Alfabet słów:

Słowo Wigilia w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery W: Wąsik, wtórność, Wadecki, wyświnić, wentylowy

Kto w Polsce śpiewa o Wigilia ? To między innymi AK-47, Andrzej Sikorowski, SAGE'A I TONYJAZZU. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

witamy was serdecznie

już niedługo święta więc znowu zaczynamy kolęde

znowu kolęda kolęda

(TONYJAZZU)

Wigilia wigilia już tuż tuż tuż

cała moja familia zbiera się już

na moich półkach wciąż zalega kurz

zamiast barszczu z uszkami jest woda i plusz

pusz pusz, wrzuć na luz

Karmię się mięsem z kur i krów a chciałbym z ludzi

Powiedz, po co się budzić jak można w ogóle nie spać

Chlać procentowy sok, ćpać proch

Niech gra orkiestra

Wigilię i Sylwestra miewam każdego dnia

Łaknienie młodej krwi wyostrza węch i smak

To pentagram wpisany w DNA od zła

Odbicie mego łba to w lustrze głowa kozła

Za ból, złość, rozpacz tym karmię się na miejscu

gotują barszcz z uszkami

Potem mieszają orzechy z miodem

i jeszcze rybę smażą

opłatkiem dzielą się z narodem

Wigilia z ludzką twarzą.

Świąteczne gotowanie

tylko na małym ekranie

patrzą panowie, zerkają panie

co się za chwilę stanie.

Póki Pan Stanisław Klawe z Felkiem fruwa nad Warszawą

Póki stać nas wciąż na kawę…. póty świat…

Póki świt jak Brzechwy wierszyk i pierwiosnek wiosną pierwszy

Póki wierzby, olchy, buki… póty świat…

O tak! Póty będzie świat, póki z wanilią tort i póki śnieg srebrzy się wigilią.

Tak tak! Póty będzie świat, póki dziecięcy śmiech i póki na bilet garść drobniaków.

O tak! Póty będzie świat, póki w Warszawie staż i póki w Rio podają kawę.

Tak tak! Póty będzie świat, póki Ty obok mnie i póki Bóg chroni przed chorobą

Póki jeszcze czasem warto łbem o ścianę tłuc dla żartu

Święta, święta! Boże Narodzenie!

Wielka Miłość otuliła ziemię.

Z nieba płyną nam anielskie pienia.

Nad Betlejem gwiazda lśni.

Wigilia, opłatek i życzeń moc.

I na pasterkę – bo święta jest noc

- jak kiedyś pasterze śpieszymy dziś wraz.

Już „Gloria” zaśpiewać czas!

Święta, święta! Boże Narodzenie…

Opuszczona głowa, wpatrzony w ziemę, jak się tam znalazł nie wie, pyta sam siebie, przecież niedawno

Żegnał się z matką pod swoją klatką, wsiadała w auto, jechała na zakupy do marketu.

Nie mogła podejść do osiedlowego sklepu bo nadchodziły święta - nastrój, karp i kolęda.

Na skrzyżowaniu już chciała jechać, z boku wyjechał tir chociaż to ona miała palmę pieszeństwa...

To kolejna wigilia kiedy będzie tu stał, na skrzyżowaniu w centrum miasta zupełnie sam

Mimo, że wokoło ludzie że atmosfera sielska, pamięta twarz matki i ich ostatnie święta...

Ref.(4x)

Raz na górze raz na dole nigdy nie wiesz co Cię czeka,

To życie - jeden wielki test dla człowieka

Świecące w mroku jaśniej od gwiazd

Ojciec Sebastian ma szklane oko

Żółta tęczówka, wytworny blask.

Wybacz ojcze Sebastianie

Ma wigilia swoje prawa

Twoje oko topazowe

Na coś wreszcie przyda się.

Przez zielony gąszcz igliwia

Żółty blask rozsiewa wkoło

Kiedy wigilia nadchodzi,

wódka się w lodówce mrozi,

karp się smaży, moc truchleje,

lufa się od zjary grzeje.

Trzej królowie przyjechali,

wszelkich działań cała kupa i tak wyjdzie z tego figa

Ani me ani be ani kukuryku ...

Czemu tak się dzisiaj dzieje wszyscy gonią lew się śmieje

czemu nic się nie chce udać czekać trza na Boskie cuda

Do Wigili czekać trzeba rykną głosy aż do nieba

nawet dzieci podsłuchają co zwierzęta w szopie grają

Ani me ani be ani kukuryku ...

(...) mówi Rafał rapuj, wiesz, że się pozmeniało.

Pewnie fajnie byłoby założyć firmę,

tylko kiedy? jak na razie to założyłem familię.

Dobrzy ludzie, oni są przy mnie,

widzę ich częściej jak na kolację w wigilię.

Dzięki za wszystko, chłopaku szanuj ojca, matkę,

bo są tylko jedni, ludzie ze złota, na prawdę.

Wciąż pamiętam tamte chwile, by być kim jestem musiałem coś przeżyć,

przypomnij sobie kto kupował Ci zabawki, kto Cię karmił, kto Ci życie dał.

nie pomożesz sobie ani jemu ni mi.

Mam już dość toastów i pieprzonych wspomnień,

one leją się bez umiaru za kołnierz.

Chcę dziś zamknąć ten temat bo czas mija,

nie ma co wybaczać bo to nie wigilia.

Mam już dosyć krętów, zakrętów, fam,

kasuje je, oznaczam jebany spam.

Mam już dosyć gadania ciągle o tym samym,

zamykam ten etap, mam inne plany.

ref.

HOŁ! HOŁ! HOŁ! Pierwsza gwiazdka na niebie,

Stoły stoją zastawione a karp zdycha w zlewie,

Dzyn, Dzyn, Dzyn! Polej w szklaneczki żyto,

Co to za wigilia żeby na niej nie pito?

Lulilaj, drżyjcie monopolowe,

O północy naród przyjdzie wypić Boże zdrowie

GLOOOORIA, GLOOOORIA, GLOOOORIA in EXELSIS DEO!

24 grudnia - każdy wie co to znaczy,

Dla kogo czeka to nakrycie?

Czy chcemy z kimś podzielić szczęście

Czy ktoś z ciemności do nas przyjdzie?

A może ktoś nadchodzi z mroku

By na Wigilię zdążyć z nami

Słuchamy niespokojnie kroków

We własne serca zaglądamy

Są na ziemi starzy ludzie

Zagubieni w samotności

Dalekie głosy naszej ziemi

W ołtarzu Wita Stwosza leży

Jezus miłością otoczony

A nas wołają do wieczerzy

Bijące na Wigilię dzwony

A-a-a-a-a-a-a-a, a-a-a

A-a-a-a-a-a-a-a, a-a-a

Obok ołtarza, w cieniu płonie

Oliwna lampka, złoty blask

Co jest grane? pomyśl, pozostał ci tylko tydzień

Tata nie żałuje, że nie zostałem raperem

Mamie może trochę smutno, że łatwo olałem marzenie

Rodzina, osobliwy klimat od kołyski

Co święta na wigilię powtórka z rozrywki

Ciągle jedna rozmowa, po niej kłótnia

Tradycja narodowa jak pieprzony karp i kutia

Potem się zrywasz, że niby na pasterkę

SMSy, ziomy - na CPN'ie kup butelkę

dowodów że choć różnych masz równych kumpli

w uczuciach binga życza jak szczynścia

i pomyślności przedsiębiorczym choćby zza winkla

niech od skurwysyństwa uwolni się Syria

a bezdomni w Wigilia i Sylwka spędzą w willach

niech każda firma obrót wykaże w podwyżkach

i w końcu niech opamięta się wysoka izba

póki opozycja nie spoczywa na cynglach

wszystkiego istotnego kichać milion zgarnij miliard

To zła kobieta była

Kiedyś poznałem laskę, jak jeszcze grałem w basket

Uwierzcie miała fantazję, jak akcje pacjent, na fakcie

Wpierdalała tyle, że bałem się o komplikacje

Raz w wigilię wjebała choinkę i chciała dokładkę

Kiedyś na kolację, dałem jej metanabol z ryżem

Bo nie miała nic na rano, a to zagrażało życiem mym

Chyba nie wpierdolisz mnie te, mówię: „Kochanie

Masz tu steryde i słoik z Twoim siódmym śniadaniem (wpierdalaj)""

Gwiazdor, rodzina. Niema świąt bez Kevina.

Daj mi rap i Dyla! Zostaw tą flaszkę na boku.

Wesołych świąt, Horrorowego Nowego roku.

Tumi:

Wigilię dziś wyprawia tych kilku typa.

To w każdej chwili może wybuchnąć jak pieprzony niewypał.

To mamy w nawykach, święty dzień święcić.

Powtarzam raz kolejny, sąsiedzi będą zrzędzić.

Tu jointy się kręci, browarem wódę popija.

Dzień, piękny dzień dziś nam rok go składa w darze.

Niebo - ziemi, niebu - ziemia,

wszyscy - wszystkim ślą życzenia,

a gdy wszyscy usną wreszcie,

noc, wigilia zapach niesie.

Dopiero zaczynam, numer jeden

Suka chodziła po całym Krakowie

I rozpowiadała co u was się dzieje

Jeśli to prawda, że dostałeś wpierdol

Jak kumple zabrali na wigilię Prosto

Bo robiłeś wiochę i mega chamówę

Niech ludzie domyślą się sami do kogo

To fajny masz kurwa stosunek do kobiet,

Nawet mi moją wyzywasz w kawałku

Ref.Za oknami mróz, zimno się robi już-Do stołu wigilijnego czas zasiadać już!

Pierwsza Gwiazdka – na niebie iskrzy, prezenty rozpakowywać czas ,rozpakowywać czas!

1.Za oknami mróz, zimno się robi już-Są już Święta to Wigilia cieszymy się w rodzinnym gronie zapełnionym miłością , już są Święta cieszymy się .

Ref.Za oknami mróz zimno się robi już -Do stołu wigilijnego czas zasiadać już!

Pierwsza Gwiazdka – na niebie iskrzy, prezenty rozpakowywać czas ,rozpakowywać czas!

-

2.To Jezus nas zbawił lecz, ponownie przyjdzie zbawić nas….A to się stanie w dniu skończenia Świata.

[GURAL]

Wjeżdża Rymmajster, i oni, zielony Chrysler, homie, osiedlowy snajper szef kolonii, wchodze przez komin, ze mną Mufloni, wiesz o co chodzi, nie wiesz nie szkodzi. Wigilia od paru godzin, zlot rapowych rodzin, sprawdź tego typa brat, zaraźliwy jak świńska grypa squad, w oczach mają lód, na saniach mają wór, zapodają brud, pytają wo ist wurst skurwysyny

[RAFI]

To ośmiu najgorszych gwiazdorów pod słońcem, każdy ma za uszami grzechów tysiące, rózgami wymiatamy tak jak jackie chan nunchaku, a prezenty dajemy tylko niegrzecznym dzieciakom, krzak merry z lampkami miga widać go z daleka, a karp sobie pływa głupi nie wie co go czeka, to magia Bożego Narodzenia, a na sprzętach rozbrzmiewa kolęda, PDG na święta.

[REFREN]

Żebyś też w chuj siana miał miał wciąż miał, żebyś te PDG hity brał i brał, żebyś tu za zdrowie nasze chlał i chlał, za nasz przyszły rok. x2

jestem w temacie w klimacie leżę na chacie

odmawiam pacierz beton to moja macierz

rap to mój pancerz PDG walczyk tańczę

ze mną Komancze stary szczep rapu Indian

i tak mi mija 31 wigilia

prosta homilia hip hop memorabilia

dziesięć, sto, tysiąc, miliony, miliard

Don Maksymilian maksymilion mów mi wieszczu

nadchodzi zaklinacz deszczu

I nagle głos (o co to jest)

I znak daje by razem usiąść do stołu

Ref:

Niech ta noc nigdy w sen zimowy nie zaśnie

Bo to Święta i Wigilia niech zaśnie

I tylko łezka nam kręci mi się w oku

Bo szkoda, że taki dzień mamy tylko raz w roku

2. Wszystko jest tak jak przed rokiem

Gdy pierwsza gwiazdka zagląda nam do okien

idą święta nago po ulicy, bo ma plan

w głowie ma wizję, młotek i chęci

on już mówił, że to kiedyś wykręci

do kurwy kiedyś was wszystkich rozpierdolę

nikt nie przypuszczał, że w wigilię przy stole

czerwień świeci w święta, świeci zajebiście

on ma pustkę w głowie wykarmioną na spirycie

to jest tak kiedy człowiek czuje, że pęka

to ten moment w życiu którym człowiek wymięka.

Nie miałem radości, ta była wyjątkiem.

Smutek dotykał, zaczepiał melancholię.

Łzy dawały radość, wydusiłem to z siebie

jak było, kiedy matka mówiła ""Nic nie będzie z Ciebie""

ja to pamiętam; Wigilia, sam, sznur, przyjaciela ręka.

To ta dłoń dzięki której tu nadal jestem,

to ta dłoń, która dawała moje spełnienie,

to ta dłoń, której uścisk znam 15 lat,

to on, to ten, to dla tych, tak, tu biegnę, świat.

na jednym z bali przedszkolnych Adaś przebrany za gil

to taki ptak jak by ktoś pytał

na jednym z panem mikołajem tego nie pamiętam

kiedyś dostawałem przecież tez paczki na święta

na innym rodzinna wigilia, stół suto zastawiony

jacy moi starzy byli wtedy młodzi

no i brat całe mnóstwo zdjęć z nim

czy to przed telewizorem czy jako goście weselni

jedno jedyne zdjęcie z podstawówki

""Moja gwiazdka, moje dziecko, proszę zostaw je w spokoju!""

Wjeżdżam tam na pełnej kurwie, krzyczę ""Zamknij pizdę,

ja głowę twojej gwiazdki już nabiłem na choinkę"",

W ogóle ruszaj dupę bo ci kolacja wystygnie,

Będzie mi kurwa narzekała jak robię wigilię,

Na pierwsze barszcz z uszkami, spróbuj mi marudzić jeszcze,

Tak kurwa, dwa uszka, skąd miałem wziąć więcej?

Żeberka w sosie winegret, karczek, filet w cieście,

Przepisy za które zabiłaby nawet Magda Gessler,

śpiewaliśmy kolędy

Czasem czas błogosławił

Czasem był bezwzględny

Różne drogi nas wiodły

lecz Wigilia jednała nas

Jak rodzinny pamiętnik

Niepamiętny już raz

To był wieczór

otwartego serca

Kiedyś za 20 lat,

Usiądziemy znowu tak,

Świat się zmieni, ale ja,

Będę to pamiętał.

Gdy Wigilia jest, (Bóg się rodzi,)

Gdy choinka jest, (gwiazdka wschodzi)

Żadnych smutków,tylko wszędzie śnieg,

Żadnych smutków, tylko wszędzie śnieg (2x)

Zobacz synku, to Mikołaj,

i śniegu wokoło jest tyle,

znów pojawia się problem,

bo trzeba pamiętać, by

najlepiej przeżyć te chwile.

Ach, dziś Wigilia.

To był świetny pomysł żeby

wrócić z powrotem do łóżek.

Oj, prawie zapomniałem - kaski.

Gotowe? o to zaczynamy!

Znów pojawia się problem

Bo trzeba pamiętać

By najlepiej przeżyć te chwile

(Fineasz):

Ach... Dziś Wigilia

To był świetny pomysł, żeby wrócić z powrotem do łóżek

Oj! Prawie zapomniałem - kaski!

Gotowe?

No to zaczynamy!

Widziałem ducha mojego brata

I mogłem we wigilię dać prezent mu

Z którego ucieszyłby się

Wybrałem spowiedź zamiast grzechu

A przez rozmowę mogłem pokazać im

Kto tu naprawdę jest górą

Pożółkłe firanki słoik zamiast szklanki

Wychudzony dzieciak bez opieki matki

Absolwentem Harvardu ulicznego

Starzy najebani nie dbali o niego

Wigilię z kolegą w oczach znieczulica

Choć już prawie tonie brzytwy się nie chwyta

Ma świadomość zło na niego czyha

Jest bardziej podatny

Jego bracia już zaliczyli mamry

Cichną gałązki miłości wzajemnej.

Ostatnich iskier uroczysta pełnia

Oblana słońca lukrowaną zorzą,

Wyciska czułość pod serca obrożą

Z ulotnych zmierzchów w wigilię tajemną.

Czułym i pięknym wydawać się może

Ta, kropla żalu w cembrowinie drzewa.

Lecz tknięta śmiercią szkarłatu ulewa

Wtuli się w różę rozpaczy bezdennej.

Która obwieści Boże Narodzenie

Czekają pierwszej gwiazdy na niebie

Która obwieści Boże Narodzenie

[2x:]

Wigilia to piękny czas

Raz w roku wita nas

Rozpala serca świątecznie

Opłatkiem dzieli szczęście

A przy choince dzieci już czekają

Pierwszej gwiazdy blask

Spokój zasiadł wygodnie

W domowym blasku świec

Opłatek leży dostojnie

Wigilia jak piękny sen

[2x:]

Wielkie wydarzenie

Obiegło dziś świat

Boże Narodzenie

Gdybym dostał tasak na wigilię

Gdybym go dostał od Santa Klausa (oojjj)

Wziąłbym ten tasak na chwilę, i skróciłbym o głowę

Jakiegoś brudasa, i teraz foczki...

Oj,oj,oj oj oj,oj,Polska ojj...

Przez tłum bydlęcy w gwiazd kordonie

Twe dzwony niebios rwą kawały

I krwawe w lud ciskają ćwierci

W dzień końca mej doczesnej chwały

W wigilię chwały mej po śmierci

Jak dostać się w tę świętą glinę

Między robaków ród upadły

Które karmiły się Stalinem

Które Feliksa nawet zjadły?

-Myślicie, że mu otworzy?

-Ja bym mu nie otworzył...

-No co ty, przecież to święta!

-A jak śpi?

-Zwariowałeś?! W Wigilię?!

-A no to otworzy... bo musi.

-Widzicie? Otworzyła mu!! Jednak go kocha!

W ten magiczny czas

Miłość rośnie w nas!

Rok temu nie widziałeś co jest zbędne a co konieczne

Z czasem czyn się oddala, jest coraz dalej

I nie łuć się, że odzyskasz to co raz dałeś

Zobacz, twój syn ma jakieś 5 lat

Jest wigilia, a ty w rękach masz to na co on czeka

Żadnych interesów, idę dalej, ubijam grunt pod stopami

Żeby dalej tu miał Bóg do nas, daj mi trochę czasu

A słowo - przed śmiercią stopą nadepnę na jądro ziemskie

Śmiej się głośno, głośniej niż wtedy kiedy

Słone dzwonka z nas porobić

Wypłynął więc na powierzchnię śledź

I nabrał wody w skrzela

Wysadził łeb nad wodę i rzekł

Dziadku Budzisz, dziś Wigilia

Stary Budzisz zły w knajpie wczoraj był

Przepił wszystko, co zarobił

Jego żona znów tak dopiekła mu

Że chciał w morzu karpia złowić

Zmienia się świat, ale nie zmienia się człowiek

Chciwość, pycha, egoizm, draństwo

Żywe słowo Boże oto lekarstwo na choroby duszy

Każde wariactwo leczyć można

Czytaj Biblie nie tylko na Wigilię

Tylu wierzących, a gdzie ci prawdziwi?

Daj się zadziwić!

Szczęśliwi znaczy błogosławieni

Co krzywe, drętwe można zmienić

Do którego sił mi było brak

Daktyle chcesz to masz,

A jak jesteś sam to możesz spać

Są dni, ze modlisz się

I wigilia trwa każdego dnia

Tam aktor żyje w dzień,

A aktorka w polu zgina kark

W słowniku nie ma słów,

Które by mówiły co to ból

idą święta nago po ulicy, bo ma plan

w głowie ma wizję, młotek i chęci

on już mówił, że to kiedyś wykręci

do kurwy kiedyś was wszystkich rozpierdolę

nikt nie przepuszczał, że w wigilię przy stole

czerwień świeci w święta, świeci zajebiście

on ma pustkę w głowie wykarmioną na spirycie

to jest tak kiedy człowiek czuje, że pęka

to ten moment w życiu którym człowiek wymięka

Emocje, wspólne przygotowania

Nic nie jest w stanie zastąpić tego

Święta w moim sercu

Życie różnie się układa

Wigilia jest świetną okazją do zacieśnienia więzi

Nie liczą się prezenty

Najważniejsza jest obecność

Wspólne kolędowanie, nieustających życzeń moc

Pasterka, białe święta, ciepła atmosfera

na co Ci to wiecznie wszak nie będziesz żyć.

Mówią, że głupoty niczym się nie zmierzy, że lekarstwa na nią nie zna nawet

Bóg. Wielkim głupcem człowiek, który w nic nie wierzy, lecz największym

kto zapomniał, że go czeka grób.

Nim w wigilię zaczniesz kawior jeść w hotelu, nim osiągniesz hipokryzji

absolutne dno, odłóż talerz wstań i pomyśl mój czcicielu czy na Twoim miejscu

ja bym zrobił to.

Jeśli dotknie Cię choroba, głód lub bieda będziesz Boga winić, że Ci zesłał

zło, zanim z gniewem wzniesiesz pięści swe do nieba, pomyśl ile razy

Twoja pierwsza wigilia,

Czy ją jeszcze pamiętasz -

- Dzień narodzin zwiastował twój krzyk?

To już przecież tak dawno,

Tamten wieczór, noc święta

Na choince światełka miotają w swoim tempie,

takie chwile mogłyby się zdarzać coraz częściej.

Klimat takich świąt to wspomnienie na zawsze,

wspomnienie które przykrywa wszystkie te dalsze.

Stop! Wigilia, człowieku.

Chcesz to przy stole zostań,

spróbuj z nami wszystkie dwanaście potraw.

Wyjątkowy czas, wyjątkowo zapamiętaj.

Wyjątkowo, wyjątkowe hip-hop'owe święta.

za darmo są z obu dworców zapaszki

Generał von Sukinsyn wysyła armię na miasto

Lecą i strzelają stukotem kół

Generał von Sukinmróz wchodzi w tłumy, jak w ciasto

Pojutrze Wigilia, a ty stoisz jak wół

bo wiesz, że zaraz wsiądziesz do rzeźni

Za braci ci będą przyjezdni i odjezdni

Przyjezdni i odjezdni

Warszawa Zachodnia z tunelem cudów pełnym


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga