Alfabet słów:

Słowo Jakob w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery J: jędza, Józefiny, jarmuż, jubea, jesień

Kto w Polsce śpiewa o Jakob ? To między innymi Grubson, Kowalski, 52 Dębiec. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Z membrany strzał, wygnie Cię tak, aż zrobisz mostek.

Pyk! Proste, daj głośniej, chcesz się wyżyć?

To te tematy mogą okazać się pomocne,

Żałosne, gdy na łeb bije woda sodowa,

Groźniejsza niż choroba Creutzfeldta-Jakoba.

Nowa moda, konsumpcja, stres i agresja,

Dodaj alkohol, powstanie Ci zabójczy zestaw.

To presja, to ten stan, kiedy idziesz po omacku,

Psujesz ludziom nastrój, więc zrelaksuj i zbastuj.

Spacer wśród kominów, romantycznych dymów kwas,

Nad mazutu rzeką połączył na wieki nas

Jestem Twym amantem, w świecie z konserwantów,

Bądź spokojna nie zepsuję się,

Miłość jak choroba Creutzfeldta - Jakoba

Nie opuści nas po grobu czerń

Ref.

Fa, fa, fararara nie zepsuję się

W parku pod kasztanem zmodyfikowanym, kwaśny deszcz,

Plastikowe żołnieżyki kontra niezależne żelazne słowa

Nieprzyjazne dla wroga

Rapowa undergroundowa muzyka hardkorowa

Spłonie twoja papierowa umowa

Z sprawą szalonego jak krowa z chorobą krojtzfelda jakoba

Pojebańca Hansa!

Nie założysz mi kagańca

Nie próbuj zakładać smyczy

Bezpańskie podziemie poznańskie krzyczy

Nie myślisz pewnie o tym

Co na cię patrzy z nich

Że okna to są oczy

Którymi patrzą w świat

Jakoby ptaki z klatek

Twa siostra i twój brat

Że w każdym takim oknie

Jest uśmiech albo łza

Ofiarna mieszka miłość

Całe swoje życie, przez wszystkie dni

Ubolewałam nad złą dolą swą

Zamieszkałam gdzie mi nie wadził nikt

W pustej kaplicy, obok był zaś port

Słyszałam plotkę o tym jakoby

Księżniczkę w rewolucji zabił lud

W kościele tym, co miał go nie znać świat

Spotkałyśmy się - ona i ja

Wywróciła się, ja pomogłam jej

proste jesteś swego życia panem

Ostatni sprawiedliwy dzisiaj trąci obłudą

Ty bądź sobą choćby ostatni bastion runął

Choćby najgorsze kurwy ci w usta opletli

Chwytaj dzień i żyj tym dniem jakoby najlepszym

bo życie pędzi nie zatrzymasz go ni chuja

Żyj tak by ostatni dzień się udał

na tury życie podzielili zbawcy

nie ma natury są ci co ją ukradli

Nie było w tym żadnej łaski pana z mieczem, który niby z pobudek altruistycznych miałby bronić czyichś włości

Głównie z tego względu, że bez producentów pan z mieczem nie miałby miecza. Pan z mieczem bez miecza

Śmieszne, nieprawdaż Adasiu?

Rynkowy proces kontroli i trzymania w ryzach ludzi z mieczami trwał przez tysiące lat

Niestety wciąż zakłócali go różnej maści Adasie, sączący kłamliwie propagandę, jakoby panowie z mieczami

Zostali wybrani przez Boga (tego prawdziwego, rzecz jasna) by zapewnić niebiański ład, porządek i szczęśliwość,

mniej lub bardziej powszechną (w zależności od typu danego Adasia).

Otóż gówno prawda.

Każdy pan z mieczem oderwany od procesu rynkowego, to okupant, zaborca i złodziej

Koi nektar boski,

Słodki słód jęczmienia,

Więc go pić.

I ująć szklanicę

Jakoby dziewicę,

Objąć beczkę piwa,

Ciągle ssać i pić!

W szale tego szczęścia

Gardzę mitrą księcia,

Chcę widzieć, jak runie przeklęty dom,

Chcę widzieć, jak pali się, moja panno,

Zachowam pamięć panny staranną.

Jak to z bogiem, boga za nogę albo za nogi dwie,

Cieszą się jakoby chwycili dokładnie w chwili tej

I nie wiedzą, że rewolucja pożera dzieci swe,

A teraz jak już tego nie wiecie, to później nie da się.

Jeśli nie chcesz, to nie idź z nimi, choć czasem trudno nie

Powiedzieć z siłą, przecież lepiej nie dyskutuje się.

Oj, maluśki, maluśki, maluśki, Pan Jezus nieduzy

Usiadł se na psypiecku, psypiecku, fajeckę se kuzy.

Oj, maluśki, maluśki, maluśki, jako rękawicka,

Alboli tez jakoby, jakoby kawałecek smycka.

Śpiewajmy i grajmy mu, małemu, małemu,

Śpiewajmy i grajmy mu, małemu, małemu.

Ej, słuzyły ci w niebie, słuzyły pseślicne janioły.

Tutoj lezys som jeden, som jeden, jako palec goły.

odbili wieko i obaj

struchleli; z beczki osoba

sześcioskrzydłego Serafina!

Szedł Serafin po schodkach

jakoby lampa słodka

i pachniał, lecz się zmniejszał.

A biedni kiperkowie

skrobali się po głowie,

że postać nietutejsza.

1. Oj maluśki, maluśki, maluśki, kieby rękawicka

Alboli tyz jakoby, jakoby kawałecek smycka.

Ref.:

Śpiewajmy i grajmy Mu,

Dzieciątku małemu.

2. Cy nie lepiej by tobie, by Tobie siedzieć było w niebie

Nie chcemy spojrzeć prawdzie w oczy

Bo nas zamieni w kamień

Stawiamy żłobki, szkoły groby

Roimy się aż miło

Tak pełno nas a jakoby

Nikogo nie było

I lecą poza kres nawiasów

Latawce naszych marzeń

O życiu, co nie kwestią czasu

nie jeden stąd powie Ci jak trudno wierzyć

mimo sakramentów nigdy nie odmawia pacierzy

wielu tu robi nielegalnie lub pracuje piekielnie

by na chwile przynajmniej wypchać hajsem kielnie

i tak jakoby syrena przyciąga ogród hesperyd

każdy ślepo wierzy w to, że zerwie złote jabłka Hery

sieją farmazon ci którzy żyją ze skazą

obłudnie tłumacząc się ze swych czynów jak Jazon

ja robię to od dzieciaka jak Bow Wow czy J Bobby

Oj, maluśki, maluśki, maluśki, jako rękawicka

Alboli tyż jakoby, jakoby kawałecek smycka.

Ref.

Śpiewajcie i grajcie mu

małemu, małemu

Cy nie lepiej by tobie, by Tobie siedzieć było w niebie

Dalej. Proszę mi wierzyć

O to co należy jeśli pójdziemy drogą genezy

Po pierwsze ograniczyć ludzi wolność. Bo każdy pogląd

Jeżeli nie leży w ustaleniach musi pierdolnąć

Nie wolno wierzyć jakoby istniała inna prawda

Niżeli ta którą tu od dawna ich idea szerzy

Tezy, i teorie alternatywne wtedy

Będą niestety uznane za pierdolony heretyzm

Kiedyś karani za to byli niewierni

Wiesz minim to poznasz to kwestii

Z tym doznasz fest i dojdziesz do refleksji

Iż w oczach Ewy wciąż jesteśmy dziećmi

Kto jest Kainem kto Ablem powiedź mi ?

Tu obecni my jakoby na lekcji

Uczymy się żyć do perfekcji

Nie jeden kielon w myśl najlepszych lat

Dziś nalejmy go po to by nadeszły następne now !

Mówi się że świat jest zły dokładnie my

Może to nie szkodzi?, Może powiesz, ze to snobizm?

A może słucham ciebie?

A może mnie to jebie?

Może koty, dziś przyniosą jointy? -oby,

Jakoby HIP-HOP owy kic,

To nie pic.

Nie chce mi się, mi się, nie chce, nie chce mi się nic!

A może tak, a może nie?,

A może tak, a może tak, a może nie? [x6]

Ref.: Wesoły Franek...

3. Po łosiówce chłop zgarbiony

Z tęgą damą

Włos się z głowy już się zsunął

Lecz ma twarz jakoby znaną

Gdzie ta duma, gdzie uroda?

Co zrobiła władza, rząd

Nie ma Franka - jaka szkoda!

Czyż by to naprawdę - on?

Oj, maluśki, maluśki, maluśki,

kieby rękawicka,

Alboli tez jakoby, jakoby

kawałecek smycka.

ref. Śpiewajcież i grajcie Mu,

Małemu, małemu

Cy nie lepiej Tobie by, Tobie by

Oj, maluski, maluski, maluski, jako rękawicka

Alboli tyz jakoby, jakoby kawałecek smycka.

Ref.

Śpiewajcie i grajcie mu

małemu, małemu

Cy nie lepiej by tobie, by Tobie siedzieć było w niebie

Jaka byłaś wczoraj.

Wczoraj wyglądałaś

Jak róża w ogrodzie,

A dzisiaj wyglądasz

Jakoby we wodzie.

Żebyś się przeglądała

Aż do dnia sądnego,

Już nie będziesz miała

Wianka różanego.

Nie wiesz co sie z twoim życiem dzieje,

Dla ciebie ten świat już nie istnieje.

Sądzisz, że to jakiekolwiek zmartwienia rozwieje?

Złudnym jest tylko jakoby wszystko pięknieje.

Działanie tego pozwala się zatracić,

Pamiętaj też o tym, że możesz wiele stracić.

Może sie wydawać, że to tylko zabawa,

Jednak jak przy wszystkim występuje obawa.

Ale imienia jego nie poznają

Nie nazwą zła ani dobra, bo mgła jest w nich i nad nimi

Szarością oplata wszystko i nie masz bieli ni czerni

Jedni z nich trwogą zmiażdżeni upiory widzą i strachy

I drżą jakoby w gorączce

A jeden jest tylko upiór ten co ich serca poraził

By z nich wysączyć odwagę

Innych mgła snem otuliła i złożyła na puchu kłamstwa

By spoczywali wygodnie

Głosy ich cyste, jako groni na stoku.

Tak śpiwajom, kie sie do ,na hali...w potoku.

Śpiwajom piknie ,jak ceba.

Łuni dobza wiydzom, kandy blizy do nieba.

A zeby na ziymi im bylo, jakoby i w niebie.

Tońcom wedle logniska, kiweajom na Ciebie.

Heeej !...górolsko muzyko i górolski grani !

Witoj piknie !...my w górach taki chcymy !

Ty nika nie zoginies , poka my zyjymy ...

Wy groźne harnasie ze skoli wykute

Wyście som piękności urokiem osnute

O Tatry wy moje granitowe turnie

Co Se tu na tej miedzy honornie i dumnie

Jakoby na warcie stoicie morowe

O Tatry wy moje, pomniki wiekowe

Jakoby na warcie stoicie morowe

O Tatry wy moje, pomniki wiekowe

O Tatry wy moje symbole wierności

Babę, boś tego godzien, babę-ć narajemy,

Babę o czterech zębach. Miło będzie patrzeć

Na cię, gdy przy niej siędziesz jako w majestacie,

A ona cię nadobnie będzie całowała,

Jakoby cię też żaba chropawa lizała.

Lecz dumę czerpiemy z tego nadania

Strącono głowy u stóp naszych bogów

Lecz nowe się wzniosły silniejsze i dumne

Swaroży ogień płonie w mym sercu

Jakoby światło jedynej nadzieji

Oczyma swymi niczym pochodnią

Kieruje mnie naprzód za głosem kniei...

O wilku ciemny z ciemnego lasu!

Wyjdź, proszę wyjdź i ukaż się w dzień!

Ej, malućki, malućki, malućki

Jako rénkawicka,

Abo li téz jakoby, jakoby

Kawàłecek smycka.

Śpiéwàjcié i gràjcié Mu,

Dzieciontku Małemu!

Śpiéwàjcié...

Oj, maluśki, maluśki, maluśki jako rękawicka

Aboli tez jakoby, jakoby kawałecek smycka

Spiewajciez i grajciez Mu

Dzieciątku małemu

Hej grajciez śpiewajcież Mu

Dzieciątku małemu

Oj, maluski, maluski, maluski, jako rękawicka

Alboli tyz jakoby, jakoby kawałecek smycka.

Ref.

Śpiewajcie i grajcie mu

małemu, małemu

Cy nie lepiej by tobie, by Tobie siedzieć było w niebie

oraz odnośne usta.

Ty mnie nie kochasz. Ja to wiem.

I stąd mój smutek wynika, wynika, wynika, wynika

Podobno już innego masz, innego masz

jakoby pułkownika. Pułkownika!

U mnie rewolwer jest. Ty wiesz.

Ty dobrze wiesz, Tamara.

I pozwololenie także jest,

to znaczy, że się staram.


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga