Alfabet słów:

Słowo śmiertelny w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery ś: szmatławiec, scoop, świrowaty, syndyk, sercowy

Kto w Polsce śpiewa o śmiertelny ? To między innymi Abraxas, Ad Hoc, DJ 600V. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

jak go nie lubić ,z ekipą szczerą

pod banderą PROSTO

Szlifowane rzemiosło tu, tu, tu było latami

ostro nas poniosło, dlatego respekt z nami

Nieśmiertelna nawijka jak nieśmiertelny znak

Obudź się, nie masz jak?

Dziesięć lat to nasz rap

Masz pytania do dodania

Masz coś na gang?

Co dzień, co noc jestem tu...

Czasem widzę, jak w szczerozłotym blasku świec

Wszystko zmienia się

Jak zabijam każdy dzień.

Nieśmiertelny sen, że pielgrzymem staję się

Bez doczesnych win

Czas obudzić się

Czasem słyszę jak piekielne bicie serc

Niszczy umysł mój

* Mogę tu być jako nieśmiertelny

W krwi, której nikt już nie przeleje

Z grzechem, winą i radością śmierci

Która uderza z tyłu, która przeszła tędy

By zaistnieć, odejść i nie wrócić

Chowasz się jak ja przed straszną burzą

Wstydzisz się swoich wad, wielu tak ma

Ref:

Dziś nie powiem co mnie boli

W oczach innych chcę być nieśmiertelny

Choć tracę siebie, przemierzam cały świat

Błądzę gdzieś, gdzie nie ma dla mnie szans

Moje życie składa się tylko z zakrętów

Niewiele radości doznaję we wcieleniu tym

Robię wciąż swoje i pierdole brednie, to moja szansa którą wykorzystam świetnie, choć

miałbym skonać lub smażyć się w piekle, mów kurwa co chcesz ja do celu dobiegnę. x2

Sprawdzaj to jest tak - nowe pokolenie wchodzi, czy tego chcesz czy nie to ten styl rodzi

podziw, to jest moja szansa, jadę dalej z niej korzystam, czy to wbijam się do studia czy

też wbijam na freestyle, nie jestem Ali Baba raczej kurwa Ali Gaga, nie wszystkim da się dogodzić, więc nie wszystkim odpowiada, macie wszyscy pecha ja na tracku nieśmiertelny, lepiej mnie nie wkurwiaj, bo potrafię być bezczelny, zróbcie wszyscy miejsce, z wielką perwą nadchodzę,

przejmuję stery na majku, teraz ja tutaj dowodzę

kiedy ja nawijam w twoim mózgu wielka dziura, jebać demokrację teraz będzie dyktatura,

robię tu rozpierdol to dla ciebie jest obłędem no bo wchodzę na sam szczyt i szybko z niego nie zejdę, ale ziomek jest w potrzebie - prosta sprawa mu pomogę, bo braterstwo ponad wszystko, to wytycza moją drogę.

Robię wciąż swoje i pierdole brednie, to moja szansa którą wykorzystam świetnie, choć

że kiedy nie ma miłości

Są wojny są wojny są wojny

Dokąd zmierza świat kiedy nie ma miłości

Są wojny są wojny są wojny

Nieśmiertelny w swych objęciach

Szepczemy święte miłości zaklęcia

Chodź zawstydzimy wstyd

Uczucie wyższe i siły zbrojne

Bezustanny toczą konflikt

wsród naturalnych praw

do załatwienia mam parę spraw

Po pierwsze, po drugie,po trzecie po czwarte

i co to życie było warte

Gdzieś tam gdzie nieśmiertelny żyje

gdzieś tam gdzie źródło prawdy bije

gdzie zło i dobro traci sens

w ostatni popłynę rejs

gdzieś tam na drugą stronę cienia

Nieśmiertelny władca ma wiele mistycznych twarzy

Wyrażających odwieczną potęgę gwiezdnych przestworzy

I jak bezlitosny cesarz sługom wolę swą narzuca

Tak dostojny srebrny książę swym blaskiem daje znak

Do rozpoczęcia nieświętej modlitwy

Tam gdzie ciemność bielą jest od wieków

Jam zrodzony z ognia, z lodu

Zimny płomień mglistych cieni

Bezpowrotnie uśmiercony

Nieśmiertelny duch

Jam apokalipsy prorok

Zwiastun wszech zlodowacenia

Wirus kosmicznego chłodu

Jak palący gwiezdny żar

Miałem zginąć dawno już,

miałem milczeć i umierać,

zastrzeliłem raz na zawsze

prezydenta i premiera.

Nieśmiertelny piękny Duch,

niewidzialna piękna armia,

my jesteśmy tam i tu

my jesteśmy końcem świata.

Wołaj na cały głos:

wielu stan posiadania wyznacza prestiż

(Być dla pieniędzy), pierdolę to, są inne cele w

życiu, widziałem bogatych, zarobionych, a na

odwyku, widziałem blokowisko gdzie proza życia

zdobi tynki, nieśmiertelny Chuj W Dupę Policji

pokrywa budynki, klatki, ławki, śmietniki, chodnik,

asfalt, widziałem drugą stronę miasta,

antysemickie hasła, widzisz świat na żywo, nie

Big Brother dla ułomnych, widzisz za oknem ten

Za cenę marzeń o wolności

Które bliskie były Ci

Do końca dni

Wygrałeś bój ostatni już

By odejść w chwale nieśmiertelny

I pozostając ziemi swej wciąż wierny

Słysząc w moim sercu ton

Wolnej ziemi ocalonej

Kroczysz ze mną tak pośród zmierzchu dnia

Zmarszczki wyżynają łzy smutku i radości.

Drogę maja jedną, choć inna ich przyczyna.

Świat ci się nie kończy, gdy zostawia cię dziewczyna.

kiedy presje wywierają, bądź zasadom swoim wierny.

Podejmuj walkę, nikt nie jest nieśmiertelny.

Ref : Czas jest bezlitosny i to on zatrzyma serce.

Ogarnie cię nieznany ból, obezwładni ręce.

Zanim to się stanie jeszcze wiele ciężkich chwil.

Uwierz mi, co Cię nie zabije doda sił! x2

Nie mówić już o niczym innym

Kiedyś życie było inne, prostsze, wszystko mogłem mieć... teraz nie...

Refren:

I może mi nie uwierzysz

Ja byłem nieśmiertelny

Teraz robie wszystko by przeżyć

Nie wiem gdzie jest mój dom

Czuję że powinienem

choć tak naprawdę nie wiem co

zmowa, czujność grzechem, rozkwit się uchował

na betonowych butach, ważne jaka twa mowa

kto, jaki gdzie się wychował, twarze i czyny

zobacz, popatrz, na stamtąd zmiany, układy i

wzorce, nieśmiertelny, a kto taka proporcję

przeżycia nauka, nie wyrwiesz korzeni (nie)

w niepamięczy skarb, tu się nic nie zmieni.

zalej dzieli, lecz o kęsa, żydo strona

rzecz wiadoma, brodo dobrze cię wychowa

Gib-Gibon Skład, to jest skład, ta to jest skład

Jeden dwa, jeden dwa sprawdzam mikrofon

To ja jedna trzecia Wzgórza z płytą solową

Nieśmiertelny hałas już rozstawiony

Japa czy szałas, gonię z płytami pod pałac

Bez tego żyć się nie da, robię rap

Potem idę go sprzedać, kolejny rozdział otwierać

Gib-Gibon mnie wspiera

Chciałem walczyć i przelewać wrogów krew.

Wrogów krew!

Ref. 2

Święty ogień w krwi bastionie płonie wciąż. x5

Słońca symbol nieśmiertelny tworzy krąg.

Wola mocy nadczłowieka głosi czas,

Rasy płomień już na zawsze na tej ziemi będzie trwał!

2.

Nieugięci, my zwycięzcy tamtych dni,

pokolenia głos, pokolenia cios będzie rósł

niechaj wypierdala ten co za bardzo się tu wiózł

szybko odpadają słabi, wiesz co znaczyło nabić?

chciałeś być taki jak my, a żeś matkę swą ograbił

ty jesteś jak bierny, ja jestem jak nieśmiertelny

swoim poglądom wierny, zobacz jak tu biją bębny

w każdym bicie, HDS jest na kolejnej płycie

mikrofon jest mi niezbędny tak, jak klama bandycie

To moje życie, teraz mnie tu usłyszycie,

pokolenia głos, pokolenia cios będzie rósł

niechaj wypierdala ten co za bardzo się tu wiózł

szybko odpadają słabi, wiesz co znaczyło nabić?

chciałeś być taki jak my, a żeś matkę swą ograbił

ty jesteś jak bierny, ja jestem jak nieśmiertelny

swoim poglądom wierny, zobacz jak tu biją bębny

w każdym bicie, HDS jest na kolejnej płycie

mikrofon jest mi niezbędny, jak klama bandycie

To moje życie, teraz mnie tu usłyszycie,

"

Ta. PiH , Buczer . Jestem nieśmiertelny skurwysyny. Dokładnie tak, to coś więcej niż rap. Buczer, PiH PTP . Białystok 2010. Ta. Ta ta ta ta ta ta ta ...

Ja jestem nieśmiertelny, nieśmiertelny. Ja jestem nieśmiertelny.

1. Gdy ukochana kobieta wbija ci sztylet prosto w serce.

Mówisz kurwa nigdy więcej nie zaufam, bo ufać już nie chcę.

Łza ciśnie się do oka żeby spłynąć po policzku

A może ziomeczku po prostu za mały skill

Jak dają bit To go poskładam

Nie ważne trap, sampel dub I tak go zjadam

Ja rapem gadam Rapem oddycham

Rapem żyję Nieśmiertelny w głośnikach

Chciałbyś mnie zabić? to wymierz lufę w skroń

Naciśnij spust, i tak mój rap przeżyje, ziom

To nie powiew świeżości Ten styl ciągle się szerzy

Od 05 koleżko, jestem świeży

Zazdrościłeś im,

Spiżów i marmurów,,

Blasku świec, zazdrościłeś

Tłumów w wielkim bólu,

Ty, ty nieśmiertelny...

ruszaj tą sztywną dupą z cmentarza /x2

Wszystkie demony i zwierzoczłeki,

ruszajcie ogony i bujajcie skrzeki,

deadwalk, deadwalk, deadwalk na wieki,

(nieśmiertelny dance nieumarłej sztafety).

Człowiek pies też tu jest, są kobiety,

martwe co prawda, lecz warte uciechy,

Boogeyman też jest i Dracula nawet,

zalani w trupa wbijamy na parkiet.

"

Ojcem Ludola nieśmiertelny

Co duszkowalem ludu jest

Matka Gniewatra, co wciąż od nowa rodzi się

A płonie krótko jak Sławianina gniew

...Zrodzili syna, w piersi jego Młodzii zew! Sławii zew!

Zwłoki przykryte czarną folią

Flashback!

Stoisz przed bliskiego grobem,

A w sercu do końca życia będzie płonął ogień.

W głowie do końca życia będzie nieśmiertelny.

Brakuje ci go, nadzieje rozwiejmy.

Nie wróci...

A jedyne, co możesz ocucić,

To wspomnienia...

Mówią ""Miłość jest ślepa"", a ich życie to suka

Nie jeden z nich kocha tą kurwę, przejdę po ich butach

Nie puszczaj pary, chociaż przed oczami dramat

Jesteś silny, na tyle na ile pozwalam

Nieśmiertelny rap ,nigdy nie zginie

Jestem z pokolenia, które piło jodynę

Najgorszy sen się spełnia, wiedziałeś, że wrócę

Jadę po tobie na tracku jak po burej suce

Prawdo odporni? Tu nic nie jest na niby

Mówią, miłość jest ślepa, a ich życie to suka

Niejeden z nich kocha tą kurwę, przejdę po nich butach

Nie puszczaj pary, chociaż przed oczami dramat

Jesteś silny? na tyle na ile pozwalam

Nieśmiertelny rap, nigdy nie zginę

Jestem z pokolenia, które piło jodynę

Najgorszy sen się spełnia, wiedziałeś, że wrócę

Jadę po tobie na tracku jak po burej suce

Prawdo odporni? tu nic nie jest na niby

To moja grupa, na front idziemy z bronią,

Tak bym nazwał ten mikrofon no i moje drugie solo.

Zbombarduje jak samolot podczas II Wojny Berlin,

Mam jeszcze więcej ognia, jeszcze więcej werwy.

I będę nieśmiertelny, nawet jeśli kiedyś zginę,

Słabi MC chcą rozgłosu, bo czują naszą siłę.

To flow po bicie płynie, mam własny cud nad Wisłą,

A te kurwy mi zazdroszczą tylko przez to, że mi wyszło.

Wtedy przed szereg wystąp, jak umiesz to salutuj,

Jest dobro i zło jak czerń i biel,

mam wolną wolę, więc wybieram co chce,

Bóg stworzył świat i jestem tu,

a ciało me ożywia nieśmiertelny duch.

Jest on i ona i tak ma być,

ogień z nieba i woda, by na nowo żyć,

jest tęsknota, której nie wiesz, kiedy będzie kres

Ale wody żywej zawsze możesz chcieć

1.Nie pozwól nigdy mi choć prosił bym przez łzy

zapomnieć chwili tej to nieśmiertelny czas

to wtedy pierwszy raz poznałem życia smak

cudownie splątanych ciał to nieśmiertelny czas

Ref:Włosy rozwiane myśli splątane

miłość wypełnia całe życie dłonie splecione usta rozgrzane

Piekielny sztylet przeszywa mnie,

nadchodzi ziemskiego zycia kres.

Łańcuchy świdrują gnijące ciało

pompując płonąca krew..

Jako nieśmiertelny przebudzam się

ciemnością karmiąc jaźn !!!!!

Gdy kokon zwany ciałem zostaje porzucony,

a ognisty podmuch smierci bestialsko wyzwolony..

Chcę wgryzać się w wasze zgniłe serca,

Wezmę oręż,twoje imię

Ku śmierci szarżuje

I pamiętam twój pot i krew

Twój miecz jest wzniesiony

A twój płomień nieśmiertelny

Szarża!...

Rap przestępczy, martwy jak Kennedy /x2

Nie daj się zwieść pozorom,

Konfabulantom - nie grzeszą pokorą.

Chcą być poza kontrolą - tak jak ja

Chcę być nieśmiertelny Immortals.

Jak nawinął wariat Mielny ""Kielicha strzelmy""

Na odwagę w miasto, miasto jest planszą

Wojennej gry, to monopol.

Miliony pinków to my, ktoś ma mokre sny,

Gdym wracał zdyszany ze szkoły.

A po ulicach w lekkiej jesieni,

Fruwały za mną jasne anioły.

Mimozami zwiędłość przypomina,

Nieśmiertelny żółty październik.

To ty,to ty moja jedyna,

Przychodziłaś wieczorem do cukierni.

Z przemodlenia,z przeomdlenia senny,

W parku płakałem szeptanymi słowy.

Zimno, martwym wzrokiem tnie na pół

Anioł, lepszy Bóg

Obiecany wieczny świat

W labiryncie złotych krat

Wybaczony każdy nieśmiertelny grzech

Siebie, żal mi gdy rozłączą nas

Ciebie, widzę już ostatni raz

W niebie, miejsca szybko kończą się

Dla Ciebie chcę wejść

Szepty, znikąd nerwy, zdobądź złoto, co należy zgarnij

Zapomnij o wszystkim przecież wszystkim jesteś

Dalej żyj zamknięty w swoim getcie

Dalej brnij gdzie ten chory świat cię niesie

Nieśmiertelny będę, gdy odejdę noc zaśpiewa swą serenę

Oczy we mgle spoglądają na tą ziemię

Ja tu będę dalej ważył każde słowo

Dalej spełniam wiarę nie spełnioną

Dalej wierzę w siłę jaką huczą bębny, w gesty

Szepty, znikąd nerwy, zdobądź złoto, co należy zgarnij

Zapomnij o wszystkim przecież wszystkim jesteś

Dalej żyj zamknięty w swoim getcie

Dalej brnij gdzie ten chory świat cię niesie

Nieśmiertelny będę, gdy odejdę noc zaśpiewa swą syrenę

Oczy we mgle spoglądają na tą ziemię

Ja tu będę dalej ważył każde słowo

Dalej spełniam wiarę nie spełnioną

Dalej wierzę w siłę jaką huczą bębny, w gesty

1. Strach, bunt, niepokój... pełnych krwi tuneli, twardych jak skała wydartych z bram piekielnych.

Za co te łaski?... czy wrogiem ma wolność?

A może u wrót stanę... nieśmiertelny.

Wiarą nie gardzę a kłamstwem mnie dzielą,

dosyć mój panie.. zgrzeszyłem przyznaje

większa ma wiara niżli moje grzechy.

Oddałem władze tym którzy ranili, przegrałem walke a wojny mam dość.

Będę żył tym dla nich, Ostatni oddech.

3.Nie wiem po co jestem na Ziemi, ale wiem jedno,

Rodzina zawsze będzie pierwsza, ponad złote berło.

Ponad moje zdrowie, ich życie jest ponad czasem,

Ludzie są śmiertelni, lecz nieśmiertelnie tworzą pamięć.

Nie zastąpisz tego niczym, to moje zdanie,

Poczujesz zmianę, gdy odejdzie ktoś kogo kochałeś.

Nie życzę tego nikomu, nawet wrogom,

Czarny karawan, krzyż i kwiaty, policzki mokną.

Ref.: Tak naprawdę dzięki Tobie żyję, jestem nieśmiertelny odkryłem, mamy to coś czego nie widać, to jest nie z tej ziemi, w tym jest siła. x2

1. Wiem dlaczego to wszystko jest dla mnie takie drogie. Wiem dlaczego jesteś dla mnie całym światem, nie w połowie. Dlaczego cię szukam każdej nocy obok, bo chciałbym sie przytulić zasnąć z tobą kolorowo. Mam dość koszmarów przez tyle samotnych nocy. Gdy nie mogłem spać w księżyc wlepiałem oczy. Rano niewyspany pędem do roboty, później jakaś mała kawa, koniec przerwy i powroty. Do wieczora wciąż myśląc, kiedy się zakocham. Nie dzisiaj, nie jutro, może nigdy wielka rozpacz. Na okrągło i coraz bardziej intensywnie dumałem nad tym, kiedy moja kolej przyjdzie. Czy przyjdzie, Boże nie wiem co ze mną będzie, jestem aż tak brzydki, czy może głupi jak but z lewej. Sam nie wiem, nie potrafię tego skumać. Wiesz byłem gówniarzem, który tak to rozumiał.

Ref.: Tak naprawdę dzięki Tobie żyję, jestem nieśmiertelny odkryłem i mamy to coś czego nie widać, to jest nie z tej ziemi, w tym jest siła.

2. Kochać, mieć kogoś- było dla mnie mym marzeniem. Nie mogłem go wyśnić, a już spełnić za cholerę. Nie dało się na siłę, więc odpuściłem nie zaprzeczę, że wróciło i dalej marzyłem. Nie mogłem się oderwać, chodziłem jak chory, miałem wrażenie, że jako pierwszy umrę z tęsknoty. Czułem się jak pies, którego nikt nie chce. Zazdrościłem tym parom, które trzymały sie za rękę. Żyjący bez celu, tak spragniony przygody, romantycznych chwil i pocałunków całe stosy. Normalny nastolatek przechodzący trudny okres, może za wcześnie, bo do tego trzeba dojrzeć. Powoli, nie śpieszyć się już w tym biegu, bo jeszcze jest czas, tą śpiewkę znam za ciebie przebój. Fakt jest faktem, człowiek musi kochać i co do tego wiesz nie ma żadnych odwołań. Jeśli znajdziesz siebie w kimś, to znaczy, że już pora, nie ma co sie bronic i udawać twardziela. To jest głupi szpan, który dawno sie już przejadł. Przepadł w najgorsze, nigdy nie był na topie, tracisz tylko szansę na miłość przez głupotę, być może tą jedyną, która spędza sen z powiek. Niczego nie wiesz, nikt nie jest czarodziejem, nie zastanawiaj sie tylko wyduś to z siebie.

Ref.: Tak naprawdę dzięki Tobie żyję, jestem nieśmiertelny odkryłem i mamy to coś czego nie widać, to jest nie z tej ziemi, w tym jest siła. x2

Ty zawistny hejterze co mówisz że nic nie jestem wart, to jakiś żart?lepiej zamknij ryj,Spróboj dotrzymać mi kroku,skurwysunu, Doba RSA wjeźdza na scene,mam wene nigdy tego nie zmienie,sposobu myślenia i twardych zasad,otwieram napalm i płoniesz łaku nie jeden twój koleżka nie oszczał by cię teraz,wjedzam tak od tak i rozpierdalam temat,tu uliczny poemat,a nie jakas hujowa ściema,to mój rap moje zycie i moja scena pluje na majku jadem i napierdalam wersami,wyczuj to podniecenie,rapu ciśnienie, Gdy Dobo stoi na scenie,sanockie podziemie ten przekaz we mnie drzemie i ja tego nie zmienie płonie majk,dudni bass ,stopa werbel i trzask słychac wrzask pierdole co mówi jakis łak, robie rap napierdalam jak karabinem,ty giniesz gdy ja nawine, puszczam na ciebie liryczną lawine,moje rymy sa niezwyciężone w nich zatoniesz,nie bez powodu mam orła w godle i w korone logo rozpierdole cie nawet gdy wstane lewa nogą,masz ogon to zamykaj sa sobą drzwi,prosty rym prosty przekaz od dzieciaka z sanoka,właśnie Tak Dobo RSA,robi rap aha,jeszcze raz powtórze pierdole to co mówi jakiś łak,rozpętałem burze,,z zasadami zawsze zyć sie staram,czasem Lolka sobie zajaram,nie woże sie jak Tede,nie miałem wpływu na to z jakiej pochodze chaty,pierwszy T-Shirt stoprocent kupiłem sobie gdy skończyłem osiemnaście lat,za własny cieżko zarobiony hajs,w żyłach adrenalina,we krwi rap i hemoglobina, niewpierdalaj sie gdy nawijam nieśmiertelny przekaz od zwykłego człowieka , Dobo RSA moja ksywa,gdy to słyszysz to łeb ci urywa,no bywa bywa,94 mój rocznik urodzenia,ciągle przekaz daje przekaz z podziemia,blisko 20 lat mój staż an tym swiecie to juz wiecie,nie zagrożą mi jakieś jebane śmiecie którzy mówia że jestem nikim,ciągle robie swoje powpadacie w paranoje,mam naboje nie skończone,w sercu rap płonie,że innym ubliżasz,masz whuj hajsu i wożisz sie dla lansu?, nie moja wina że przed zapłodnieniem byłeś tydzień w kondonie,złoż dłonie bo jestes bezsilny niszczą sie moje rymy wpadasz prosto z deszczu pod rynne mam whuj bolesne pańcze na twoim grobie zatańcze,bo ja kurwo o swoje zawsze walcze,a nie się poddaje jak wy pierdolone gnoje!!! , nie wmawiaj nigdy nikomu że jest nikim,bo cię opierdoli i narobisz w pory kilo stolca stojąć na środku dworca,jak sie wtedy czujesz gdy pod kimś dołki kopiesz a sam w nie wpadasz,jestem jak szatan wyzssam twoją dusze i zostawie tylko susze,będę czuł stabilny puls,wypije przez słomkę możg,piła mechaniczna juz sie kręci czujesz zapach śmierci arive derci jebana cioto mieszam cie jak błoto,obcinam ci nogi i rece tonierz we własnej krwi , biorę topór,podnosze głowe szybki strzał w szyje odpada łeb strawdzam czy nie żyje reszta ciała,cała zmara senna mara i po co ci to było patrz teraz z piekła jak cie to dopierdoliło,byłeś bliski wygranej a odwróciło sie wszysztko,bardzo mi przykro!!!

Odkrywa na nowo, smaki wódki z coca-colą.

Przeszłe zdarzenia, nie chętnie śle - do cienia.

Zakochany w kobiecie, której kochać nie powinien.

Myślał, że w życiu strome schody się ominie.

Mówił nieśmiertelny, ale ten świat cholerny,

Udowodnił inaczej i określił go płaczem.

Ref:

Poznali się, nie szukając nikogo, nie szukając niczego,

Oszukując myślami własną przeszłość.

no i jade..

REF:

Ty jesteś już u góry, my wiemy to, Malina

Teraz tam na kolano, zakręty brać zaczynasz,

jesteś nieśmiertelny, już nigdy nie odejdziesz,

Ty zawsze z nami, przecież w sercach będziesz.

Ty jesteś już u góry, my wiemy to, Malina

Teraz tam na kolano, zakręty brać zaczynasz,

jesteś nieśmiertelny, już nigdy nie odejdziesz,

Nie ma dla nas szans

Tak ktoś powiedział za nas

Świat, który rodził nas

Dziś umrzeć ma na rękach nam

Kto chce być nieśmiertelny ?

Kto chce być nieśmiertelny ?

Kto ?

Kto chce być nieśmiertelny

Gdy śmiertelny jest świat ?

kwiat już zakwitł, poczuj moc.

Hej, za las się słońce chowa,

północ w duszy, w głowie szum.

Cień na drodze, wieczność kona,

nieśmiertelny czas już snu.

Czas już snu.

W pustej izbie tylko cień.

minęła jesień.

Pożarł front, nie wrócisz wiem.

To dla mnie ważne, to płynie w każdej mojej żyle.

Mówię rapem, myślę rapem, myśli łapię i przelewam je na papier -

Taki świat kiedyś sobie wyśniłem.

I każde bla bla, to tylko bla bla bo gdy Bóg jest twoim ochroniarzem,

To oszukasz diabła, więc po ulicach chodzę jak nieśmiertelny,

Jak miasto Semper Fidelis, zawsze wierny.

Miasto, wiesz pamiętniku ja zabiorę cię nad Wisłę

Będziemy pić, palić, gadać, wspominać, myśleć.

To już inne dni, inny ja, inna Warszawa -

gotów był zdobyć dla niej cały świat

tylko czas nie uległ nigdy jej

piękna twarz zaczęła być wspomnieniem

dzisiaj nikt już nie pamięta jej

skończył się nieśmiertelny sen

ref:

wszystko mija - kończy się

tak ten świat stworzony jest

jedna chwila - nagle diament

[Refren]

To działa lepiej na mnie, niż ketonal

Z każdym kolejnym dniem się czuję jak eksponat

Nic mnie nie może dotknąć, to chyba kara, przestań

Czuję się nieśmiertelny, pieprzona analgezja

Mój bieg jest coraz szybszy i to cię wkurwia, wiem to

Zawołaj swoich kumpli i niech mnie unicestwią

Bo gdy będę na górze, będą się mogli płaszczyć

Masz tylko jedną opcję - zabij mnie nim wejdę na szczyt

Popek

Moją bronią są słowa, moją bronią są pięści,

Moją bronią jest wszystko w zaciągu ręki,

Moją bronią rap któremu jestem wierny,

Dzięki tej muzyce pozostaje nieśmiertelny, właśnie tak

Wszyscy wokół myślą, że jestem jebnięty

Nasz hardcorowy rap, nie jednemu wybił zęby,

Nasza grupa ludzi to odział zamknięty,

My nie składamy broni, jebać męty,

to rzeka, żyj tak jak gdyby delta była niedaleka

brzegiem będzie ci kraina miodu i mleka

pamiętaj, czas każdego biegnie do przodu nie zwleka

EKG i lekarze pokazali że F.o.k.u.s

nie jest nieśmiertelny, dolega

życie z mieczem Damoklesa to padaka z deka

nie uważasz? spróbuj

życie jest niezdrowe a sufity zawsze są gotowe

żeby spaść na głowę


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga