Alfabet słów:

Słowo Łotwa w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery Ł: łyczko, Łychów, łagodnieć, łyp, łączowy

Kto w Polsce śpiewa o Łotwa ? To między innymi A.J.K.S, A.J.K.S., A.J.K.S.. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

E 313 remedium na zmysłów waśnie

tona komórek trzaśnie ewidentnie na ryj

głos w głowie mówi:""Ggnij"", gdy nie mam już sil

zastanawiam się, kto kobiecie w ścianie mówił: ""Przyj""

w rurach mieszka w chuj żmij, słyszę je przez otwór kranu

ściany pełne dzieci, nie wyjdę już z tego stanu

nadzieja ucieczki za oknem sześćdziesiąt metrów w dół

oczy-klamki czujnie patrzą schowam się jak szczur pod stół

"

E313, remedium na zmysłów waśnie,

Tona komórek trzaśnie ewidentnie na ryj,

Głos w głowie mówi: ""gnij"", gdy nie mam już sił,

Zastanawiam się kto kobiecie w ścianie mówił ""przyj"",

W rurach mieszka w chuj żmij, słyszę je przez otwór kranu,

Ściany pełne dzieci, nie wyjdę już z tego stanu,

Nadzieja ucieczki za oknem, sześćdziesiąt metrów w dół,

Oczy-klamki czujnie patrzą, schowam się jak szczur pod stół.

"

a skrajna nienawiść to powód do dumy.

Ref:

Zdobyłem złoty medal w mordowaniu nadziei,

odrzucenie, wściekłość, bieda, tego już się nie da skleić,

daj nam powszedniego chleba i otwórz nam tętnice,

bo się znudził ten kabaret, szumnie nazywany życiem.

Sam porażek nie policzę, bo ta liczba mnie przerasta,

skupisko żywych grobów w samym centrum miasta,

powoli umieramy, a z pomocą boską

Terror! Przeciwko narodowym śmieciom,

Terror! I niech się dumą pokaleczą,

Terror! I to jest właśnie ten gniew,

Co z jednego rebelianta potrafi zrobić trzech,

Weź otwórz okno, wypierdol zasady,

za długo to trwało i nie dałeś rady,

przestań się winić, to Ty a nie oni,

musiałeś się przez całe swoje życie bronić.

Terror! To my wam urządzimy chrzciny,

Pierdole jebane szczęśliwe zakończenia,

Nie masz nic do powiedzenia, stul ryj i do widzenia,

Chcesz ze mną pogadać ? A przebijesz te schematy ?

Chcesz ze mną pogadać ? Z takim jakim byłem przed laty ?

Chcesz ze mną pogadać ? No to otwórz swoją głowę,

Bo zaleje cię słowem, po to otwory gębowe,

Chcesz ze mną pogadać ? To zdejmij swoja maskę,

Opowiem ci historię po której nie zaśniesz,

Jebać ten świat, naprawić się już go nie da,

Przecież na wiele sposobów można zdobywać złotówki

Bo dzisiaj jest już inaczej i zmienia się klimat

I nic już go nie zatrzyma, nie ma się nawet co zżymać

W istocie, najwyższy czas aby przerwać to skostnienie

Więc otwórz oczy, to jest globalne ocieplenie

"

Open sie geht !

Kiedy wejdę otwórz drzwi, jak mały śpi nie będzie krzyczał

Kiedy wejdę wyjdę wejdę wyjdę, więc się przyzwyczaj

Tobie spłoną lica, a mnie trafi chcica jak ten piorun

Kiedy wejdę bejbe od rodzica masz trochę amorów

Nie tak dawno jeszcze ja pukałem do twego balkonu

Open zi gejt!

Kiedy wejdę otwórz drzwi jak mały śpi nie będzie krzyczał

Kiedy wejdę wyjdę wejdę wyjdę więc się przyzwyczaj

Tobie spłoną lica a mnie trafi chcica jak ten piorun

Kiedy wejdę bejbe od rodzica masz trochę amorów

Nie tak dawno jeszcze jak pukałem do Twego balkonu

Ciągnie w tył, gdy chcesz do przodu

A ty pytasz skąd? skąd ten odór?

Odór...

Odór...

Więc lepiej zamknij otwór...

Bo czuję odór

Czy ty wiesz jaka tego przyczyna?

Ludzie sądzić chcą ciebie po czynach

Nie po słowach, nie po twarzy

on - Romek

ona - Julka

on gra na gitarze i śpiewa o miłości

ona śpi skacowana po dyskotece

otwórz mi okno otwórz mi drzwi

otwórz mi swoje serce

ojciec się zastrzelił dziadek się powiesił

matka umarła na serce

ja tobie śpiewam ja tobie gram

Gdy w potrzebie ktoś najsłabszy jest

Zabierz głos

Zetrzyj z oczu łzę, pokochaj mnie

Wiara oraz moc to siostry dwie

Otwórz szerzej drzwi, zaufaj mi

Właśnie ty

Miłość grzeje jak pochodni blask

A samotność ma zmęczoną twarz

W życiu wszystko jest - i czerń, i biel

ON

oddając słowa kiedyś zabrane wiem jakie niosą emocje zamknięte przed światem zaglądając tu czasem poznają prawdę i kłamstwo zarazem zagłuszając czas milczeniem istnieją tak same dla siebie na zmianę dają lub odbierają wszystko mają swój cel i swoje prawo wykraczające poza normy wprowadzają nikomu nie znane zasady tworzą podziały by nie widzieć żadnej zmiany w tym całym układzie gdzie wszystko działa na podobnej zasadzie taa na podobnej zasadzie

TES

słowa przemilczane i słowa powiedziane rzucam tym, jak bachnie odbije się o ściane niech pojmie jak , słów mych bo lirycznie zabijam już nie pierwszy rok idą po neuronach skaczą wam po głowach otwórz swoje oczy i je wreszcie zobacz wstają upadają powolutku gdzieś raczkują zabijają nocą dzieci posługując słowa fałszywe i słowa prawdziwe tu słysze na co dzień kiedy po asfalcie idę i sama już nie wiem czy mam im uwierzyć czy dobrze opisują akcje osobistych przezyć słowa fałszywe i słowa te krzywe będą z tobą żyły póki wciąż są prawdziwe nie marnuj nigdy słowa słowa słowa bo wszystko przecież zaczęło sie od słowa

ON

ejj... kocham słowa , słowo bo tak czy inaczej stałeś się moją drogą mimo że tak często ranią i odbierają wszystko jednocześnie koją i umilają przyszłość tak często ranią tak często widzę to tutaj 7 1 Wrocław rzeczywistość otruta ja idąc po skrutach sam nie widziałem granic mając słowa za nic biorąc tę rzeczywitość z buta i znów słowem na wrzucony chce temu światu i tym ludziom ukłony bo chyba było trudno prawdę powyrzucać, pomyśl i wartość słowa skutecznie potraktować z buta ja jestem z tych co o wartość walczą słowami dziękują, proszą, śmieją się i płaczą to słowami się bronie to one prowadzą mnie drogą żyje tym bo słowa ... słowo...

Dziś przyjmiesz mnie po kolędzie bo wierzysz wciąż w magie świąt

Już blisko już

Widzę twój dom ciepły twój dom

Zaraz przyjdę więc nie ukrywaj się

Otwórz otwórz mi

Nie wiem czy poznasz mnie zza śniegu białych ścian

Ale to ja to tylko ja

Niosę serce dla Ciebie w prezencie nie każ dłużej marznąć mi

Pierwszej gwiazdy na niebie nie będzie póki nie otworzysz drzwi

Kurwy, co ukradły hip hop odnajdę.

Stul ryj, bo upadniesz nisko jak Art-B.

To nie Hanna Barber, tu wszystko na poważnie.

Mam dla ziomów szacunek, dla frajerów pogardę.

Odzyskamy hip hop, tylko umysł swój otwórz

Mamy bron tu dostępną na wosku

Siemanko panienki, macie zaszczyt być

Autorkami własnej klęski.

Szyk w zdaniu miejski slang

jeśli coś kocham to wspieram i pomagam,

szczerym wobec siebie, dla mnie to podstawa.

Serce słyszy najwyraźniej,

pokazuje drogę i wyznacza cel.

Otwórz swoją wyobraźnie

i zaufaj jej.

2x

Jedziemy podzielić się naszą energią,

dać upust emocjom, i podnieść krzyk,

To właśnie tobie chce je dać

Więc proszę cię przytul mnie

Potrzebuję cię jak nikt

Zaskakuję cię jak nikt

Więc otwórz wrota do naszego nieba

Nic nam więcej nie potrzeba nie

Otworzyłem wrota do naszego nieba

Nic nam więcej nie potrzeba nie

Razem zdobyliśmy wszystko to o czym marzyłem

Życia już nas nie nauczą.

Jeśli pragniesz czegoś więcej

Niż codzienność oferuje

To wydostań się z jej objęć

Serce otwórz jakby dłonie.

Dla głodnego na przyjęciu

W dobrobycie stół ugięty

Brać starczyło nie pytając

Jednak nie był tym zajęty

Potrzebuję fajnych, wokalnych sztuczek.

Potrzebuję pomagiera albo koleżanki,

Co śpiewa jak Ella Fitzgerald albo Aretha Franklin.

Błagam o zgłoszenia, to dla mnie ważne.

No, otwórz gębę, śpiewaj, ja cię sprawdzę.

„Nie rozumiesz, co mówisz;

Nie rozumiesz, co mówisz;

Nie rozumiesz, o czym mówisz;

Nie rozumiesz, co mówisz”.

Otwórz oczy, poczuj słońce, wstał już nowy dzień

Uwierz, nie trać czasu, z każdą chwilą masz go coraz mniej

By móc zajść najdalej, żyć najmocniej, rzeki zmienić bieg,

Próbuj życia, to kolejnej próby dzień.

To nie wstyd

rusz dupę zanim przyklei się do niej fotel

nie bądź owcą nie podążaj za tymi co błądzą

podnoś się ziomek nie zamulaj miej godność

puść to rano głośno za słabo podgłoś

obudź się obudź się odmul się otwórz okno

masz potencjał tylko rusz z miejsca

i pamiętaj że w grę nie wchodzi klęska

[x4]

Nie zamulaj się (nie zamulaj-mulaj się)

Na której piszą listy do Pana Boga:

""Drogi Panie Boże,

Wszystko przede mną zakryj

Tylko serce mężczyzny mojego

Otwórz

Otwórz we mnie oknem""

"

Dochodzi dźwięk z daleka

Czy dobry wiatr przyniesie je aż tu

Tak chcę Ci dać choć jedną z nich

Uchylić rąbek nieba

Więc otwórz serce i zaufaj mu

Szukam naszej drogi

Szukam chwili szczęścia

Chciałabym zaczynać z Toba każdy dzień

Czekam na cud...

Ten przebłysk w oczach, to odbicie

Urzeczywistnienie moich marzeń

Tyle wrażeń, tyle niepotrzebnych zdarzeń

A ja w dalszym ciągu pragnę tylko ciebie

Czekam na twą miłość tylko otwórz swe serce

A zobaczysz będzie jak w niebie

Właśnie z tobą chcę przejść przez życie

Właśnie z tobą chcę budzić się o świcie

Właśnie z tobą chcę kroczyć jedną drogą

Nigdy Cię nie ma, gdy Cię chcę x2

A kiedy rano mam na Ciebie chęć - uciekasz

boisz się i nie wiesz czego chcesz

Przepraszam, czy może znów uraziłam Cię

otwórz oczy zaczynasz nudzić mnie (nudzić mnie)

Nigdy Cię nie ma, gdy jest źle

Nigdy Cię nie ma, gdy Cię chcę x2

Nigdy Cię nie ma, gdy jest źle

Nigdy Cię nie ma..

Tyś asfaltowych ścieżek pan

Ty możesz gestem słabych rąk

Zapalić atomowy stos

Ref.

Otwórz serce, otwórz drzwi

Zejdź z betonu, poczuj rytm

To jest miękkość, to jest dotyk

To jest kołysanie traw

Otwórz serce, otwórz drzwi

Dalej walcz, zanim w klęskę się przerodzi tryumf.

Nuda jest największym wrogiem, stale stosuj inną broń.

Zawsze więc miej w zanadrzu nowy trik,

przecież każda z kobiet ma w swej naturze wdzięk i spryt.

Drogie panie otwórzmy sztab!

Drogie panie wyślijmy zwiad!

Więcej jeńców potrzeba nam!

Nie pomorze im obrona,

w końcu każdy się przekona,

od lat

ja stawiam na niego

to jest ten klimat

to właśnie siebie w nim

otwórz się w nim

to jest ten właśnie haj

co daje mi raj

to boski chillout

i chcę aby trwał

kolejny konflikt nasza małą scenę rozpierdala

nad ziemia czy pod rośnie komercji skala,

wiec ja mowie hala, puk puk, dwa raz,

już nadszedł czas, na rewolucji mas

otwórzcie swe umysły i wyrzućcie gówno z głowy,

i mowie nie do wszystkich, ale do ponad polowy,

to nasza rewolucja nowe brzmienie, rap nowy,

ja wiem ze ten bit do ciebie nie trafia,

chciałbyś czegoś fajnego, ale tak właśnie gra Aifam,

ale śmiech diabła jego krzyk wciąż głuszy

niespokojny sen a w nim myśli liczne

te brudne, nieczyste i przeklęte tragicznie wszystko jak podlitwa przytaczane co wieczór

zaklęte jak sezam a przed nimi wielki mur

abra kadabra otwórz się sezamie i wtedy ten świt błogi nastanie

i wtedy powrócą moje myśli tak liczne te brudne nieczyste i przeklęte tragicznie

będą cię mamić będą czarować

zawrócą ci w głowie że nie wypowiesz słowa wprowadzą cię w trans czystej liryki

która sprawia że pogubisz swoje szyki

Co się dzieje ze światem pytam poraz setny

odwracając się w tył pamiętam, że był lepszy.

Gdzie podziała się radość i kolorowa rzeczywstość.

Jedno i drugie jak mydlana bańka prysło.

Ludzie otwórzcie oczy! Gdzie się podział nasz świat bez chorej przemocy, który życia jest wart.

Z roku na rok, świat schodzi na psy..

Wojny, zagłady, w tym wszystkim tkwimy my.

Przemoc rodzi nasze łzy i cholerny ból.

A tam gdzieś daleko kolejni giną od kul

W stosunku do rodziny nie waż się stracić szacunku

Ref:

Ostrożności nigdy dosyć (nigdy dosyć)

I jej nigdy nie będziesz miał dość

Otwórz bracie szerzej oczy (szerzej oczy)

Na chwilę je przymkniesz i się potkniesz o kość

Kogoś takiego jak ty

Który się potknął i kona na ziemi

Brak ostrożności każdego uziemi

Czeka w ludziach, których dobrze znasz

Sam tak naprawde jeszcze nie wiesz na co ciebie stać

W każdym z nas pragnienia ukryte są

W każdym z nas samotność budujedom

Otwórz okna i drzwi jesli pełniej i mocniej chcesz żyć

Nie da się na życie patrzeć bez emocji

Przecież ono z serca rodzi się

Nie wierz samotności, droga którą idziesz

Tylko pośród innych dróg ma sens

Opowieści tej tok

Przez pustynię i mrok

Płynie znowu z dalekich ziem

Tu zaklęte rewiry spotykasz co krok

Hej, Sezamie! Otwórz się!

Arabska noc jak arabski dzień

Ma w sobie ten żar, co sprawia, że czar

Chodzi z tobą jak cień!

W arabską noc jak arabski koń

ALADYN

Chcę pokazać Ci świat,

Jaśniejący jak klejnot.

Ty, księżniczko na pewno słuchasz serca pierwszy raz.

Otwórz oczy i patrz,

Oto cud nad cudami.

Latającym dywanem

polecimy pośród gwiazd.

JASMINA

w piękne, czarowne miejsca,

słuchaj dziś głosu serca,

bo księżniczko nadszedł czas.

Dziwy pokażę Ci,

otwórz oczy szeroko

i rozejrzyj się wokół.

Cuda otaczają nas.

Wspaniały świat!

Rozpostarł się u naszych stóp,

Ref.:

Moja niespełniona miłość

Ciągle czeka gdzieś

Gdy zapuka do Twych drzwi

Bardzo proszę, otwórz jej

Moja niespełniona miłość

Mało o niej wiem

Lecz gdy znajdę ją

Wszystko o niej wiedzieć chcę

Sam tak naprawdę jeszcze nie wiesz na co ciebie stać.

Ref.

W każdym z nas pragnienia ukryte są.

W każdym z nas samotność buduje dom.

Otwórz okna i drzwi.

Jeśli pełniej i mocniej chcesz żyć.

II zwr.

Nie da się na życie patrzeć bez emocji.

Przecież ono z serca rodzi się.

Refren:

W każdym nas pragnienia

Ukryte są w każdym z nas

Samotność buduje dom

otwórz okna i drzwi

Jeśli pełniej i mocniej chcesz żyć

Nie da się na życie patrzeć bez emocji

Przecież ono z serca rodzi się

Nie wierz samotności - droga, którą idziesz

Na korytarzu stoją walizki,

A przy nich liścik: Zapity cham !

Co robic kiedy już forsy brak,

A z głodu dupa spodnie wciąga mi !?

Otwórz kochanie, krzyczę przez styk,

Następny raz wypłate oddam Ci !

Ręce mi drżą, nogi jak wata,

Gdzie jest wypłata, gdzie wypłata,

Kto powie mi gdzie szukac mam ?!

1.

Już poniedziałek budzę się, godzina siódma zero dwie.

Szalony budzik ..... , znowu do pracy muszę iść .

Przez okna patrzę blady świt na aucie leży jakiś kwit.

Ktoś nagle puka do mych drzwi, policja otwórz mi .

Ref.

Bo z władzą można dobrze żyć, lecz trzeba trochę sprytnym być ,

Gdy tylko chcesz możesz ją mieć ,musisz wykazać jakąś chęć .

Bo z władzą można dobrze żyć, nie trzeba nawet tego kryć,

Woda, wicher

Bytów pełne

Wokół nas

W dzikim tańcu – szach, szach, szach

Otwórz oczy! Czy to strach?

Czart się żeni

W czarcim tańcu

Wicher wyje

Z mocą dmie

gdy w potrzebie ktoś najsłabszy jest,

zabiesz głos

zetrzyj z oczu łze, pokochaj mnie

wiara oraz moc to siostry dwie

otwórz szerzej drzwi zaufaj mi

właśnie Ty

Miłość grzeje jak pochodni lask

a samotność ma zmęczoną twarz

w życiu wszystko jest i czerń i biel

Potem morze zgaśnie w nas

I znów upłynie czas

A drogi, które znasz poplączesz mocniej

Więc teraz otwórz serce tak

Z iskry co tli się tam

Ogień niech trwa co dnia

Ja po cichu wejdę jak

Jak człowiek, który ma

Kolory zanieść im

Miłością karmić ich

Więc zaczekaj choć leniwy wody nurt

Spadnę z nieba zacznę pieśń u twoich stóp

Nie uciekaj otwórz oczy popatrz już

Idę z nieba zacznę pieśń u twoich stóp

Wiary naiwnej gdy ją stracisz raz

Los nie chce rozdawać, kiedy raz już dał

Kiedy jestem tak tu przy Tobie

A w głowie tyle pytań mam

Otwórz oczy, spokój przynieś nam

Kiedy leżę tak tu przy Tobie

Odpowiedź obok śpi, a ja

NIgdy już nie zasnę tak

Czemu zamieszkał we mnie taki strach

niech pożyje więc tam za lornetki szkłem choć podglądacza cień

co dzień zatem, co noc o swą miłość walczyć będą byś

grubych zasłon i drzwi przeciwnikiem został także ty

tu tu tu czy kochasz się jeśli tu ktoś jeszcze jest

tu tu tu rozkręca się... otwórz okna też

pokaż się, a w końcu czemu nie, pokaż też byle dobrze

pokaż gdzie, gdzie prawda naga jest

przyłącz się, a może tobie też to pomoże

przyłącz się, niech pożyje więc choć jego cień

Szczęściem nie bój się nakruszyć

Wypełnijmy nim poduszki

W otwarte okno wpuszczę promienie

Niech wreszcie nas do końca ogrzeją

Wśród owoców otwórz oczy

Już się śmiejesz dostaniesz ode mnie

Nowe życie na śniadanie

Pozwól że Cię nim nakarmię

Szczęściem nie bój się nakruszyć

1.

Nie znam takich miejsc gdzie nie ma nas

Nie ma takich słów które mówią więcej niż

To co dajesz mi najlepszy czas

Tylko otwórz drzwi kluczem jesteś Ty

Ref:

Gdzie ja gdzie my

Motyle są chwile unoszą nas

Tak wysoko nad domy z kart

Możesz mnie odpychać i... i całować

Możesz opowiadać mi zły sen, zły sen, zły sen, zły

Takie same usta mam rozchylone

Takie same dłonie wciąż koją cię

W otwór w plecach wpuszczasz mi ciepłą wodę

Jestem żywa bo... tak chcesz, tak chcesz, tak chcesz, tak chcesz

Na reklamach jestem ci jakaś obca

Na wystawach widzisz wciąż siostry me

Nie zamykasz na noc mo-moich oczu

gdy tylko czegoś pragniesz, gdy bardzo chcesz

wszystko może zdarzyć się

To nie jest sen rzeczy naprawdę dzieją się

armią kolorów otaczają cię z każdej strony

Otwórz oczy rozłóż ręce, by nazbierać jak najwięcej

Podpisuj dni imieniem swym królujesz im

Wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń

gdy tylko czegoś pragniesz, gdy bardzo chcesz

Wszystko się może zdarzyć, gdy serce pełne wiary


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga