Alfabet słów:

Słowo Biela w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery B: briefing, Britney, browarny, Brent, butonierka

Kto w Polsce śpiewa o Biela ? To między innymi Anna German, Bezczel, Prosto z Chile. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Szczypie w oczy soli biel, soli biel, soli biel.

Soli beczka, szczypta łyżka, w morzu sól i sól w solniczkach.

Słone są łzy, słona może być zapłata.

Słona bywa skóra wieczorami w środku lata.

Słona bywa skóra wieczorami w środku lata.

Wóda znieczula nas, bliskich tak bardzo boli.

Otwieram oczy, patrzę na Słońce, wciągam powietrze

jak na ostatni oddech, spokojnie...

Piękny słoneczny dzień, jesienny dzień, kolor złoty, czerwony,

zastąpiły czerń i biel. W czerni zły, w bieli to ten lepszy.

Dziś jestem tym bardziej drugim, choć jutro mogę być pierwszym.

Dziś jeden drugiego stara nie oceniać się, bo ten zły ma dobre, a dobry przyzwyczajenia złe.

Ref. (2x)

Znów w duszy pustka, trwałe ślady ukłuć.

Ukradkiem łzy otrze nie raz.

Tam mamo gdzie ty moja przystań

Ja wiem czekasz mnie w chmurne dni

Świetlista, świetlista, świetlista jak promień

Jest biel włosów twych

Świetlista, świetlista, świetlista jak promień

Jest biel włosów twych.

Choć tyle minęło już lat

Choć życia nie woła za nami

chcą się przymilić, liczą, że te rymy dają szansę

by na zawsze żyć z nimi ale muszą się mylić

bo choćbym ujął je w teksty, moje wersy to nie bursztyny

Nie mogę dać im więcej niż jednej chwili

Zanim biel w garści spłynie przez palce zdobędę siły

spełnię sny ich, niech prószą znów śniegiem żywym

nagrywam Epke z Kosą, 2007 ""Zimy""

"

Na dach, na dach świata ...

Siódmy rok, ósmy rok ...

Przyjaciół cienie czekają mnie ...

Na dach, na dach świata -

Tam gdzie biel, tylko biel -

Zalotne ptaki wzywają mnie.

Echo, echo!

Echo, echo!

Gdzie ty, gdzie?

wiem to ja i ty

jeśli kochasz to tworzysz sny

jeśli kochasz masz szansę lśnić

z tobą chcę kochać marzyć żyć

2,. suknii biel w porannym słońcu lśni

droga jedna przed nami

dzisiaj przed całym światem

serce w twe dłonie złorzyć chcę

ref Miłość na strugach serca gra

jak się wspinać poprzez śnieg,

jak osiągnąć nowy szczyt

więc ty żyj, nadal płyń.

Wnet osiągniesz nowy cel,

będzie biel, inna biel,

spiszesz losy tak jak chcesz,

przecież wiesz, czego chcesz.

Pośród zwykłych, ludzkich spraw

znajdziesz ład w ciszy dnia,

Całusem W Policzek, Wiesz Na Siebie Liczę

W Mroźny Styczeń Czy Upalny Sierpień

Dziewczyna, Muzyka Z Tego Przyjemność Czerpię

Głęboko W Moim Sercu Tak Samo Jak Zagłębie

Jak Ta Czerwień, Zieleń, Biel W Tym Trójkącie

Mam Wszystko, Chociaż Mam Pusto Na Koncie

I Tak Jak Po Joincie Chce Spokojnie Patrzeć W Przyszłość

Mamy Nie Mamy Za To Gramy Rap Tak Wyszło

Nie Mam Wszystkiego, Nikt Przecież Nie Ma

Suchy stukot kroków w nocy.

W okularach kamyk z procy.

Ciche groźby, twarde żale,

Posrebrzane mgłą korale,

Bielą włosy zaprószone,

Twarze strachem obłocone.

Rozpacz nie do opisania,

W pustych ścianach aż do rana.

Przestrach bycia niekochanym,

życie znakomite?

pomyłka...

nie ta droga i ten cel

czarne to czarne

a biel to biel

więc wciel

w życie to co planowałeś

czasem było ciężko

i rady nie dawałeś

Odległe tak i bliskie tak

Jak świerszcz co za kominem śpiewa

Bylismy mali

Padał śnieg

I czarodziejska biel w oddali

Tak miękko otulała nas

Jak ten czerwony stary szalik

W barze bez kantów dymi w nos

Bigos i wódka

tyle że jutro...

Kupiłam ładny znaczek

koperta biała jak myśli

i szkoda, że tylko biel

koperty biel w nocy mi się przyśni

dziś w nocy mi się przyśni...

Zlepiam te słowa, które słyszę

i sprawdzam, czy się wszystko zgadza

lubię cholernie nocną ciszę

maszyna do niszczenia

nieokiełznana

krew na moich rękach

znak do czynów

biel w mych oczach

to moja siła

dziś zostałem oświecony

zabije następny raz

wywołam światło, wywołam ogień

Konsekwentnie dążę żeby wjechać na ten parnas

I pozostać tam na zawsze, metodą praca i wiara

Wara od tej kasy nie zabierzesz mi jej nigdy

Choć byś nie wiej jak się starał nie pomogą ci modlitwy

Zapełniona Biel w kilku prostych swoich słowach

Oto składam hołd dzielnicy oraz dla miasta Krakowa

Ref.

To jest właśnie miejsce które

Nienawidzę Kocham czujesz

Jak dym, jak wiatr lecimy nad chmurami,

Czujemy mróz, widzimy biel w oddali,

Jak dziś przepięknie wygląda świat daleki,

Dookoła czysto, lecz co będzie, jak stopnieją wszystkie śniegi.

Dziś widzę świat cały pozalewany,

Topnieje śnieg, odkrywa serca rany,

Biel w mgnieniu oka połyka oceany

Czerń już nie wierzy w nic prócz fatamorgany

Ślepy brzuchomówca sędzia w Ostatecznym Sądzie

Obiecuje niezmierzone morza mięsa

Lecz on tylko trzyma krótko

2.Gdy w załodze każdy brat to wtedy dobrze jest

A kiedy ktoś wyłamie się, to w morzu niknie wnet.

3.Być piratem to jest to, bardzo prosta rzecz

Kiedy w ręce czujesz nóż, to wszystkie troski precz.

3.Tam na fladze kości biel, w dek wsiąknięta krew,

A kto zobaczy statek nasz to śmierci czuje zew.

Gdy w załodze każdy brat, to wtedy dobrze jest,

A kiedy ktoś wyłamie się, to w morzu niknie wnet.

Być piratem to jest to, bardzo prosta rzecz,

Kiedy w ręce czujesz nóż, to wszystkie troski precz.

Tam na fladze kości biel, w dek wsiąknięta krew,

A kto zobaczy statek nasz, to śmierci czuje zew.

Srebrzystobiały MiG

Najgrubsza księga z wszystkich ksiąg

Nie wytłumaczy, że

Tam bywa tak, że wkoło masz

Od bieli bielszą biel

Nad jasne łąki chmur

W błękitnej ciszy chłód

Naprzeciw nocy, naprzeciw dni

Srebrzystobiały MiG

i pełen chęci pierwszy spuszczę się na flagę

bo ten wasz patriotyzm ma jedna wielka wadę

kiedy cały kościół modli się do zbawcy z Nazaretu

to wy z mega podnietą czcicie bogów z portretów

i jeśli biel to rasa a czerwień to krew zdrajców

to wieszam godło w kiblu i się nie pierdole w tańcu

rzeczowa dyskusja ,zawsze jestem otwarty

dyskretna aluzja ? kurwa, no wolne żarty

15 do jednego to naprawdę honorowo

dlatego jeszcze umiem myśleć , codziennie rano

Oszukani, pijani informacją

spokojnie wstaną i bez trudu zasną

wgraj plik zdaj test siedź i dla nich pracuj

oblepiona w biel i czerwień banda wariatów

media ciągną pałę rządom, by połykać ich kłamstwa

stręczyciele umysłow, ""dla kurew hajs mam""

jeśli będą tym kim są, świadome niewolnictwo

wolę śmierć niż układy to chyba wszystko

I szukasz, szukasz zła

Przeklęty jak swój cień

A twoje imię Dorian Gray

Przeklęty syn szatana

Obraz niewinny, szara biel.

Żądza pragnie słów spełnienia

I spełnia się

Jest taka biel, jest taka czerń, jest taki szał, jest taka płeć.

Jest taka śmierć. Patrz...

Do końca bez drogi w dół, do końca na jednej z lin.

Bezpieczniej nie mówić nic, przestrzenią oplatać ból.

Reakcje, reakcje, reakcje

- przyjechały z daleczka...

Już zwiedzone muzeum,

schodów piętra się ścielą:

dwieście stopni z marmuru

dostojnego swą bielą...

Może jednak przestańmy,

trochę tempo nas męczy...

Złap mnie za marynarkę...

Ja się złapię poręczy...

Wiatr błądzi w koronach brzóz,

A białe girlandy kwiatów

Na szybach maluje mróz.

Wrócimy do tych łąk,

Gdy zniknie zimna biel,

Gdy pośród złotych pól

Zapachnie słodko chmiel.

Swawolnie zagra świerszcz,

Trawy się schylą w pas,

Otwórz szerzej drzwi, zaufaj mi

Właśnie ty

Miłość grzeje jak pochodni blask

A samotność ma zmęczoną twarz

W życiu wszystko jest - i czerń, i biel

Pół na pół od lat

[2x:]

Jedna mała łza nie musi spaść

Jeśli możesz coś od siebie dać

Ref. Więc nim zdmuchniesz z mych oczów sen,

Pocałuj mnie, niech zabłysną setki gwiazd,

W tę noc.

Nim zdmuchniesz z mych oczów sen,

Nim noc zmieni się w biel,

Obiecaj mi,

Że czas zatrzyma się.

II. Wszystko gdzieś, ma swój kres,

Noc zmienia się w świt, księżyc już z nieba znikł.

Potem puszczą wolno,

Jak sami powiedzą

A on zrobi kilka kroków,

Po to tylko aby paść.

Odejdzie lekko w biel

Ktoś zdepta kruche łzy

Ale pijak zostanie i zaśpiewa

Znów szarą pieśń.

Każdy ranek jest katem,

w lustrach kałuż robi ślady.

Wiatr ogłosił ciszę nocną,

wróble śpią już bardzo mocno,

pod latarnią mglisty welon

mroku czerń rozjaśnia bielą.

A więc zaśnij Niech do rana

falą snów rozkołysana

kołysanka marzeń twoich

miękko pieści cię i koi.

Na dowód istnienia

Masz zdjęcie w d o w o d z i e

Na którym wyglądasz ciut młodziej

Na dowód istnienia

Biel ścian i sufitu

I noc, która trwa aż do świtu

Na dowód istnienia

Butelka po ginie

I kac. Który potrwa. I minie.

matura juz za rok...

Jurata '34 -

bialy Pólwysep Hel...

Jurata '34 -

pierwszej milosci pierwsza biel,

pierwszej milosci biel...

A mysl, mysl nie ustaje w pedzie:

wojny nie bedzie, zle nie bedzie,

czegóz niedobry los by chcial

Czy Ty masz w życiu cel?

No powiedz…

Rafael

Gdzieś na tym świecie jest dziewczyna, której nie śmieszy to,

To Twoje imię znaczy dla niej srebrna noc, złoty dzień, śniegów biel

Rafael (x2)

Czy Ty masz (x2) w życiu cel?

Rafael

Zieleń łąk

Do siebie zbliż

i mocno zwiąż,

w strzępach światła krąg

wszystkich dzieci Twych.

W strzępach światła biel

całą stroi nas.

I skończ tę noc,

jeśli ty tak chcesz.

Jeśli wola Twa.

Swą Bożą miłością świat otuliła

To Jezus maleńki już leży w żłobie

unosi rączkę błogosławi Tobie

II

Obrusa lśniąca biel, zasiądą tu bliscy

i opłatkiem znów podzielą się dziś wszyscy

bo w ten radosny dzień życzenia płyną wszędzie

więc wspomnij także o tych których tu nie będzie

ref

Gdzieś po świecie ciągle gna,

w moim sercu cicho gra

moja piosenka,

moja piosenka.

Tyś biel i czerń, tyś lata cień i zimy śniegi.

Tyś wiosny tryl, jesieni mgły, gdy nastrój zły.

Jest w tobie grzech, jest w tobie śmiech, dziewczęce piegi,

Z ogniska skry, miłość i łzy, i ja i ty.

Gdzieś po świecie ciągle gna,

Pochłania myśli me nie uwolnię się i

Może tylko śnię? Może jawa jest mym snem?

Nie wiem czy powiedzieć ci, zwrócić świat do góry dnem

Ale bólu mam już dość. Czy w cierpieniu jest gdzieś cel?

Chcę bez wrogich uczuć żyć, chcę żyć czując tylko biel

Możesz kazać mówić coś, możesz mówić gdzie mam iść

Nic to nie obchodzi mnie, serce już nie słucha dziś

Jeśli zrobię choćby krok, jeśli tylko ruszę się

Wszystko się zamieni w mrok, cały świat spowije czerń

Z moich rąk kajdany krwiste opadają i ty mówisz mi:

""Po tym już dla ciebie pozostanie tylko nowe odrodzenie""

Z moich nóg łańcuchy nikną i ty zaczynasz cicho mówić mi:

""Dziś właśnie będą twoje nowe urodziny"", i)

Wszystko wokół mnie wiruje, wszystko jedna, wspaniała biel

Już za bardzo krótki czas znów zobaczymy się...

"

Że droga ta prowadzi gdzieś

Nie wyśpiewany jeszcze świat

Nie zapalone jeszcze światła

Co ludzka twarz jak dobry sen rozjaśnia

Obłoków zamyślona biel

Owoce drzewa, barwy dnia,

To wszystko dzięki Tobie trwa...

To wszystko w Tobie trwa

Wśród wielu ludzkich spraw

I przyjdzie osuszyć moje łzy

Pewnego dnia miłość ta. I powie mi: Hej,

Gdy zjawi się w drzwiach. I boję się jej,

I pragnę jej tak, nad życie pragnę jej.

Dla nowej miłości błyszczy stołu (?) biel,

A ja mam znów tylko jeden cel

Znów czuję, że tego chcę,

By serce się tak lepiło jak wosk,

By wrócił znów smak radości i trosk

Ludzie biegną, ludzie dążą

Ludzie pragną, oj, czy zdążą

Czy nie zdążą, czy nie zdążą

Ludzie przędą, ludzie mielą

Domy wznoszą, ściany bielą

Ludzie modlą się o grosik

Czy uprosi? nie uprosi?

Mało czasu, czasu mało

Drugie życie by się zdało

Jak kolory duszy

- przed rozstaniem.

Jesienna trawa

z zadymionych oczu zwiędła czerń.

Najbielsza biel jak czerwone słońce

twój świt a mój wiatr parzą się.

- Na łące.

Ziemia budzi się łzą.

Niemiec z Ruskim nadal wolą, aby nam upuszczać krwi.

Jeszcze Polska nie zginęła póki tu żyjemy my!

Polska! Polska! - To mój kraj!

Polska! Polska! Mą Ojczyzną!

Biel i czerwień, orła znak.

Ziemia ta to moje miejsce.

Polska! Polska! - To mój kraj!

Polska! Polska! Mą Ojczyzną!

Wolność okupiona jej

Łyse głowy, szelki, glany, twarde pięści, gromki śmiech,

tatuaże, blizny, szramy, ultra przemoc, ultra seks,

Ci głośni, niepokorni, duma wręcz rozsadza nas, alkohol, adrenalina,

biel czerwień, orła znak.

To my ulicy gniewny głos, synowie robotniczych dzielnic

zawsze na opak, zawsze pod prąd, pijani patrioci.

Stadion, knajpa lub ulica, Oi muzyka, futbol, kac

Zawsze ostro się bawimy, kłopoty kochają nas,

Panieneczko – czy nie strach?

Złote pole

Złote zboże

W złocie skryte

Jej biel, śmiech

Południcy czar, czar, czar

Żeńco – czujesz słońca żar?

Czart się żeni

W czarcim tańcu

I biegnie tam jedyny szlak, ten własny, mój.

Tam zimnych wodospadów huk i groźny świat.

I chroni tajemniczy bóg, nieznany ślad.

I patrzę prosto w góry znów, w mej drogi cel.

I znowu wierzą w szczerość słów i śniegu biel.

I choć minęło wiele lat, pamiętam dziś.

Że tu żegnałem stary świat, by w nowy iść.

W tym dniu szeptała woda mi: ""tu szczęścia szlak...""

Który to był z tych dawnych dni? Ach, środa... tak.

"

Polskość tworzy naród, nasza duma nas rozsławia

I rusza do boju jak husaria

Jak Jan III Sobieski na Wiedeń

Tak teraz na mecz piłkarski na Wembley

Widać tą dumę na gębie, a w ręce biel i czerwień

Serce bije jak bęben, by zagrzać do walki

Jak te wszystkie Gołoty walki

skoki Małysza, mecze kadry, olimpijskie starty

Korzeniowski idzie po złoto i znowu Mazurek zabrzmi

A gdyby

Dla zbrodniarza związać ciało i podpalić by się zdało

A wtedy

Powyrywać nogi ręce niech wypierdala czym prędzej

2.Czerwień i biel do narodu bliżej nam,

W domach nasz cień, a w żonach wielki strach

Czerwień i biel do narodu bliżej nam

Z flagą w sercu zwyciężymy

Ktoś skrzywdził dziś znów jednego z nas

otwórz szerzej drzwi zaufaj mi

właśnie Ty

Miłość grzeje jak pochodni lask

a samotność ma zmęczoną twarz

w życiu wszystko jest i czerń i biel

pół na pół od lat

Ref: ...

Różańcem gąsienic czołg drogę spowiada

Tym tropem niech biegnie pancerna ballada

O dowódcy, co przyszłość odczytywał wśród chmur

O wesołym siłaczu, co z beskidzkich szedł gór

O Gruzinie, co kochał polską czerwień i biel

O chłopaku, co kule nieomylnie słał w cel

O Szariku, psie mądrym, pancerniaku na schwał

I o czołgu, co ""Rudy"" w cześć dziewczyny się zwał (2x)

Parskają silniki na wróżby szczęśliwe

Już nie znajdziesz tego, co łączyło nas

Choć się będę z tego śmiał

Tak naprawdę to mi żal

Moje listy kiedyś oddaj albo spal

Wejdziesz bosa w wanny biel, zmyjesz sen

Spojrzysz w lustro - wtedy tam zobaczysz mnie

I nie pojmiesz z owych czarów nic a nic

Nie potrafisz nigdy już wolną być

A ja przypnę skrzydła dwa z pawich piór


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga