Alfabet słów:

Słowo Krzych w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery K: krzynę, karciara, Kartuzy, kleć, komputer

Kto w Polsce śpiewa o Krzych ? To między innymi Chada, T-Raperzy znad Wisły, T-Raperzy znad Wisły. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Po czym przegrał i dał nogę.

Miał na koncie też Ochmatów,

Gdzie zgniótł Ruskich i Kozaków.

A dopomógł mu w tej czystce

Krzych Grodzicki, mistrz nad mistrze,

Co nad każdym czuwał działem,

Bo od dział był generałem.

Jan Kazimierz - postać bycza,

Lecz na kartach Sienkiewicza!

Za zbójnika i dlatego

Loch przez rok jest domem jego.

Kiedy wyszedł trafem losu

Spotkał Cedrę. Do Stokłosów

Krzych go powiózł a po roku

Zjawił wiarus się i spokój

Im zakłócił historiami,

Co wiązały się z walkami,

I wiarą w Napoleona.

Pomyślności dla Kasi i Aliena z Trzy Czwarte

Pomyślności Mateusz, Pomyślności BRK

Pomyślności dla Jarka i braci z WSRH

Pomyślności dla Przemka - Ciągle poczta się zgłasza

Pomyślności dla Krzycha i czarnego Łukasza

Pomyślności Kalimski, u nas nadal jest sztama

Pomyślności dla Kajtka i Wojtka Zimmermana.

Pomyślności x3

Pomyślności dla graczy, nadal jest nas tu paru

La la la la la la....

Wieczorem znów był bal, w remizie zespół grał

Tańczyła piękna Zdzicha

Chłopoki z obcej wsi skórę złoili mi

Bom rzucał się na Krzycha

Zemszczę się za te wszystkie guzy i siniaki

Zemszczę się, mocno skopię dupy wam szczeniaki

Że spamiętacie mnie

Pogoda była zła, że nie wygonisz psa

[Zwrotka 2]

Oko byka przebite, więc co tu jest snute

Zabieraj raperów za dychę

Zarabiamy sześć dych na minutę

Jest super jak z Krzychem bujamy publikę

Grubo bookowane zamiast zamulanie

Nadal mamy w planie polatać

Czas na zmiany, zamiarów działanie

Za rok przywitamy Jukatan

trzeci dzień na sucho, a w koło sępy.

Darek ten drugi od głowy twierdzi,

że mniej odpowiedzi niż Marek dlatego,

że on trzymał nogi i nie dźgał tego typa.

Darek na co dzień pracował u Krzycha,

który w kiblu już ciężko oddycha.

Jak wykituje, będzie lipa.

Agata pobiegła do Filipa,

który ma kolegę w aptece i

W solistę potem zmienił skórę

Najbardziej ciepły w Polsce głos.

To muzyka od Krawczyka, tutaj wszyscy znają go

I Ameryka od Chigaco po New York.

Gwiazda Krzycha nie zanika, marynara Krzycha lśni.

Jego muzyka to jest wielki evergreen.

Cicho być tam!

Zaczynał w starym grodzie Kraków,

A że z natury nie był leń,

Pyszny kebab z młodych dzieci

Dzisiaj to już chyba trzeci.

Miałem dzisiaj iść na siłkę

Zamiast tego wolę piłkę

Puszczam strzałkę więc do Krzycha

Bo to bardzo ważna szycha.

Dziesięć minut się zbieramy

Z buta szybko pociskamy

Niezła z nas gromadka

Roman ma gajer i buty z węża

nikt nie wie tego skąd dojeżdża

dzisiaj ten koleś jest najlepszy

widać że lubi crashtesty.

Krzychowi siadły korki chyba pomylił worki

Janusz ma ukryty talent wbija gwoździa nad browarem

Maciek fajek nie pali chyba, że poczęstowali

słynna kosmetyczka Gocha, Gocha przypudruje nocha

Wojtas nie piję w klubie na parkingu już tankuje

w tym miescie nic nie jest bezpanskie,

Chodz przedz sie po panstwie ,w panstwie,

Chodz ze mna to miasto ma tempo,

Sprawdz to tede hardkorowe Brzmienie emmo,

B To klika Pamietasz Krzycha? jaro z ekipą całą i Kita,

To miasto wita Warszawa wita,

Warszawski Styl rymowania na bitach,

Cos jest tu w tych murach i Chodnikach,

Temperatura tutejszego zycia,

Tam gdzie nasi hej niech nie włazi żaden pedofil lub gej

To mnie razi, lepiej wiej

A w mej nienawiści także ateiści, szataniści

W łagrze możecie pozdychać

Jedna wiara Krzycha

Do jednych suczek wzdycham, do tych co najsłodsze

Te przy Wiśle, Warcie i przy Odrze

Bóg obdarzył szczodrze je powabem

Hans, Kris, Lix jadę

Kocham ten styl, tak jak smak tych chwil

Choć wielu nie pamiętam przez urwany film, gina goni drin

Do rana jeszcze długo, bo patrzę na zegarek, mamy dopiero drugą

Będziemy dalej pić, tutaj wszyscy to lubią

Wpadł Krzychu z Magdą i wiem, że będzie grubo

Wiesz jakiś typ ma agresor i chce bić tu

Lecz jedyna sztuka walki tutaj to wudżitsu

Znam paru mistrzów w tej dyscyplinie

Wariat i rogus, każdy z nich grubo płynie

Krawczyk się podoba wszystkim

Ciągle kręci teledyski

Był w Bułgarii i w Afryce

Na Jamajce w Ameryce

Krzychu śpiewa, tak jak nikt

On ma do śpiewania dryg

Że go mamy to się cieszmy

Niech Krawczyk będzie wieczny

ref. Wszyscy oni poszli w piach

W którym nie mieszka żaden Tomek

Sprawdzały to wszystkie jednostki

W domku po Tomku nie ma ni kostki

Znany aktor z teatru w Wałbrzychu

Chciał zagrać w filmie o Kolumbie – Krzychu

Spotkało go jednak wielkie nieszczęście

Nie było miejsca już na okręcie

Jeśli mnie pamięć wcale nie myli

Był raz facet chyba w Brazylii

KDK! Kurwa...

Początki na dołku, ta...

Ta, to nie blef, tak...Kurwa.

Wkracza Krzychu, elo.

Jakąś Produkcje łączy ekipa, która życie zna czyli KDK. Jestem Kryniu, Liduś to mój ziomuś z podwórka jest na dobre i na złe. On prawdziwym przyjacielem jest. Mieszkam na Żeromskiego, blisko Klapego ziomka następnego. Klapy to gość, który nieraz dał w kość, ale on z pozostałymi zawsze ci pomoże, kiedy będziesz na niewłaściwej drodze. Pierwsze melanże, dyrmy z nimi przeżyłem. Jestem ze składu KDK rap gram tak jak cały skład, elo, KDK.

KDK na dołku pierwsze chlanie, pierwsze kurwy i pierwsze rozrabianie. Zaczynałem z Klapym i Witkiem potem doszedł Krzychu pierwsze zioło, pierwsza beka i fajki też, pierwsze domówki bez żadnej wódki, potem też się to zaczęło. Na końcu poznałem Kosę, już się nic nie zmieniło. Kiedyś przejebane nie przez jedną mamę, ale trudno kłopoty się zdarzały, ale wszystko dalej dokańczamy. Grube Lester i tak na zawsze zostanie. Do tej pory już nigdy nic nie odwalę, ale teraz jesteśmy KDK skład i nigdy nic nie zmieni się w nas. Opowiadam dla Majka co wtedy było. Co było ? Kurwa nie jedno wino. Pozdro dla moich ziomków, są zajebiści i mi bardzo bliscy, elo.

Wszystko się zaczęło na ulicy Żeromskiego. Mieszkam obok Krynia ziomka mojego. Sypki nasze miejsce pierwszego alkoholu, nieraz z lizakiem wracało się do domu. Pierwsze dziecko, które przypaliłem, pierwsze bójki z ziomkami przeżyłem. Właśnie tam, żyć się nauczyłem. Siedzenie w kanciapach do domu się nie chciało wracać, wolałem z ziomkami zioła bucha złapać, bo to dla nich tą zwrotkę przeznaczyłem. Większość czasu na dołku spędziłem. Moja ksywa Klapy, nigdy nie pójdzie na strachy. Grube baty, które tu spłonęły. Naszej wspólnej więzi nigdy nie rozplączemy. KDK Skład. Z tym dobrze się czujemy. Rap grać chcemy, wszystkie straty ominiemy. Będą same zyski, chuj wam brzydkie pyski, wy psie wytryski. Idzie jeden za wszystkich, a wszyscy za jednego. KDK, symbol teamu mojego. Pozdro dla Łukiego, przeżyłem z nim parę chwil, złych i dobrych, dobrych było więcej. Pozdrawiam, pozdrawiam po raz drugi w tej piosence i pierdolę tych, którzy patrzą na ręce, elo.

Zawsze na dołku grube melanże.

1. Krzychu

Kiedyś ktoś powiedział mi, że nie mam panczy między wierszami,

To teraz ja pokaże jak te pancze tańczą z wami

Ten bit porywa, i choć bit to nie tsunami

Ja nie zrobię tutaj szkody bo zrobicie sobie sami

I Jestem Krzychu, pokażę wam co potrafię,

choć wiem, że jestem nikim w polskim rapie.

Chcę robić to co kocham cały czas,

chcę nagrywać kawałki dla ludzkich mas.

Mam dystans do siebie, nie czuje się gwiazdą,

W aucie osób było sześć

Chociaż wiem, że miejsc jest tylko pięć

Pięć jest miejsc w polonezie

Pięciu ich wsiadło po imprezie

bo ten szósty to Krzychu, co nigdy nie wysiada

Morda dawno już mu pobladła

W imieniu tego z góry on ma gabloty strzec

A Ty wsiadaj, gazu, po prostu jedź.

Ref:

Z kłębów dymu wychynęłaś

I się do mnie uśmiechnęłaś,

Otwierając usta słodkie,

Poprosiłaś mnie o ogień

Z radia „Diora” Krawczyk Krzychu

O miłości śpiewał cicho,

Gdy Ci „Caro” przypalałem,

Nagle do Cię zapałałem.

Teraz nie chcę być już sam

Stawia pasjansa i siedzi na fejsie

W sekretariacie co jest mega wypasiony

Siedzi matka Kowalskiego co za trup nieupierzony

W urzędowych pokojach tłum urzędników

Kowalski Antoni, Patrycja oraz Krzychu

Kowalski Kowalskiego Kowalskim pogania

I nie ma lepszego fachowca od niego

Łooo-o-o-o-oo-ooo

Trzeba mieć plecy żeby jakoś to szło

Coraz lepsze dziś wspomnienia mam

Bo wino dojrzewa w butelkach

Coraz trudniej teraz spotkać się

A czas coraz bardziej przyspiesza

Krzychu co podbijał Neshwill jak w historii obrazkowej

Z gumy Donald balonowej

W kinie filmy z potworami, z japońskimi aktorkami

A w zegarku kalkulator

Kto rumuńskie nosił oje, kto przyklejał pod krzesłami

Spokojnie - Nie jestem, nic nie powiem Tobie

To twoja impreza i Twoje zdrowie

Po prawicy rusków, pełno pozrywanych filmów,

Od martwicy mózgu poprzez młodocianych wilków.

Nie drinkuj jak Krzychu - Potem warczysz jak pitbull,

Ze stu uwagę przykuł - jak seks w wielkim kiblu x2

[Ref]

Nie mów mi jak bawić mam się. x4

I znowu gra Ten Typ Mes - Zdrada,

Zajebisty ten kawałek jest, nie ma co gadać,

Potem śpiewa Marysia, rapuje Wojtek,

Jest wpół do piątej, jeszcze śpi Warszawa,

Rapuje Krzychu Verte, Waldemar, 3W, Kasta

Nawija Pezet z Eldem i Onar coś wykasłał

Pół tego miasta chlasta po głośnikach rapem

Cholera jasna, jest 5. nad ranem!

Ref. (x2)

Salut prosto z NWJ. Tede i Sir Mich na bicie, zajebisty bit, przekaz w chuj, Michu co?

Ale tu kurwa gorąco. Trochę szkoda tego bitu na Hot16Challange,

ale mamy gest, mamy gest. Krzychu to jest NWJ!

[Ref.]

Jeeej jeeeej znowu będę fame mieć

Bo już mi dymi flow i ty mi go nie przejmiesz

Nie, nie myśl, że odejdę

Los dziwką okrutną zjechać nas chcę równo

Lecz na to za późno stara się na próżno spójrz no

Masz nas więc nie ma prawa ci być smutno

Słuszność mam choć sam czasem wyglądam gorzej

Niż zmarnowany krzychu po cało nocnym torze

Chyba jeszcze kilka życzeń tutaj złoże

Żeby by było coraz lepiej a nie coraz gorzej

Dużo szczęscia co dzień chwil spędzonych słodziej

Miłych chwil nad morzem tylko nie toń w wodzie


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga