni taniec, ostatni taniec tego świata

Wielki taniec, ostatni taniec, świat bawi się umierając

Wielki taniec, ostatni taniec, ostatni taniec tego świata

Wielki taniec, ostatni taniec, świat bawi się umierając

Co się narodziło z ciała - to ciałem jest

A co się narodziło z ducha - duchem jest

Wielki taniec, ostatni taniec

Ostatni taniec tego świata

Wielki taniec, ostatni taniec

Świat bawi się umierając

Wielki taniec, ostatni taniec

Ostatni taniec tego świata

Wielki taniec, ostatni taniec

Świat bawi się umierając

że sygnet minus szkła daje iolet z omdleniem.

Kłosy milczą o okruchach miękkich uczuć,

bez których pewnie szlif dałbym inny ósemkom…

Kłosy myślą o bólu spod złotych strupów,

bo okruchy umierając twardnieją jak sierp tnąc.

Tu obawa przed ‘’później’’ rządzi ciszą,

także paraliż warunkuje rozwój skaleczonych łodyg:

z grubsza chodzi mi o to, że rozwój to dialekt

rozmywany w rybich oczach i ustach pełnych wody.

My, którzy wiemy jak

Bezpiecznie do nowych sięgać gwiazd

Odkrywcy słońc i DNA

Przed lustrem tak starannie zakrywamy twarz

Ze strachu umierając raz po raz

Ludzie z żelaza, ludzie z brązu

I ludzie twardych praw,

Zwinni herosi małpich lat

My nocą po kryjomu rozgrzeszamy grzech

Nie chciała już żyć nie wiedziała po co

Wybaczyła ojcu, że gwałcił ją nocą

Wzięła garść tabletek bo to nic nie boli

Połykając wszystkie zasnęła powoli

""Chcę być aniołem"" umierając śniła

Rozłożyła skrzydła oczy otworzyła

Lecz zobaczyć Boga nie było jej dane

Rzekł ojciec ""moje dziecko jest odratowane""

Nie doszukuj się złych morałów w tej historii

Potem z głodu pozmierały

Widzi matka z dziećmi kwita

Wyciągnęła też kopyta

- Żarty ciebie się trzymają -

Powiedziała umierając

Ojciec trapił się, frasował

Długo nie mógł odżałować

Że nie zdążył ubezpieczyć

Ani żony, ani dzieci

Znienawidziłem życie

Gdy umierając

Przebywałem wśród palących płomieni

Goniąc, uciekając

W leśnym ukryłem się cieniu

Słońca ramiona

Znienawidziłem życie

Gdy umierając

Przebywałem wśród palących płomieni

Goniąc, uciekając

W leśnym ukryłem się cieniu

Słońca ramiona

Przyjdź do mnie teraz moje życie

W szukaniu szczęścia

Bo dzień schodzi z nieba

Znajdź mi miłość, która zazna braków

W swoich uczuciach, by całować umierające usta

Napisze miliony listów

I ukryje we mnie

Bo anioły nie schodzą

Znajdź mi serce bardziej bolące

Bo nie znane jest pojęcie bezrobotny

I każdy jest ochotny

Dniem i nocą służyć pomocą

Miłość jest tu mocą

Nikt nie płacze z zimna umierając na śniegu

Nie znajdując noclegu

Bo przyjaźń i dobrobyt idą w pierwszym szeregu

Proste i logiczne

Potwierdzają słowa dane statystyczne

Bo nie znane jest pojęcie bezrobotny

I każdy jest ochotny

Dniem i nocą służyć pomocą

Miłość jest tu mocą

Nikt nie płacze z zimna umierając na śniegu

Nie znajdując noclegu

Bo przyjaźń i dobrobyt idą w pierwszym szeregu

Proste i logiczne

Potwierdzają słowa dane statystyczne

Bo nieznane jest pojęcie bezrobotny

I każdy jest ochotny

Dniem i nocą służyć pomocą

Miłość jest tu mocą

Nikt nie płacze z zimna umierając na śniegu

Nie znajdując noclegu

Bo przyjaźń i dobrobyt idą w pierwszym szeregu

Proste i logiczne

Potwierdzają słowa dane statystyczne

za mną po wsiach, miastach kraju, dyżurnego skurwysyna

ref:

a ty co myślisz? że nie jesteś głupi?

cokolwiek zrobisz, ciemny lud to kupi

towarzysze umierając, nie odchodzą w zapomnienie

tatuują młode mózgi, balladami o podziemiu

mama biała tata biały, a krew w żyłach ich czerwona

bardziej na lewo od ciebie, jest już tylko prawa strona

a więc śmiało ranna gwiazdo, ładuj drewno na traktory

Wciąż zbierając twoje łzy wierzyć w dobro swoich rąk - nie potrafię już.

Umierając w każdej krwi, która broczy z naszych ran...

ja sam!

nasz czas, jak sny odchodzą w dal,

jak noc we krwi, która łączy nas,

nasz czas, jak sny odchodzą w dal,

Życie mnie męczy - wanna gorącej wody

Z kompletem noży kładę się w ciszy do snu...

[Buka]

Chodź, pokażę Ci piękny świat

Piękny, jak dzieci z kałasznikowem umierające, z głodu chore

Chodź, pokażę Ci piękne emocje

Chwyć moją rękę, uważaj, bo cieknie po niej czerwień - krew od pocięć

Wszystko jest dobrze, odpocznij, chłopcze

Ja opowiem Ci historię, żółte jednorożce, och!

Bo nie znane jest pojęcie bezrobotny

I każdy jest ochotny

Dniem i nocą służyć pomocą

Miłość jest tu mocą

Nikt nie płacze z zimna umierając na śniegu

Nie znajdując noclegu

Bo przyjaźń i dobrobyt idą w pierwszym szeregu

Proste i logiczne

Potwierdzają słowa dane statystyczne

przychodzą znikąd, a kończą tu, teraz,

bo każdy wie, że bez nich szybko ten świat umiera

Sala w kształcie koła, brak możliwości ucieczki,

pełno ludzi dookoła, a każdy pierdolnięty,

coś jakbyś trafił do sejmu, umierając z nudów,

to był prawdziwy cmentarz ludzkich mózgów,

jeden myślał, że lata, więc rozpościerał ręce,

drugi namiętnie gadał ze ścianą i krzesłem,

obok fana Spider-Mana wspinał się po eterze,

A to była a to była ta kraina

Która nawet we śnie się nie przypomina

Może las ten to jest dusza Twoja

Może las ten to jest miłość moja

Umierając może właśnie tego czasu

Odejdziemy razem do owego lasu

Może las ten to jest dusza Twoja

Może las ten to jest miłość

Ten monetarny układ planet

Pochłania czarną dziurą aż do cna

Więc mogą walic sie filary kosmicznej energii w pył

Emanując ostatnim tchnieniem odegrają hymn

Taka prawda, że gwiazda umierając rodzi blask

I w końcu na ziemi da znak

Spale jak płomień bo posiadam moc w mikrofonie

Uderzę falą niech wrogowie sie oddalą

Energie zbieram i ręce zacieram

Pędząc gdzies nikt nawet nie wie juz gdzie

tak dziwnie na mnie patrzysz jeah jeah

Biegnę więc, wydaję mi się czy nie

Dajesz mi małą szanse jeah jeah

I tak umierając w sny tak

jak co rano dzień tak po dniu

Mogę patrzec, mogę marzyc

co się stanie co sie zdarzy

Ref.

to brud który sprawia że trzymasz się z dala

i chłód gaszący ognień który nas rozpala

być tu i ocalać być siła i natchnieniem

blaskiem i cieniem jak to całe pokolenie

wypełnić przeznaczenie umierając paść na scenę

ludzie tacy jak my oddychają innym tlenem.

4.

Przegryzam wargi do krwi na kartki czerwień kropli

gdy w objęciach samotności sypie sól na ból jednostki

jak zmartwychwstaje uporczywie noc

pisać poezje to bez końca żyć

żyć tu i teraz i przedtem i potem

żyć już przed życiem i po życiu żyć

żyć umierając

i umierać żyjąc

płakać z uśmiechem śmiejąc się przez łzy

do wczoraj bliskich, dziś już nie tych,

szukamy tego, co znaleźć się nie da,

kawałka raju, kawałka nieba.

Błądząc trafiamy, płacząc cieszymy. . .

I umierając z miłości cierpimy.

Ty szydziłeś z tego ich boga

Dla tych kilku chwil, warto było żyć

By odnaleźć siebie pośród tych

Różnych bar, krzywych spojrzeń

Zwyciężałeś umierając samotnie!

Wołające ulice, północny mrok

Stare idee, manifestu głos!

Nigdy nie wróci ten wspaniały czas

Zabrał nam ciebie ten przeklęty świat!

Ich żywot grzeszny epitafiów wzbrania,

Lecz - ukarani. Więc wystarczy może,

Żeś się posłużył straszliwym przykładem:

Oni naprawdę dotarli do piekieł,

A umierając nie wierzył z nich żaden,

Że w swym cierpieniu umiera - człowiekiem.

Ląd nam się wydał niegościnny, dziki;

Łotr bez honoru, kobieta sprzedajna

Z dnia na dzień - jak się ma stać osadnikiem

Stara Ziemia wiele krzyży ma na grzbiecie

Między nimi znajduje się jego dom

A na koniec powiem słowo

Które może was zaskoczyć

Umierając mógł spojrzeć

Innym prosto w oczy

Teraz też jest szczęśliwy

Choć podarte spodnie miał

Miał tylko to, co mu kaprys losu

To tak jakbyś sam sobie wycinał płuca - gdzie jest sens?

Trzeci Świat głoduje, Europa się obżera

Kraje rozwijające się produkują tanią żywność dla reszty świata

Ich mieszkańcy gryzą ziemię!

Przez umierające z głodu afrykańskie dzieci Ameryka pokazuje swoją troskę i współczucie

Przez umierające z głodu azjatyckie dzieci Europa pokazuje swoją potęgę

Przez umierające z głodu dzieci Watykan pokazuje szacunek dla życia

Bank Światowy, Unia Europejska, Międzynarodowy Fundusz Walutowy

Wielkie i potężne organizacje, które żerują na nędzy i niesprawiedliwości

Jak w deszczowych strugach

Niestety nie wszystkim umknąć przed nimi się uda

Lecz śmiało nacierają, wieżą, że się uda

W umysłach płynie modlitwa, za zmarłych kolegów

Którzy oddali za nas życie, umierając w cierpieniu

Przyczyną tej całej tragedii był jakiś głupi traktat

Który wprowadził sporo złego, a miał pogodzić państwa

Wersalskie warunki pogodzenia, chyba splamiona nie na wistną wojną kartka

Spójrzcie w przeglądarkę ilu zginęło nas tam


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga