Alfabet słów:

Słowo Skoczów w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery S: skurczybyk, straż, subaru, świętszy, spracowany

Kto w Polsce śpiewa o Skoczów ? To między innymi Adrian Wiśniewski, AK47, Anna German. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Ten bunt w zarodku trzeba zgnieść!

Polityczny talent, to do wszystkich zamków klucz

Władzę w ręku ma ten, kto przewidzi każdy ruch

Stawiam kroczek w lewo liberałów zyskam głos

Skoczę w prawo i już narodowcy do mnie lgną!

Ja obietnic wachlarz cały mam!

Starczy by krytykom moim zamknąć usta

Stłumię krzyk, zdławię bunt, prowodyra znajdę i

Wokół szyi sznur okręcę

Rozmowa z nielicznymi opisana szczerze

Życie jest lepsze, gdy kurestwo pieprzę

Garstka ludzi, żyjąca w betonowej dżungli

Duma za prawilnych ludzi, wyznaczy tym drogę

Pewnym krokiem, za nim skoczę w ogień

47, data śmierci Al Capone

AK, czy pamiętasz, te czasy niespokojne?

Gdzie brat za brata, ręczył za małolata

Że czas pokazał, że zaufany to szmata

Coś mi się wydaje, coś mi się wydaje,

że polubisz kiedyś mnie.

Coś mi się wydaje, coś mi się wydaje,

że nie było by nam źle.

Dla ciebie skoczę w milion fal,

za tobą pójdę w każdą dal, w każdą dal.

przy tobie wygram życia grę, życia grę,

wybierz mnie, tylko mnie wybierz.

Coś mi się wydaje, coś mi się wydaje,

gdzie w sercu gra muzyka a frajery siedzą w domu.

Nie mów nic nikomu odwieczna zasada

z kurwami nie gadaj szanuj wolność swego brata.

Różnica między nami taka skurwysynu

Za brata skoczę w ogień tobie z bogiem zycie filmu.

Nie wiesz jak tu być przez życie zmęczony

bananowcu pierdolony w szkole na przerwie gnębiony.

Wszystko co chciałeś dostałeś od rodziców

wielki pan uczony a huj wie o życiu .

gdzie w sercu gra muzyka a frajery siedzą w domu.

Nie mów nic nikomu, odwieczna zasada,

z kurwami nie gadaj, szanuj wolność swego brata,

różnica między nami taka skurwysynu,

za brata skoczę w ogień, tobie z bogiem życzę filmu.

Nie wiesz jak to być przez życie zmęczony,

bananowcu pierdolony w szkole na przerwie gnębiony,

wszystko co chciałeś dostałeś od rodziców,

wielki pan uczony a huj wie o życiu.

Póki co pisze swój, średnio mi idzie

szczerze mówiąc, ale wierze że rozjebie tą muzą

Spotkałem różnych ludzi na swojej drodze

(Pierwszy)Pierdolę, (Drugi)Pozdrowię, (Trzeci)Olewam, (Czwarty)Pomogę

Ale trzymam się tych za których skoczę w ogień

Ref: x2

Wiem że są ludzi którzy życzą mi śmierci

ja życzę im żeby byli bardziej ogarnięci

Mam w oczach napisane Heat Me

Najlepsze żarcie, kobiety, ciuchy, świetlaną przyszłość

Nie stój tak i nie udawaj, że nie masz ochoty

Chcesz zostać tu i uprawiać trainspotting?

Jest tylko w jedną stronę pociąg, innych stron nie ma

Chcesz być biedakiem, nikim, to od razu skocz w przepaść

Nie wahaj się, nie zastanawiaj się dokąd jechać

Jest tylko w jedną stronę pociąg, innych stron nie ma

Będą pluć na ciebie dopóki nie staniesz ponad

Nimi, a kto wyznacza wartość poza nimi?

nie słyszę nic, nie słychać mnie.

Rozłożę ręce i zamknę oczy,

nie boję się, nie boję skoczyć,

zostawię tam słowa zamglone

i skoczę, w ciszy zatonę.

Ciszą się upajam, cisza szumi w głowie,

gdy zapytasz o mnie, cisza Ci odpowie.

Cisza jak narkotyk krąży w żyłach mi,

uderza do głowy i wypełnia dni.

Rap to powód czemu paliliśmy trawkę.

Świat to powód czemu waliliśmy amfę.

Kumpel nie jarał, bo miał w garach syf i astmę.

Wydygańcy i frajerzy mieli paraliż i strach.

Kiedyś koleś rzucił ot tak, mów to skoczę w ogień.

Gdy paliło mi się koło dupy uciekł pojeb w moment.

Potem kręcił moją byłą, wisi już mi to w sumie,

Jakby wsadził na fiuta przeze mnie zużytą gumę - dureń

Nuda na osiedlach jest powodem głupich rzeczy.

Rap to powód czemu paliliśmy trawkę.

Świat to powód czemu waliliśmy amfę.

Kumpel nie jarał, bo miał w garach syf i astmę.

Wydygańcy i frajerzy mieli paraliż i strach.

Kiedyś koleś rzucił ot tak, mów to skoczę w ogień.

Gdy paliło mi się koło dupy uciekł pojeb w moment.

Potem kręcił moją byłą, wisi już mi to w sumie,

Jakby wsadził na fiuta przeze mnie zużytą gumę - dureń

Nuda na osiedlach jest powodem głupich rzeczy.

To dla was tu jestem i tutaj stoję...

To dla was kieruje, teraz słowo moje.

To wszystko co robię, to dla was...

To dla was wszystko to co robię, to dla was niczego się nie boje.

Tylko dla was skoczę w ogień, w ciemną noc oraz biały dzień - nigdy nie zawiodę.

Zawszę rękę wyciągnę bo jedziemy razem tym samym torem;

Ej ziomek znasz takie przysłowie, że przyjaciół w biedzie się poznaje ?

Niby to są tylko słowa ale naprawdę ja tak ich poznałem.

Choć na palcach jednej reki policzyć ich mogę, to wiem że nigdy na nich się nie zawiodę.

[DamianWSM]

Ile jesteś wart spójrz prawdzie w oczy, masz szybki start,

potem spadasz, jak chorągiw latasz,

ja prawdą was zamiatam bo za brata,

w skoczę w ogień a ty tylko o tym gadzasz.

Co dzień widzę rzeczy ciężkie mi do zrozumienia,

ile leszczy to kaleczy, podszywki, nie dla was temat,

nie dla was scena, WMS, rap podziemia,

TUR, JSP, RPK, bez pierdolenia.

w moim sercu namieszała

tylko ona taka mała

tak cudownie całowała

Ref.: Ty byłaś moim oczkiem w głowie

ja dla ciebie skoczę w ogień

ja dla ciebie zburzę mury

i pokonam wszystkie góry

Jesteś moim ideałem

wciąż powtarzam sobie stale

drogę rozświetla zorza, moje serce wznieca pożar

i widzę te bezdroża, godzinami ludzi na nich

idą struci marzeniami bo im los nie skróci granic

I to wróci do nich zanim znowu staną nad przepaścią

nie skoczą w otchłań za nic, bo boją się że upadną

-Co oznaczała ta podróż? Ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd?

-Ale co teraz? Co będzie dalej?

Jest zbyt pokręcony by żyć i zbyt rzadki by umrzeć. (x2)

(Onar)

Miałem już nie pisać o tym jak Smarki

Co do życia, to sorry jak Smarki

Ja znam tych, co przejebali ""Exit"" game

Na sam szczyt jechali, a się spieprzył sen

Kiedyś wiem, no, skoczę w ten basen na dyńkę

Wiem, że chcesz, ziom, usunąć drabinkę

Upierdolić przy łbie, ej, patrzeć czy oddycham, typie

To nie dziwne, kto nie zna - hipokryta

Się trzęsę - delira - jak pierdolony pad

minister Sienkiewicz przyznał, że nie mamy państwa

sprawa jasna, tu afera za aferą

okradają Polaków no i w twarz nam się śmieją

Śmieszny hipokryta, pomogą mu dziennikarze,

on postraszy Kaczyńskim i skoczą w górę sondaże

Pendolino, Amber Gold, czy afera hazardowa,

""zegarki Nowaka"", zadłużanie państwa - zobacz

oni mają swoje triki - taki mamy stan polskiej polityki

Weź zobacz, oni chcą Cię omamić

Pozbawić kogoś myśli,

Odnajdź się w definicji. pozwól oddychać innym

Nierozwinięta kwestia, sam dokończ

Nic na siłę, giń

Pozbawiony ambicji skocz w ogień

Brak lodu, spłoniesz

Brak hołdu nie jesteś w koronie

Tron tyrani na drodze, na dłoniach krew a coraz mniej czasu,

Berło władzy w rękach wroga,a coraz mniej czasu

Burzący, głos kolesia z monitora

który mówi to co myśli, i nie bawi się w aktora

Smutno zawsze mi się robi, kiedy czytam komentarze,

i mnie lub inne osoby ktoś wynosi na ołtarze,

skoczą w ogień za kolesiem, co na żywo go nie znają,

jadą równo wszystkich ludzi którzy czci mu nie oddają

Chociaż zdaję sobie sprawę, że wybiłem się na LoLu

A widzów na innych seriach trochę próżno szukać w polu

Chciałbym, żebyście wiedzieli, każdy jest tak samo ważny

Potoną wszystkie myśli

Zgubiłam stróża , co obok stał

Wyśmiewał głupie sny

Następnym razem zatrzymam się

Nim skoczę w dół bez niego

W ciemnościach nocy schowałam się

Bezbronna jestem

Wierzę, chociaż skrzydeł brak

Muszę wzbić się jeszcze raz do góry

Byk żaden sam nie zacznie bóść

Więc Ty go wciąż muletą kuś!

Niech wścieka się : Niech biega wkoło!

Niech myśli, że stawiasz mu czoło

I skocz w bok nim dosięgnie Cię

O le Ole O le!

Korrida jak życie się toczy

Wygrywa Kto w porę uskoczy

A kark pod nóż da w końcu ten

Słyszałem masę bzdur na swój temat wiem

Choć nie jestem ideałem chuj wbity w pogrom ściem

Wiem czego chcę nadal słucham głosu serca

Nadal na głośnikach szczery rap to mnie napędza

Jak rodzinna twierdza za którą skoczę w ogień

Nie boję się spotkania z Bogiem widzimy się co dzień

Ty postaraj się doceń wartości bliskie sercu

Sikor atakuje nie zatrzyma się w miejscu

Nie stój na przejściu zejdź i obierz drogę

Prawdziwą naturę, alter-ego w ryzach trzyma maska

Sobotnie popołudnie - całe miasto tonie w barwach

Tysiące ludzi, których los zjednoczył jeden sztandar

Kojarzę ich twarze, bo widuję je na co dzień

Na pozór zwykli ludzie, lecz za barwy skoczą w ogień

Ten stadion i ci ludzie to mój od problemów azyl

Tutaj nikt za maską nie musi ukrywać swojej twarzy

Wreszcie na sektorze krzyczę wznosząc ręce, wierząc w jedno:

""Obiecałaś mi na pewno, że trzy punkty dzisiaj będą!""

"

Obiecanki, obiecanki

Obiecanki, obiecanki, obiecanki

Tak zawiodłam się na tobie

Choć mówiłeś: ""Skoczę w ogień""

No i co?

Obiecałeś mi pół świata

W środku zimy pełnię lata

No i co?

Kasa w roli dozorcy to nie są mity żadne

Chcę swobody, dorośnij, pierdolę lichy transfer

Chcę wyniki w rap grze i pierdolę kwestie lat

Pierdolę wtyki w rap grze, swoje mam koneksje brat

Za nimi skoczę w ogień, to mój własny poczet koleś

Czterdzieści procent, polej przepijemy sokiem z lodem

[Refren]

W moim świecie nie ma lepszych, i

Nie widać znaków żebym czuł się gorszy od nich za nic

Niewolnicy tego co niespełnione

Niewolnicy ...

Szymon mówi: podrap się po nosie

Szymon mówi: zabij żone i dziecko

Szymon mówi: skocz w przepaści

Bądź wolny giń

podrap się po nosie

zabij żone i dziecko

skocz w przepaści

Mógłbym skończyć, jak ten co był Bogiem

Ale wolę trwać, nie przewijać

Mam tylko jedno życie, jeden rap

Nie ma szans, by zanudzić ludzi Hip-Hopem

Kocham rap, za nim skoczę w ogień, człowiek

Tłusty funk na monotonię, żyję wolniej

Nie mam już szans, by zaprzestać grać rap

Porapujmy

Poszarpmy struny

Wiem, mój sukces to powód, że nie sypia mój wróg

On po prostu chce bym gryzł piach

Rób co chcesz, poczekamy do jutra

Jak na razie proponuję czysty układ

Jak Wilku mam kogoś za kim skoczę w ogień

Ty jesteś ze mną lub jesteś moim wrogiem

Teraz powiedz mi (powiedz mi)

Kim jesteś ty i ty (ty i ty)

Ja i tak wiem co zrobię (aha)

Nie sposób czuć się dobrze

Między czarnym i czerwonym

Bardziej kurczy się ma postać

Jednak nie strzelę sobie w łeb

Nie skoczę w dół z wieżowca

Między czarnym i czerwonym

Będę odwracał łeb do słońca

Ostatnią resztką sił - do samego końca

Ostatnią resztą sił - do samego końca

Oczy moje w Twoich oczach odbijają wciąz się

A gdy przyjdzie do mnie jakiś zły dzień

Ze mam taki jakiś humor pod psem

To wystarczy ze Ty uśmiechniesz się

Skoczę w ogień i zapomnę co złe

I w snach chciałbym pojawiać się Twych

W nich mówić Ci:

Chcę, chcę dotykać Cię

Zamknąć Ciebie gdzieś

trzymając miecz w dłoni,

jako jeden z wolnych ludzi, co rozpala ogień w duszy,

a nie studzi i nie robi nic wbrew swojej woli.

Nie składam broni i choć mogę się poparzyć,

sam za siebie skoczę w ogień swoich marzeń.

Będę żył jak król lub jak żul,

czas pokaże lecz na pewno nie jak każdy

przeciętny materialny karzeł.

Tymczasem przede mną droga stroma, kręta i długa,

Ref.

Sie ucz, pracuj i pierdol bez gumy x4

Byle wierzch na robotę, garnitur w wielką sobotę,

Odmawiaj grzecznie paciorek, i wódki frajerom,

Za swoje mordy skocz w ogień, policji pluj do mordy,

Proś grzecznie o swoje, inaczej nikt Ci nie da niczego,

A jak przyjdą zająć dom, w którym mieszkasz,

W sądzie musisz mówić, że to obrona konieczna, była,

A jak Twoja kobieta spodziewa dziecka się,

Wszyscy razem:

Ref: Aniu, Aniu, Twe oczy nie kłamią,

Choć słowa ranią mnie mocno tak.

Chciałbym zawsze być przy Tobie,

Ja dla Ciebie skoczę w ogień,

Bo Cię bardzo mocno kocham tak.

2. Czy znudziło Ci się miejsce, w które zabierałem Cię

Wieczorami patrząc w niebo, przytulałaś się.

Gdzie nad Nami zawsze świecił jasno-duży wóz

Już na zawsze być przy Tobie, będę wierny jak Twój cień.

Teraz wiem czym jest miłość i nieważne co się stanie,

w mym sercu na zawsze będziesz tylko Ty kochanie.

Miłość to oddanie, a więc oddałem się Tobie,

zrobię wszystko to, co zechcesz, nawet skoczę w ogień.

Czuję się jak w siódmym niebie, gdy całuję Ciebie.

Kiedy nasze oczy czule wpatrzone w siebie

przekazują wszystkie myśli, które nie opiszą słowa.

W obliczu tych twarzy cały świat się chowa,

skocz w dol tu jest wybawienie kumasz

chodz tu , nas dwoch czytaj czarna dziura

czarna chmura martwe zlo zza witryn

smut rap umarl bo dojebalem mu trucizny

tu pizdy nie maja wejscia ty przestan ryczec

drogę rozświetla zorza, moje serce wznieca pożar

i widzę te bezdroża, godzinami ludzi na nich

idą struci marzeniami bo im los nie skróci granic

I to wróci do nich zanim znowu staną nad przepaścią

nie skoczą w otchłań za nic, bo boją się że upadną

A my lećmy, niech błękit zostanie naszym domem

lećmy, odrzućmy lęki w walce z nieboskłonem

lećmy, jeszcze wyżej w to co nieskończone

błagam nie puszczaj mej ręki kiedy razem z Tobą płonę. (x2)

drogę rozświetla zorza, moje serce wznieca pożar

i widzę te bezdroża, godzinami ludzi na nich

idą struci marzeniami bo im los nie skróci granic

I to wróci do nich zanim znowu staną nad przepaścią

nie skoczą w otchłań za nic, bo boją się że upadną

Ref. A my lećmy, niech błękit zostanie naszym domem

lećmy, odrzućmy lęki w walce z nieboskłonem

lećmy, jeszcze wyżej w to co nieskończone

błagam nie puszczaj mej ręki kiedy razem z Tobą płonę. x2

drogę rozświetla zorza, moje serce wznieca pożar

i widzę te bezdroża, godzinami ludzi na nich

idą struci marzeniami bo im los nie skróci granic

I to wróci do nich zanim znowu staną nad przepaścią

nie skoczą w otchłań za nic, bo boją się że upadną

A my lećmy, niech błękit zostanie naszym domem

lećmy, odrzućmy lęki w walce z nieboskłonem

lećmy, jeszcze wyżej w to co nieskończone

błagam nie puszczaj mej ręki kiedy razem z Tobą płonę. (x2)

drogę rozświetla zorza, moje serce wznieca pożar

i widzę te bezdroża, godzinami ludzi na nich

idą struci marzeniami bo im los nie skróci granic

I to wróci do nich zanim znowu staną nad przepaścią

nie skoczą w otchłań za nic, bo boją się że upadną

A my lećmy, niech błękit zostanie naszym domem

lećmy, odrzućmy lęki w walce z nieboskłonem

lećmy, jeszcze wyżej w to co nieskończone

błagam nie puszczaj mej ręki kiedy razem z Tobą płonę. (x2)

stoją daleko stąd.

Patrzę, a nie widzi los, dzięki temu życie w dupie kop da.

To co kocham - parę (?), nawet strogna, niuchnę to,

wóde dodaj, chuj nie chłopak - choć tu nazajutrz chłupie morda.

Mam parę ziomków, są gotów co skoczą w ogień,

na bloku uwolnią od tych kłopotów, nie patrzą z boku.

o krok tu mam jedną matkę ze mną ze startem jest, tych osób mam parę

to najlepsze dla mnie jest.

Gdy pokłócisz się z dziewczyną

(Nie życzę ci, lecz różnie jest),

Nie chciej zaraz marnie ginąć;

Zaufaj mi, przekonasz się:

Skocz w pudło gitary,

I tam rozłóż się obozem.

Skocz w pudło gitary,

Ratankowym ona kołem.

Przeczekaj nachalną nawałnicę,

stoją po sukces, stąd patrze

a nie widzi los, dzięki temu życie w dupie kop da.

To co kocham - parę (?), nawet z bonga, niuchnę to,

wóde dodaj, chuj nie chłopak - choć tu nazajutrz puchnie morda.

Mam parę ziomków, są gotów co skoczą w ogień,

na bloku uwolnią od tych kłopotów, nie patrzą z boku.

o krok tu mam jedną matkę ze mną ze startem jest, tych osób mam parę

to najlepsze dla mnie jest.

To jest Piosenka Stok .. Jakoś , kurde inaczej wyszło , mniejsza ...

Od kiedy Cię poznałem wszystko wkoło się zmieniło, zapamiętaj moje słowa, te słowa z serca płyną. Kiedy jesteś bardzo blisko i gdy ja jestem przy Tobie, wtedy czuję, że mam wszystko. W myślach uświadamiam sobie nic na świecie tak nie daje memu sercu ukojenia oprócz Ciebie me kochanie, nic nie mam do stracenia. Potrzebuję Twego cienia tak, jak kwiat promieni słońca, od początku chcę być z Tobą aż do świata końca. Dniami i nocami me serce dla Ciebie bije, w którym jesteś tylko Ty i Twoje imię. Aby z Tobą być przez chwilę oddałbym wszystko co mam. Nigdy nie zostawię Cię, nie chcę być już sam. Smak mojego szczęścia w Twoich ramionach poznałem, pamiętam nasze wspólne chwile, nie zapomniałem. Nasz pierwszy pocałunek, gdy pierwszy raz Cię spotkałem... Ja dopiero teraz wiem na pewno wtedy nie wiedziałem, że jesteś tą jedyną, którą poszukiwałem. Nigdy nie opuszczę Cię, obiecuję moja mała. W Tobie widzę życia sens, chcę byś wiedziała to, ile dla mnie znaczysz i co ja do Ciebie czuję. Naprawdę Cię kocham za to, że jesteś dziękuję... (naprawdę Cię kocham, uwierz...)

[Refren]

Każdy z Tobą moment piękny, każdy piękny z Tobą dzień. Już na zawsze być przy Tobie, będę wierny jak Twój cień. Teraz wiem czym jest miłość i nieważne co się stanie, w mym sercu na zawsze będziesz tylko Ty kochanie. Miłość to oddanie, a więc oddałem się Tobie, zrobię wszystko to, co zechcesz, nawet skoczę w ogień.

Czuję się jak w siódmym niebie, gdy całuję Ciebie. Kiedy nasze oczy czule wpatrzone w siebie przekazują wszystkie myśli, które nie opiszą słowa. W obliczu tych twarzy cały świat się chowa, bo to chwila wyjątkowa, piękny moment zapomnienia, gdy ja czuję Twego serca ciepło jak knot od płomienia, te spojrzenia są głębokie jak ocean, pocałunki bez odetchnienia, długie jak bez Ciebie noc, bez zastanowienia są namiętne jak Twój głos, a ja dziękuję, że los połączył nasze dusze. Dzięki Tobie me kochanie mam świadomość, że żyć muszę, bo to Ty spełniłaś moje sny. Zapamiętaj, teraz nic już się nie liczy tylko my, nasze uczucia, te w sercu ukryte, odsłaniają się powoli jak promień słońca przed świtem, bo te słowa, myśli, uczucia w nich zawarte płyną z głębi mego serca. Czy dla Ciebie są coś warte? Nie wiem, powiedz szczerze, ja w tą miłość wierzę. Właśnie Ty jesteś mą wiarą, którą nikt nie odbierze, nikt mnie nie pozbawi tego, co dałaś mi Ty, bo wypełniasz kolorami te wszystkie szare dni. Nikt nie zniszczy uczuć mych, nic nie zmieni tego, już na zawsze być przy Tobie chcę, przecież wiesz dlaczego...

[Refren]

Każdy z Tobą moment piękny, każdy piękny z Tobą dzień. Już na zawsze być przy Tobie, będę wierny jak Twój cień. Teraz wiem czym jest miłość i nieważne co się stanie, w mym sercu na zawsze będziesz tylko Ty kochanie. Miłość to oddanie, a więc oddałem się Tobie, zrobię wszystko to, co zechcesz, nawet skoczę w ogień.

Kurwo kop dół moim flow

Pozdrawiam wszystkich grających w mieście

Jeśli gracie tu na ogół dobre słowo nieście

Zostawiam was każdy ma szanse równe

Róbcie to dalej to na chwilę skoczę w Polskę z tym gównem

A później wrócę żeby pogonić gnoji

Co się śmiali z was i ze mnie, będzie powtórka z Troi

Zwierzyna wietrzy już rzeźnię powoli

A na ulicach się mówi że kogoś bardzo zaboli

Oraz jebaną odpowiedzialność i to sporą

Nie kupuje moich płyt jeden kolo

Przyszło z wiekiem, jak Mobb Deep, __

Prosto z piekieł, ogień ma czary kolor

Skocz w dół głową i spróbuj nie utonąć

[MESAJAH:]

Bo to przechodzi z wiekiem

Obierasz brak swój szlak – chcę byś był tego pewien

I pozostał człowiekiem

Ach, cóż będzie to za ślub!

Będą świnki, będzie drób!

Idol musi żyć inaczej...

Gdy załapię dobrą passę,

Zaraz sobie skoczę w rejs!

Szmal obfity, balet kusy,

Maxi bajer sztuki miej:

Niech się spłaczą Polonusy - w USA!

Heavy metal to dla mnie detal, heavy metal to jest to!

Zamykam oczy a Ty się znów pojawiasz

Swoim blaskiem rozświetlasz moją drogę życia

Dzięki Tobie złe dni są do przeżycia

Jesteś piękniejszą i lepszą połową

Kochanie skoczę w ogień za Tobą

Bez słów mnie zawsze rozumiesz

Jest pięknie kiedy mnie całujesz

Nie potrafię tego wytłumaczyć

Moje życie bez Ciebie nic nie znaczy

by ojciec jarecka mogła być dumna,

droga była równa, nie szło wciąż marnie,

po prostu, żeby było normalnie.

Kiedyś małolaty zła, który cały dzień grał w nogę,

a teraz sztywna ekipa, za którą skoczę w ogień,

pamiętasz to ziomek każdy z nas marzył o tym,

by zasilić pierwsze składy Realu czy Barcelony,

kiedyś było inaczej teraz całkiem inne życie,

jak nie kac to zwała jak nie zwała to porycie,

Bydgoszcz zachodni rejon miasta osowa

Tu każdy na melanżu weź zobacz to choroba

Popatrz na te szare bloki wszędzie

Wpl banda teraz nowe pierdolnięcie

Pozdro dla tych, za którymi skoczę w ogień

Mam nadzieje mogę liczyć na nich zawsze, co dzień

Chcesz być naszym wrogiem wypierdalaj ze swą mordą

Pozdrawiamy naszych ziomków pozdrawiamy cały fordon

Na osg rewirze zabijamy ciszę

Jako, w sumie, młody chłopak inaczej patrzę na świat

Nie chcę wychować zza krat, chcę wolności, Polski piękna

Nie chcę być taki sam, jak trzy czwarte społeczeństwa

Zawsze po prawej stronie, z salutem ziemskim

Aż skoczę w ogień, w imię Ojczyzny

Pewne wartości są bardzo dla mnie ważne

Wiara, nadzieja, miłość, szacunek i oby z fartem

Masz nagą prawdę człowieka z zasadami

Mam swoją tarczę pod Narodowymi barwami

Załóżmy rodzinę... jesteśmy sobie przeznaczeni,

Zrobię wszystko żebyś była szczęśliwa,

Żebyś była ze mnie dumna i zawsze się cieszyła,

24 na dobę chcę mieć Cię tu przy sobie,

Dla Ciebie zrobię wszystko, wiedz że nawet skoczę w ogień,

Dla Ciebie kochanie oddam swoje zdrowie,

Dla Ciebie jestem gotów pokonać każdą drogę...

2. Zostań... proszę zostań jeszcze,

Przygotuję kolację i dobrze wiesz gdzie,


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga