Alfabet słów:

Słowo voodoo w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery v: viola, vanitas vanitatum et omnia vanitas, v.i., vendetta, Venture

Kto w Polsce śpiewa o voodoo ? To między innymi Babilońsky, Buka feat. CMA, K2, Skor, Mati, Chada x RX. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

zamiatają dupami, preferencje do sprzątaczki,

bierz foki na chatę, zrób im Antarktydę,

zimne suki nawet latem, masz własny zwierzyniec.

One wkładają szpilki to potrafi ukłuć,

banda debili się ślini - zadziałało jak voodoo,

nie mają zamiaru się wiązać jak buty na rzepę,

choć mają zamiar się wiązać do łóżka po imprezie.

Mogą też się skuć, w sumie już są skute,

przykuwają uwagę jak TVN jak myślisz fiutem,

To fenomenu ładunek który wypierdala mózgi

A z nimi gatunek ludzki - ja to 2 pandory puszki...

Dymi mój skill liryko-mozaiką

Wykonuje Amigo Sajgon - słuchaj go

Szykują ci zgon, feat, to bit, nie ksywy voodoo

Już dziś ludu gin... dziś wstaje świt żywych trupów.

(Jeden Dwa Jeden Dwa)

Bo ta muzyka to wiatr, huragan

Błyskawice, pioruny, tornada!

Siedzę w domu, przesłuchałem wszystkie bity,

Wypisałem długopisy, lepiej zapomnij o ciszy.

Nie ma skutków bez przyczyn, numer jeden, rap skurwysyn,

Dla mnie to jedyny nałóg, temat zawinięty w całun.

Ludzie VooDoo w białym balu, puste butelki do szmalu,

Ulice chcą tego haju, trwa codzienność w małpim gaju.

Hałas będzie w całym kraju, sprawdź - działamy tu jak sekta,

Stoisz z liną samobójcy, chcesz z nami jechać na pętlach?

To prawdziwość dla gry, proceder - syf nie dla sępa,

To co było oczywiste dzisiaj staje się wątpliwe!

ELGOSTEK

Podziemna dynastia uleciała z dymem, już na tyle,

Byle stylem zrobić thriller, jak Bobby Fischer.

Jestem nieprzewidywalny jak Voodoo lalka,

Mam mózg zanieczyszczony jak Zatoka Meksykańska.

Gdy ja leję w siebie tu kolejnego Pilsa,

Ty jak jeździec bez głowy, nie masz głowy do picia.

Boi się o tym mówić już połowa sceny,

Wystarczy mała iskra do podpalenia lontu

Budzi się potwór, stawiasz czoło wszystkim

Możesz zdobyć wiele mając trochę ambicji

Mówią jesteś nikim? Nie ufaj im!

Oni to lali voodoo - Igły masz Ty!

Spełniaj sny! Nie możesz być widzem

Stań do walki, ej - ubierz rękawicę!

"

Postaw się, może im dojebiesz,ale to nie jest sposób kończenia problemów.

Chcesz się lać, ej ziomuś czemu?

Nie podoba się ziomek Tobie, jego ksywka na jej dzwięk pijana już Ci tryska.

Wytrzyj lepiej pyska i w końcu wyluzuj.

Dopierdalasz się do mnie i myślisz, że jesteś voodoo.

Lepiej przyjaźń budój a nie wrogów wyznaczaj.

Robiąc z Siebie maczo, na jaka drogę wkracasz?

Do pięt mu nie dorastasz a i tak czarna lista rozpoczyna się właśnie od głupiego przezwiska.

Proste wyzwiska, później kilka sztuk.

Ref. Nawet kiedy teksty me dla ciebie nic nie znaczą There ll be always people that will say rock on ej a co jak na koniec rapu cię wsadza? Shit i will be loud even from the silent backrow

1. Its my life can be bright or dark shut up Chcesz je badać masz palec i stad spadaj This is why keep up to keep my balance Nagrywam wciąż sam nikt mi w tym nie pomagał I know you like hating it's the way it is Ale nie uważasz ze trochę w tym hipokryzji? You don't like me but you can't break my spirit Czyli byłem tu i będę no i jestem w tej chwili I really understand all those smart critics Jednak są też tacy co chcą wszystko spłycić suck it up i am gonna let you deal with it Nie moja wina że cię w szkole niedoszkolili Your brains low like low temperature - chilli Żeby mnie pokonać musisz brać steroidy Shutta fuck up and just stop bitchin Na takich jak ty mogę w nieskończeność się żywić

Ref. I nawet kiedy teksty me dla ciebie nic nie znaczą There ll be always people that will say rock on ej a co jak na koniec rapu cię wsadza? Shit i will be loud even from the silent backrow

2. What you want, what you need me to do? jestem tylko muzykiem nie robię żadnych cudów I am just the rapper none of that master voodoo pomyśl kto naprawdę na scenie cię uwiódł. i think you won't get what i explain to you grząsko wchodzę w masę tego ciemnego ludu. This is why, this is I, never say, goodbye i gram, i mam gdzieś chodzenie po wrogich gruntach I am so furious, they accuse me of rap betrayal nie jestem taki ze ktos maski mi przyklejal but you keep tellin' me there is no way out że nie robiłem tego tylko po to by się sprzedać.... I swear I ve never taken so much crap from people i nawet nie chce sie juz przeciwstawiać tym mitom I am so close to be legend it takes so little więc napewno nie będę siedział cicho.

zapytaj ojca i matki czy mieli problemów mało

z tam tego typa zostało co przetrwało do dziś

zajawka w czystym detalu dla której warto jest żyć

mam swego Boga i co ze mam spodziewać się cudów?

pier*** jasnowidzów, tarot i te twoje lalki voodoo

coś mówiło spróbuj na przekór płynę pod prąd

wybacz nie zgubi rozumu nawet gdy opuszczę dom

nawet gdy odejdę stad zostawię kawałek siebie

chodzę po prawdzie karmiony , kłamstwem łamanym systemie

ogarną spojrzeniem tą ziemie i miał widzenie

że całkiem niedaleko jest wyzwolenie

fizykę i chemię tylko nazwali imieniem,

szkłem i okiem, a prawda przeszła bokiem

a była by szokiem dla ludu, jak szamanizm voodoo

jak nihilizm Tutsi i Hutu

Oczekujemy cudu, osiedla, co pełne są brudu

Mas trudu, świat betonowych murów

Wszędzie wokół zgiełk niczym w ulu

nadzwyczajnego trudu.

A kiedy się wykonuje jakąś prostą, codzienną i naturalną czynność, jak na przykład

nacieranie twarzy kremem albo poprawianie warg szminką, zachowują się, jakby byli

przekonani, że ich żona praktykuje czarną magię albo wręcz jest szamanką religii

Voodoo.

Stać ich na dzielność, opanowanie i niewzruszony spokój, gdy w grę wchodzą choroby,

to znaczy oczywiście choroby grożące ukochanej osobie. Natomiast, kiedy sami dostają

kataru lub niestrawności, można by sądzić, że są już obiema nogami w grobie.

Gdy jest się z nimi sam na sam, nie dbają o drobne przejawy kurtuazji i urok ich znika

Jak Ow$o powiedział – szuje zawisną na kablach,

Do tego Diego, KLP, zapada wyrok,

Na zawsze odcinam tlen wszystkim szumowinom,

Kto nie wierzy, zostanie ofiarą tego buntu,

Milion igieł, a w moich rękach laleczka voodoo,

Ufaj swojej bandzie, nie idź za głosem ludu,

Szacunek naturalnie, ale nie mów do mnie ‘królu’,

Jestem jak kat z toporem, wiesz, ból to mój zawód,

Głowa, rozwód z tułowiem, zawsze robię to na haju,

Potem pójdę do kubła coś jeść

a w niedzielę tam gdzie wszyscy

Ja jestem małpa, mój dom to L. A.

Tu wszystkie małpy wciągają ko - ko - ko - k - k - k

Liżą silikon i wyznają voodoo

maharadżów Hollywood'u

Ja jestem małpa, mój dom to jest wędrowny cyrk

Ze mną życia nie ułożysz, gwarantuję ci

Ja na weselu puknę twoją świadkową, bejbe

Opętany, poruszam się jak zwierzę

Przez ciemne moce, prawdziwy omen

Długi chudy człowiek za mikrofonem

Ostry mam język jak smaki Indii

Odprawiam voodoo, to nie Haiti

Sekty Candomblé gdzieś tam w Brazylii

Samba z duchami, samba w bikini

Mikrofon ściskam - to mój talizman

Mikrofon, werbel - moje insygnia

F do O do K do U do S może w przyszłym roku

Nie biegam po knajpach, tam trwa polowanie, to nie dla mnie

Wolę majka i Anię, zdecydowanie długie spanie

Nowa bajka, co weekend poznaję nowa ekipę

Być vipem to zajebiste doznanie, czar jak voodoo trzech liter

Kiedy wchodzimy do klubu wszystkie oczy patrzą

Oczekują cudu gdy przeczą kiedy oni grać już zaczną

Z koleżanką stoją pod sceną na baczność jak na rozkaz

Kolesie ściemniają ją na fotkę swą, bo jest boska

Nie licząc na cud.

W czasach gdzie zazdrość, jak wróg wraca.

Pełna fałszu w różnych postaciach.

To twój kumpel z bloku.

Na boku ma laleczkę Voodoo,

W oku ma to co miał na nieszczęście Brutus.

Mówił nie chce Twoich butów.

Rap to nie jest moja karma.

Dziś masz buty pełne brudu, a twój rap, to jest Malaria !

sterkobilina nie znosi gówna które wydali

ono nie mieści się nawet w bristolskiej skali

mam dość melanży na których każdy z nich bywa

i tekstów o afrodytach co wyszły z piany ich piwa

dmuchane lalki voodoo z niczym pod czaszka

chłopaki wkładają w nie igły co sprawia ból ich matkom

nie obchodzi mnie kto jest w podziemiu najlepszy

ja chce pozostawić w cieniu cały układ słoneczny

przeminął już czas uliczników na pozór,

do dziś chyba te noce wychodzą ze mnie

Ogrom trudu twój to gros trudu w chuj,

całe życie burzą a ty w jedną noc buduj,

po co tyle trudu, patrz jak pachnie noc cudów

jak laleczka voodoo lewitujesz w takt tych loopów,

całe życie ciszej, głośniej myśl na bicie,

kroczą nocą schodów, niosące exodus,

moja tarcza z lodu - nie wystarcza,

ale powód starczy, znowu przeżyjesz katharsis,

czemu, czemu na to nie posiadamy zaklęcia

przez to dochodzi często do spięcia

dziś wszystko jest do wzięcia

skorumpowane, załamane masy ludu

zakłamane pozamiatane jak voodoo

niszczą nienawiścią drugiego człowieka

on już to widzi z daleka, nie czeka, ucieka

bo lądy, lądy, lądy

nękane przez bomby, bomby, bomby

kolana by od zła uchronić ludzi (By od zła uchronić ludzi)

(AGENAGENAGEN)

Porobiło się tyle cierpienia, nienawiści, ale na to nie mamy stabiści, niema szczerości, niema miłości.

Dlaczego tak robimy? Ej ja nie mam pojęcia. Dlaczego na to nie posiadamy zaklęcia? Przez to często dochodzi do rozpięcia. Dziś

wszystko jest do wzięcia. Skorumpowane zakłamane masy ludu, zakopane pozamiatane jak VOODOO.

Niszczą nienawiścią drugiego człowieka, on już to widzi z daleka, nie czeka ucieka bo lądy lądy lądy, nękane przez bomby bomby bomby,

atakowane rządy rządy rządy, skorumpowane sądy sądy sądy.

I co tu się dziwić istny burdel na kółkach!

(ya man)

Stosunek z nią to jak żart na stypie,

coś o was i z nami leży chuj w lichej cipie!

Ref: Kurwy jak laleczki, ulice pełne brudu,

Barbie rozkłada nogi Ken wbija w nią bez trudu.

I nie głęboko lalki voodoo. Tortura jak w horrorze,

jej rana nie krwią, choć szacunek nad nią może. x2

2. Obraz nędzy i rozpaczy karykaturalny portret.

Kobieta po seksie nie dostaje fiutem w mordę.

A dla niej to jak order, gdy czuje go na twarzy.

Siemaneczko chłopaki

Szajka tutaj z wami, w górę flagi

Przyszedł czas by rozliczyć się z kurwami

Tam gdzie dużo brudu, ty nie oczekuj cudu

Moje słowa to szpilki, a ten bit to laleczka voodoo

Widzisz jak to boli, gnoi gdy swój za swoim stoi

Mimo, że od kurew tu się roi

Wiem co przystoi robić, to jest terror

Ma to dobić ten brak zasad

Kolejny krok pośród pustych jak bęben

Oszaleje jak zwierze, wreszcie wejdę w pustelnie

Uprzejmie jeszcze proszę, Otwórzcie oczy

Bezwiednie brniecie jak po ogórku zombie

Voodoo mass mediów i polityczne gierki

Rób ruch człowieku, nie daj się żywej śmierci

Twój ból to odruch ludzki jak najbardziej

Skronie pulsują jak po potężnej dawce

Ja kocham swoje życie i to jest kurwa przykre. x2

Matix:

Zmieniam miejsce zamieszkania, niczym zdarte pary butów,

Moje problemy wciąż rosną jak aktywność na Facebook'u.

To jak pierdolone Voodoo, ktoś mi wbija pinezki,

Ten kłujący ból w piersi, za co powiedz mnie męczysz.

Ty nie miej pretensji, że się wkurwiam codziennie,

Świat mi spada na głowę, na głowie dźwigam go dzielnie.

Przez te życie wciąż biegnę, nie chcę ziomuś się zatrzymać,

Ty widzisz ich, mijasz ich, czasem sobie drwisz

Lecz nie jest do śmiechu trupom bez oddechu

To nie są opowieści z krypty

To rap o świecie, w którym tkwisz ty

To o systemie, w którym drzemie magia voodoo

Która zwykłych ludzi zamienia w żywych trupów

Opętani szałem zakupów

zombi są skąpi w emocje

Chyba, że widzą promocje

Rzucam klątwę na twe łatwe teksty, co łamią dziatwę jak lumpeksy tekstyl.

Bo to freestyl jest najlepszy.

Co się sprzedaje ciągle wiary w to nie daję.

To jest proste, jadę bez trudu.

Działam jak voodoo.

A jak słyszę twoje gówno umieram z nudów.

Czysta technika, tu nie ma cudów.

Dźwięk pełen brudu dla ludu,

hardcorowe łubu dubu.

Rzucam klątwę na twe łatwe teksty, co łamią dziatwę jak lumpeksy tekstyl.

Bo to freestyl jest najlepszy.

Co się sprzedaje ciągle wiary w to nie daję.

To jest proste, jadę bez trudu.

Działam jak voodoo.

A jak słyszę twoje gówno umieram z nudów.

Czysta technika, tu nie ma cudów.

Dźwięk pełen brudu dla ludu,

hardcorowe łubu dubu.

Dobrze...sam sobie to przeanalizuj chłopcze

Bo to Twój film

Chcesz to odbieraj świat przez pryzmat rozumu

Ale świat to emocji smak choć spróbuj

Coś zbuduj bo to nie poranek voodoo

Świt żywych trupów, to noc cudów...bardziej

Ty pewnie jak ja też patrzysz w gwiazdy

Gdy nocą złocą się i pewnie tak samo to kochasz

Obrazki ten ogrom ten ogrom fest

Jestem głosem ludu voodoo cudu synonimem

Jestem głosem tłumu szczurów z murów znikąd idę

Teraz Ci poszydzę, ostre sprośne kino widzę

Nie raz tylko brzydzę chłostę mocniej pizdo ciszej

Jestem Białym śmieciem całym sercem, stary zemszczę się

Przeciera szlaki jak Hitchcocka ptaki, wdziera

Zatraca się idea, w krętych korytarzach pustki

Wyobrażam ze to szczęście nie opuści już dziś, moment

Otwieram oczy, wraca szara rzeczywistość

Jak laleczkę voodoo szpilką, idę trasą hipnotyczną

Napada mnie lek, paraliżujący impuls

Muszę wyjść z labiryntu, nie być w szponach dramatyzmu

Hipokryzja karykaturą własnych zasad moralnych

Nasz umysł to bariera, jest dla nas jak zakład karny

Czy za czyjeś życie zamieniłbyś swoje w trumnę?

H to jest twój honor, T tylko dla ciebie

A jak amunicja, ziom, nowe pokolenie

Nigdy nie próbuj sterować się jak chwytać za sznurki

Jak laleczką voodoo tragiczne mogą być skutki

Jesteśmy tylko trybem w tej wielkiej machinie

Elementem w przejściu jednostką w dominie

Które sekundowym ruchem może odbić wszystko

Nie będziesz nigdy wstanie choć chciał byś określić przyszłość

"

ref.

Moja lalka voodoo

- he -

to fabryka cudów

- jest -

Tylko więcej bólu

Bo to ułatwi bardzo całą rzecz, a ja zrobię to, co chcę.

Poznam waszą przyszłość. Mogę nawet zmienić ją. Zbadam serca, zajrzę w duszy głąb..

O ile masz duszę, co, Larry?

Mogę spełnić wasze sny!

Mam tu Voodoo!

Mam tu Shoodoo!

Cuda, których nie znam sam!

Przyjaciół tam ja w zaświatach mam..

ECHO:

Nie mów mi, co mam robić [robić, robić, robić, robić…]

Nie mów mi co mam robić, milknij,

Kiedy pnę się w górę, jak Empire State Building.

Nie mów mi co mam robić, wbijam w takich jak Ty szpilki, uuuu.

Mam wasze laleczki voodoo [milknij]. x2

Czujesz, jak przeszywa Cię ból?

To Twoja laleczka voodoo, wrzucam ją pod but.

Zamknę na klucz wam gęby,

Nie mów mi, co mam robić, bo będziesz

widzę kurwy z drogówki chcą mnie złapać na suszare

Widze miasto które tętni nocnym życiem

wiem, ze ten wieczór nie skończy się o świcie

Podjeżdżam na parking i wchodzę do klubu

widzę tych, którzy w transie snuja się jak voodoo

Zapierdalam najebany pomiędzy stolikami

wszyscy są w transie, widzę jaki temat jest grany

Lolek rusza w obieg, i wraca znów do mnie

widzę pannę która wzrokiem wkłada mi rękę w spodnie

Wiemy czego było Ci tu strasznie brak,

Masala Sound, Pięć Gie, a jak!

Czy znasz ten smak (nie!), to go spróbuj,

Muzyka domu, ulicy, chodnika i klubu,

Voodoo, które porywa ciała w tan,

Czy opanował Cię już ten hałas, man?

Czy znasz ten smak (tak!), to mistrzostwo,

Muzyka się niesie od podłogi po nieboskłon,

Prosto do waszych uszu wysyłam ten message,

Przyszedł do mnie bożek voodoo, nie proszony wlazł

Cały w kwiatach, wstążkach, sypał proszek czar

Na nos włożył okulary, przez które cały świat

Traci liść figowy, fason i pół głowy

Rozebrany cały świat

rzadko robi eko, czyli cash saving.

nawet, wtedy, gdy wygrywa ""Kundel?""

zakupuje deagla i wygrywa runde,

nie podskoczy mu żaden z graczy mTw,

a tym bardziej z Delty i z VooDoo.

Jest taki człowiek, znany jako TaZ,

wciąż lata z deaglem, po mapie de_dust2

Bombsite, gdzie jest bombsite, uuu...

Wiktorku, przybiegnij na bombsite.

Jedni kolokwialnie ujmą

Bum ci bum – biorę rap na urlop

Bum..Bap to mój klub

grunt... Łódź!

Bum... wu wu wu Voodoo skun

biorę Wdech (yyyyh) obyś zdechł

Może nie doczekam jutra

Zbyt wiele krucjat

Niewiele mózgach, na powiekach musztra

F do O do K do U do S może w przyszłym roku.

Nie biegam po knajpach, tam trwa polowanie - to nie dla mnie.

wole majka i Anie, zdecydowanie długie spanie.

nowa bajka, co weekend poznaje nowa ekipę.

Być vipem to zajebiste doznanie, czar jak voodoo trzech liter!

Kiedy wchodzimy do klubu wszystkie oczy patrzą,

oczekują cudów, dupy szepczą"" kiedy oni grac już zaczną"".

z koleżanką stoją pod scena na baczność jak na rozkaz.

Kolesie ściemniają ja na fotkę z Fo, bo jest boska! Ta fotka!

No to zobacz co z Tobą zrobię, pedale ? Tak.

No to zobacz jak Cię kurwo rucham w dupę.

Wielu mnie nie zna, więc chętnie się przedstawię

słuchaczom, jestem Orzeu projekt nasłuch

absolwenci szmato, voodoo dało Ci zacząć ja to

dzisiaj kończę po tym numerze sam pedale

mnie poprosisz o miotłę, wnioski proste, więc

słuchaj mnie z wioski chłopcze no i kto tu kurwa

komu dzisiaj obił mordę, nagrałeś siedem EP-ek,

Jak Sancho Pansa, mechaniczna pomarańcza,

to walka na słówka, nie półsłówka półgłówka.

Pierdolę to.. i w koszu calówka, ląduję,

jako fenomen Magik zwiastuje,

że czaruje jak Voodoo, to dla ludu.

Z próżnego nie nalejesz, bez większego trudu,

bez marzeń, wyobrażeń, działań nie oczekuj cudów..

Robi się to tak, B nie oczekuj cudów..

[ref.]

Prowokacji bredni na łamach medii i ty

Chłoniesz „Bary” „Idole” jak w ciemię bity

Kupujesz na stadionie płyty w tunelu Fubu

Jak wielu tanio chcesz spróbuj bublem zatruj

Jak delikwenta obrzęd voodoo

Nie oczekuj cudu kraj taki jaka większość ludu

Wieśmaki i ekspansja z USA fastfood’ów

Zbuduj symbol rynek go zdepcze szybko

W Bravo Popcorn hip hop mega cool stary

x2

Ciężko jest być chwalipiętą, to niektórych wali wiem to

Gdy zagram na ich sali i tak będą machali ręką

Po bitach już nie płynę tylko się pluskam z nudów

Wbiłem tyle szpilek że dorabiam na kursach voodoo

Dużo bluzgam więc się nie dziw, to i tak bez znaczenia

Już na pierwszej spowiedzi nie dostałem rozgrzeszenia

Trochę beczka gdy raperzy tu podchodzą zbić pionę

Zbijam ich w drugą stronę, moja plansza, twój pionek

Która miauczy i kasa, coraz częściej koncerty o wiele mniej spięty

Decks jarał skręty, ja bez prądu lecz nie milknę.

Gram choćby akustycznie remixy i wytyczne demi Kornika Aifam

U Mroka w piwnicy była kurewska frajda

Rap Session z Wiśniowym i z Fidolem z Tehac Voodoo to był czas cudów

Nikt nie umierał z nudów

Fturując o tym nic dodać nic ująć

Fturując to współpraca budując

Fturując hip hop tracki rujnując

Kiedy gramy to

To mamy to coś, co nie wiem skąd mamy, ale

Mamy to, mamy to!

[Pezet]

I czuję się jakbym bawił się lalką voodoo

I decydował o każdym z jej ruchów

Gdy wchodzę do klubu, a ty nie patrzysz

Na mój język w uchu, a w dłoniach pośladki

Mówi mi, że jest z tobą za długo

izolacyjna taśma knebluje usta, jeniec,

na głowienie nie jeden, dziś ma więcej niż tasiemiec,

mój prosty wers i już nie znaczą nic,

dziś jestem tym, kim oni zawsze chcieli być,

moje voodoo, ścina ich głowy jak Hutu,

a featy mówią więcej o mnie, niż o nich ich płyty.

Miłość od mojej do twojej rodziny,

tu umieramy, tak jak się rodzimy,

nadzy, nie mam nic do ukrycia,

Było nas czterech, czekaliśmy na farta

Aśka T. robiła konkurs na demo do radia

W 005 wysłaliśmy pocztą nasz kompakt

A wygrała to ekipa z Elbląga, ziom

Trzy lata później znowu Voodoo robi konkurs

Chłopaki wysłali to demo kiedy byłem w wojsku

VNM już zdążył zebrać hejterów

A w 2008 pioruny strzelał Zeus

W tym samym roku wypuszczamy pierwszy album

Z sumienia rachunku dochodzę do buntu, nie ma już ratunku

Mam nadzieję, że poszedłem w dobrym kierunku

Potrzebuję cudu by oderwać się od brudu

Czarna magia voodoo

Wywoływanie duchów rap opętanie a nie

tylko z nudów robię to nagranie

Dla mojego ludu ogromna siła buntu

Chłopakó chwila słuchu

Jest coś, wisi w powietrzu, ludziom się każe gryźć,

Nie ma mowy o deszczach, one nie zmyją nic,

Dlatego, może być piorun z burzy stulecia,

Pradawna siła voodoo, czar żeby przetarł,

Atmosferyczny pył co dusi nas jak ja!

Babilon doom,

we can win,

we can win,

1.

Pamiętam jak za dzieciaka jarałem się [VooDoo?,]

Wtedy marzeniem było siedzieć ze wszystkimi tam w studiu.

Grać koncerty z Twisterem, nagrać pierwszą płytę,

Każdy dzień pod platugą nosił w sobie klasykę.

Chciałem być raperem, ale nie na pokaz,


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga