Alfabet słów:

Słowo łyża w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery ł: Łazarski, Łężkowice, łyżwiarka, Łemkowie, Łańcut

Kto w Polsce śpiewa o łyża ? To między innymi Ferdo, Jamal, Maciej Maleńczuk&Wojciech Wagl. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

1. Nie rozumiem, czemu los wszystko skreśla, dzieciństwo, dom, życiowa agresja, postawa, umysł i silna wola, koledzy, rodzina i stara dobra szkoła, przyjaciele i szkolne wagary. Pierwszy pocałunek, nowa odsłona siebie, pierwsza kłótnia i wyprawa przed siebie, szare, ciemne ulice, których zawsze się bałem, nie było zawsze dobrze, żeby los się uśmiechał, nie raz płacz zawitał na mej twarzy los czasami nienawiścią darzy, te spoko marzenia, które nigdy się nie spełnią, te sny wspaniałe i patologiczny pie*dol, czasami myślałem, że życie nie ma sensu, dlatego jestem tu - jestem w tym samym miejscu.

Ref.: Wspomnienia są, były i zawsze będą, głęboko w nas, tam gdzieś daleko. Wspomnienia, których nie da się wymazać, serce jak dzwon - pozostawia bałagan. /x2

2. Droga bez końca którą, kroczę do teraz - nigdy nie miałem tego, co chciałem mieć. Nie rozumiem, czemu świat jest okrutny, nie wiem czemu tyle nie potrzebnych słów, tyle nieudanych prób. Cierpliwym być, lekcje życia które sam sobie wykładam, kopałem własny grób i prawie w niego wpadłem, znalazłem cel - on był dla mnie abecadłem, chciałem kochać i być kochanym, z czasem zabliźnić bolesne rany zapomnieć o tym, co było złe. Zapamiętać tylko te dobre chwile, które były dla mnie wszystkim, jak uśmiech na twarzy zadawalał moich bliskich. Nie mówiłem, że mam tego dość, pokazałem jaki ze mnie gość.

Ref.:Wspomnienia są, były i zawsze będą, głęboko w nas, tam gdzieś daleko. Wspomnienia, których nie da się wymazać, serce jak dzwon - pozostawia bałagan. /x2

3. Słyszę echo, słyszę jakieś dźwięki... Czy to śmierć puka za te wszystkie życia męki? Postawiłem na swoje i dążyłem do celu jak jeden z niewielu. Potrafiłem to ogarnąć aż do dziś. Wydarzenia i wspomnienia z przeszłości - szczęścia, smutki i wszystkie podłości, które niestety mnie spotkały. Miejsca i osoby, które mnie otaczały z dnia na dzień, kłopoty powstawały, brakowało już sił. Ręce już opadły, szacunek miałem do każdego w moim gronie. Teraźniejszość przechodzi w monotonię, kiedyś uśmiech widniał na twarzy. Dziś jest odwrotnie, bo widzę w oknie i słyszę w głośnikach wspomnienia... Zamykam oczy, staram się wyjść z cienia. Było miło, dziś mówię do widzenia... było miło, dziś mówię do widzenia.

Ref.: Wspomnienia są, były i zawsze będą, głęboko w nas, tam gdzieś daleko. Wspomnienia, których nie da się wymazać, serce jak dzwon - pozostawia bałagan. /x2

To właśnie bije puls ulicy, czujesz to?

W każdym jednym kroku, w każdym słowie to tło

Między latarniami, blokami żyje tu to

Co żyło latami przed nami i będzie żyć wiecznie!

To właśnie bije puls ulicy, czujesz to?

W każdym jednym kroku, w każdym słowie to tło

Między latarniami, blokami żyje tu to

Co żyło latami przed nami i będzie żyć wiecznie!

Wielkie ALLELUJA! w Niebiosa wznosili!

Potem go medyki długo oglądały,jak strzała wychodzi wytrzeszczali gały...

Tak wielcy modlitwa skuteczną tu była,że tych heretyków ku wierze wróciła.

Adam po tym wcale łuku nie próbował.-czasem dla zabawy,bo urazę chował.

A gdy dzieci co nigdy umiaru nie znały o strasznej przygodzie słuchać odeń chciały, to wszystko im Adam pięknie wyśpiewywał...

On lutnię ukochał!Broni-nie dobywał!

gdzieś tak dwudziesta trzecia zrobili typa

nam na podwórku kurwa zrobili przypał

chłopak z obitym ryjem bez katany i butów

a znam go przecież bo mieszkamy kamieniem rzutu

wiesz tak się złożyło że dzień wstecz wziąłem świeży towar

dałem giet chłopakom nie smakował

chciałem wymienić towar dwieście gramów sto dla mnie i sto dla ziomka

a miałem to pod kataną dobra

ruszyliśmy gdzieś na postój cierpów

gdzieś tak dwudziesta trzecia zrobili typa

nam na podwórku kurwa zrobili przypał

chłopak z obitym ryjem bez katany i butów

a znam go przecież bo mieszkamy kamieniem rzutu

wiesz tak się złożyło że dzień wstecz wziąłem świeży towar

dałem giet chłopakom nie smakował

chciałem wymienić towar dwieście gramów sto dla mnie i sto dla ziomka

a miałem to pod kataną dobra

ruszyliśmy gdzieś na postój cierpów

on będzie co dzień powtarzał mi

Najdroższy ma, ja kocham Cię. Całuję jasne oczy Twe. Całuję usta Twe nieprzytomnie

Mój ojciec stracił głuchy jest jak kloc

Nie będzie wiedział że co noc, że Ty naprawdę przychodzisz do mnie

Lecz jeśli król jest zły, ach, w sercu lęk mi drży, a głowa pojąć tych słów nie umie

Gdy nie zlituje się, na szafot wezmą Cię, ja pójdę z Tobą, przystanę w tłumie

I w Twoje oczy się wpiję wzrokiem, i dam Ci słodycz wyśnionych lat

Nie będziesz słyszał nic, nie będziesz widział nic, tylko mych oczu ostatni blask

Najdroższy mój, ja kocham Cię. Całuję ciemne oczy Twe. Pobladłe usta Twe nieprzytomnie

Jak cykory przez cały życiorys mówią sorry

Kiedy ryj mają opluty szykujcie swoje dupy

Świadomość i my, świadomość świata, świat brutalny, a nie miły

Świadomość kruchości, bo dla Boga jesteśmy jak pyły

Krew z krwi, żyła z żyły, z matek które nas rodziły

Ci od koksu idą do boksu, wy od błędów, my od wniosków

Wy dla trendu, my po prostu, umiemy to robimy

Rozumiemy więc uczymy głupszych

Łaknąc prawdziwego rapu niczym insuliny cukrzyk

W komentarzach cięta riposta i myślą że podetną moje żyły jak ostrza.

Mój sukces to dla nich porażka bo czują się jakby scena dała im z plaska,

Myślą że dla mnie liczy się tylko kaska, ja kocham rap, więc sprawa jest jasna.

To nie dla debili co wypili promili, po chwili sami zobaczyli tu naprawdę gdzie są,

Chyba nie mam siły być miły i żyły znowu zabiły, a potem same napełniły się krwią.

Ja kocham ten rap, o tak, i nie mogę bez niego już chyba żyć,

Ja kocham od lat ten smak i dlatego tego tu nie zmieni już nic.

Ref: My mamy moc, moc (moc, moc)

My gramy mocno (mocno)

Ziomek wjeżdżaj na treningi wiedz że morda nie szklanka, siła, szybkość, sparingi to hardcor a nie sielanka, zaciśnięte już pięści tutaj nikt Cię nie pieści, TWM leci numer Ty posłuchaj tej treści, nigdy nie stawaj w miejscu przecież jedno masz życie, słowa mocne jak ciosy masz wyryte na bicie, w gotowości bądź zawsze, zawsze bądź na oriencie, trening wyrobi mistrza jeśli coś robić będziesz, jeden śmiga na desce ten drugi mury maluje, a trzeci nagrywa rapy i skille mocno trenuje, każdy robi co czuje, każdy robi co kocha, nigdy nie jest za późno aby się w sporcie spróbować, RSC, nokauty ciężkie walki wygrane, krople potu wyniki nowe cele obrane, a Ciebie porwał melanż, pochłonięty na amen, lepiej obudź się szybciutko lub zapierdol głową w ścianę bo nie warto.

SAFUL DIX37

Tak żyć od najebki do najebki, i liczyć na hajs za drobne przekręty nie bądź wymięty jak pod sklepem menty, poczuj zajawkę i odstaw procenty, twardo sportowa Warszawa zaciska pięści, tu liczy się charakter, liczą się chęci, ile potu na treningu poświęcisz, tyle stali pójdzie do Twoich mięśni, każdego z nas jakiś sport kręci, SAFUL DIX37 - boks od zawsze we krwi, nie spuszczaj oka z mojej długiej ręki bo będzie chciała Ci się dobrać do szczęki, na łapach bandaże i 12 everlasta, wcześniej na rozgrzewkę stalowa skakanka, tak od poranka bez opierdalanka, lepiej trenować niż zaglądać do dzbanka.

LEWY NM

Zobacz jak stolica chowa pokolenia nowe sportowców, nie kurwy chujowe co zaśmiecają głowę, opiszę słowem jak to robię, piłeczka lobem, i zaczynamy trening się nie zmieni,podejście w tej materii, ktoś to doceni a inny to zbezcześci, trzeba jebać leszczy, czas wreszcie ich ośmieszyć, nie da się tu przeżyć, jak będziesz gówno szerzyć, szajs, kit jak i zwątpienie. Samoocenie podaj własne umiejętności, rozprostuj kości, jak robią ludzie prości, bez głupiej naiwności, to nie czas jest na słabości, trza rozpocząć pościg, całej tej bandy gości, co Ci spierdolili nie byli zamuleni, w tym czasie coś ćwiczyli wypruwali sobie żyły, by ich marzenia się spełniły, a Ty oglądasz tyły, teraz trzeba to skończyć, musisz w mig dołączyć.

NARCZYK MS

7 rano wstaje biorę prysznic jem śniadanie, buziakami żegnam moje piękne panie, wbijam się do fury i odpalam nagranie BGU dobry człowiek z dobrym przesłaniem tak podróżuje sobie przez miasto kochane, podjeżdżam pod siłkę ziomek czeka już na mnie, szybko się przebieram i zaczynam rozgrzewkę, nie przyjechałem tu na głupią pogawędkę, jak mówi przysłowie ""zdrowy duch w zdrowym ciele"", bez opierdalania robimy to dla siebie, robimy ostry trening aby lepiej czuć się, aby każdy frajer miał obitą mocniej mordę, pozdrawiam cała hordę, po południu wszyscy widzimy się na boksie, a wieczorem jeszcze skoczę na basen Warszawa sportowa, Miejski Sort tymczasem...

KARAT NM

Mówią wiele o mieście w którym mieszkam, na które patrzyłem oczami dziecka, a dzisiaj mężczyzny w mieście które ma swoje blizny i swoje krzywdy, którego nie pozwolę obrażać nigdy, mówią o mojej Stolicy że tu sami alkoholicy, że melanże i balety grube, że tylko to się liczy, ale to nie prawda uwierz, tu sportu fanatycy, na dworzu czy w sportowym klubie, amatorka czy wyczyn wielu coś tam ćwiczy nie jeden, zapierdala ostro na treningu non-stop, zawsze w sercu z Warszawą i Polską, jak Polska Walcząca tak samo w ringu, czy też na treningu do końca, nigdy się nie poddawać - żelazna zasada którą wyznaję sportowa Warszawa, dla tych ludzi brawa, szacunek ogromny, Karat pozdrawia, sportowe mordy.

Prześliczna Venus, mała Allali

Wśród maharadży żyła żon

I wszyscy Allali kochali

I sułtan kochał lalkę swą

I sułtan kochał swoją lalkę

Co pięknych zalet miała sto

Jak wenus piękna jest Ajlali,

Wśród Maharaży żyła żon.

Wszyscy ją ludzie podziwiali,

A Sułtan kochał żonę swą.

Bo Sułtan kochał swą Ajlali,

Co wszystkich zalet miała sto.

Twoich myślach, aż po kres wszystkich dni.

Będę żył, ja zawsze będę żył.

Żył, aż po kres wszystkich dni.

Będę żył, ja zawsze będę żył.

Żył (żył), aż po kres wszystkich dni.

Wiem, nie zawsze los

pozwalał godnie żyć

Nie zawsze byłem tym, kim chciałeś bym dla ciebie był.

Ale dziś nie czas, by przeszłych wspomnień gorzki smak

A może jak, a kto to wie?,

Może Jerzy Owsiak nie ja to chce?

A może tak, a może nie?,

A może tak, a może tak, a może nie? [x3]

A może yhy?, A może y-y?, A może hmm? A kto to wie?

Panie korsarzu,

Nie atakuj już mojego stażu,

By zarzut na kolarzu,

Że zwycięża wyścig z parzu,

Na dzielnicy zaczął opychać koks i tablety, otworzył nocny klub i agencje, chętnie poznawał panny co miały nie złą prezencje.

Kupował upominki tym dziewczynom, zabierał na balety i częstował kokainą.

Jego mieszkanie, ubranie, fura z górnej póły.

Wszystkie te panie jak super gwiazdy z nim się czuły, tak jak czuły był on, tylko do pewnego czasu.

Bo to wszystko kosztuje, czas zarabiać, koniec czasów, ale się zdziwiły te naiwne dziewczyny, uzależnione od luksusów i kokainy. Koniec prezentów, teraz już dług zaciągały, hurtowo nałogowo, koke na kredyt brały, a żeby spłacić dług, najpierw tańczyły na róże.

Potem zastraszane sprzedawały ciało w agenturze.

Centralne biuro namierzyło go. Przypał! Jeden z drugim zbulas tego typa. Przypał.

Jego córeczka w tym czasie miała cztery lata. A tatuś na dzień dobry wyłapał pietnastaka. Się posypało, aż się uzbierała ćwiara. Znienawidzony. Wszyscy mu powiedzieli NARA.

A mama wciąż pijana, córkę zaniedbywała, większość pieniedzy na alkohol wydawała. Aż w końcu potwierdziła się jej mroczna obawa sędzia odebrał jej rodzicielskie prawa.

2.

Nie powiem lubię wypić czasem

I Jola zawsze trzyma klase , o ,o o

Lecz tego lata się zmieniła

Już nie jest Jolą którą by- y y -ła

Var

Niegrzeczna Jola, Jola la la la la

Znów na parkiet się pcha, o na na na na

Ma Niegrzeczna Jola, Jola la la la la

Nie jeden pogrążył się permanentnie

Tak przy okazji, niszcząc doszczętnie

To czym już wcześniej żył, czym oddychał

W płucach pył wiedzie prym w sercu pycha

o żyły aż starli się w szpitalnym holu

Alkohol miał we krwi, czy krew w alkoholu ?

Ref.

Żyjemy by mieć z tego coś chociaż czasem nie mamy nic

Wiemy to, wiemy jak iść, wiemy co i jak położyć na bit

Ty jesteś gazetą ja będę ogniskiem

Pies z brudnym pyskiem dotyka i się ociera

Jeden zachowuje się normalnie a drugi jak ściera

Wiadomo kariera ale tak wcale nie jest

Jeden wypruwa żyły a tu same tyły

Drugi pajacuje i imperium buduje

Kłuje innych a najbardziej siebie samego

I jak na dzień dzisiejszy to nic dobrego

A dlaczego - po prostu dlatego

biorę ciężar na siebie by mogła wiedzieć

prędzej spłoną te kartki niż się na mnie zawiedzie

kruszę w pył samotności pustkę

nie ma śladu braku sił, ulgę mi przynosi żony uśmiech

mam dla kogo żyć a myśli krążyły różne

nie o samobójstwie w ten sposób nie umrę

wiara wskrzesza podwójnie, znam drogę i pójdę

tam gdzie wiatr rozwieje czarne chmury nad jutrem

muszę wstać by strach przestał w snach mnie nawiedzać

niby z ustami, a bez słów

biegną przez życie, a bez nóg

pulsują żyły, a bez krwi

tylu już przestało żyć!

-a Ty żyj w NIM!

to niby-życie pewnego dnia

z własnego nieba runie w dół

"

Poprzednim razem, kiedy pozwolono faszyzmowi zawładnąć nad zindustrializowanym państwem doszło do hitlerowskiego holocaustu / Sześć milionów Żydów, dwa i pół miliona Polaków, pięćset dwadzieścia tysięcy Cyganów, czterysta siedemdziesiąt tysięcy rosyjskich więźniów, sto tysięcy ""niższych"" ludzi zostało zamordowanych przez nazistów / Dodatkowo zamordowano kilkadziesiąt tysięcy socjalistów, komunistów, gejów, niepełnosprawnych i chorych psychicznie / Naziści rozpoczęli tę rzeź mówiąc początkowo jedynie o repatriacji Żydów / Dzisiaj Le Pen, Tyndal, Tejkowski, Żyrynowski starają się pójść tą samą drogą / Do czego to doprowadziło najlepiej chyba wyrażają słowa głównego szefa ss-mańskiej policji Hitlera / ""Zniszczyłem największe żydowskie getta w tych okolicach ... / Do końca roku nasz problem z Żydami zostanie rozwiązany we wszystkich krajach okupowanych przez nas / Tylko poszczególne jednostki żydowskie, którym udało się prześlizgnąć przez sito pozostaną / Wtedy weźmiemy się za rozwiązanie problemów mieszanych małżeństw, gdzie jedna osoba jest Żydem lub pół-Żydem / Znajdziemy rozwiązanie i zastosujemy je / Wszyscy zadawaliśmy sobie pytanie dotyczące kobiet i dzieci / Uważam, że ten problem zasłużył na wyraźną i zdecydowaną odpowiedź /Myślę, że nie wystarczy po prostu zlikwidowanie wszystkich mężczyzn - przecież ich dzieci dorosną i zemszczą się na naszych synach i wnukach Ta rasa musi zniknąć z powierzchni ziemi"" / Teraz porównajmy sobie tę straszną wypowiedź do dzisiejszej Polski / Trzeba by wytępić wszystkich, którzy nie są w stanie udowodnić że ich przodkowie, nie wiem jak daleko sięgając wstecz nie byli Żydami / Powiem więcej / Nie byli innej narodowości niż polska / Każdy człowiek, który żyje w związku małżeńskim z nie-Polakiem, lub tylko z nim mieszka zostałby zamordowany łącznie z dziećmi które powstałyby z tego związku / Całe społeczeństwo więc, zostało zredukowane do poziomu zwierząt hodowlanych / ""Nie ma życia prywatnego"" stwierdził nazistowski przywódca / ""Lud i pojedyńcze jednostki w każdym narodzie są jak dzieci / Politycy muszą nad wszystkim czuwać"" / Naziści decydowali kto miał się urodzić, a kto nie, kto mógł się pobrać, a kto nie / Dziesiątki tysięcy ludzi zostało wysterylizowanych i wykastrowanych / Hasło nazistowskie dla kobiet było proste: ""Dzieci, kuchnia i kościół"" / Jakiekolwiek niezależne lub inne organizacje, które nie mieściły się w surowej centralizacji państwa były zakazane - nieważne, czy młodzieżowe kółka gimnastyczne, czy harcerstwo / Wszystkie pomysły czy poglądy, które nie mieściły się w doktrynie, lub różniły się choć odrobinę były natychmiast tłumione / Niezależnie od tego, czy były to poglądy socjalistyczne ale też i naukowe a także religijne / Lecz faszyzm nie jest tylko atakiem na mniejszości, jest to również zagrożenie dla większości społeczeństwa - klasy robotniczej, czy jak kto woli ludzi pracy najemnej / We Włoszech faszyści Mussoliniego doszli do władzy w 1922 roku aby zakończyć insurekcję klasy robotniczej / W Niemczech także głównym celem faszystów było zlikwidowanie ruchu robotniczego, albo przynajmniej stłamszanie oporu z ich strony / W ciągu dwóch lat po zwycięstwie Hitlera zarobki zostały zmniejszone o 40%, przywódcy robotników aresztowani, torturowani, mordowani, a ich mienie osobiste skonfiskowane / Jest to terror na najszerszą skalę / Ale faszyzm jest jeszcze czymś więcej / Różni się od innych form dyktatury specyficzną metodą osiągania różnych celów / Faszyzm najczęściej rozpoczyna swoją ""działalność"" gdy rządzący czują się zmuszeni do zniszczenia organizacji robotniczych czy społecznych / Nie można jednak tego uczynić korzystając z metod stosowanych w stanie wojennym / W Wielkiej Brytanii np. 200 000 żołnierzy i 100 000 policjantów nie starczyłoby na pokonanie czy choćby rozproszenie oporu robotników / Dlatego faszyzm polega na ruchu mas społecznych / Faszystowskie organizacje zostały stworzone z klasy średniej / A jak powiedział pewien rewolucjonista / ""Funkcja istnienia faszyzmu polega na zmiażdżeniu klasy robotniczej i stłamszeniu politycznej wolności kiedy kapitaliści znajdują się w sytuacjach gdy nie są w stanie rządzić za pomocą całej machiny demokratycznej"" / Dzisiaj groteskowe obrazy martwych lub umierających ludzi z Oświęcimia pozostają w pamięci większości, więc nie jest czymś zaskakującym, że jest postrzegany jako forma szaleństwa, która pochłania całe państwa / Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że jest on również rezultatem nieudanego kapitalizmu / Faszyzm nigdy nie ""wkradał się"" do społeczeństwa / Odnosił sukces tylko wtedy, gdy szturmem wkraczał podczas głębokiego kryzysu / Ruch faszystowski może dojść do władzy pod warunkiem, że wielcy szefowie czy biznesmeni czy inni wpadną w rozpacz na tyle, żeby wejść z nimi we współpracę / Drugim warunkiem jest konieczność przekonania tych ludzi, że faszyści pomogą im wyjść z kryzysu / Aby tego dokonać muszą tworzyć organizację na tyle silną aby móc terroryzować osłabioną i podzieloną klasę robotniczą / Nie ma wątpliwości, że większość szefów czy bossów podjęłoby taką decyzję w razie konieczności / W końcu dokładnie tak stało się w latach trzydziestych / Hitler doszedł do władzy dopiero wtedy, gdy główni industrialiści i bankierzy zdecydowali się go popierać / Wybrano faszyzm, ponieważ kapitalizm nie zdążył się jeszcze ""wywlec"" z pierwszej wojny światowej a już był oblegany przez rewolucje i represje / Trzy potężne imperia zostały zniszczone / W Rosji do władzy doszli robotnicy / To samo stało się w Niemczech w 1919 i 1923 roku / Na Węgrzech republika robotnicza została obalona przez Francuzów / We Włoszech wszystkie fabryki były okupowane przez uzbrojonych robotników / Cały świat przeżywał kryzys / Przemysłowców, bankowców nawiedziło widmo rewolucji / Wiedzieli, że nie można było polegać na wojsku, bo nawet, gdyby było odporne na otaczający zewsząd konflikt klasowy, to i tak było za mało żołnierzy aby stłumić każdą fabrykę czy ulicę / Bandyci Hitlera mimo wszystko do 1933 roku zgromadzili wystarczająco duże siły, aby zlikwidować klasę robotniczą / Mogli się chwalić 400 000 oddziałem szturmowym gotowym do walki w każdej chwili Jak oni to zrobili? / Runięcie giełdy na Wall Street w 1929 roku dało największy niż ekonomiczny historii Europy / Klasa średnia nagle odkryła, że świat wokół niej rozpada się / Nie tylko oni cierpieli / Klasa robotnicza była jeszcze bardziej dotknięta / Ale robotnicy mieli związki zawodowe oraz głęboko zakorzenioną tradycję przeciwstawiania się bogatym szefom / Mimo że byli dotknięci głęboką depresją mieli przynajmniej możliwość przeciwdziałania przez zbiorową walkę i organizację / Klasy średnie były w innej sytuacji / Nie mieli tradycji zbiorowej solidarności / Nie mieli możliwości walki z wielkimi szefami / Gdyby klasa robotnicza była w ofensywie i pokazała możliwość budowania czegoś całkiem nowego, wtedy większość klasy średniej poszłaby za nimi / Ale sytuacja w Niemczech była inna / Robotnicy walczyli defensywnie Ich partie nie zdołały nikogo zainspirować / Powstała próżnia, puste miejsce w tym zdesperowanym środowisku / Demagodzy tacy jak Hitler czy Stalin starali się ją wypełnić gromadząc jednocześnie możliwie największe liczby zrozpaczonych ludzi klas średnich / Byli w stanie dać proste odpowiedzi i rozwiązania w ówczesnym zwariowanym świecie / Twierdzili, że żydowscy międzynarodowi finansjerzy i żydowscy komuniści konspirują, aby zniszczyć społeczeństwo, robotnicy są chorzy a wszystkie związki zawodowe marksistowskie / Faszystowscy liderzy zaczęli zajmować się problemami narodowymi, tak by ich zwolennicy poczuli, że mają jakiś wpływ na to co się wówczas działo / Zaczęli twierdzić, że popierają ""małego człowieka"" czyli tych, którzy zajmowali się małymi interesami: sklepikarzami, lekarzami, prawnikami, żołnierzami, czyli ""porządnymi ludźmi"", dla których nadeszły ciężkie czasy / Kiedy naziści formowali grupy kombatanckie z ""ludzkiego kurzu"" klasa kapitalistów zaczęła postrzegać w nich nowy, masowy ruch społeczny - faszystowski ruch zbawicieli / Mogli teraz korzystać z tej nowej siły do zlikwidowania organizacji robotniczych, oraz przywrócenia zysków / Doskonale ujął to Trocki pisząc ""Faszystowska II liga polityczna polegała na zjednoczeniu burżuazji przez podkreślenie jej wrogości wobec proletariatu"" / Co należy zrobić, aby poprawić sytuację? / Przede wszystkim stłumić tych, którzy są niżsi w hierarchii / Ponieważ burżuazja jest mało skuteczna wobec dużego kapitału, chce uzyskać utraconą społeczną godność przez gnębienie robotników / Ale gdy faszyzm dojdzie do władzy służy jedynie interesom dużych firm / Niemiecki faszyzm, tak jak włoski stał się silny dzięki burżuazji stając przeciwko klasie robotniczej oraz wszystkim demokratycznym instytucjom / Ale faszyzm nie jest władzą burżuazji / Wręcz przeciwnie, jest najbardziej bezwzględną dyktaturą monopolistycznego kapitału / Mussolini miał rację; wyższe klasy nie potrafiły posiadać niezależnej polityki / Podczas kryzysu miały redukować do absurdalnie niskiego poziomu niższą klasę społeczną, samemu służąc kapitałowi / Aby osiągnąć taki poziom, gdzie faszyzm staje się przydatny szefom wielkiego kapitału, należy również udowodnić, że jest się organizacją masowego terroru / Dlatego miasto i ulice są tak ważne dla faszystów / Nie mogąc liczyć na zbiorową siłę, jaką stanowią pracownicy fabryk, musieli stworzyć armię terroru, aby panować nad całymi obszarami miasta / Hitler już na samym początku to zrozumiał / Mawiał ""Masowe demonstracje muszą wtłoczyć do duszy małego człowieka, że mimo bycia małym robaczkiem, jest jednocześnie częścią wielkiego smoka"" / Nazistowski szef propagandy Goebbels stwierdził Ten, który panuje nad ulicami także pokonuje masy, ten który pokonuje masy zmienia świat"" / Wielkie przedsiębiorstwa niezbyt chętnie lokowały swoje majątki z takim byłym malarze jak Hitler, ale tylko on obiecywał zniszczyć komunistów, związki zawodowe oraz partie Socjalno-Demokratyczne (niemiecka partia pracy) / Wielkie przedsiębiorstwa były zmuszone do skorzystania z tego rozwiązania, ponieważ były aż do tego stopnia zrozpaczone / Faszyzm jest więc ruchem masowym, skupiającym się głównie na klasie średniej / Stara się zniszczyć wszelkie formy opozycji i działa głównie w dobrym interesie dużych firm / Jest jak nowotwór, który osłabia i demoralizuje społeczeństwo / Robi się coraz większy, aż w końcu staje się śmiertelny / Kilka bardzo ważnych punktów / Po pierwsze, faszyzm, jeśli nawet jest ""udany"" reprezentuje masową klęskę dla większości ludności / Wszystkie organizacje lub ruchy zostają zlikwidowane na wiele lat / Po drugie / Rzeczy jak wolność słowa i inne aspekty demokracji nie mogą być obronione jeśli pozwolimy nazistom uzyskać prawo do wolnego słowa / Niektórzy mówią, że lepiej było by walczyć z nazistami poprzez racjonalne debaty / Pomysł ten jest zupełnie do dupy, ponieważ naziści uzyskują władzę używając terroru, a nie dzięki racjonalnym dyskusjom / A jeżeli rzeczywiście dojdą do władzy to wszystkie formy wolnej wypowiedzi oraz demokracji zostaną zlikwidowane natychmiast / Dlatego wszyscy, którzy są za wolnością wypowiedzi i dyskusji powinni przyczynić się do uciszenia nazistów, aby uchronić te prawa / Trzecia bardzo ważna sprawa, która bezpośrednio wynika z charakteru faszystowskiego / Należy w końcu uświadomić sobie, że bezpośredni uliczny kontakt z nimi jest jak najbardziej potrzebny / Naziści Hitlera uważali kontrolę ulic za coś niezbędnego / Militarne marsze faszystów spełniają dwie funkcje / Zastraszają i terroryzują ludzi (którzy nie zgadzają się z ich poglądami) do tego stopnia, że ci milczą w strachu / A druga, to jedyny sposób, w który można przekonać bezrobotnych, klasę średnią oraz elementy z marginesu, że są cząstką czegoś bardzo ważnego i wielkiego / Jedyną więc metodą, aby skutecznie pokonać nazistów jest zjednoczenie jak największej liczby ludzi przeciwko tym wystąpieniom, tak by stale wyganiani z ulic nie mogli poczuć się częścią ""wielkiego smoka"" / Potrzebny jest masowy anty-nazistowski ruch, w którym weźmie udział szeroka gama warstw społecznych / Tak jak naziści czerpią swoją siłę z podziałów i bierności, tak my musimy przeciwdziałać przez zjednoczenie się i wspólną działalność / Przy zastosowaniu odpowiednich środków możliwe jest zgromadzenie wystarczająco dużo ludzi aby bez strachu stanąć w poprzek nazistowskim zapędom

"

Jak cykory przez cały życiorys mówią sorry

Kiedy ryj mają opluty szykujcie swoje dupy

Świadomość i my, świadomość świata, świat brutalny, a nie miły

Świadomość kruchości, bo dla Boga jesteśmy jak pyły

Krew z krwi, żyła z żyły, z matek które nas rodziły

Ci od koksu idą do boksu, wy od błędów, my od wniosków

Wy dla trendu, my po prostu, umiemy to robimy

Rozumiemy więc uczymy głupszych

Łaknąc prawdziwego rapu niczym insuliny cukrzyk

Światłość ta dławi martwą czerń gatunku,bu!

Szanuj mózg póki puls bije w ciszy,

Idź by myśl ta wydrążyła nowe szyby, to Graal!

Shimmy shimmy shimmy shimmy yo,

Gdyby szyby były żyłami styli to co? Wchodź,

Stoję w bieli Telimeny Boże Święty, wieczny,

A imię Jego czterdzieści i cztery!

Czym jest raj? Wieczny przywilej,

Masz ten Graal i zmieniaj perspektywę widzeń,

Wolnej, durnej woli powolna niedola

Nakręcane oczy na kluczyki kolorowe

Na niebie świecą znaki towarowe x2

Kultura celebrytów jak czysta heroina

Zmysłami do żył, żyłami do kina

Które ciągle nadaje głowy samym środku

Cholernie piękny film bez końca i początku

Byleby się nie urwał, byleby grała duma

Byleby byleby byleby byleby blasku trochę jumać

w barwach biedy, tak bezczelnie nawet to się wypaliło

czy banie mi zryło, zawsze byłem jakiś inny

poniżany i winny, tak powiedz, że się użalam

ciągle te same teksty, nawet nie wiesz jak się staram

by przeżyć, dla dzieci z dobrych domów,zwykły baran

marazm, tak długa kara, życie spierdala

klatka trzyma w potrzasku, świat obserwuję z dala

przez okno, gdzie jest wilgotno, stale przecieka

na rozjebaną przyszłość nikt nie wynalazł lekarstw

nie rób takiej miny i odpuść se rozkminy

bo jesteś za głupi nie odczytasz z małżowiny,

że w całym tym gównie najwięcej jest twojej winy

poryci celebryci opłacani przez wytwórnie

pedalstwo masz wtórne zasłużyło na urnę

infekcje skórne od nadmiaru partnerów

poziom parteru intelekt równy zeru

strzym ryj głupi cwelu wspierający hedonizm

jesteśmy na froncie zawsze my kontra oni

To na ostatniej wieczerzy poczujesz się jak w niebie

Gdybym był na twoim miejscu to bym raczej nie wybrzydzał

Zaczniemy od języka, co nie jedno już lizał.

Jestem próżny chce by o mnie głośno było

Za dużo gówna się na siebie naraz nałożyło

Trauma po traumie wszystko się ponakładało

i cały mój system totalnie wyjebało.

Chuj ci do tego, gówno o mnie przecież wiesz

Umiesz dobrze wykorzystać, dobrze wiesz, że tak jest.

ja szybko swoje życie do mety dowiozę.

Wybacz mi boże jeśli jednak istniejesz

choć i tak nie jesteś sędzią tylko szczęścia złodziejem

jestem coraz bliżej ,eksploruje własny kres

wszedł mi w żyły bies ,gówno wiesz jak to jest.

Test, który już zdążyłem oblać

C16 H13 CIN20 wódkę do dna.

Prywatne tragedie tysięcy rodzin

są ich tysiące więc jedna nie obchodzi.

Dziś jest bardzo smutny dzień, tak bardzo pusty, bardzo szary,

Wciąż te same koszmary, w głowie bezbarwne dyrdymały,

Krzyki w moim mózgu, czuję się wciąż taki mały,

Prawie 30 lat na łbie, a wciąż mieszkam u starych,

Będziesz prawić mi morały o mojej niedojrzałości,

A gdy ty przeżuwasz dni, ja dążę do doskonałości,

Złodziejskie banki, złodziejskie kredyty,

Pierdolony w dupę system coraz bardziej jest poryty,

Jeszcze raz skrytykujesz - zostaną na mordzie sznyty,

Pęka mi bania od natłoku informacji,

za dużo dewiacji i społecznego zboczenia,

W imię kreowanych (??) dla waszych pragnień ukojenia,

Libertyńskiego plecenia, ten świat musi się pozmieniać,

Zaczniesz mnie doceniać, kiedy wgryzę ci się w żyły,

Wyłupię ci oczy, co nie widziały, a patrzyły,

Zaszyję uszy i upierdolę wszystkie palce,

abyś znowu użył mózgu w codziennej kurwa walce,

Nauczę cię jak czuć, jak reagować na emocje,

Jeśli stworzył was Bóg to sam się wstydzi swoich genów

A głośny huk zwiastuje piekielną sprawiedliwość

Co się tak patrzysz krzywo, że to niby nadgorliwość ?

Moim zdaniem reakcja jak najbardziej instynktowna

Wbijam się głęboko w żyły i krew pije do dna

Wściekłość jest swobodna, czekam aż się poddasz

W sumie dziwne, bo kurwa jak ty nie jest mnie godna

No dobra masz racje, jesteśmy pojebani

Dlatego do mieszkania ci wjeżdżamy razem z drzwiami

Nie dla nich krzyk, wyśmiali łzy,

Stupor zabrania mi się bić,

Oddaję co jeszcze mam,

Nigdy nie będę taki sam, nie,

A żyły wyrzygały krew,

Naiwna scena, głośny śmiech.

Otchłań

Otchłań

Otchłań

[II.]

To jakby lać na świętości i przyjąć sakrament

Przeżarty do kości złością, chyba mam talent

Do niszczenia moralności, po całości walę

Dziwne są te przedsionki, żyły w tak twardej skale

Na ogromną skalę zakrojone działania

Tu nie chodzi o frustrację, jestem zły kawał drania

Za surowo się oceniam? Co Ty masz do gadania?

Czy(?) 4-8 miechów walę sobie w policzek

[I.]

Żyły stanowią dla nich wszystkich piękny dom

Agresja, nienawiść, frustracja i swąd

Kolego pomału plując krzycząc won

Idź stąd siłę daje bezlitosna broń

I znak cierpienia, symbolem dominacji

Chcesz być hardcorowa będę hardcorowy bardziej

włożę chuja w ryj i eksploduje w gardziel

bo najlepiej wszystko do tego sprowadzać

po co rozmawiać jak można cipę pokazać

? się w następne żyły

tutaj widzę nawet narządy pogniły

zaraz ktoś tu był, ktoś tu był przede mną

zdemontował moralność i zainstalował piekło

zaraz, czy to oznacza że nie jestem jedyny

Pojawi się insider gotowy oddać życie

""Co zrobię dla sprawy?"" - potnę chujom tętnice

Taki ONR to ma struktury jak pały

IQ lśni ilością zer więc kurwy łączą się w oddziały

I na nic banały o oświeconych raperach

Scheda po ""Czarnych Panterach"" z naziolami ryj wydzierać

Intelektualna ściera co przeczyta masę książek

Co, Machiavelli książę? Nie do tego dążę

Tolerancja, no skądże, łatwo przekroczyć granice

Każdego zdania, które mnie w myśli gryzie,

Minionego dnia, który zdaje się być lepszy,

I strachu przed następnym, który bardziej mi dopieprzy,

Nie mogę zasnąć, bo diabły szczypią w tętnice,

Atakują żyły, zapychają tchawice,

I nie pozwalają powiedzieć tego, co mam w głowie,

Może właśnie tutaj kurwa kończy się człowiek,

Nie mogę zasnąć, a wkładam w to ogromną siłę,

Stań na moim miejscu i wtedy nazwij mnie debilem,

Gdzie szukając wysp skarbów

Gdzie problemy wszystkie znikają z mrugnięciem oka,

Gdzie na ludzkich twarzach istnieje tylko radocha.

Patrz!

Chce leżeć na plaży,o niczym nie marzyć,

Niunie,blant ze skunem ze sobą zamiast bagaży.

Cieszyć się życiem i miłością mnie obdarzyć,

Tylko jeden moment by to wszystko weszło w nawyk.

Czy to czaisz , czaisz , czaisz?

Mam ochotę tym pierdolnąć, jakby było ze szkła

Poprzecinać sobie przy tym wszystkie żyły jakie mam

Obrót w proch jak w Pompejach, zgładzona jak wilk tasman

Razem z zażaleniem, że istnienie ciągle oczekuje braw

Słów potok - wypluję to z siebie

Gdzie pokój - ja to nie Ebadi, nie?

gdy wyznam ci mą miłość bez wahań i drżeń.

Dlaczego właśnie dziś nie mogę tego skryć,

bo wiosna karze kochać i marzyć, i śnić.

Patrz, te drzewa w ogrodzie aż białe od bzów,

odżyły znów, zakwitły znów.

Na wahania, refleksje nie pora, nie czas,

słońce wyśmiałoby nas.

Dlatego właśnie dziś na pierwszy serca znak,

gdy spytam się, czy kochasz, powiesz mi: tak.

ON

oddając słowa kiedyś zabrane wiem jakie niosą emocje zamknięte przed światem zaglądając tu czasem poznają prawdę i kłamstwo zarazem zagłuszając czas milczeniem istnieją tak same dla siebie na zmianę dają lub odbierają wszystko mają swój cel i swoje prawo wykraczające poza normy wprowadzają nikomu nie znane zasady tworzą podziały by nie widzieć żadnej zmiany w tym całym układzie gdzie wszystko działa na podobnej zasadzie taa na podobnej zasadzie

TES

słowa przemilczane i słowa powiedziane rzucam tym, jak bachnie odbije się o ściane niech pojmie jak , słów mych bo lirycznie zabijam już nie pierwszy rok idą po neuronach skaczą wam po głowach otwórz swoje oczy i je wreszcie zobacz wstają upadają powolutku gdzieś raczkują zabijają nocą dzieci posługując słowa fałszywe i słowa prawdziwe tu słysze na co dzień kiedy po asfalcie idę i sama już nie wiem czy mam im uwierzyć czy dobrze opisują akcje osobistych przezyć słowa fałszywe i słowa te krzywe będą z tobą żyły póki wciąż są prawdziwe nie marnuj nigdy słowa słowa słowa bo wszystko przecież zaczęło sie od słowa

ON

ejj... kocham słowa , słowo bo tak czy inaczej stałeś się moją drogą mimo że tak często ranią i odbierają wszystko jednocześnie koją i umilają przyszłość tak często ranią tak często widzę to tutaj 7 1 Wrocław rzeczywistość otruta ja idąc po skrutach sam nie widziałem granic mając słowa za nic biorąc tę rzeczywitość z buta i znów słowem na wrzucony chce temu światu i tym ludziom ukłony bo chyba było trudno prawdę powyrzucać, pomyśl i wartość słowa skutecznie potraktować z buta ja jestem z tych co o wartość walczą słowami dziękują, proszą, śmieją się i płaczą to słowami się bronie to one prowadzą mnie drogą żyje tym bo słowa ... słowo...

i będę chodził tu zawsze i będę przybijał piony

każdy dzień tu na Tajwanie to nie jest dzień stracony

pamiętam te dobre chwile pamiętam że zawsze były

pamiętam nasze wyjazdy pamiętam późne godziny

chciał bym żeby te wspomnienia już tak do końca przeżyły

a nie gdzieś w odchłani czasu już na zawsze spierdoliły

nie zawsze mi się udaje dojść do celu trafnie

pamiętam że prawie zawsze wygrywam głupią porażkę

chodź nabiłem celnie że idę przez życie z rapem

Czy tak będzie taką mam nadzieje.

Wrócimy do siebie i będzie jak w niebie.

To jest nuta dla wszystkich zakochanych.

Macie swoją miłość, to nie da jej zabić, walcz o wszystko, ciesz się każda chwilą.

Chce, aby wam się wszystko ułożyło.

Chce być z tobą chce wrócić na nowo do tego co było między mną a tobą do tych wszystkich dni, gdzie byliśmy tylko my wyryte na ławkach słowa ja i ty.

"

Chłopak i dziewczyna, cudowna wielka miłość.

Chyba miłość bo, nie wiem co to było.

Ale tak się złożyło, ze byli siebie blisko.

Choć co prawda, oni zniszczyli to wszystko.

Na pierwszy rzut oka, idealna para.

Upalne noce no i rozmowy do rana.

Blask księżyca, jak jej cudowne oczy.

Znudził mi się pies

I zdechł mi kot

Uciekły o sławie sny

Odeszli przyjaciele

Rodzina odwróciła sie

Zgubiłem marzenia

Umarły wszystkie dobre dni

REF: Nasza miłość to miłość z happyendem

Wierzę w to

Wierzę że kiedyś wredny los połączy nas w parę

Że będziemy świecić przykładem

Jak należy żyć

Jak należy razem być

I wciąż czekam na ten dzień

Kiedy wreszcie powiesz mi kocham Cię

Bo tak chciałbym usłyszeć z twoich ust

JEKYLL: To tylko sen a ty jesteś koszmarem i gdy się zbudzę, zapomnę cię ostatni raz zawładnąłeś mną we śnie

HYDE: Przyjacielu, to nie sen i już nie skończy się. Uwierz, że ten koszmar będzie trwał. żyje w tobie Hyde i chociaż jeszcze bronisz się będzie coraz większą władzę miał.

JEKYLL: Nie będziesz mną i nie mogę pozwolić żebyś nade mną kontrolę miał

HYDE: Nic nie poradzisz gdy będę rozrywał twoje wnętrzności każdego dnia

JEKYLL: Ja mogłem żyć, kiedy ciebie nie było ty, żeby żyć, potrzebujesz mnie. chcę wolnym być i zobaczyć twoją śmierć

HYDE: Będę częścią ciebie na zawsze,a przy mnie sam szatan będzie stał

JEKYLL: Nie!

HYDE: I już nikt nie dowie się nigdy czy ty byłeś diabłem, czy może ja . Jekyll czy Hyde

JEKYLL: Koniec już z tym umrze więc dziś jeden z nas

Zawsze pierwszy zdawałem kompetencji testy,

pływalnia, taniec, angielski; nie przewidziałem tylko, że lepsi

byli ci, co z odpowiednimi

ludźmi z firm chwytali dni jedząc psylocybiny.

Na dyskach, w klubie przeżycia ich zbliżyły -

oni mają stanowiska, a ja długi, skurwysyny!

Oddałem wszystko co tylko w zastaw,

w miesięcy kilka zlazłem pół miasta.

Starłem nogi aż do tyłka!... Kaleka z twarzą martwą,

Traktować je jak powietrze - cała filozofia,

One wszytkie to kurwy i kropka!...

Tak, byłeś człowiekiem ciosanym z kartofla.

Z pozycji siły było jednak bliżej,

Wtedy się skarżyły, teraz im wiszę,

Za to że biłem, gwałciłem, sypałem w oczy piaskiem,

Teraz wszystkie reagują na mnie wrzaskiem.

(refren)

Aha, aha. W poprzednim wcieleniu

Lecz nikt mu tego nie powie, nikt

Że chcą, by był tylko ciałem dla firm

Kubłem na śmieci i mięsem dla innych

W jego szkłach widać jakiś dziwny wstyd

A w głębi on ranny pragnie żyć, żyć

Człowieku XXI kim jesteś ty

Powiedz im

Powiedz zamkniętym w grobach

Że można, że można, można z grobów wyjść

Myśli tej małej - białe zeszyty,

A on był dla niej jak młody bóg,

Żebyż on jeszcze kochać mógł...

A lato jak bywa w Warszawie,

Młodym służyło łaskawie,

On ją zabierał nieraz na łódki,

A ona jego leczyła smutki.

Posłuchaj pan, panie wędrowny,

Nastał ten dzień niewymowny,


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga