Alfabet słów:

Słowo Ślisz w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery Ś: smoczyca, skapywać, ssaczy, Styka, Ścigów

Kto w Polsce śpiewa o Ślisz ? To między innymi Ada i Korda, Beeres, Bemibem. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Znam twoje myśli, niestety,

znam sny i słowa na wiatr,

na pewno masz sto innych wad,

a może któreś z nich to zalety.

Wiem, o czym myślisz w tej chwili,

to nic, niech będzie i tak.

Wybaczam ci ten drobny fakt,

masz szczęście, to nie prima aprilis.

Masz u mnie plus,

.

.

Moje życie barwi coś o czym nie ma w czasopismach,

choć.. staram zrozumieć się jak długo może potrwać to,

piszę w zwrotkach to - o czym Ty nie pomyślisz wątpiąc,

i nie ma nas kiedy w nas to przestaje bić. nie tylko brzask raz po raz dodaje nam sił,

więc mam… więc mam.. park róż.

.

.

Nie mów, że nie moc wrogiem naszych ideałów,

uczucia - chłonę je w każdym detalu.

Mamy w tym kraju co kochać, w co wierzyć,

prawdę pokaż, zamiast pchać do nosa by przeżyć.

Nie chcę złota, chcę wiedzy - o czym myślisz, w co marzysz,

chociaż wolę nie wiedzieć jeśli zyski to czary.

Ja chcę być w tym co azyl mi zapewni i przyszłość,

jeśli ma być to miłość, jestem pewny by być z nią.

Choć pokażę Tobie świat w moich barwach,

Wiem, co może się stać

I widzę jak znów ta myśl

Co sił biegnie do mnie

Myślisz podobnie i niech zgadnę

Prawdopodobnie o mnie myślisz właśnie

Wejdź, niech braknie nam tchu

Niech czeka świat

Też jak ja możesz chcieć i możesz brać

Znów ta myśl

Hotel w Maroko,

Byle do przodu,byle szeroko!

Sto pięknych kobiet,sto pięknych wierszy,

Wszystko dla Ciebie,byleś był pierwszy!

Hej,dziś nie myślisz w pierwszym szeregu,

Stop,koniec jazdy,stoisz na brzegu,

Czy to sens miało,czy warto było,

Patrzysz za siebie,co się liczyło!

Cienie na ścianie,cienie na ścianie,

Ty uwierz w siebie a będzie wszystko w porządku.

Przychodzisz na świat nie wiedząc co jest grane.

Liczysz na siebie, nie! liczysz na mame.

Pieluchy, dupsko obsrane i przemoczone.

Nie myślisz co cię czeka, nie myślisz w którą strone.

Iść by wybrać droge masz wszystko pod nosem.

Jeszcze parę lat i zajmiesz się swym losem.

Sam wybierzesz swój świat, powiesz ""ja światło niose"".

I oby nikt nie zmienił tego zdania, o to prosze.

Cała sala dziś nakurwia.

Kręce babola, zawsze i wszędzie.

W pracy na wczasach i na kolędzie.

Witam Okęcie - wiem że mam wzięcie.

Tak jak myślisz, właśnie w tym sensie.

W ten deseń opróżniam kieszeń.

Zdarza się, często za dużo grzeszę.

Ku uciesze hołoty i bydła

Kolejny raz nieskromnie się przyznam,

Czy idealny świat mogę widzieć tylko we śnie?

Czy też nie, bo koszmar właśnie z jego wad powstał

Ty słyszysz, widzisz, sam świat odczuwasz

Zastanawiasz się jak przebiegnie twoja próba

Mając tyle drug, myślisz w którą pójdziesz stronę

Uczciwie szkoła, praca, czy na lewo szybka kasa?

Nie wiesz, a w tym czasie ktoś wybrał za ciebie

Walczysz zdeterminowany, patrzysz ze łzami w oczach

Kiedyś dobry chłopak, a teraz spójrz kim jesteś

Nie wiesz co myśleć co robić, martwe życie,

Zatrzymany czas dla przeklętych nieznających drogi

Marny stan. pozbawiony moralności chłystek

Czemu nie, no chodź odbierzmy sobie życie

Tak myślisz, wątpię raczej tracisz serca bicie

Idź kup nam znicze, mam tylko mike i poszarpane chwile

Puść mnie, każdy mówi sen wolności

Zniewolone myśli wokół przegranej rzeczywistości

Pozbawiony sił, czujesz, nienawidzisz

byli kiedyś młodzi dzisiaj niemalże się dwoją

by cię utrzymać by zarobić marny grosz

pośredniak nie po to by dać ci pracę

nawet nie ważne jaki masz papier

myślisz - właśnie najlepsze lata tracę

i szukasz swojego miejsca na mapie

czy to tak ma być czy to twoje są plany...

ostatni grosz na bilet i paszport

już wiesz że tu jesteś marnym śmieciem

Umierać w ciągu 24 godzin

Wychodzić z grobów

I rodzić się

... kochać się

Ciekawe, o czym myślisz w tym momencie...

Ja właśnie żuję gumę dla dzieci

Przystawiam do szyby nos

Ty mówisz, że pobrudzę szybę

A ja mówię, że ją umyję

I wydaje im się że Bóg ich nie widzi

I na wszystko im pozwala

I pomaga i pochwala

I że wcale takich ludzi się nie wstydzi

Myślisz w miłosierdziu zwleka

Z Boską karą jeszcze wierzy w ich poprawę

Dalsze dni ale oni własnym kłamstwem

Siebie spalą

Powiedz jedno że po nocach im się śni

Wszyscy w całym Ełku zawsze z Mazurem w sercu !.

4. Historia Mazura ma ponad pól wieku,

1946- na ten wirus nie ma leku.

Przywiązany do klubu jak szalik do kibica.

Nie zmierzysz miłości nie określisz w granicach.

MKS szlakiem życia,fanatyzm na ulicach.

Głowa do góry,jeszcze tyle do zdobycia.

Wracasz na septum,zajawka kipi gęsto.

Zawsze wierni od porażki po zwycięstwo.

Weź tabletkę kolorową, co zabierze Cię do nieba.

Myślisz właśnie teraz tego Ci potrzeba.

Więcej widzisz, więcej czujesz, serce co raz mocniej bije.

Jeszcze nie wiesz, że to gówno kiedyś Cie zabije, zabije.

ref

Zostaw to, zostaw to, zostaw to, zostaw to,

Nie Dla Wszystkich Rap,

Czarna Godzina.

Ref.2x

Czarna godzina myślisz właśnie wybiła,

poczekaj jeszcze chwile bo dopiero się zbliża,

nie tęga mina, zgryz, przekrwione oczy,

nie będzie dobrze póki umysł niespokojny.

Zbliza się, czujesz na plecach jej oddech,

Mam to, czego nie ma w innych chłopakach

Kotku mam to, po czym będziesz płakać

Mam wszystko na co masz ochotę kotku

Mam wszystko czego chcesz i jeszcze trochę

Powiedz mi o czym myślisz w nocy, nagi instynkt trawi myśli

Ogień ochoty nie wystygł, czas się nie skończył

Milczysz, ten zimny prysznic nas połączy

Ale zdejmij jeansy i spójrz mi w oczy

Te chwile z życiorysu wytnij, co czujesz pokaż

czasem stoi coś na drodze, lecz to też minie

a dzięki każdej przeszkodzie człowiek tylko się rozwinie

takie życie, lecz najpierw by trzeba się z tym zderzyć

odpowiedź znajdzie tylko ten co w siebie wierzy

Teraz to o czym myślisz w tym momencie

to właśnie to tym refrenem będzie

to właśnie to jest twoim wyobrażeniem

i to o czym teraz myślisz jest twoim refrenem / x2

Masz swoją wizję, masz swoją wyobraźnię?

To dla Ciebie wszystkie wersy

Świętej Pamięci Łukasz

Hołd dla Ciebie będzie wieczny

Zapalam kolejny znicz

Myślisz w głowie dlaczego?!

Mam nadzieję że mi powiesz

O tym w niebie kolego

Pamiętam jego uśmiech

Tego nie da się zapomnieć

Nie przyszedłem oglądać video, nie chcę kawy ani herbaty, nie pójdziemy z psem na spacer , nie chcę poznawać twoich braci.

Ja kochać Cię chce , kochać chcę. Nie ważne jak i gdzie , kochać chcę.

Ja kochać Cię chce , kochać chcę. Nie ważne jak i gdzie , kochać chcę.

Nie chcę wiedzieć co masz w horoskopie i kiedy byłaś na dnie. Nie ważne o kim myślisz w nocy , nie chcę wiedzieć jak spędzasz dnie.

Nie wiem czy jesteś królową dyskoteki, czy nie wychodzisz z biblioteki , nie mów mi o tym kto był twoim pierwszym, mogę Ci przysiądz ja będę lepszy !

Ja kochać Cię chce , kochać chcę. Nie ważne jak i gdzie , kochać chcę.

Ja kochać Cię chce , i jeeeee i jeeee...

Ja kochać Cię chce , i jeeeee i jeeee...

Hotel w Maroko,

Byle do przodu,byle szeroko!

Sto pięknych kobiet,sto pięknych wierszy,

Wszystko dla Ciebie,byleś był pierwszy!

Hej,dziś nie myślisz w pierwszym szeregu,

Stop,koniec jazdy,stoisz na brzegu,

Czy to sens miało,czy warto było,

Patrzysz za siebie,co się liczyło!

Cienie na ścianie,cienie na ścianie,

Bum szakalaka

Bum szakalaka zostaw mego ptaka

Nie wiem na co patrzą Twoje oczy, ja nie wiem o czym myślisz właśnie dziś

Wiem tylko jedno- Ty możesz mnie zaskoczyć i swoim ruchem kusisz wszystkich dziś. Bo taka jesteś mocno napalona, rozgrzana w Tobie płynie szybko krew. Podchodzisz do mnie i mówisz „Jestem wolna czy masz ochotę właśnie na mnie Ty.

Bum szakalaka zostaw mego ptaka

Ref.: Bum szakalaka łapiesz mnie za ptaka

Bum szakalaka chwytasz jego znów. Co Ty se myślisz ze możesz go tak łapać, lecz przestań mała nie rób tego tu. *2

Dobra dzwonię

Znów coś płonie słucham demo delektuję się skrętem

Myślę dzieciak charakteryzuje się talentem

Może za dwa lata to on będzie ewenementem

Jak myślisz Włodi

Na tej scenie żeby jemu się udało to moje życzenie

Tym czasem ślę mu pozdrowienie

Z tego miasta rzecz jasna

Wu A eR eS Zet A Wu A

Profesor Gąsowski:

Chłopaki!

2.

Profesor Gąsowski:

Myślisz: ,,W konia go zrobiłem,

Profesora przechytrzyłem

A staruszek ten za nos się wodzić da"".

Myślisz: ,,Sposób mam na niego"".

Ale mylisz się, kolego!

Nieraz myślałem sobie, spokój, opanowanie w mojej głowie,

Ale nagle zjawiasz się Ty i robisz wielki szum.

Jakiś dziwny masz sposób na to, jak naprawić świat,

Chyba pomyliło Ci się całkiem - bo to nie ja.

Myślisz, w jakiś sposób mnie zaskoczysz , wbijając swe kły,

Zapomniałeś, że takich jak Ty znam nie od dziś.

Nie potrafisz spojrzeć w oczy, powiedzieć mi choć raz,

O co Ci w zasadzie chodzi, wiesz, że nie masz szans.

Więc proszę Cię kolego, pomyśl czym jest Twój skarb,

chociaż warto mieć marzenia bardzo łatwo jest się zmienić

Ja żyje rapem, a może żyje dzięki niemu

dzielisz skore na niedźwiedziu całą pierś w tym podziemiu(???)

ja wciąż w nienasyceniu rozumów nie zjadłem wszystkich

w hu** mam co o mnie myślisz, w hu*** mam potyczki

Mam na głowie bliskich i ich przyszłość i ich szczęście

nie chce nic więcej utrudniania wszelkie tempie

życie bywa piękne serce przetacza krew mą

przeżyłem nie jedno, wiem na pewno przeżyje nie jedno

bo światem rządzą kurwy, czyli ludzie bez barier

i bez ograniczeń, ja nie oceniam, lecz pisze

to co widzę, ocenianie przez krytykę,

to co słyszę, to w większości ich domysły

w chuju mam, co o mnie myślisz, w chuju mam potyczki.

Mogę być dla was frajerem, zerem niewiedzącym wiele

zwykłym lamerem poddawanym wciąż ocenie,

mogę być skurwielem, mogę być dla was kim chcecie

bo tak na prawdę o mnie to wy wszyscy chuja wiecie. (x2)

Już tańczysz w rytm jak ci zagrano

Ref. MARIONETKA!

2.

Siadasz na kanapie i włączasz TiVi

Myślisz w telewizji nic cie nie zdziwi

Podrywasz się i nie wiesz co się stało

Już tańczysz w rytm jak ci zagrano

Ref. MARIONETKA!

(Krawat)

Co wczoraj mnie poderwać chciał, haha lecz gówno z tego miał.

Loquita, Margarita pragnę całować usta twe, bonita

Loquita, Margarita

Twoje oczy podobają się mnie.

Hej chłopaku, szeroki w barach, myślisz, że taki z ciebie comendante Che Guevara,

Co? Nie możesz mówić? Aha, tylko wyglądasz.

Ten twój coolowy look to dla mnie nie jest bomba.

Dałeś po garach i taką masz minę, jakby sam Fidel Castro zmienił ci hasło.

Wiesz, coś między nami, hmm już jednak zgasło.

Zapomnieli mnie nakarmić, chociaż skrawkiem pocieszenia

W zamian napluli mi w twarz, ""żegnaj"", a nie ""do widzenia""

I jakby od niechcenia zwiedzam te same ulice

Które nocą mrożą pustką, a w południe parzą krzykiem

Kiedy myślisz o dumie, to pewnie uznasz to za nietakt

Że szczytem moich marzeń jest mieć dokąd uciekać

Tam, gdzie cisza, spokój i choćby na tę krótką chwilę

Po zamknięciu drzwi i okien zmory pozostają w tyle

Nie dostaną się do nas, bo razem tworzymy jedno

Pojedziemy za miasto i zrobimy sobie grilla

Jakie Menu? Ha, jak u mistrza Czikatilla.

Pomogę Ci rozwiązać to trudne zadanie

Tak dobrze kombinujesz będziesz kurwa głównym daniem

Myślisz tylko o sobie kochasz tylko siebie

To na ostatniej wieczerzy poczujesz się jak w niebie

Gdybym był na twoim miejscu to bym raczej nie wybrzydzał

Zaczniemy od języka, co nie jedno już lizał.

Jestem próżny chce by o mnie głośno było

Dla Ciebie znajdę przestrzeń w każdym naszym tekście

Swoją opinię uwiecznię nawet gdy to niebezpieczne

[II. - 303]

""Asłuchalne ścierwo dla nosicieli kompleksów""

A zamknij pysk mendo myślisz, że mi humor zepsuł

Ten tekst to przecież płytkie jak recenzja na Interii

Przy was są sezonowcy, a nam pozostaną wierni

Wiesz dlaczego? Bo dla mnie ważniejsze słowo niż tatuaż

Wszystkiego dobrego, dalej z ciuchów swój hajs ciułaj

Ile razy śniłeś, o tym żeby mi pojechać, lirycznie zbesztać,

Fizycznie walić po bebechach, przestajesz się uśmiechać,

Kiedy w tekstach widzisz siebie,

Kiedy w głowę jebie argument za argumentem zjebie,

Myślisz, że zamieszkasz niebie, a ja kurwa siedzę w piekle,

uciekałem już nie raz, przed Lucyferem też ucieknę,

Biegnę przez ten świat, jak dusza bez zameldowania,

Obserwator i szyderca, spec od brudów świata prania,

Pęka mi bania od natłoku informacji,

Dwa Żubry i spokój, w chuj miast spokoju widzę gnój,

Gotowi, by stoczyć bój, jadowici jak pszczół rój,

Rozum inny niż mój, nie zrozumiem za chuj,

Na każdym kroku słyszę chytry syk tych jebanych szuj,

Masz, kurwa, problem z nałogiem, a myślisz, że jesteś Bogiem,

Wóda zżera logikę, wypala rozum jak ogień,

Zero skrupułów, sumienia, rozwagi czy zrozumienia,

Bliżej niż do człowieczeństwa, jest tu do odczłowieczenia,

Bandy małoletnich gnoi, jebać to, że nie przystoi,

Zapomnieli mnie nakarmić chociaż skrawkiem pocieszenia

W zamian napluli mi w twarz, ""żegnaj"", a nie ""do widzenia""

I jakby od niechcenia zwiedzam te same ulice

Które nocą mrożą pustką, a w południe parzą krzykiem

Kiedy myślisz o dumie, to pewnie uznasz to za nietakt

Że szczytem moich marzeń jest mieć dokąd uciekać

Tam gdzie cisza, spokój i choćby na tę krótką chwilę

Po zamknięciu drzwi i okien zmory pozostają w tyle

Nie dostaną się do nas, bo razem tworzymy jedno

Takie to miałkie, kalka pogania kalkę

Stos ludzkich odpadów, litr benzyny na podpałkę

A Ty nurzaj sobie mnie z waszej śmiesznej społeczności

Zadufanych w sobie gości i plastikowych kurew

Myślisz będziesz lepsza jak wypierdolisz w uchu dziurę

I pociśniesz na spotkaniu, kurwo, kolejną bzdurę

O ratowaniu świata poprzez strony WWW,

No chodź już tu, bum, zobaczysz co to ból

Co to dół, co to grób czy nienawiść do człowieka

-Ej zamknij paszcze wreszcie, nieogarnięty błaźnie.

Właśnie słuchaj co doczesne mówiłeś, że nieważne.

To po co sie użalasz nad rzekomo ciężkim losem?

Za mało przeszkadzam, trzeba dać Ci po nosie.

Proszę, no co za prosie nie myślisz samodzielnie.

Podpięta pod zmysły nie pozostanie biernie,

Patrząc przez Twoje oczy tak bardzo bezczelnie,

Z każdej nocy zrobię piekielne męki!

-A kiedyś świat zdawał się naprawdę taki piękny.

[II]

Zmory czołgają się w nocy mocno podkręcone chemią

Ciężko ciągle być tym gorszym, ale skoro cie nie cenią

To poznają oblicze prawdziwego diabła

Gdy nakreślisz nowe znaczenie słowa ""makabra""

Abrakadabra, szkarłatne skrzaty

Budujące własny image na gruncie wypłaty

Kiedy padną bankomaty, bo szlag trafi banki

To zobaczysz, że to tylko zwykle próchna z ludzkiej tkanki

Zimna lufa pistoletu zamisat cieplutkiej poduszki,

Jebane killing-spree, bo ludzie kurwa są bezduszni,

W stanie ostateczności są dla ciebie zwykłym zerem,

Dla mnie bohaterami co odkurwili cię w cholerę.

Myślisz o sobie - jesteś słaby i nie dasz im rady,

Światem rządzą układy, a pysk od razu z lęku blady,

Na duszy ciosów ślady, bolą mnie jak dziurawy ząb,

Społeczeństwo to zaraza, zwykły jebany trąd,

Uciekasz, gdy zaczną gonić, a gdzie twoje lex talionis?

Pamiętaj walka nigdy nie jest przegrana

Tylko idioci myślą, że padniesz na kolana

Przed nimi ich potęgą wyrażona w słowach

Bo kiedy pomyślisz, to będą żałować

Manipulacji, które przyniosły poniżenie

Zabójczy stres, a w podłogę spojrzenie

Znam dobrze wiesz, ale czas się obudzić

Zwrócić się do przyjaciół, a ignorować ludzi

samouwielbieniem. Będę twoją fobią, będę twoim cieniem.

Chorą obsesją, zobaczysz jak smakuje cień,

kiedy maszkara ci w głowę pompuje zły sen.

A raczej koszmar z którego nie możesz się obudzić.

Myślisz, że mi wstyd, że nienawidzę ludzi?

Że swoją gadką wpłyniesz na poglądów złagodzenie.

Za długo mi w głowie zdychało sumienie

Jestem tylko cieniem własnego ja sprzed lat.

Przebyłem drogi szmat, by powiedzieć Ci „Szach-Mat”.

W sumie to ci powiem jak się miło siedzi w murach,

Inni z głową w chmurach, ja w pokoju bez drzwi,

Kolejna bzdura, mam nadzieję - dobrze ci się śpi,

Bo u mnie z tym różnie, czasem podglądam słońce,

O piątej rano, słusznie myślisz, nie jest gorące

Problemy palące, nie staraj się zrozumieć,

Najbardziej drażniące to, że tego też nie umiem,

Co się we mnie zrodziło - gniew do wszystkich na około,

Może ci się obiło - czasem było wesoło,

widzieć teń świat tak czystym i barwnym

jak kiedyś, powiedzą ""pieprzysz jak zgniłe zgredy""

nie czuję potrzeby tłumaczyć się kiedy

obserwuję pustą szmatę walczącą z systemem

kserokopią słów debila, myślisz sam to anateme

narzucą, bez namysłu, i w imię zysku

pierwszy sam by się rozjebał, a idźcie w pizdu

poeci ulicy, co płyta to afera

bóg honor ojczyzna i karta kolekcjonera.nl

Od czasu do czasu może mi się zdarzało

Empatia? Pierdolisz, wam to z głów już wyleciało

Nie wymagam od nikogo kontenerów miłosierdzia

Idziemy inną drogą, proszę jak bardzo zrzedła Ci

Mina, i co myślisz, że znowu zaczynam?

Ut seres, ita metes więc nie mówię czyja wina

Kawał skurwysyna? Raczej widziałbym człowieka

Smutek prawdę wygina, a strzygi nie zwykły czekać

Więc może przestań szczekać, toczyć pianę z pyska

bo to, że ta głupia kurwa zrezygnowała z marszu,

nie zmyje porównania aborcji do holocaustu,

I szczerze mam w dupie teraz wolny rynek,

lewicę , prawicę i całą te rozkminę,

jeśli myślisz , kojarzysz, znasz historię , trochę wiedzy,

lata trzydzieste, Niemcy, tam do końca nikt nie wierzył,

Nie widzicie podobieństwa, kryzys, rośnie frustracja,

bezrobocie narasta, Wałbrzych ,pełna porażka,

lubią szukać winnego , ten kraj jest jeszcze jednolity,

bo na schodach będzie spała, będzie znowu poniedziałek

cham jeden z drugim arbiter losu innych ludzi

że jest lepszy się łudzi

a tak naprawdę to pajac

przyjmując społeczną opcję cioto myślisz, że masz jaja?

rogaty (???) pęta się po tym świecie

czy chcecie czy nie chcecie prawdy i tak się dowiecie

kiedy życie zaśmiejecie

do mnie prosto w głupi pysk

No powiedz, jakie?

Jakie to uczucie, gdy zdradzi Cię przyjaciel

Nie wiesz jakie? Ja Ci powiem, słuchaj bracie

To uczucie beznadzieją opętane

Siadasz, myślisz sobie o ludziach, których tak kochałeś

Otwierasz butelkę, innego ratunku nie widzisz

Zastanawiasz się, kto temu jest winny

Nieprzemyślane gesty, zbyt ostre słowa

Było pięknie, teraz zawiodła Cię osoba

Oddziele prawdę od opowiastek.

Zechcecie mi spojrzeć na nadgarstek.

K44 człowiek.

Satysfakcje, flow i szacunek - mam to w sobie.

Myślisz, że jestem bogiem?

Mylisz się, ale bosko to robię!

ref.Gdzie ma dosięgać, to sięga...

To baku baku potęga. Zobacz!

Nie zachodzimy przy skrętach.

Ref.

Tak traktuj rap jak transformator,

I to, co warto, choć raz rzuć okiem na to,

I to, co warto, choć raz rzuć uchem na to. [x2]

Myślisz, że co? Że jesteśmy inni?

A wszyscy są tacy, jacy zawsze być powinni,

Kiedyś, uczniowie pilni,

Teraz szkoły – brak szans na to,

Gdy zbliżam się do drzwi ich,

Tonie w nim naszej drogi trud

Nie będę mógł jutro ruszyć palcem więc,

Co tu gadać, co tu kryć ?

Wiedz że ciężko lekko żyć

Dużo ciężej niż sam myślisz

bo takie życie nie jest dla wszystkich

Więc co tu gadać, co tu kryć ?

wiedz że ciężko lekko żyć

Takie życie bywa męką

Czyż pracowity jest jak pszczoła,

To głośno imię me zawołaj,

Przybędzie wnet wstrętny Dzikołaj.

Mam zaprzęg odjebany na wysoki połysk,

Kiedy mknę po niebosłkonie myślisz, że to meteoryt.

Ląduję pod łóżkiem jak nocne potwory,

Ale po pijaku bywa różnie, sorry.

Dysponuję całą gamą suwenirów

Od niechcianej ciąży do światowego miru


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga