Alfabet słów:

Słowo świńsko w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery ś: spanie, sprzysięgnąć, sangwinik, siwieć, ślizg

Kto w Polsce śpiewa o świńsko ? To między innymi B.O.K, Bohdan Smoleń, Budka Suflera. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

"

Ciężko jest wtedy wstać i znaleźć sens dalszej egzystencji. Ale ja Ci mówię: Wstań i walcz. To Twoje życie, Twój największy skarb.

Tomek bez pracy trzeci miesiąc, stara się zachować pion Ilu takich jak on, wciąż czekamy na coś, wciąż nie mamy za co nabyć tych marzeń. Lecz nie damy w sobie zabić tych marzeń wciąganych w wir wydarzeń.

Ania już trzeci raz składa teczkę na ASP w zeszłym roku ktoś zajął jej miejsce za kopertę, dla uczciwych tutaj droga jest gorzka i ciężka, lecz gdy osiągasz coś z trudem duma jest słodsza niż zemsta.

Narzeczona Andrzeja wysłała mu sms'a z Anglii, że ma nowego przyjaciela. Chłopak tylko siedzi, jara jointy, liżąc rany mówi skończył mu się świat, brat po prostu idą zmiany.

Magda za to trafia na typów, że nóż w kieszeni, zaczyna myśleć że to z nią jest coś nie tak. Nie myśl tak nigdy, twoje marzenie się ziści, po prostu twój czas na miłość to jak na razie czas przyszły.

Nie poddawaj się, choć nie wierzy w Ciebie nikt, oprócz Ciebie, nawet gdy nie masz nic oprócz siebie, jedziesz. Nie zrobi tego lepiej nikt oprócz Ciebie, czym jest twoja walka, oprócz Ciebie nikt tego nie wie.

Nie poddawaj się! 7x

Agnieszka już od dawna tu nie mieszka, mało kto ją lubił, bo praktycznie nikt jej nie znał. Odrzucenie boli, depresja przy braku zrozumienia zmienia człowiekowi życie w gówno, byłem przy niej wtedy oby nie na próżno.

I zakląłem pod nosem,

Lecz zacząłem półgłosem

Ten monolog tak stary jak świat.

Z przekonaniem mówiłem,

Bo gdy mówić skończyłem,

Cała sala się trzęsła od braw!

Tylko sufler z daleka

Dziwnie wciąż się uśmiechał

Aż w antrakcie powiedział mi to:

Dawno dzwony wybiły nowy wiek

Wszyscy mogą ciągle do przodu iść

Z każdą modą

No, a ty?

Mówią, skończył się blues

Mówią, skończył się jazz

Zamiast książek obrazki czyta się

Mówią, globalny plan

Krzyczą, globalna sieć

a piątek mnie wita awanturą od rana,

rap jest suką - to prawda, znam ich sporo,

pewnie kurwa i tak by nie każdy pojął,

ja pierdole to jak pono, to nie moje życie,

jakby alkoholik mówił - 'skończę z piciem',

ja im dobrze życzę i nie pytam już dawno,

ale, gdy na mnie patrzysz rzygam jak po alko,

było fajnie, ale dzisiaj nie chcę stary,

odpalam znowu peta, pieprzę serenady,

Znów Wrzeszczyńska: ""Wielka Pani! Córka wojewody!

Co się wszystkim na przedmieściu dość nawoził wody""!

""Wodę woził""! - ryk Babczyńska: ""Woził doskonale!

Za to tak jak Twój ojcaszek nie zgnił w kryminale""!

""A Ty jędzo! A Ty świnio! A Ty stare świńsko""!

I doniczkę z okna ciska ... w Wrzeszczyńską...

Poleciały po policję Ciapińska z Ciupińską,

Żeby raz już przerwać bójkię Babczyńskiej z Wrzeszczyńską!

Wyleciały przodowniki z Ciapińską, z Ciupińską

Nie widzę.

Jestem sam.

Roman Kostrzewski:

A we mnie wilk jak leśne widmo w nocnym słońcu święta Jul,

Ofiarny dym i cierpkie wińsko.

Nie wykona szat Twój syn w świątyni Freya.

Dotykiem dłoni

Strąciłaś mnie

I z nieba lecę w dół

Albo ty to skończysz albo ciebie to wykończy

Dobrze wiesz, że nic nie zdziałasz,

Ktoś już współczucie wyłączył.

Mówią znowu: weź się pogódź,

Ja ci mówię: skończ to w progu dziś.

Nie wchodź głębiej, bo dwa razy mocniej dostaniesz po gębie.

Jutro bis. Być bo być, niby ładnie to wygląda.

Żyć bo żyć, nie rozumieć, nie pożądać.

Nie doglądać by to rosło.

Zrób se herbata, wciepnij coś na ruszt.

Tuńczyk w sensie ryba? Nie, tuńczyk w sensie wuszt.

Gdzie leci dym z komina, gdzie on wylatuje?

Do mnie do izby i tam se przesiaduje.

Posuchej tego rapu, ty prześwińsko krowo.

A czymu tak, czymu tak, tak (?) drogo?

Wypij z nami flaszka i zjedz miska ryżu

Godomy na poważnie pieruński kortopiyrzu.

Zakładom G-Unit'ka, moja mycka Elo

Nie umyję rąk już dziś

Pójdę stąd poszukać Cię

W znakach czasu, oka dnie

Na czubkach rzęs i w moim zapomnianym śnie

I chociaż mówią skończysz źle

To przecież teraz nie zatrzymam się

Bo szukać muszę czuję to

Gdzieś w środku tak rwie

Niewiele przecież łączy nas

na wyniki bo Mezo przegrał by bit nawet z Myszką Mickey... Ej !

Tutaj chodniki mówią całą prawdę o nas. Po moim rapie, głośniki wciąż

wpadają w rezonans. Mam to coś przy kim nikt nie da rady no a od

mojego flow mikser robi się blady. Nie wiem czy wiesz ale Twój rap

to przypał a mój to większa epidemia niż świńska grypa

Ref : Mam to coś, co pozwala mi wytrwać ja rozwijam skrzydła i...

Mam ten głos, no bo życie to misja trzeba je wykorzystać...

Mam to coś, co pozwala mi wytrwać ja rozwijam skrzydła i...

Mam ten głos, no bo życie to misja trzeba je wykorzystać...

Marsz, marsz, lewa-prawa, sam myśleć nie masz prawa.

[x2]

[Kamel]

Nie deptać flagi (flagi) nie pluć na godło (godło)

bo znowu szczekają PSY, znów w TV TYP ze świńską mordą.

Moda na polskość - MY lansujemy ten trend,

choć wierchuszka chce byśmy do siebie czuli tylko wstręt.

Usuń ze szkół historię, daj lektury we fragmentach,

wyhoduj bez korzeni niemyślącego konsumenta.

I znak mój traktuj, tak jak stój, nie pertraktuj

Bo w rytm traktu bez kontraktu zdepnę cię z początkiem aktu

Tak tu hipokryto zrobię ci to i finito

Całe łary zawodniktów kładę jak huragan żyto

Incognito jak kto pyta czy to ty to, mówię skądże

Deep to mit co mówi mądrze, wlazł na szczyt i ja tam dążę

Odłóż ten mikrofon bracie, weź się naciesz póki gracie

Za ten syf Deep ma cię za łba szczającego w gacie

Weź zmów pacierz, łapiesz, jak ty MC to ja papież

Ja żyje na osiedlu i jest mi z tym dobrze

nie robię to dla sławy-ty jeździsz nowym porsche

robię to dla pasji

robię to prosto z serca

i robić dalej będę choćbyś mówił skącz,przestań.

Wyjebane wokół mnie

ludzi którzy mnie nie znają

ja nie jestem chuliganem choć niektórzy mnie tak widzą

Wyjebane was pozdrawiam

Kryzys gospodarczy, tajne bazy atomowe,

Kontrola umysłu dla ogromnych zysków,

Katastrofa samolotu na ruskim lotnisku,

Plany masonerii, lądowanie na księżycu,

Świńska grypa, ufo na czeskim pograniczu,

Sekretna technologia, która niszczy ludzki gen.

Dajcie mi już spokój, dziś już mamy nowy dzień!

Sobą być i nie dać się zwariować.

Tak wiele rzeczy dzieje się dookoła.

[GURAL]

Wjeżdża Rymmajster, i oni, zielony Chrysler, homie, osiedlowy snajper szef kolonii, wchodze przez komin, ze mną Mufloni, wiesz o co chodzi, nie wiesz nie szkodzi. Wigilia od paru godzin, zlot rapowych rodzin, sprawdź tego typa brat, zaraźliwy jak świńska grypa squad, w oczach mają lód, na saniach mają wór, zapodają brud, pytają wo ist wurst skurwysyny

[RAFI]

To ośmiu najgorszych gwiazdorów pod słońcem, każdy ma za uszami grzechów tysiące, rózgami wymiatamy tak jak jackie chan nunchaku, a prezenty dajemy tylko niegrzecznym dzieciakom, krzak merry z lampkami miga widać go z daleka, a karp sobie pływa głupi nie wie co go czeka, to magia Bożego Narodzenia, a na sprzętach rozbrzmiewa kolęda, PDG na święta.

[REFREN]

Żebyś też w chuj siana miał miał wciąż miał, żebyś te PDG hity brał i brał, żebyś tu za zdrowie nasze chlał i chlał, za nasz przyszły rok. x2

Serce było martwe. Mrok swoim okrył go całunem

Syn tego miasta. Nikt konkretny. Zwykły

A w jego losach są i moich bliskich życiorysy

I wielu tych, którzy miasto kochali tak mocno

Że zawsze z dumą w głosie będą mówić skąd są

I jeszcze jedna rzecz dotyczy mnie bezpośrednio

Po tych ulicach chodziłem z ojcem za rękę jako dziecko

"

o bliskich pamięć to zawsze rzecz święta.

a w codzienności odmętach łatwo jest zapomnieć

co nie odciska piętna czasem spływa po mnie

i też ciągle mówią i pamiętam dobrze.

sami się gubią ale mówią ""skądże"".

mnie się przecież nie śniło, ja pamiętam to wszystko.

z 'Jelonek' chłopaczyna ze wspomnień walizką.

"

Ja też lubię przysiąść na kilka chwil, oka mgnień

By patrzeć jak mózgi wyprane na wietrze schną

Wsłuchiwać się jak dyszy tłum, jak szaleją kardiografy

Śledzić jak przybiega tucz, jak świńska się rozrasta kasta

I żeby tylko nie dać zmiażdżyć się kolosom

Gorgonom nie dać się wzrokiem obrócić w kamień

Na wznak lubię zalec w spokoju gdzieś tam, gdzie cień

By drzewny kamerton podał mi dźwięk, wyszumiał „O”

zmartwienia matki, bo kradnie na ćpanie,

zmęczony życiem gna do helenki,

po osiedlach płyną łzy matczynej męki,

to nie jest już Polska,to nowa Europa,

gdzie na tronach siedzi świńska chołota,

koryto otwarte, wpierdala bo ma,

ujebane po łokcie w rękawy pcha,

tamtemu da, od tego weźmie,

zakłamane ścierwa i Judasza brednie,

Zmartwienia matki bo kradnie na ćpanie

Zmęczony życiem gna do Helenki

Po osiedlach płyną łzy matczynej męki

To nie jest już Polska, to nowa Europa

Gdzie na tronach siedzi świńska hołota

Koryto otwarte, wpierdala bo ma

Ujebany po łokcie w rękawy pcha

Tamtemu da, od tego wiedźmie

Zakłamane ścierwa, Judasza brednie

Że mają w rodzie chlubny wyjątek

Bo w grę dziedziczny wchodził majątek

Babcia Gruzińska, babcia Gruzińska

Hej, hej sokoły! - hej, młode lata!!!

Obala jeszcze trzy flachy wińska

I wcale nie chce schodzić ze świata

A czas - jaskółka, czas niedościgły

I na majątek nadzieje stygły

Choć podstarzała rodzina szemrze:

Tak idę znów ,a gdy rap widze twój to śmiać mi się chcę w chuj ,

więc morda w kubeł lepiej daj mi jointa ze skunem

myślisz , że wiesz , a nie do końca rozumiesz .

Stylu pokazywać w zwrotkach nie umiesz .

Mówią skąd się wziął ten ziomal w ogóle chyba chował się w tłumie .

Szczerze nawet bym nie poznał bym go w klubie ,

ale jestem tu i będę tu weź wiesz stul ten pysk i się w pętle wczuj ,

bo chuj obchodzi mnie co myślisz i mówisz

lepiej nie mów nic jeśli twój flow jest bezmyślny i muli .

Z dedykacja dla moich ziomków i dla was wszystkich...

JCS produkcja...

ta.. jestem tu...

1. [CABAN]

Nie mówię szeptem gdy mówię skąd jestem,

to Żelechowo tu jest moje miejsce

Ja tutaj żyję i tu się wychowałem

Byliście ze mną ja z wami zostanę

będę tu zawsze tak jak obiecałem

A ja wiem jedno,

że to jest nasz dom

[Paluch]

Nie mają na to wpływu, w której rodzinie się rodzą,

choć nie ma lekko, z dumą mówią skąd pochodzą

bez narzekania, oni nie czują się lepsi,

choć pierwsze w życiu kroki stawiali przez pinezki.

Musieli być dorośli w wieku kilkunastu lat,

dla nich to rzeczywistość, a dla Ciebie straszny świat.

Czy ty?

Myślisz ze wejdziesz na wejście synu? Jesteś w błędzie nic nie pędzi oprócz rymu RRRRryszy jak na kolędzie proszę to orędzie numer 2, aaa, P-F-A mówi reszta cichosza znów, aha, no bo bajeczka z morałem a jakże przecież zawsze taki, patrz. A o czym będzie dzisiaj? Czytam bądź żeś ciszej.(Ćśś) Cisza w drugim rzędzie no bo proszę zabrzmię, nie zadrwi ze mnie nikt, bo jestem super oryginalny, z prędkością super gwiazdy, spadam prosto na głowy młodych więc módl się MC, jeśli słyszysz w tle dobry bit to znaczy że jest D-A-B, sprzedaję swój styl możesz zabrać go do domu.

Wiem po co mówię, czemu mówię to i komu

Kontroluję cię, sprawdzam każdy ruch na scenie kleję z tobą nitki i realizuję krótki plan roszerzenia działalności na szersze częstotliwości, rymy składam rymy gram, na szablony i szufladki sram, więc posłuchaj sam, może coś do powiedzenia mam.

Minutka rymu, czy to zrobić trudno jedni mówią skądże po czym kleją.. U, to zarówno tak proste jak drutno chyba ze rymem zdobiesz.. gówno. Ja się nadal nie bawię, rymować potrafię to lubię nie zgubię bo dobrze mam czuję lepiej będzie w głowie potem ktoś mi powie że to tylko powiew, lub coś tam, ja sprostam zadaniu które MC stawiają, frajerzy i pozerzy wymiękają, to jest twarda rozgrywka dla maminsynka, chwila dobrej sceny jest już bliska, potem hip-hop na lodziskach, klubach już ciska od ludzi powodzi a każdy, dobrze, wie o co chodzi a-ha ha, Tak! Więc łap za mikrofon i pomóż mi to zrobić. Orędzie D-A-B. Im więcej MC tym więcej H-I-P-H-O-P.

Wiem po co mówię, czemu mówię to i komu x 9

anoreksja i bulimia

czarna ospa, szkarlatyna

świńska grypa, ornitoza

dymienica, nieżyt nosa

sztywność karku, strup na strupie

wytrzeszcz oczu, płaskostopie

przeczulica, objaw Erba

Jak tu żyć powiedz mi w drodze do piekła

Ogolę japę dziś - jutro nie będzie piekła

Wpadają tu dzierlatki, wyzywają mnie od świń

Lecz kumają moje gadki, gdy zapraszam je na film

Chyba nie muszę mówić skąd ten dym i co tu płonie

Gdy pytają się zalotnie czy lubię kręcić im

Jutro ja mam dzień, kto ma go mieć? Chyba nie Ty

Jak to piszę, zalegam, jutro będzie praca

Kiedy będziesz tego słuchał dalej będę się spłacał

Świńską dróżką na psim wózku jedzie Kryzys odpychając się nóżką.

I to nie Kryzys picowany bajerą, to jest fest Kryzys pisany wielką literą.

Świńską dróżką na psim wózku jedzie Kryzys odpychając się nóżką.

I to nie Kryzys picowany bajerą, to jest fest Kryzys pisany wielką literą.

Pełną michę zmieni w burczącą kichę.

I mówił, choć nie czaiłem jeszcze

Zapamiętałem, rezonowało to we mnie

Mówił o przyjaźni, miłości, życiu w chorobie

O tym, że człowiek na głodzie przepłynie morze by pojeść

Mówił skąd jest, gdzie był i dokąd dąży

O swoim wiejskim dzieciństwie i zapachu łąki

Mówił co robił kiedy był w moim wieku

I że zupełnie jak ja był wszystkiemu na przekór

O dziwo tak jak ja lubił skakać po drzewach

Ref. Przed siebie idziemy, cieni korowodami,

Jesteśmy niewolnikami zwanych Iluminatami.

Dzisiaj pękają kajdany, rozrywamy je na strzępy,

New World Order spłonie, wierz mi! (2x)

Świńska grypa, H1N1, ja cię proszę.

Ogłaszanie epidemii i przymusowych szczepionek.

Miliony monet zarobione przez farmaceutów,

na wszczepianiu ludziom raka, żerując na ich lęku.

Mają w rękach cały hajs, media i ropę na świecie,

A nad Stachem kiejby błysnął meteor -

Ksiądz Kordecki mu się wspomniał, przeor

I Czarnecki, co świat męstwem zadziwił,

I wyrodek Bogusław Radziwił.

Przy okazji - czort wi skąd mu się to wzięło -

Wspomniał mu się także król Jagiełło.

Samosierra, kościuszkowi żołnierze,

Książę Pepi tonący w Elsterze,

Puścił Stachu swą maczugę w taniec,

[GURAL]

Wjeżdża Rymmajster, i oni, zielony Chrysler, bo mi osiedlowy snajper szef kolonii, wchodze przez komin, ze mną Mufloni, wiesz co dzi? nie wiesz nie szkodzi. Wigilia od paru godzin, zlot rapowych rodzin, spraw tego typa brat, zaraźliwy jak świńska grypa squad, w oczach mają lód, na saniach mają wór, zapodają brud, pytają 'wo ist wurst' skurwysyny

[RAFI]

To ośmiu najgorszych gwiazdorów pod słońcem, każdy ma za uszami grzechów tysiące, rózgami wymiatamy tak jak Jackie Chan nunchaku, a prezenty dajemy tylko niegrzecznym dzieciakom, krzak merry z lampkami miga widać to z daleka, a karp sobie pływa głupi nie wie co go czeka, to magia Bożego Narodzenia na sprzętach, rozbrzmiewa kolęda, PDG na święta.

[REFREN]

Żebyś też w chuj siana miał miał wciąż miał, żebyś te PDG hity brał i brał, żebyś tu za zdrowie nasze chlał i chlał, za nasz przyszły rok. x2

Złamie to tylko pijane echo.

Rozbij echo na atomy, atomy, atomy, atomy,

atomy, atomy, na atomy!

Wolny naród. Ciemny naród,

Świńska koalicja,

Bruk i brukowce, banki, slumsy,

My i policja.

Jest wysokie bezrobocie,

Niskie są wieżowce,

Nerwowo wiążą krawat trzęsącymi się rękami

Pora spełnić obowiązek - podzielić się wiadomościami

Na Kochanowskiego/ Na Kochanowskiego.

I tak już każdego dnia, chociaż pora wczesna

Ulicami miasta mknie świńska procesja świńska procesja świńska procesja

Ksiądz się żeni, gliniarz z remi .... ... prawo

Ale chryja, dam mu w ryja, dostał? Brawo!

Pożar w kinie, glikol w winie, raj w burdelu

Uśmiech trupa, zimny upał, rzyg do celu

Karp na piersiach, świńska nerka, ość w przełyku

Szczyp na spodzie, wzwody w wodzie, bomba w cyrku

Satelity, a komputer w barwach tęczy

My siedzimy i patrzymy wniebowzięci

Super Channel, co matoła w fotel wgniata

Marzenia spełnię, wszystko się ułoży dobrze,

Popełniłem jeden błąd, zawsze lubiłem pieniądze...

Pokusy widziałem wszędzie, gdziekolwiek się nie spojrzę,

Wybita szyba, kumple wołają ""Dalej chodźże!"",

Ja mówię skądże, nie chcę mieć nieprzyjemności,

""Nikt nie widzi, mało strachu, czy argumentów dość Ci"",

Patrzę na gości, a ci wynoszą trefny towar,

Stoję chwilę, myślę krótko, może bym spróbował,

Mam dużą kieszeń, nic się nie stanie, szybko będę chował,

Podstawówka, miałem kurwa ciuchy z lumpeksu

Dzisiaj szmaty od sponsorów lecą na mnie #lexus

Nie mówię szeptem kiedy mówię skąd jestem

Skurwysynu Ty mi powiedz, gdzie jest przekaz w tym tekście

Idę! Z brudnych ulic, gdzie ścieżki są z fety

Jak mnie znasz czemu niby wierzysz osobom trzecim

Suki wchodzą mi na chuja, typy próbują na głowę

A Irusia będzie teraz całować oczka Misia Rysia,

Prawe oczko misia rysia, lewe…

Ja pójdę, chyba mam prawo?

Dzień dobry, przepraszam bardzo, jest może Ryś Miś?

Miś, Miś. Świńska rura, nie miś.

Yał, o, wielkie joł Te De Ef, Sir Michu, Człowieku,

Notes dwa Errata, pokolenie M2, powstań!

O, hej Polska, o, to idzie tak ziom!

No, co jest Rysiek? Polska marzy o tym dissie.

[Tede]

Dzień dobry, przepraszam bardzo, jest może Ryś Miś?

[Wstawka z filmu ""Miś""]

Mmm...

Miś, miś... Świńska rura, nie miś!

[Tede]

Joł, O! Wielkie Joł TDF i Sir Michu człowieku

Notes 2 Errata, pokolenie M2, powstań!

Ej Polska, o, to idzie tak ziom

Najważniejsze jest to, co nosisz pod skórą!

Nie McDonalds'a -

czegoś więcej brakuje w tym mieście,

ale nigdy nie mówię szeptem,

kiedy mówię skąd jestem:

Spal mój dom, zostaw mnie na zgliszczach tych,

a jutro będę miał po stokroć piękniejszy, niż mam dziś!

Bo ważne kogo mam w nim;

nie muszę mieć ścian z platyny;

Jak napchać żołądek? Może wiesz?

W robocie szef mówi: ""Możesz iść,

Nie jesteś potrzebny tutaj od dziś""

Oglądam TV bo jeszcze mam prąd

Nikt nie mówi skąd pieniądze wziąć?

Telefon nie dzwonił od paru dni

Odeszłaś, trzasnęły za Tobą drzwi

Pod innym nad morzem wzdychasz już

Mnie wozi autobus, a on ma BMW

2.

Zdążyłem się dowiedzieć co to życia cud,

nic tak nie ścina głów jak kilka słów.

Ty a tu co drugi jest jebanym hipokrytą,

jego flow nie będzie chore nawet ze świńską grypą.

TomB to zabójca, myślisz, że poleci,

myślisz, ze twoją nawijkę ktoś poleci.

Myślisz, ze twoja nawijka gdzieś poleci,

twoje flow ma lęk wysokości nigdzie nie poleci.

Bo to co tu widzę dookoła mnie to ból i katatonia

Ja chcę by tu nastał dobry dzień i pragnę by zginęły słowa złe

Bo to co dookoła dzieję się to bumbaclat, agonia

A biada tym, a biada tym, a biada tym

Co mówią skała kiedy widzą dym

A biada tym, a biada tym, a biada tym wszystkim

Na dno upadną pochłonie ich bagno

A wara im, a wara im, a wara im

Od naszych uniesień kiedy płynie riddim

Mam stare Nike, jeans'y i bluzę

Mam rap na słuchawki i parę dych luzem

O byle co się wkurzę no i główna zasada

Nikt nas nigdzie nie lubi to zła sława Warszawa

Ja nie mówię szeptem gdy mówię skąd jestem

WWA miasto rapu, miasto przestępstw

Stołeczne bloki szpetne - z tym nie zerwę

Osiem dzielnic, jedno miasto pod jednym herbem

To widać, słychać, czuć - jestem z miasta

- Dopiero mnie obudziłeś. A co... a co jest?

- Bo wbiję się do ciebie z małym jamajskim party.

- No, jacha. I tu mi się podobasz. Ty, ty, poczekaj momencik.

- Co?

- Nie do ciebie mówię. Skąd ty tu się wzięłaś? Co ty tutaj robisz? Nie znam ciebie. Szoruj stąd. Ty, skąd się tutaj wzięłaś? Nie pamiętam, żebym cię tutaj przyprowadzał.

Meybe, beybe, zrobię tobie meybe, beybe.

Ja wejdę, wyjdę, wejdę, wyjdę, wejdę...

A mi się widzi, by dziś pogadać językiem ciała.

Nie na migi.

Nie mówię szeptem, gdy mówię skąd jestem

Chodź coś zarapuj, chuj, że jest przester

Chuj ci do tego, że to rap na procentach

Chcesz według zasad? otwórz elementarz

Idź do szkoły, ja otwieram to piwo

I znak mój traktuj, tak jak stój, nie pertraktuj

Bo w rytm traktu bez kontraktu zdepnę cię z początkiem aktu

Tak tu hipokryto zrobię ci to i finito

Całe łary zawodniktów kładę jak huragan żyto

Incognito jak kto pyta czy to ty to, mówię skądże

Deep to mit co mówi mądrze, wlazł na szczyt i ja tam dążę

Odłóż ten mikrofon bracie, weź się naciesz póki gracie

Za ten syf Deep ma cię za łba szczającego w gacie

Weź tak nie stój tylko testuj styl co jest mój, nie protestuj


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga