Alfabet słów:

Słowo Mickiewicz w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery M: miks, mężowy, Mościcki, maskowanie, murowy

Kto w Polsce śpiewa o Mickiewicz ? To między innymi Anima Liberti, Beata Rybotycka, Big Cyc. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Nisko latają noże

Napisze chochlik w prasie.

Posłuchaj opowieści

Pełnej nie przeżytych wrażeń.

Mickiewicz nic nie mówi,

Nic się nie uśmiecha.

W zimę dostał w oko śniegiem,

Woda do dzisiaj mu ścieka.

Kudłaty był, jak litewski łoś.

Ale już wtedy w oczach miał coś.

A nie wyglądał jak z bajki królewicz,

Który pannom po nocach się śni --

Nazywał się Adam Mickiewicz

I swoje wiersze deklamował mi:

Świteziankę"" i Powrót taty"",

Bardzo piękne poematy.

I napisał mi do sztambucha:

My Polacy, złoci ptacy

Katolicy i pijacy

Romantycy i żołnierze

Włóczykije i rycerze

My husaria i Mickiewicz

Chopin, Boniek, Cyrankiewicz

Wawel, zamek, piękne freski

Korwin Mikke, Mazowiecki

W naszym kraju bardzo ładnie

ref:

Daj rece w góre...

3

Spirytusem przesiąkają tu tysiące kwestii

mamy wódkę Chopin Mickiewicz Sobieski

i wierz mi nie mogę sie doczekać

kiedy zobaczę napój pokolenia JP 2

wódkę Papież

byłby bankowy popularny

I świata jadłem gorzkie, zatrute kołacze -

To mnie ciężko w sercu i ja sobie płaczę.

Widzisz mego Anioła grób w blasku zobaczy

Pytasz czego chcesz, pacholę? - Uciec od rozpaczy.

- Witam panowie, witam, nie wstajemy, mamy mało czasu. Adam Mickiewicz Wielkim Poetą Był i zaczynamy.""Wpłynąłem na suchego przez twór oceanu.."" Kazimierczak, nie chowaj mi się tam, pod tą ławką, widzę cię, widzę Cię, wyjdź stamtąd.

- Aaa, a mogę zgłosić nieprzygotowanie?

- A który to już raz w tym miesiącu?

- Kurde

- Ty też będziesz wielki jak Mickiewicz, zaczynaj.

poranne słońce roztapia cekiny

Mickiewicz z cokołu puścił oczko

w pończochach

znikaj nim ruszą polskie rodziny

z pieśnią na ustach: pedały wynocha

masz tyle wdzięku

Jeśli któregoś dnia pomniki.

Zaczną gadać, to Mickiewicz.

Wszystkim rozpowie, że byliśmy.

Tamtej nocy razem.

Ref.

u-u-u-u-u-u-u-u-u-u-u

Dobre słowo leczy mnie jak susz,

jak okład z piersi mojej kobiety.

Siadam na cztery litery,

tak spędzam czas, kontemplując litery.

Ty, ja wiem, wielkim poetą był Mickiewicz.

Wypili butelki, przeczytali etykiety

zaczęli rzeźbić, nawijka zaczęła się kleić.

Zrozumieli, że ten błysk w nich siedzi.

To było w chuj wschodów słońca, wstecz.

Odnosimy się do Norwida,

Nawołujemy Słowackim,

Mickiewicz - codzienna potrawa;

Zachodzę w głowę

Jak głodny wśród bogactw Midas:

Czyżbyśmy byli upadkiem -

I bronić się własnym słowem

Z kapusty, w której się uprzednio czołgał Hrabia;

Róg wpada w ucho, bigos w brzucho, wódka w krtań;

Po wódce niczym mrówka biorę się do pań.

Kto się w tych dań obfitość wwąchasz oraz wsłuchasz,

Pojmiesz, że Pan Mickiewicz zdolny to był kucharz,

Który, niezestawialne zestawiając smaczki,

Z polskich bebechów zrobił narodowe flaczki.

Zbigosił je i zbiesił, czyniąc sztuki osią;

Popieprzył Telimeną, polukrował Zosią;

Twój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy,

Ludzie uczynni, w sercach niewinni…

Twój kraj szczęśliwy…”

Było ciemno, więc nie mogłem stwierdzić, komu pomyliły się epoki lub stulecia,

Było ciemno, może to Mickiewicz jaki, bo tak zgrabnie romantyczna wiarę krzesał,

Chyba niezorientowany, bo w tym kraju, tak kochanym, dawno nie był już widziany

Może Norwid, bo cos plótł, że łza gdzieś znad planety spada i groby przecieka,

Ale skąd by, skąd by wiedział, że na jego słowa ktoś tu jeszcze może czekać

Teraz w modzie nie Norwidy, filozofów okryj winy.

Było ciemno

więc nie mogłem stwierdzić

Komu pomyliły się epoki lub stulecia

Było ciemno

może to Mickiewicz jaki

Bo tak zgrabnie romantyczną wiarę krzesał?

Chyba niezorientowany

bo w tym kraju - tak kochanym -

Dawno nie był już widziany

"

słowa: Adam Mickiewicz

muzyka: Jerzy Satanowski

Ah, quelle beaute, quelle grace!

Ach, jaka świetność, przepych jaki!

Ach, szelmy, łotry, ach, łajdaki!

słowa: Adam Mickiewicz

muzyka: Jerzy Satanowski

Tu niegdyś w wiosny poranki

Najpiękniejsza z tego sioła

Zosia pasająca baranki

słowa: Adam Mickiewicz

muzyka: Jerzy Satanowski

Pokój temu domowi

Spoczynek grzesznikowi

Sługo ! sługo pokorny, cichy

Zaś pustelnik się śmieje

i tak tej pani radzi:

- Taż lilii się nie sieje,

lecz cebulki sadzi.

Więc Mickiewicz coś sknocił.

- Tu siadł i się okocił.

Gordon-Benet mnie stresuje,

Wdycha z zapalniczki gaz,

Boję się, że eksploduje

I pochlapie nas.

A Mickiewicz wybił szybę,

Jak się ze Słowackim bił,

Przez to z okna wypadł Ikar

I rozwalił ryj!

Reagan zjadł dziś pelargonię,

Czasy patrona podstawówki mecenasa sztuki

Oświecenie pod znakiem - księgozbioru Załuskich

Czartoryscy, Krasicki, Karpiński, Wybicki

Jeszcze Polska i konserwatyści w opozycji

Romantycy - Mickiewicz, Słowacki, Krasiński, Norwid

Sprzymierzeni w poszukiwaniu czystej miłości

Powstania Narodu, próby ataków na niewolę

Ważne dla naszych dusz jak dla muzyki Van Beethoven

Praca organiczna i u podstaw, równość kobiet

Widzisz w czerni i bieli czy także w kolorze?

przyzwyczajeń nie zmienisz byłeś raz, wpadniesz ponownie!

Jeden herb, jeden smok, jedna krew, jedno miasto

w którym non stop cały rok, co dzień hejnał z wieży grają

Gdzie Mickiewicz dzień i noc, w rynku przygląda się gapiom

A spacerowiczów tłok idzie przez bramę Floriańską

To jest, miasto cudów kultów królów i kultur

Od bram, zamkowych i murów do ścian, bloków i bruku

Czas płynie jak Wisła przy, trunkach i suszu

Czy stało się coś złego?

Co dobrego?

Póki co, nie narzekam,

Przede wszystkim jest zdrowie.

Już Mickiewicz to powiedział:

""Ten tylko się dowie,

Kto cię stracił""

Tak, tak. Kto cię stracił,

Ten tylko się dowie

Ocenę pozostawiam Tobie

Bo ja co chcę gdy mogę to robię (x2)

3.

Ja wciąż gadam o tym co widzę opowiadam

Nie jestem wieszczem jak Mickiewicz Adam

Jestem sobą i za siebie odpowiadam

W to co będzie wielkich nadziei nie pokładam

Bo według mnie wstaję właśnie, a nie upadam

Szukam miejsca na scenie jak pod obręczą Wójcik Adam

1.

Mógłbym mieć wizję jak wieszcz Mickiewicz

Pisać szyfrem w sercu czterdzieści i cztery

Interpretuj dowolnie mogę być ojcem narodu

Za młodu do grobu spaść, kolejno powstać z prochu

To młoda siła, którą zawieram w wersach

"

słowa: Adam Mickiewicz

muzyka: Jerzy Satanowski

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie

Co to będzie, co to będzie?

Mówcie, komu czego braknie

słowa: Adam Mickiewicz

muzyka: Jerzy Satanowski

Nie dbam, jaka spadnie kara

Mina, Sybir czy kajdany

Zawsze ja wierny poddany

Było ciemno

więc nie mogłam stwierdzić

Komu pomyliły się epoki lub stulecia

Było ciemno

może to Mickiewicz jaki

Bo tak zgrabnie romantyczną wiarę krzesał?

Trochę niezorientowany

bo w tym kraju - tak kochanym -

Dawno nie był już widziany

W sercach niewinni

Twój kraj szczęśliwy

Było ciemno więc nie mogłam stwierdzić

Komu pomyliły się epoki lub stulecia

Było ciemno może to Mickiewicz jaki

Bo tak zgrabnie romantyczną wiarę krzesał

Trochę niezorientowany bo w tym kraju tak kochanym

Dawno nie był już widziany

Może Norwid bo coś plótł

słowa: Adam Mickiewicz

muzyka: Jerzy Satanowski

Naprzód ciebie wspomina

Co chwila, co godzina

Jakże kocha dziewczyna

"

STOI ADAM MICKIEWICZ

FURAŻERKĘ MA W RĘKU

CO JĄ KUPIŁ W KOMISIE DLA SWOJEJ IRENKI

ZA TO JULIUSZ SŁOWACKI

TRZYMA W RĘKU TELEFON

A ktoś inny z kolei, że Kain zabił Abla

I tak myślę, co kiedy i kto wypowiedział

Czy wiedział o czym mówi i czy mówił o czym wiedział

Potem mówię już na głos: więc pokażcie mi papier

Kto powiedział i kiedy, że Mickiewicz to nie raper?

Litwo, Ojczyzno moja...

Sam uderzysz się w twarz #idiota

Z dupy do ucha leci gumowe jebadło

Wsadź se w dupę dildo, zgniatam ciebie jak imadło

Jesteś słaby jak Tyszkiewicz, masz rymy cygańskie

Za to moje jak Mickiewicz #dubstepy_akermańskie

Wapniak! Miałeś mnie zdissować już rok temu

Ale przez siłownię chyba ci zabrakło w płucach tlenu

Rzeźbisz ciało, dźwigasz sztangi uch uch

Ale moje rapsy są tłustsze niż mój brzuch brzuch

"

Stoi Adam Mickiewicz,

furażerkę ma w ręku,

co ją kupił w komisie dla swojej Irenki.

Za to Juliusz Słowacki

trzyma w ręku telefon,

Ale pewnie wyciągnę cztery bańki

bo mi weszły trzy zero siódemki.

A na Kiepury zrobili jednokierunkową.

Gdy patrzę na kwiaty

nie jestem Mickiewicz.

Broda Wielączy sięga do Poznania.

Wiek krasnoluda, kurtka - pedał plus cztery

Boski Apollo i jego Ford Mondeo.

A na Kiepury zrobili jednokierunkową.

"

Drogie dziatki, chcemy streścić,

Co Mickiewicz Adam zmieścił

Pisząc swoją epopeję

""Pan Tadeusz"". Są to dzieje

Paliwody podczaszyca,

Co się Jacek zwał Soplica

Nasza tradycja

Nasza tradycja

Nasza rodzina - w imię Ojca i Syna

Niedzielna mara - na tackę ofiara

Nasza lektura - Mickiewicz czy Stachura?

Wszyscy sikają - wielbią i kochają

Nasza tradycja

Nasza tradycja

Kiedy oni przyjdą - podpalić mój dom

Zalotność jest pachnąca różowa, różowa

a mądrość żółta i sucha, sucha

Chcę by Mickiewicz całował, całował

niż gdyby chciał mnie słuchać.

Jeśli Serafinowie, Potęgi i Trony

nie patrzą na kobietę męskimi oczyma,

nie chcę do nieba po gościńcu iść stromym:

bo jak leją wódę to jakbym znał tą piosenkę.

Drogi melanżu bywają tutaj kręte -

chcesz na miotłę wiedźmę, uważaj na jej sektę.

Pijemy z duchami, jak Dziadek co to będzie?

Dzisiaj Mickiewicz byłby raperem zapewne, pewnie

(?) częstowałby mnie Piotrek, mówiłby po kawałku połkniesz

Weź oddech, spokojnie, zapalmy

chcę poczuć twoją chemię, a potem zatańczyć ten

okultystyczny walczyk, rzygam plagą szarańczy.

W świecie ludzkich wartości

Błądzisz niczym pies

Szukasz zrozumienia

Szukasz ciepłych miejsc

Mickiewicz dawno już nie żyje

Twoje wspomnienia niektóre też

Czysta karta tabula rasa

Zaczyna zawierać, zawierać treść

To jest niczym walka z wiatrakami

Słowianin we mnie mówi pij, mówi żryj, mówi ruchaj!

Słowami, nogami, rękami w ryj damy tutaj!

Gdy halny dmucha trza gdzieś zabaciarzyć,

Ucieka kostucha gdy górale idą na baby,

Żadne z nas Dziady, daleko do Mickiewicza,

Ee, Cheboj Maryś, uwidzis prowdziwego zbójnicka!

Piykne dziewuchy, nose śwarne góralki,

Niosą bunc, oscypki i kwaśnicy pełne garki,

Klimat góralski, poznaj go bliżej,

Tępo klepał jak wszyscy bidę

Co tam że jest artystą

Włóczyłby się po ulicach

W swoje płuca wciągał wiatr

Znał na pamięć Mickiewicza

Zamiast ""yes"" mówił ""tak""

Woody Allen to miał szczęście

Że urodził się w tych Stanach

Bo nad Wisłą chlał by ""czystą""

Jak złoty dukat

Jak złoty dukat

Dziecięcego uśmiechu

Kulawy gołąb kaleka

Pomnik Mickiewicza

Rzuć aniołom chleba okruszek

Lub złoty dukat

Za grajkową piosenkę

Gdy brzęknie pieniądz na dnie kapelusza

(Dobra jedziemy) Relaksuje się w aucie, więc pozbędę się zmartwień, nic mnie nie powstrzyma nawet brak uprawnień. Skręcam w Rzgowską, zawsze jeżdzę tędy mijam wiadukt na którym wieszają transparenty. Śmiać mi się chce wciskam gaz, i jadę dalej, minęły te czasy gdy się woziłem tramwajem. Pierwszy kościół po prawej, skręcam w lewo na światłach, coraz więcej cwaniaków na wiejskich rejestracjach. Z Paderewskiego w Tuszyńską, i tak do Bednarskiej, mijam bidul, jakiś park, i jestem na Wólczańskiej. Górniak po prawej, pierdolona komenda niejeden z dzieciaków wciąż uczy się na błędach. Mijam aleje biedy, zwaną w skrócie Wróbla, paradoks że to właśnie tu mieści się skarbówka. Z Wólczańskiej, w Radwańska, i zaraz w Kościuszki, jakieś dupki uśmiechają się do mnie z szóstki. Wsiadły przy Centralu, mijałem je na światłach, odpierdolone na balety, jedna wciąż do mnie macha, no kurwa takie świnie to ja podwieźć mogę, nawet jak będzie mi w chuj nie po drodze. Przecinam Mickiewicza, później Zamenhofa, wylęgarnie prostytutek w podartych rajstopach. Grupka typków szarpie się pod Belfastem, każdy z nich chciałby rządzić miastem. Jakiś cwel już dzwoni, później wskaże palcem, wszystkie te kurwy rozjechał bym walcem. Ulica uczyła jak traktować rozjebusów. Jadę dalej, mijam postój nocnych autobusów, wczesna ulica, a tylu ludzi już wraca, pewnie jutro znów zjebana praca. Przecinam Zieloną, następnie Więckowskiego, strażnicy Teksasu podnoszą pijanego, po śladach widać że walczył z przystankiem, trochę się zdziwi jak się obudzi nad rankiem. Legionów, a Zachodnia, trochę czasu tu spędziłem, wtedy byłem zakochany jaki głupi byłem. Skręcam w Ogrodową, widzę gości w koszulach, na pewno do Elektro a tam pełna kultura. Takich jak my nie wpuszczą nawet w marynarce, co za łeb wymyślił selekcje na bramce. Znajome rejony witają mnie na Pato, choć nie jestem patologiem oddałem się tym klimatom. I choć całe życie biednie, jeden dzień na bogato, i choć się nieraz glebnie, oddam życie za to. Z Milczarskiego, w Cmentarną, i zraz w Legionów. Nic się nie dzieje, więc wracam do domu. Znów będą pierdolić, że nie odbieram telefonu, więc siemanko słuchaczu do usłyszenia Ch.Z Unikat głos podziemia.

idu sobie ku miastu na zwiadu

i idu i patrzu

Na ulicach cichosza

na chodnikach cichosza

nie ma Mickiewicza

i nie ma Miłosza

Tu cichosza tam cicho

szaro brudno i zima

nie ma Słowackiego

za torami Białostoczek, grają to te domy

Wiadukt gazu gra dochodzi do centrum

odbija Nowe Miasto, Tysiąclecia ja też tu

tu gdzie 43, pół mojego życia

przez Piaski na Planty gra tu całe Mickiewicza

ulica, teatr, hotel, przestrzeń spora

wzdłuż Sienkiewicza to graja, gra to Wygoda

z północy na południe chce to słyszeć niech to gra.

z zachodu na wschód B.S.T.O.K

Niech nad martwym wzlecę światem w rajską dziedzinę ułudy,

Kędy zapał tworzy cudy, pełny baji o bajaniu,

Pełny szmerów, bajerów, budzącego się do życia kwiatu,

W tym kawałku wszystko możliwe,

A więc tworzę na pół z Mickiewiczem,

Bo cud to nienamacalny dowód istnienia czegoś o czym nie mamy pojęcia,

Czegoś takiego co do tworzenia Hip Ha i dalej nas zachęca,

Bo cud to nienamacalny dowód istnienia czegoś o czym nie mamy pojęcia,

Czegoś takiego co do tworzenia Hip Ha i dalej, poezji nas zachęca.

To znów się ozwie jękiem boleści,

Że aż łzy z oczu wyciska.

Bo w niej się chowa moc tajemnicza,

Ta czarodziejska moc wróżki:

Co raz ją zmienia w pieśń Mickiewicza,

To znowu w hasło Kościuszki!

Więc czcij to słowo, co się u świata,

Okryło zasług wawrzynem!

Bo kto niem gardzi albo pomiata,

idu sobie ku miastu na zwiadu

i idu i patrzu

[Na ulicach cichosza

na chodnikach cichosza

nie ma Mickiewicza

i nie ma Miłosza

Tu cichosza tam cicho

szaro brudno i zima

nie ma Słowackiego

"

Życie jest diabła warte

Poza Szopenem, Mozartem

Poza Słowackim i Mickiewiczem

Jest w ogóle niczem

Ja - nie żeby pisać sonety

Nie żeby ""Króla Ducha""

Sercem poety

(za A. Mickiewiczem)

Skąd Rosjanie wracali? - Z historycznej wycieczki,

Wieźli tryumfy wstydliwe, kryli nieładne łupy.

A co po nich zostało? Buzująca pożoga,

Splugawione świątynie, dzieci, gruzy i trupy.

Znów zaskakuje mnie, kto zabił

Podobnie ""Kordian"" pięknym słowem

Za każdym razem mnie zachwyca

Tyle, że mi wypadła z głowy

Data urodzin Mickiewicza

Ref. Skleroza lalala...

Nie można wysłać mnie do sklepu

Czy gdzieś samego między ludzi

Lecz gdy z psem pójdę, to nie wrócę

Ani Rydzem-Śmigłym.

Jan Olszewski to nie Dmowski

Z marsowym obliczem,

A Markiewicz chociaż wieszczył

Nie jest Mickiewiczem.

Waltz-Gronkiewicz to nie Plater,

Choć obie poległe,

Andrzej Lepper nie Witosem,

Pawlak to nie Pola Negri.


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga