Alfabet słów:

Słowo łomot w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery ł: łodyżka, Łysoń, łaska, Łomianki, łopata

Kto w Polsce śpiewa o łomot ? To między innymi Artur Jackowski, Jacek Kaczmarski, Lombard. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Warczą bębny ludożerców na Wyspach Szczęśliwych

Idziemy misjonarze starych prawd brzegiem oceanu

Kto z nas pierwszy przyjmie rytualny rytm za swój

Kto uzna władzę oszalałych szamanów

Kadzie wódki tłum tłum łomot łomot łomot

Jesteśmy jak się zdaje zupełnie bezbronni

Oto spełniona przepowiednia nie przynosi chwały

Ogień krew ofiar wieszcze nieprzytomni

Będą nas poić dzikie kobiety o bezwzględnych ciałach

Łomot, łomot, łomot tępy

Bolą, bolą, bolą zęby

Po co, po cośmy tu przyszli?

Poznać, poznać Twoje myśli

Słowa grzęzną, słowa więzną

że dostałem się pod wpływy -

wrogich kół.

Wniosek się nasuwa prosty:

podejrzenie o szpiegostwo -

po powrocie łomot w drzwi.

Żegnaj Rzymie i Paryżu,

pryczo, gdzie mnie pluskwy liżą -

witaj mi.

Tam wśród fal, ostrych skał u Irlandii bram, jest grób braci mych

Tam na dnie, gdzie tkwi wrak najstraszliwszej z plag, królewski stary bryg

Gdzie morza szum i wiatru śpiew wciąż kołysze ich do wiecznego snu

Wreszcie dziś w toni tej odzyskali wolność swą, którą król angielski zabrał im.

Blady świt, słońca brzask, łomot w drzwi obudził nas, gdy łapacze przyszli zabrać ich

Ojca bunt, matki płacz nie pomogły braciom mym, gdy do portu wiedli ich

Tam czekał już angielski bryg, który miał ich zabrać daleko stąd

Spod zielonych wzgórz gdzie rodzinny dom nasz stał, i gdzie piękne Dublin Town.

Pierwszy bój, pierwsza krew, los szykował naglą śmierć, gdy hiszpański okręt wyszedł z mgły

chłopczyk po sądach biega, a lepszy kolega

nie spieprzył sobie życia,bo miał w dupie własny honor

z kim trzeba było sypiał i nie obcy mu był donos

robi kariere ponoć, zapracowany co noc

intelekt, pasja, łomot, zapłacą karę słoną

chlebem i solą? Przywitamy granatami.

niech ścierwa płoną, obstawione prawnikami

w porozumieniu z psami, co czekają na rozkazy

oszukać można raz, ale wkurwić milion razy.

Nigdy, przenigdy siostry i bracia

Siostry i bracia !

Za duży zamęt tu, co się dzieje nie wiadomo

Gdzie jest pułapka, a skąd idzie pomoc

Na głowy spada informacyjny łomot

Spece się biorą tu za podświadomość

Spece igrają z ludzkimi żądzami

I wiedzą jak zagrać, wiedzą jak mamić

Swoimi grami, iluzjami, marketingami

Powolną śmierć

I martwy sen

Dokąd chcesz

Głowa ma dość

Łomot starego ja

Jak można znosić myśl

Że dąży się do zła

Przez wszystkie dni

Za jakiś dawny grzech

64-915.

To dobrze tutaj słychać

Ludzie lubią przeklinać

Swój los, swoje życie

Jak łomot serca bicie

Szczerze bez pierdolenia

Nic tutaj sie nie zmienia

Lecz jest tu paru ludzi

Jedności nic nie zburzy

Śpij synku mój, to tylko deszcz

Dzwoni o szkło, dudni o dach

To nie kroki, to nie łomot

Butów i kolb

Do drzwi nikt się nie dobija

To tylko deszcz!

Śpij synku mój, to tylko wiatr

BoKoTy - najświeższe trio w kraju jka kto woli

BoKoT - ma dosyć zapieprzania jak robot

Mimo to wie ile znaczy dzisiaj mieć dach nad głową

BoKot! - jak wchodzi do klubu to słychać łoskot

A każdy słaby rap z miejsca dostaje łomot

Odkrywamy nowy horyzont jak Maria - Polon

BoKoTy - uskuteczniamy na miasta nalot

Lecimy ponad dźwiękiem, patrząc jak one płoną

Z językiem często kontrowersyjnym # Guantanamo

Ach, wojenko przeklęta - zgiełk boju, kurz,

zamiast ślubów rozłąka i znój.

Dawno nasze dziewczęta oddały już

młodszym siostrom weselny strój.

Łomot butów żołnierskich, wybuchów błysk

i szynele spłowiałe, i dym...

Ech,

dziewczęta,

naplujcie oszczercy w pysk!

Święte wędrowanie

Święty chleb-chleba łamanie

Święta sól-solą witanie

Święta cisza święty śpiew

Znojny łomot prawych serc

Słupy oczu zapatrzonych

Bicie powiek zadziwionych

Święty ruch i drobne stopy

Święta święta święta ziemia

Miłość, to smutek,

Miłość, to wrzask,

Miłość nas kocha i wykończy. / x2

Chłopaku, jeśli kochasz, to całym sobą,

Jeśli ranisz, szykuj mordę na łomot.

Gdy ktoś Cię pokocha zapomnij o tym, że

Będziesz dziewczyny podrywał i ranił.

Dziewczynę musisz kochać i szanować, bo

To anioł stróż twój jest - zakochaj się.

dziwko z piekła rodem,

co Ci Jezus zrobił złego Ty kurwo z ogonem?! (nic!),

Ty chuju zły, niebawem poczujesz Czarnych Owiec kły (ostre jak brzytwa!),

doigrałeś się, rogata pierdoło,

idziemy do piekła, spuścić Ci łomot!

MC Kierownik i MC Dakann:

Hej Szatanie, dostaniesz lanie,

Hej Szatanie, połamiemy Ci kły,

Hej Szatanie, dostaniesz lanie,

Bo gdy się milczy, milczy, milczy to apetyt rośnie wilczy

na poezję, co być może drzemie w nas

Bo gdy się milczy, milczy, milczy to apetyt rośnie wilczy

na poezję, co być może drzemie w nas

Gdy kiedyś nagle łomot umrze w dyskotekach,

do siebie nam dalej będzie niż do gwiazd.

Zanim coś powiesz tak jak człowiek do człowieka,

cisza zgruchocze i wykrwawi wszystkich nas.

Dlatego uczmy się ciszy i milczenia.

Ten blask, ten szept, ten dzień

Czekam tyle, mam strach w oczach,

że nic co czerwone jak krew w żyle

Chyba niepewność leci bo słyszę łomot skrzydeł

Nie widzę tu nikogo, więc chyba nikt nie przyszedł

A oni pędzą oddają się w te mury, który przyjdzie

Zapytany pomyślmy który.

Nie chcę religii, chcę trochę Twojej wiary

On ma to, czego nie mam ja

Nie lubię go

Nie znoszę go

Tak mocno, że czuję drżenie rąk

Chciałem łomot spuścić mu, by nauczkę miał

Skąd mogłem wiedzieć, że karate znał

Pewnego razu zemszczę się na tobie

I złamię serca wszystkich kobiet

Będę wielką gwiazdą z gazet pierwszych stron

Powietrze morowe, zatęchłe i kwaśne w smaku,

Choć ciągle tam wietrzą i wietrzą i wietrzą.

Nawet starzy śledczy mają z nimi kłopot,

Mówią, że wpadli w popłoch, usłyszeli skrzydeł łopot.

Piekielny łomot, chciało się wrzasnąć „Na pomoc!”,

Co potem się zdarzyło, nie do końca jest wiadomo.

Wtedy zło głębokie przybiera formy cielesne. W aktach-

zbrodnia w afekcie, ze szczególnym okrucieństwem.

Kim jestem? Liści szelestem, który pisze przestrogi.

rymowane wersy , na dzielni my brokersy ,

pojechane lale , w mej głowie robią fale,

przyznaj się w końcu że myślisz o mnie stale,

Na Wildzie noża wszyscy znają , jemu jednemu za ufają .

Akcje z psami , napad w sklepie, komuś łomot zaraz wlepie,

Chlanie pod Żabką, łysy stawia, jego każdego się obawia ,

Gruby myśli kogo skroić, dzisiaj wszyscy chcemy broić.

Pod Cegoże, grube chlanie, stróże prawa dostaną lanie.

Podjechały trzy lodówy, niepotrzebne są nerwówy .

Chce więcej bez przerwy, czy to dociera?

Przecież też chcesz więcej, więc się nie wypieraj

3.

Zachowujesz się jakbyś chciał a nie mógł

Spuszczę ci łomot tak jak Vader Kenobiemu

Tracisz grunt pod nogami, zapadasz się dramat

Jesteś skołowany tak jak sami swoi w Stanach

Nie brak klienteli naszych rapowych usług

Gwiazda składu all star to powiew luksusu

Już poranek nowy lśni

przez zasłony pada

kropelka światła

łomot, winda, ktoś obok uchyla drzwi

mleczna rzeka zalewa świt

ref.

Chyba już nie zasnę

bo tętno dnia

Pijemy wódkę. Ziąb ciągnie od ziemi.

Swąd z dymem miesza się na promenadzie.

Mgła się na rzęsach jak kokota kładzie,

A my z bębnami wśród ognisk idziemy.

Łomot i łoskot niesie się przez plażę

I z chorą w chmurach miesza się muzyką.

Gust mnie dziś taką uraczył publiką,

Że szykuj nosze, szyny i bandaże.

Pijana zgraja kłębi się i wadzi.

A jednak niespodzianie nastąpił uczuć krach

Runęło, przewaliło się co tak ładnie szło

Bo jemu było mało, a jej odbiło dno

I oto się zaczyna paskudny, głupi czas

histeria, popelina, agresja, łomot, wrzask

Co twoje, a co moje, czyj maluch, a czyj pies

Nerwowe paranoje, całodobowy stres

Z niepewnym skutkiem śpiewajmy sobie tak

Życie jest za krótkie, by żyć byle jak

na poezję, co być może drzemie w nas

Bo gdy się milczy, milczy, milczy,

to apetyt rośnie wilczy

na poezję, co być może drzemie w nas

Gdy kiedyś nagle łomot umrze w dyskotekach,

do siebie nam dalej będzie niż do gwiazd.

Zanim coś powiesz, tak jak człowiek do człowieka,

cisza zgruchocze i wykrwawi wszystkich nas.

Dlatego uczmy się ciszy i milczenia.

Jestem brukiem, asfaltem, jestem tagiem na murze

Jestem punchem i żartem, bitem dudniącym w furze

Mam swój kartel i wiksę

Jestem bloodsem i cripsem

Jestem pimpem jak Iceberg, spuszczam łomot swej dziwce

Bajzel w głowie mam czasem

Jestem wytrawnym graczem

Jestem oddanym fanem, który pod sceną skacze.

Czasem bezczelnym chamem, co wypluwa jad w sieci

lecz geniusz mój was przerasta

jak trudno to wam usłyszeć

i jaka to dla was łaska

nie muszę wcale wyjaśniać

też wolę łomot od ciszy

olewam was że aż błyska

nikt z was moich słów nie usłyszy

i chociaż was olewam

to jednak dla was śpiewam

1.

Magiczny rok - 1984 - krzyczę

Pierwszy raz wyświetlają nam Seksmisję

Igrzyska w LA i od nas bojkot

Radomiak w ekstraklasie niejednej drużynie spuszcza łomot

Mija 400 lat od śmierci z Czarnolasu Jana

Na świat przychodzi R. Kubica w Grodzie Kraka

W tym roku Apple puszcza też pierwszego Maca

Purpurowy deszcz goniony jest w ogromnych egzemplarzach

Gdy zrywam drewno ono płacze drzazgami

Znajduję wskazówkę zalaną łzami

Wydrapał ją pewnie własnymi zębami

Skazany na beton pod panelami

I znów za mną łomot, piekielne drewno

Drzwi się zatrzasnęły, ale od wewnątrz

Rzuca krzesłem na moich oczach

Jak błędny ognik zagadka z moczar

A pokój drga jakby miał opuścić

Wiem jestem jej

wszak zapłaciła uczciwie!

Niedosłyszalna czasami jak szelest mojego oddechu

innym razem głośna,

pospieszny łomot spłoszonego serca w studni nocy.

Kiedyś kiedy już nie będę pragnął niczego

poza uchyleniem tych ostatnich drzwi

zobaczę ją...

Ostatnia moja pociecha.

Jak zawsze z podniesioną głową do przodu pędzi tak

Blask pieszych i chorągwi łomot obudzi cały świat

Przed nami jedna droga

Przed siebie trzeba iść

Za wiarę Króla i Ojczyzne wrogów naszych bić

Ostatnie słowa i modlitwy wysłuchał dobry Bóg

Celny i ostry jak nóż

Koty się gonią, butelki dzwonią

Mleko przywieźli już

Za chwilę szpetnie ciszę rozetnie

Tramwajów łomot i trzask

Na razie mgiełka, watka, perełka

Puchaty, mieski brzask

O takim czasie z psem, gdy go ma się

Najlepiej w miasto iść

Jaka kobieta, nikt nie zgadnie

Ref.:

Asiu moja z czwartej ""A""

Popatrz jak do Ciebie gnam

Jak me serce w łomot wpada

Gdy spotykam Cię na korytarzu (2 x)

To się zdarzyło jakoś przed rokiem

Pamiętam dobrze, był lipiec, upał

Ona jak co dzień na plaży była

I spełnia kryteria, co zbiorą.

Zawsze do wdrożenia

jest kilka cennych solucji.

Nabieraj frajera.

Zabieram się za natury łomot.

Spójrz to wonią od mnożenia.

Niestety strzelby konsumpcji.

Za kierat, jak czarna pantera -

najgrubsze lolo.

To tylko deszcz

Dzwoni o szkło

Dudni o dach

To nie kroki

To nie łomot

Butów i kolb

Do drzwi nikt się nie dobija

To tylko deszcz

Śpij synku mój

To, że ty zmienisz zdanie

Nie, nie odwróci go

Nie możemy nic jeść

Serce nie daje spać

Jego łomot wciąż budzi nas

Z dala od wielkich miast

Coraz bliżej do gwiazd

Lecz do szczęścia akurat w sam raz

Nagle w niezbyt słoneczny dzień

słuchaj w domu, na ulicy i wpadaj na koncert.

I zapamiętaj, ona nigdy krzywdy Ci nie zrobi,

jedynie komu się przeciwstawia to Babilonowi,

ten system złowrogi,

on dostanie łomot srogi bwoy!

Nie zboczę tak łatwo z mądrze obranej drogi, mówię:

Roots, rock, reggae, reggae,

Roots, rock, reggae, reggae,

Roots, rock, reggae, reggae,

Krople deszczu na mej twarzy zmywają łzy

Wiatr rozwiewa słowa twe

Przyjdzie taki dzień

Że do gwiazd uśmiechniesz się

I usłyszysz łomot naszych serc

Przyjdzie taki czas

Że zrozumiesz przemijania sens

Spojrzysz słońcu prosto w twarz

Jak wyrazić to co czuję , co w sobie mam

Miała w domu tępy łomot,

aż z obu kolumn szedł dym.

On uwielbiał styl A-ha,

głos miękki jak aksamit.

Kłótnie trwały.

5:20 nad ranem tętno podniesione, psy na drzwi napierają

Argumenty ujawnione, wydarty ze snu

Tylko chichot mam w głowie a na niej pościel

I nikogo nie ma w domu w chuju mam tą całą sprawę

Łomot nie pokoi znowu,

Spasują w skrzynce znów znajdę awizo

Nie pomylę ze schizą, bo to zdarza sie zbyt często

Jak zechcą to pokręcą i tak skurwysyny węszą

Zawsze pojadę ze znienawidzoną mendą

Reggae na top ! Reggae na top tak !

Lwia młodzieży reggae na top serca w górę!

Ja mówię wyzyskowi stop!

Kłamstwo rządzi światem - babilon

Ciężki łomot betonowej dżungli milion ton

Za dużo informacji, za mało rozmowy tu

Dlatego najlepsze w tym świecie to:

Reggae na top ! Reggae na top tak !

Reggae na sam szczyt wysoko jak słońce

5:20 nad ranem tętno podniesione

Psy na drzwi napierają, argumenty ujawnione

Wydarty ze snu, tylko chichot mam w głowie

A na niej pościel i nikogo nie ma w domu

W chuju mam tą całą sprawę, łomot niepokoi znowu

Spasują, w skrzynce znów znajdę awizo

Nie pomylę ze schizą, bo to zdarza się zbyt często

Jak zechcą to pokręcą i tak skurwysyny węszą

Zawsze pojadę ze znienawidzoną mendą

Święte wędrowanie

Święty chleb - chleba łamanie

Święta sól - solą witanie

Święta cisza, święty śpiew

Znojny łomot prawych serc

Słupy oczu zapatrzonych

Bicie powiek zadziwionych

Święty ruch i drobne stopy

Święta, święta, święta - ziemia, co nas nosi

Zacznie działać sympatyczny atrament

Dzisiaj wieczorem ten wieczór będzie nasz

Wiemy jak ominąć korek, w którą się puścić z tras.

Bawią nas basy i dekoltów dziewczyn las

Błogosławione są hałasy łomot nam wyostrza smak

Ref:

Niesie nas śpiew nie potrzebujemy nut

Wszystkie słowa znamy na pamięć

Znów padniemy z nóg i nim nadejdzie wschód

Ogień Junkersa jest jak zagłada

z tych głośnych dźwięków wypływa ludzki gniew

Ogień Junkersa maszyny nienawiści

dziś przed wyrokiem nikt nie ukryje się

łomot perkusji jak walenie serca

swą nienawiścia wypełnione jest

gitary brzmią jak silnik samolotu

który za chwilę roztrzaska się

To na tych skrzydłach przyleci chaos

wiedzą wszyscy, co czeka nieszczęśników

gdy spotkają Mordka zginą w zgiełku swoich krzyków

cierpienia zazna każdy kto ma pecha

i kto feeduje, kogo wciąż łapie zawiecha

dostanie mocno łomot po głowie

bo znów się wbije, po długiej innych namowie

REF

Mordekaiser - robi bajzel

Atakuje - tępe ch**e

Zanim serce ucichnie jak głaz

Daj mi znak zanim przywołasz mnie

Zabierzesz mnie

Mają przyjść zanim nadejdzie świt

Zbudzi mnie mnie łomot żelaznych drzwi

Tak bym chciał ujrzeć poranny blask

Ostatni raz

Daj mi znak

Boski znak

Jak grzmot przetacza się chóralny śpiew! 253! aFCG

Więzy pękają, gdy wiatr niesie zew! 253!

Granat nocy przez chmury przebija,

Szkarłat łun pod niebo sie wzbija

Wiatr niesie łomot skrzydeł... TO MY! 253!

Od szczytów po wybrzeże, gdziekolwiek słychać krzyk, daCG

Najemni my harcerze stajemy równać szyk.

W ciszy i w środku burzy, piastowskich bronić bram!

Ten kto Ojczyżnie służy, niech będzie bratem nam. CDe CDe

choć biegam gdzieś, by więcej mieć

chcę tamtą znów Ciebie chcieć

wspominam każdą chwilę z Tobą

nie miałem nic a nic

te drżenia serca, miły łomot

a potem przyszło wyć

w porywach dnia sukcesów smak

skreślić nie zdoła chwil

gdy świat był nasz, dwa serca grzał

I znowu idę

Nozdrza pęcznieją

Wilgotnym wiatrem

W uszy się wdziera

Powietrza łomot

Po pustym trakcie

Kłaniam się drodze

(Drodze kłaniam)

Gdy nozdrza

mój styl ubierania to rzecz swobodna

cztery pachy na nogawce cztery na ramieniu

Spuszczę ci wpierdol dżinsiarzu w oka mgnieniu

Spodnie luźne bejzbol mam w nogawce

Chcesz dostać łomot znajdziesz mnie na ławce

Nie chcesz młody dresie dostać wpierdol od dżinsiarzy

Trzymaj się elity trzymaj się starych dresiarzy

Każdy z dresiarzy to wielka jest rodzina

Dres plus dżinsy to wielka jest zadyma


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga