Alfabet słów:

Słowo Sebastian w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery S: Sierra Leone, staf, Sztaba, skontaktować, Staniątki

Kto w Polsce śpiewa o Sebastian ? To między innymi Barbara Krafftówna, BrT, D.e.k.o. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Mróz się wzmaga, płaczą dzieci

Bo nie mają na choince

Żadnych szklanych dupereli

Bo nie mają nic a nic.

Ojciec Sebastian ma szklane oko

Świecące w mroku jaśniej od gwiazd

Ojciec Sebastian ma szklane oko

Żółta tęczówka, wytworny blask.

Wybacz ojcze Sebastianie

Bit, powtarzamy słowa dla każdego z nas hip-hop to życia Połowa.

Zamojskie miasto nasze gęsto otoczone w mury. Razem z chłopakami

wychodzimy ponad chmury, Dresie do góry BORAT napierdala zdania.

To jest właśnie, to Zamojska Sztuka rymowania. Powiesz mi jest dobrze.

Ja to zrobię jeszcze lepiej,skąd bierze siłę Sebastian sam jeszcze nie wiem.Nie Przestane gadać i nawijać moich tekstów,Borat nie przeminie oto jeden z moich wersów.

Ref.

To nie koniec gry,jeszcze rozdajemy karty, stale ulepszamy jakość tej muzycznej marki

Zawsze z tymi ludźmi którzy byli,są i będą.

Czasu nie cofnie Jedność braterstwo.

Pod prysznic szybko fik, śniadanie wciągam w mig,

Otwieram portfel i zgubiłem stówę,

Nie martwię się tym wcale widać grubo było ale,

Napiłbym się chmielu, chmiel na ten stan doskonale,

Komórki fale click - click siema Sebastian

Co tam u Ciebie? Ja już słyszę widać ten sam stan,

To jak brat wybijamy na browara?

Po prostu daj 5 minut i pod sklepem będę zaraz,

Tylko jedna mam pytanie ziom, co się działo wczoraj?

70 minuta - Chłopak opuszcza rezerwy.

Wchodzi.! Tą grę Seba zupełnie zmienił

Bramka za bramką i w końcu mamy remis.!

Rzut rożny, nadzieja i ostatnia akcja

Przewrotka, gol który trafił Sebastian.!

Chłopak nie wstaje.. Podbiegają ratownicy

Cała radość tłumu nagle pogrążyła się w ciszy...

,, Przykro nam, ale on już jest tam z aniołami ""

Po tych słowach dosłownie wszyscy płakali...

Uda się

Proszę, uwierz mi x2

Grażyna Torbicka: żadnego talentu nie można zmarnować.

Robert Gonera: Gorsza on nienawiści jest tylko obojętność.

Sebastian Karpiel-Bułecka: Talent jest jak kryształ i trzeba go dobrze oszlifować.

Joanna Brodzik: Wierzę, że w każdym człowieku drzemie geniusz.

Michał Żebrowski: Najpiękniejsze w życiu jest to, co możemy dać z siebie innym.

Sięgniemy razem gwiazd

Spełnią się wszystkie twoje sny

Jan Sebastian Bach,

Jan Sebastian Bach,

Jan Sebastian Bach,

Jan Sebastian Bach!

Gdy kredytu ratę podniósł nagle Twój bank,

Fryzjer to krach dla szopy, którą wiatr na głowie ci wzniósł,

Fryzjer to fach fascynujący mrowie matron i kóz.

To och! to ach! Sebastian nożyc Bach!

To cykliczne i magiczne ciach, ciach, ciach!

Tnę, tnę, tnę, panienki oraz panie

Tnę, tnę, tnę, bo kocham obcinanie

Ten moment, w którym kontury już fryzury

- Krwi, krwi, krwi! - krzyczał pan Zagłoba

Na widok trupa pana Podbipięty.

- Krwi! - zawrzasnęła zbaraska załoga

A Litwin chwiał się, do belek przybity

Święty Sebastian strzałami przeszyty

Słodki, niewinny, cichy, obojętny.

Rycerz bez skazy, co jak smok gruchotał

Czerń (co jest czerń? Dzisiaj nie ma czerni)

Na jasnej twarzy ślad grotu i cnota,

Gdy huczy wiatr u szczytu gór

I pada śnieg i tam i tu

Pod jedną z gór gdy sypał śnieg

Mały Sebastian narodził się

Już od najmłodszych swoich lat

Samotny był jak polny kwiat

Bo matka odumarła go

Wieści o ojcu zginęły gdzieś

zawsze zacznę feralnie

i klapa gość patrzy jak na debila

przytaknie tak, tak i omija

to chwila i już jebią się relacje

Sebastian naciśnij jeszcze raz spację

odkryłeś koniugację jestem ciężki

ale piszę dobre piosenki

i jest problem co z takim zrobić

można pogadać albo obchodzić z daleka

na sama myśl o tobie pieści się zaciskają,

na usta gorzkie słowa które wcale nie są prawda,

naprawdę tak będzie? wierzyłem kurwa tobie,

szkoda ze obietnice skończyły się na słowie,

spójrz to ja 'PASER' na imię mam Sebastian,

szkoda ze to wszystko były same kłamstwa,

pokazałem coś czego nikt inny nie widział,

i wiesz o czym mówię -nie znam słowa rodzina,

często Cie wspominam i nie wiem jak się zachowam,

PRZYPOWIEŚĆ O SEBASTIANIE KUDASIE

O zmroku, kiedy anioły

lecą jak ćmy do lamp miasta

z tajemnych piwnic na łowy

wyrusza Kudas Sebastian

Niby że wizja, natchnienie

tymczasem pod latarniami

w anioły ciężkim sumieniem

ciska całymi nocami

a masz co liczyć, znaczy się

każdy ma coś na co patrzy

po co to tłumaczyć

jedziemy

Wojtek, Sebastian

nośniki nastaw

głośniki, daj start, oj

to bity z miasta, boy

przyzwyczajaj się, styl wielki jak Jumbo Jet

Ognia nie zapomnę, nie

Gdy mój dom pochłaniała.

Codzień zemsty smak

Czułem coraz bliżej tak

Przy boku Sebastian był.

Paktu znak co dnia

I lojalność lokaja

W każdy dzień przy mnie trwał.

2.

Ty to wiesz, robię od lat (hip-hop)

[Siwers]

Zważka, weź ogarnij sobie warsztat.

Gamonie myślą, kurwa, że to z mlekiem kaszka.

To nie koniec, do tego chcą być jak Jan Sebastian,

Mają hi-tech, pro studio, a efekt to porażka.

Niezdobyta baszta dla nich - unikalna stylówa,

Mają szmal, a są tani, elastyczni jak guma.

Ta hałastra nie czai, ja mam ubaw,

Małolaty latają z nożem kuchennym

To jest ich chlebem codziennym

Psy jeżdżą i srają gdzie popadnie, ja uważam, że to wcale nie jest ładnie

Rafał, Mariusz chodzi jak naćpany

Sebastian K. skacze na skakance, bo dziś będzie nagrany

Tutaj życie sypie w oczy piachem

Po 20 wychodzę ze spluwą czy innym kałachem

Są tu dupy aż miód, malina, choć nie jednego zdradziła kurwa dziewczyna

Nikomu nie możesz ufać, nawet w piaskownicy, a co dopiero na tej hardkorowej ulicy

Przetrzyj oczy i pingle mój rap gra wszedzie i ciągle,

Ja jestem Szuwar w wypadku straciłem dwa przednie zęby,

Nagram solówkę bez nich, wiem, jestem niezły.

Słuchaj, Pączek kurwa gdzie jesteście wszyscy,

Sebastian wpadnij do mnie, opierdole cię w PS'a,

Kurwa, bądźmy w kontakcie, pozdróweczki, bądźcie zdrowi,

Szuwar, aha, obojetnie solo, 2008 , kurwa, Bajman Studio.

a wszyskto to po to bys mogl usyszcec to tez

jak bardzo zajebiste zycie rapera jest

jak byh co przeszedlem test na prawdziwos mych slow

od konca ogarnijsie mores esenuzet snuz

seba sebol kuchta sebastian kuchcinski

czysty szczery rap bez niepotrzebnej spinki

nowinki ze swiata chaosu i walki o hajs

jak by co za 10 lat dalej bede w tym trwal

- Krwi, krwi, krwi! - krzyczał pan Zagłoba

Na widok trupa pana Podbipięty.

- Krwi! - zawrzasnęła zbaraska załoga

A Litwin chwiał się, do belek przybity

Święty Sebastian strzałami przeszyty

Słodki, niewinny, cichy, obojętny.

Rycerz bez skazy, co jak smok gruchotał

Czerń (co jest czerń? Dzisiaj nie ma czerni)

Na jasnej twarzy ślad grotu i cnota,

Pamiętam sklepowe kradzieże

Strach lub obciach, ciach i po paznokciach

I co z tego że w oczy piach?

Skoro na niego głuchy ja

Jak Jan Sebastian Bach

Setki spraw nieważnych jak dla ślepego na murze graf

Pamiętam - akcja kryminał, ciuchy oryginał

Sprzedaż prosto z bagażnika, tranzakcja i finał

Nowy kapitał kieszeń witał

Mówią, że czasem jesteś ostrą sztuką (dobrze)

Ja jestem chłopcem, który lubi jazdy ostre (proste)

Noce rozkoszne i ciebie zaplątaną w pościel

Zróbmy to mocniej, ej

Jestem Sebastian, WZR na bitach

Na streecie bandyta 3Y wita, chwytasz?

To ta ekipa kotku - klika niegrzecznych chłopców

ChodŹ tu, chodŹ tu kotku

Czuję już twój oddech na plecach

Mówią, że czasem jesteś ostrą sztuką… (dobrze)

Ja jestem chłopcem, który lubi jazdy ostre,(proste)

Noce rozkoszne i Ciebie zaplątaną w pościel,

Zróbmy to mocniej, ejjjjjjjj

Jestem Sebastian, WZR na bitach

Na streecie bandyta 3 Y wita, chwytasz?

To ta ekipa kotku- klika niegrzecznych chłopców

Chodź tu, chodź tu kotku

Czuje już Twój oddech na plecach

Rap na ulicach my tak to robimy.

Dla swoich ludzi, całej reszty potem,

Wypierdalam rymem z finezją i polotem

Ten styl który wyróznia zawodników,

1 Sebastian i dwóch Dominików.

Prosto z (….) tej betonowej klatki

Pozdrawiam ziomów i seksi małolatki.

Ref: Siema, jak tam?

Ta historia oparta jest na faktach.

Siema! Ja jestem Dominik, a to Sebastian,

teraz czas na dis, sprawdź nas

wraz z chłopakami szanowani zawodnicy

prostym przekazem, prosto z ulicy

trzymać sie zasad - hasło przewodnie

Mówią, że czasem jesteś ostrą sztuką… (dobrze)

Ja jestem chłopcem, który lubi jazdy ostre,(proste)

Noce rozkoszne i Ciebie zaplątaną w pościel,

Zróbmy to mocniej, ej

Jestem Sebastian, WZR na bitach

Na streecie bandyta 3Y wita, chwytasz?

To ta ekipa kotku- klika niegrzecznych chłopców

Chodź tu, chodź tu kotku

Czuje już Twój oddech na plecach

Rap na ulicach my tak to robimy.

Dla swoich ludzi, całej reszty potem,

Wypierdalam rymem z finezją i polotem

Ten styl który wyróżnia zawodników,

Jeden Sebastian i dwóch Dominików.

Prosto z chodników tej betonowej klatki

Pozdrawiam ziomów i seksi małolatki.

Ref: Siema, jak tam?

Ta historia oparta jest na faktach.

Wystarczy tylko zebrać siły,

Wywrócić znaki ""Przejścia nie ma"".

Wydostać się z kryjówki,

Zobaczyć znowu poplątany, ale ludzki świat.

(c) 2011 wyk.: Sebastian Karpiel-Bułecka

"

Ubiję usiekę, tego kto tu stał

I nie tupał razem ze mną, wtedy kiedym grał.

Ubiję usiekę, kto nie tupnął raz,

Kto nie tańczył razem z nami - ten będzie się bał.

(c) 2007 wyk.: Sebastian Karpiel-Bułecka

Swoim ofiarą szykuje wolna śmierć

Muzyka sączy się cicho z głośników

A w twoich oczach nic tylko strach

Leżysz związany z kneblem na ustach

Nie rozpoznajesz to Sebastian Bach

Sznur, nóż, krew, śmierć

Taka miła i uprzejma, uczesana zawsze w kok

W mieście nikt nie podejrzewał o tę zbrodnie właśnie ją

Taka miła i uprzejma (x9)

KONCERT BRANDENBURSKI TRZECI.

RADOŚĆ JAK POWAŻNY TANIEC

PRZESUWA SWÓJ CIEŃ PO ŚCIANACH

I PADA ŚWIECY PEŁGANIE

NA TWARZ JANA SEBASTIANA.

LIPSKI KANTOR BARDZO MILE

UŚMIECHA SIĘ ZZA OSZKLENIA.

CHCIAŁABYM WSZYSTKIE TAKIE CHWILE

OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA.

Choć jeszcze nie skończone są kwestie

Którymi zaśmiecam przedmieście

I wrzeszczę wciąż na równi z deszczem

Tych wyliczanek, rymowanych układanek

Z panem Sebastianem i panem Radkiem

Zrobimy wpadkę na prywatkę, na zieloną chatkę

Pif-paf w płuco traf, unikaj gaf, dobrze sprawdź stuff

mm.. i baw się bez obaw do bólu, przecież tu jest jak w ulu

stary, postuluj o wydanie asortymentu

-Siema

-Jak masz na imię?

-Natalia

-Piotrek, siemasz, siemasz, siemasz miło mi

-Wiesz, jestem z Sebastianem pół roku

-Pół roku? ou wow

-Nie, wyczuwam jakiś sarkazm od ciebie, sarkastyczna złość

-Nie, nie jaki sarkazm człowieku

No i co obchodzicie pół-rocznicę


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga