Alfabet słów:

Słowo Artur w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery A: antyfaszysta, aluzyjka, asfalt, anatom, alogika

Kto w Polsce śpiewa o Artur ? To między innymi Akademia Pana Kleksa, Ali & Ginekolog, The Flat Caps. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Od pocisków obcych armii.

Z Legią w sercu gna przez życie

Chociaż dziś gra na obczyźnie.

Ref:

Artur, Artur, Artur, Artur Boruc

Jego e(L)ka w górze do nas

Porywała nas do krzyku.

Wtedy obce jedenastki

Nie zdołały z nami wygrać.

Lecz zrobimy wszystkich w trąbę,

Kiedy pierwsze imię damy mu na „a”.

W Akademii pełno już Adamów,

No i ten, co grosza nie jest wart,

Aleksander, Andrzej, Artur -

To imiona są wytarte,

Alojzemu oryginalne imię dam.

Nienawidzę Akademii,

Nienawidzę wozić piegów,

masz tu pieluszkę możesz się spokojnie już obsrać

Dexter Morgan tego jebanego polskiego rapu

chce krwi nie podpiszesz że mną żadnego traktatu

Spadaj pizdko mam większe jaja niż czarnuchy z twoich pornolów

jestem typem z charakterem jak Artur Boruc

Nie podoba ci się nasza muzyka to słuchaj Eldo

to nie rap dla typków co do zabawy używają pento

To ja jestem teraz El Presidento i chuj mnie obchodzi co sądzi o tym twój blok

polscy raperzy? już nie otwieram lodówki bo boje się że wyskoczy Diox

Tyle dźwięków w sobie mam

Twoich wyznań śpiew

Melodie moich lat

Samotności dźwięk

Który pięknie Artur wiódł

I miłości dźwięk, co rozpacz zwala z nóg

Graj mi graj, życie me

Tańczyć chcę, kochać chcę

Graj mi graj, życie graj

I wstanę nawet jeśli upadnę na podłogę

Uświadomiłem sobie jak wiele to jest warte

Choć zaczęło się wszystko od paru czystych kartek

W rękawie mam kartę, na głowie mam kaptur

Ta karta to nie AS ziomek, to jest król Artur

Lecę bez żartów bo znów poczułem siłę

A kilka tysięcy osób poznało moje imię

Nigdy nie zginę, będę wiecznie na tych trackach

Nawet jak już świat będę widział z lotu ptaka

Tona drewna, niedźwiedź i 2/3 księdza

Jeśli przenieść tę stolicę, to w Bieszczady

Gdzie po połoninach diabeł owce gna

Prosi o to, na Mazowszu zamieszkałe przez przypadek

Dziecko Bieszczad - podpisany Artur A

Ale cóż, one żyły dość długo

Łby na karkach miały nie od parady.

I wiedziały, że prędzej czy później

Wiesiek przyjdzie, nie ma na to rady

Tekst: Artur Andrus

Na podstawie ""Jesień idzie"" Andrzeja Waligórskiego (sł.) i Olka Grotowskiego (muz.)

"

Choć różnica jest znacząca,

kurwie za to płacą siano.

Kurwie za to płacą siano...

(ART, ASK, Awangarda Stary Knurów człowiek, sprawdź to)

[Artur]

Prosty przekaz, weź go skumaj,

na pozerów to mam ja wyjebane,

jak dziwka ma na autotune-up zdychaj.

Pozdrowienia od Artura,

Maja wrzucała w klubach do drinów tabletki

gdy dziewczyny zasypiały opróżniała im torebki

aż jednego dnia, sama obudziła się struta

w pustym brudnym kiblu mając siniaki na udach

Artur nienawidził ciot z całego serca

pedałów wysłałby do gazu bez mrugnięcia okiem

walił głową w ścianę, nim zaakceptował że nie

zmieni tego że, jego ukochany brat jest gejem

Monika w liceum śmiała się z koleżanek

chcesz prawdy? Ich prawda mi wchodzi na gardę.

Prawdę powiedziawszy prawda ich stoi w gardle

znamy się przecież, wiemy jak jest na prawdę

Stając do walki z prawdą dostaliby harpów kilka,

bo prawda kole im w oczy jak Artur Szpilka

Prawdę mówiąc ich prawdę doprawdy trudno nazwać

jedne co przychodzi do głowy to gówno prawda

Co prawda to prawda. Bywa niestrawna

Dosadna jawna niepoprawna prawda

[Bezczel]

Włożyć na szyję pętle w mieście chcą, smród hejterów

I pieprzę to Bezczel, Bentley wśród raperów

Raperów bez charakteru, oni fabryka chałtur

Oni chcą stawić poprzeczkę mi #Partyka Artur

Iskra nie zgasła, choć los nas nie głaskał

Nastał czas na nas, dla was to czas się chlastać

Nastaw bas na max, to rap z Vestaxa

Grać to brat, to znasz, to pasja w nas

bo na lepsze wyszły zmiany ,

dbamy o postawy charakter wizerunek

wyjebane mamy by u obcych mieć szacunek.

Po dzień dzisiejszy z nami dobre chłopaki

Artur Kadłubek oraz bracia Zwierzaki,

Copa ...(??)... i Mariusz Radziszewski

wypijmy za nasz Bytom (za co?!) i za żywot miejski,

Kazik, Majonez oraz Damian Jonak

z tobą do ringu na mikrofonach,

No i już:

Ref.:

Gdy noc na niebie, chciałbym kochać Ciebie

I Twoje sny, najbliższe mi (4 x)

No i uwaga przyjaciele: Beata, Iza, Kasia, Paweł, Tomek, Kuba, Renata, Artur, Marta, Marcin, Krystian, Iwona i synowie, Pasza, Dziobasy, Mieciu, Ula no i wszyscy moi uczniowie.

Szorstkie dłonie ścierają pot z czoła

doby są coraz krótsze, coraz ciężej im podołać.

Boga nie wołam już, wiesz? Mam zdarte gardło.

lux ex Silesia w tętnicach carbo

Artur mnie trzyma w pionie, inaczej bym poległ

upadki są coraz głośniejsze i dziwnie znajome.

Skronie pulsują, jak tych paru miast arterie

i dzieci ślepo wierne ślepo wierzą, w co niby pewne.

Niektóre chwile są piękne, to oddech nam daje

Fanatycznie pierdolnięci kibole, bo piłka nożna to nie tylko gole, to My, stadiony, oprawy i hooligani, a nie pseudokibice przed telewizorami. To miliony kilometrów wyruszamy w trasę, i jakieś obce miasto przez chwilę jest nasze. To setki wspomnień z obcych stadionów a Donald chce wjebać nas do drugiego domu. To lata treningów i jeszcze dłuższe przyjaźnie, mamy coś czego każdy z Was pragnie, mamy pasję i spełnione marzenia, a hajs to ostatnia rzecz jakiej Nam potrzeba. Bo piłka nożna to nie tylko piłkarze, to tysiące chłopaków jeżdzących na zakazie. Czy wygrywasz czy nie My lecimy na dopingu proste, bo fanatyzmu nie kupisz w Lidlu.

Dla fanatyków piłka noża od adrenaliny spać nie można, wsiadasz do autokaru i ruszasz w Polskę, pokarzesz w końcu jaki z Ciebie bokser. Gdy na trasie zaproszą Nas na grilla pewny siebie i charakterny jak Artur Szpila, to jest Twoja chwila i Twój czas widzisz przecież że Oni boją się Nas. Setki wyjazdów a miliony wspomnień, o których nie da się zapomnieć. Wiesz że masz przyjaciół za plecami, i co by się nie działo wciąż będą tam stali. Przyjaźnie z podwórka i ze stadionu, wszystkich tych ludzi zabiorę do grobu. Piłka nożna to My kibole, a co mówi rząd to ja szczerze pierdole.

Piłka nożna dla bandytów nie dla społeczniaków i polityków, oddałem serce i oddam jeszcze więcej oddam wolność bo znam konsekwencję, odpalonej racy czy wulgaryzmów, piłka nożna dla kryminalistów. Mogą Nas zamknąć ale nie zamkną Nam ust, a sądzić będzie Nas tylko Bóg. Rzuć kamień kurwo jeśli jesteś bez winy, na takie zera jak Ty nawet szkoda śliny. Jeden z drugim taki kurwa mądry, a kto pójdzie walczyć w czasie wojny kibole i bandyci czyli ja i moje grono, a gdy spoczne tam gdzie znicze płoną, niech nikt nad grobem mi nie płacze chce słyszeć śpiewy widzieć odpalone race.

Piłka nożna dla bandytów to jedyna rzecz jaką mamy w życiu, na Chojnach, Rokiciu, Rudzie czy Kuraku pobierz nasz cel i podążaj po tym szlaku. x2

Grób

Jak chcesz być zapamiętany no powiedz,

Myślę o tym o poranku, paląc szlugę na ganku,

Nie chodzi mi o to żeby mieć swój fanklub,

I nie mam honoru, męstwa tak jak Król Artur to,

Coś, potrafię napluć sobie w twarz,

Stoimy na krawędzi najważniejsze by nie spaść,

Jesteś wrogiem, masz i nie wyżywaj się w komentach,

Jakby ci osłabła potencja,

Ludwik Jaskólski !

Zbigniew Marcinkowski !

Wiesław Pawlak !

Andrzej Zarzecki !

Artur Pawlak !

Rafał Kurmański !

Zbigniew Filipiak !

Henryk Olszak !

Maciej Jaworek !

Sprawdź ich wygląd, to raczej fanki połyku.

Do typów - ej spięć wielbiciele (yo!)

rwiecie te świnie, które wielbią szelest.

Rwiecie, tak jak marmur twardzi

na zewnątrz, a w środku Artur Barciś (kto?)

Styl jak Ricky Fajfus Martin (aha)

ja pozostaję lay low, nie jestem z ich partii.

Lepiej celebrujmy to, że mamy kilka piw...

Lepiej celebrujmy to, że mamy kilka sztuk...

ni to świnio-byk, ni to koto-pies,

w ogóle z innych stron.

Idę, powiedzmy, wieczorem z Arturem

i nagle: księżyc wschodzi nad murem,

Artur ostrzega, bo dobry kolega:

- Nie patrz. - A ja jak bóbr:

liryka, liryka,

tkliwa dynamika,

angelologia

Słowa: Andrzej Włast

Muzyka: Artur Gold

Spośród starych płyt gramofonowych

jedną najpiękniejszą znam,

czasem, kiedy wieczór jest zimowy,

tę niemodną płytę sobie gram.

Milczy z dala - winowajca

Merlin: mag człowieczych wad;

Z Lancelotem Mordred zdrajca

Grać zmuszeni za pan brat

A namiestnik maga - Artur

Wie, że z niego tu się drwi,

Ale woli żądło żartów

Od widoku własnej krwi.

Jak ruinę się ocala -

Pytania, których nie zadam

na trochę długich przyjęciach

spotkania starych znajomych. Cześć Artur

powiedz naprawdę co biolog robi dla wojska?

życie jest, bracie, życie

a tam czysta - nie czysta

zamiast cztery osiemset na rękę osiem czterysta

Wszystko się zmienia, gdy pojawia się Hania, aaa-aaa-aaa.

Stasio, aaa-aaa-aaa.

Marysia, aaa-aaa-aaa.

Kacper i Marysia aaa-aaa-aaa.

Artur i Jeremi aaa-aaa-aaa.

Basia , Maciek , Mikołaj i Michaś .

aaa-aaa-aaa.

AAA.....

aaa-aaa-aaa never endig story .

No bo prowadzący

to w końcu nasi koledzy

Najpierw my

Długo długo nic

Potem leci Artur Andrus

Teraz my

Po nas nie ma nic

Śpiewamy pod napisy

( I poszło !)

Nauczyłam się do wiatru śmiać

Jaki bez nich byłby świat

Kim bym była ja

Ile siebie mogę dać

Artur słodki był i czuły

Kiedy spałam pisał wiersze

Maciek wybrał lepszą z dróg

Światu na złość został księdzem

Nie chciał żyć beze mnie

Ale przychodzą też takie kiedy myślę o jednym

By całymi dniami pozostawać w stanie biernym

Na bodźce z zewnątrz staje się obojętny

Pełen energii czy senny pozostaje uśmiechnięty

Nie chowając się po kanałach jak Artur Barciś

Ale w czterech ścianach po nich skacząc przeżywam swe katharsis

Bez różnicy TVN, HBO czy MTV

Wtedy nikt nie przeszkodzi mi, gdy

Ref. x2

angelologia

i dal.

Idę, powiedzmy, wieczorem z Arturem

i nagle: księżyc wschodzi nad murem,

Artur ostrzega, bo dobry kolega:

- Nie patrz. - A ja jak bóbr:

liryka, liryka,

tkliwa dynamika,

angelologia

Dziś pozdrawiam HipHop, który żyje w moich kręgach

A pamięć? Umiem daleko w niej sięgać

Pemer:

I znów pamięcią sięgam, tamten czas tęcza splata

Desant, WRZ, Kartel, Koncert, Plakat, Klub Hades, Artur na macie latał

Ten świat wrzesińskich dzieci z moim się przeplatał

Klasyk jak bambata czas pierwszych kolekcji ?

Zaklęci kulturą, głodni niesforni, z szacunkiem do korzeni

Ten czas nic nie zmienił, nadal wersy pisze nocą

Marysia to dziwka, a Paweł wyjechał,

I teraz Hubert będzie ją jebał,

Artur chce Kindze wylizać brochę,

A ta się z Adamem kurwi za flotę,

A Marek Pan lekarz jest takim lamusem,

Że jego żona się puszcza z hindusem,

Błażej na taxi nocami płynie,

"

Mam na imię Artur

Mówią na mnie ""Miś""

Bo ""Nutellę"" lubię

i to nie od dziś.

Bo ""Nutella"" słodka

Grawitacja jest okey!

Grawitacja - każdy przyzna ""święta racja""!

Grawitacja hej!

/Tato, tato, patrz! Żaglówka tam płynie!... Lody, lody, kukurydza - najtaniej u sprzedawcy!...

Co pan robi! Proszę się tu na mnie nie pchać!... LOL Ale ta baba miała bimbały!... Lecimy na banana!?... Proszę na mnie nie sypać piaskiem!... Słuchaj, wyobraź sobie - jestem w przebieralni a Artur mnie po prostu podgląda!... Ale upał! Idziemy na zimnego browara!/

Grawitacja jest najlepsza na wakacjach!

Grawitacja jest okey!

Grawitacja - każdy przyzna ""święta racja""!

Grawitacja hej! Hej! Hej!

Szorstkie dłonie ścierają pot z czoła

doby są coraz krótsze, coraz ciężej im podołać.

Boga nie wołam już, wiesz? Mam zdarte gardło.

lux ex Silesia w tętnicach carbo

Artur mnie trzyma w pionie, inaczej bym poległ

upadki są coraz głośniejsze i dziwnie znajome.

Skronie pulsują, jak tych paru miast arterie

i dzieci ślepo wierne ślepo wierzą, w co niby pewne.

Niektóre chwile są piękne, to oddech nam daje

Szorstkie dłonie ścierają pot z czoła

doby są coraz krótsze, coraz ciężej im podołać.

Boga nie wołam już, wiesz? Mam zdarte gardło.

lux ex Silesia w tętnicach carbo

Artur mnie trzyma w pionie, inaczej bym poległ

upadki są coraz głośniejsze i dziwnie znajome.

Skronie pulsują, jak tych paru miast arterie

i dzieci ślepo wierne ślepo wierzą, w co niby pewne.

Niektóre chwile są piękne, to oddech nam daje

Szorstkie dłonie ścierają pot z czoła

doby są coraz krótsze, coraz ciężej im podołać.

Boga nie wołam już, wiesz? Mam zdarte gardło.

lux ex Silesia w tętnicach carbo

Artur mnie trzyma w pionie, inaczej bym poległ

upadki są coraz głośniejsze i dziwnie znajome.

Skronie pulsują, jak tych paru miast arterie

i dzieci ślepo wierne ślepo wierzą, w co niby pewne.

Niektóre chwile są piękne, to oddech nam daje

Szorstkie dłonie ścierają pot z czoła

doby są coraz krótsze, coraz ciężej im podołać.

Boga nie wołam już, wiesz? Mam zdarte gardło.

lux ex Silesia w tętnicach carbo

Artur mnie trzyma w pionie, inaczej bym poległ

upadki są coraz głośniejsze i dziwnie znajome.

Skronie pulsują, jak tych paru miast arterie

i dzieci ślepo wierne ślepo wierzą, w co niby pewne.

Niektóre chwile są piękne, to oddech nam daje

"

Ej sluchaj Artur, dasz rade uniesiesz wszystko

Gdy upadniesz, powstaniesz, twoi fani beda blisko

Bedziemy Cie wspierac i dzwigac razem z Toba

Mozesz na nas liczyc, twoj talent nasza opoka

Wzniesiesz sie wysoko, nigdy nie bedziesz przegrany

Gość 1 - Odwiozłem go kurwa do domu, pooglądaliśmy chwile reklamy I kurwa pojechałem do domu spowrotem.

OSTR - Jak po jednym, tylko cztery razy mocniej.

Gość 3 - TV Market sobie włączyli. Dzwonili.

Gość 2 - Mango Gdynia, kurwa.

Gość 1 - Byłem 3 razy w Arturówku, z czego raz pamiętam

Gość 3 - Nie no, to ja po jednym miałem takie oczy, kurwa że...

Gość 2 - Oczy to Twoje skrzywienie rodzinne, kurwa oczy, co mnie Twoje oczy?

OSTR - Co Ty kurwa z Afganistanu jesteś, ej?

Gość 2 - Czarny Abba.

Szorstkie dłonie ścierają pot z czoła

doby są coraz krótsze, coraz ciężej im podołać.

Boga nie wołam już, wiesz? Mam zdarte gardło.

lux ex Silesia w tętnicach carbo

Artur mnie trzyma w pionie, inaczej bym poległ

upadki są coraz głośniejsze i dziwnie znajome.

Skronie pulsują, jak tych paru miast arterie

i dzieci ślepo wierne ślepo wierzą, w co niby pewne.

Niektóre chwile są piękne, to oddech nam daje

[Dawid]

Jeszcze wczoraj wierzył w nas po za Wami prawie nikt.

[Saszan]

Wiara i nadzieja w tle, jak sen dojrzewała noce i dnie.

[Artur]

Ile razy tak jak ty mamy w sobie smutek,żal.

[Patryk]

A uśmiechu kilka chwil chcemy jak najwięcej dać.

[Dawid]

Muz.: Olek Grotowski

Sł.: Artur Andrus

Nie wierzę w prawdziwe uczucie

Nie wierzę w uczciwe przymierze

Nie wierzę w prawdziwe uczucie

Nie wierzę w uczciwe przymierze

"

sł. Artur Andrus, muz. Andrzej Sikorowski

(melodia piosenki

""Nie przenoście nam stolicy do Krakowa)

Warszawiacy śpiewają o Wiśle

Ci z Olsztyna śpiewają o Łynie

A ja mam kota mam kota,

mam kota, mam kota, kota, kota

A ja mam kota na punkcie psa

- kwa kwa kwa kwa

Artur słonia w szafie i wieloryba ma

Agnieszka oprócz jeża ma krokodyle dwa

Marcin ma kangura, który lubi dżez

Ktoś ma dinozaura, ale w kinie właśnie jest

A ja mam kota mam kota,

Plu plu pluj na Tusik

Plu plu pluj na Tusik

Na Tusik pluj, pluj…

2. Życie na kredyt to nic przy tym, co

Każe mi Artur, czyli bawić się, w zoo

Co za jełop…je, je, je co za jełop…

Mówię mu przestań, bo nie mogę już

on na to - cicho myszko!, wyjmuje nóż

myślę - no cóż…opuścił mnie Anioł Stróż…

Cały świat pokocha cię

Możesz zrobić to, co chcesz

Uwierz w siebie ciasto potrafisz piec!

Nie ważne jak nie ważne, co

Artur to zje, bo to twój mąż.

Nie ważne, że to pasta jest

do bułek wprost najlepsza jest.

Zagotuj wodę, przemyj twarz

gdy będzie trzeba otwórz kwas

nic nie zmieni to, że urodzisz go

nic nie zmieni to, to, to ,

więc usuń go…

Nie usunęłaś, bałaś się o o oo…

Artur groził –Zabiję Cię!!!!o o oo…

A teraz pomyśl, że mogłaś uchronić się

I żyć jak kiedyś z dnia na dzień o o oo…

Lecz ja pomysł w głowie mam..

Urodzisz, oddasz dziecko albo sprzedasz z zyskiem i gaz..

No cash for telephone, (Pluj na Tusik - wersja ocenzurowana)

1a. Hello, hello, darling, o co chodzi nie wie nikt?

Co mam zrobić, kiedy w domu nie mam nawet drzwi?

Co na obiad ugotować, gdy pięć złotych mam?

Zaraz przyjdzie Artur, ja się boję, mówię wam…

ja się boję, mówię wam…

ja się boję, mówię wam…

Zaraz przyjdzie Artur, ja się boję, mówię wam…

1b. Hello, hello, co mam robić ej pomóżcie mi

Ref. Nie będę już więcej prała twoich brudnych gaci, bo zostałam paparazzi

Mam obiektyw niczym lufę, wsadzę ci go w dupę, bo zostałam paparazzi

Alimenty płać , albo do pierdla…

Nie pomoże płacz…

Zemsta słodka jest jak wino więc pamiętaj Artur, że jestem tą jedyną…

2.Wybaczył mi, mam na badanie krwi, teraz wyrywam brwi,

Z nerwów jem w parku korę,

już zbliża się, potworny porodu dzień...

Teraz gdy mam, rozwarcia trzeci stan

To tak naprawdę rzadko kogo bawi sequel

I chociaż szanse nikłe, chcesz uwierzyć kurwa

Że dziś jest dzień by powiedzieć sobie nie jak Jerzy Urban

Przyda mi się nie dla żartu szczypta postu

Bo w życiu przejarałem więcej niż Artur Piłka koksu

Nie mam na to faktur tylko kilka propsów

A mógłby być nadruk i nawijka ma na wosku

Dziś jest dzień by ponownie stanąć na start

I skorzystać z szansy nie dla idiotów jak Media Markt

A jak ktoś nawija o spodniach i paskach to mam ochotę przyjebać mu z nie nacka.

Trzeba mieć problem jak stacja Włoszczowa żeby w tekstach bling, bauns i lans ulokować, jeszcze solidnie upaść na owe głowę, żeby spłodzić teksty jako telefonów człowiek, nie mam też zamiaru bluzgać jebać policje,

bo raz, że trąci to szczeniackim pomysłem, a dwa, który kozak ma taki chones żeby psu to w pysk powiedzieć wszem i wobec, choć jestem pruderyjny jak ten kolo z Ouckland to niech wie o tym tylko panna i moja alkowa, potem to gdzie tych ziomów, bo jak sięgam wzrokiem, pizde to widzieli, ale pod swoim okiem

Ref. x2

Nie napisze o polityce, choć byłby ubaw, wie o Tym Roger Perejro i Artur Borubar.

Nie napisze też zwrotki jak skacze na bungee, to byłby feler jaki robił tylko Fangi lub Jojko, nie zaśpiewam bo nie jestem Sojką, robię rap od lat i będę nim wybijał olkor, chcesz flowklor, śląski styl, reprezentant kato, mogę napisać jak wygląda tu alkomaraton.

Dam sobie spokój w tym roku z pisaniem o dupach, to kawałki, które podnoszą tylko utarg. Dobra nuta co wy kurwa wiecie o nutach, mam dość gówna opartego w mieście na skrótach, wole hałas miasta gdzie nas kuru i basta, mam w dupie hasła, że co drugi to hustla, wole pisać, że wzrasta temperatura w nas ta, nastał czas na to by zmienić ten nasta.

Ref.

"

Gdzieś w niedostępnych górach leży

Kraj który Avalonem zwą

Król Artur i zastęp rycerzy

Od lat tam w głębi jednej z grot mocno śpią

Mocno śpią....

Zły Mordred cię, Arturze, zranił

Zapadłeś w sen, lecz głosi wieść


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga