Alfabet słów:

Słowo Wiktor w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery W: w nieznane, Waciny, wpasować, WordPad, wycyganiać

Kto w Polsce śpiewa o Wiktor ? To między innymi Bez Dygresji, Chorzy na Odrę, Cira. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

jasnej gwiazdy ważny wyraźny

to każdy jak każdy, nieważny jak

każdy w tym kraju obywatel

znalazł [...] razem z [...],

dam sprawozdanie jak Wiktor

Bater, sieje malarię do waszych

klatek, ja nie przestanę na chuj

się sapiesz jak każdy z nas płynę z

tym trakiem, po coś istnieje z

Bokiem nieraz jeszcze wyjdzie to

Orzeł dawno przestał fajnie grać,

Jaro jeszcze nie nauczył się,

Ficha nie wie za co się zabrać,

Wiktor i Ja napisalim głupi tekst

W geście triumfu pięścią biję w gong

W oczach pusto i w ogóle cyrk

Złote usta trącą kaszaną

Wstyd

Kromka w ręku, za aparatem Ufo the Man

eM Gie Jota fota to ta z manekinem, ja dalej płynę

Robale oblegają zdobycz, patrz na minę

Nawinę o ostatniej, podlaski mikrokosmos

Wybitny autor, świętej pamięci Wiktor Wołkow

Ref.

Kto potrafi fotografii nadać życie?

Cicho krzyczeć, łazić nocą, czuwać o świcie

Kto potrafi fotografii nadać sens?

Skazani na śmierć...

Antoni Wizner pseudonim ""Brzoza""

Józef Olszar, Franciszek Broda

Jan Kwiczała, Rajmund Jankowski

Wiktor Gruszczyk, Zbigniew Kozłowski

Skazani wyrokiem ludowego

Wojskowego Sądu Rejonowego

Na karę śmierci i zapomnienia

Społecznego nieistnienia

Pamiętam jej minę,

Kiedy pompowali mi tą truciznę, prosto w żyłę.

Patrzyłaś na mnie zielonymi oczami spod sceny.

Dziś zamiast spokoju masz chryzantemy.

Wiem, że czasem bywasz niemy, Wiktor!

Ale jak może cie tu nie być, Wiktor?!

Do kurwy nędzy.

Masz na imię Wiktor i gdzie twoja Wiktoria?

Poddałeś się zbyt szybko.

On synem Zony był

Powracał niby cały, jak gdyby nigdy nic

Nikomu się nie zwierzał, nie chciał mówić nic

Aż zniknął bez pożegnań, w sercu Zony we mgle, w dymie

Wiktor Noczkin stworzył sagę

Stephen King wspomniał o filmie

Meesha pierworodny Zony

w morderczej próbie sił

wciąż znikał za kordonem

Ale co tam, hipopotam

Nie takie rzeczy się działy

W naszej pijackiej rodzinie

Gorsze rzeczy miejsce miały

Wiktor sobie skoczył z dachu

I gazeta o tym napisała

Sprawa nabrała całkiem niezłego rozmachu

Regina wpadła do kanału

Bo brała dragi i ćpała

Może na snobizm to lekki zakrawa

Lecz kot pełną gębą to kot imion trzech

Pierwsze z tych imion to imię codzienne

Jak Maciej, Feliks, Sylwester czy Sam

Jak Wiktor, Wiktoria – imiona wymienne

Zwyczajne imiona, kot zdradzi je wam

Są też imiona nad wyraz wymyślne

Inne dla panów i inne dla dam:

Mruczysław, Garfield, Kaszubek, Małyszek

Cztery -- Siddharto i Kriszno!

Trzy -- i Lakszmi i Wisznu!

Dwa -- dziś moja jest Ziemia!

Jeden --ja panem Stworzenia!

Zero -- Wiktor Frankenstein!

Zero -- Frankenstein!

Frankenstein!

"

Proszę, nie pytaj mnie o sens, wiem, czasem nie wystarczy chcieć,

Ale chyba nie jest źle, co? Powiedz: ""Nie jest źle"".

Wielu się zmaga z każdym dniem, my mamy Hip-Hop,

Wjebani w to jak ""Sie masz Wiktor"", niepokonani #Kliczko

Coś tam gadają, ale nic nie słychać,

Wchodzimy na salon, pojebane Dolce Vita.

Witaj brat, sprawdź, tak gra rap na ulicach,

Szyty na miarę, nie dla hipsterki w za dużych pinglach.

Zniszczyć jak, kurwa, wszystko

(He) Nie masz pojęcia,

Co mi daje hip hop

Chyba, że żyjesz tą kulturą

Jak się masz, Wiktor?

Rapy, niebo, karaty

Idą na wyżyny

Gruby Józek i Fifer

Skurwysyny, nadchodzimy

wciąż lata z deaglem, po mapie de_dust2

Bombsite, gdzie jest bombsite, uuu...

Wiktorku, przybiegnij na bombsite.

Nie wie co to strach, więc do przodu gna,

Nie wie co to strach, Wiktor ""TaZ"" Wojtas,

Nie wie co to strach, więc do przodu gna,

Nie wie co to strach, Wiktor ""TaZ"" Wojtas.

Ten gość ma skilla jak super godzilla

i wie, która chwila jest najlepsza do ataku

Oddzielam tu grubą kreską

Wszystko złe to co zaszło

Pseudo przyjaźń kurewską

W swoją stronę tak jak wektor

Ja ona i Wiktor będę walczył tak jak Hektor

Aż problemy w końcu znikną

Oddzielam grubą kreską

Młodzieńcze szaleństwo

Teraz muszę poukładać

To tango tańczy cały Lwów,

a ten kto chory, na nieszpory,

no i bywaj zdrów!

Tango, lwowskie tango....

Pianista Wiktor dłonią zwinną,

rozbudza gamę zbyt niewinną

i wnet się zdziwi cały krąg,

jaki sekret kryje mowa rąk.

Tancerka Ada dziś pianiście,

Dazwol'

Dazwol'

Solo gitara

Dazwol'.

sł.Wiktor Szwed,muz.Marek Zrajkowski

wykonanie:Prymaki

język białoruski

płyta Ty i ja nawieki (1999)

zawsze jest najlepszy ""Full"",

sprężam ciało, do siódemki walę śmiało

i po chwili już radośnie

znowu się przyglądam wiośnie,

Wiktor leje, a wokoło jest wesoło.

Lubię, kiedy się zieleni,

lubię, jak się piwo pieni,

gdyby to zrozumieć chciała moja mała,

świat by inne miał wymiary,

I nawet jeśli jesteś już na właściwej drodze,

To jeszcze nie wszystko - tak Ci powiem,

Nie wystarczy bowiem na tej drodze siedzieć,

Trzeba zapierdalać w przód, oddać się wierze,

Przyszłość ma wiele nazw - mówił Wiktor Higo,

Nieuchronność, nie znane może być też szansą,

Nie można tego dokonać, jeśli tak myślisz - spierdalaj,

Nie przeszkadzaj temu co właśnie to zrobić się stara,

Usuń ze swojego słownika słowo ""PROBLEM""

Twoja kamienica, moja ulica! x2

Cichy... Mały...

Matros... Biały...

Kostek... Julek...

Wiktor... Szary...

Morwa... Wisa...

Kowal... Skała...

Panna... Wilk...

Księżyc... Mała...

Życie toczy się dalej! Jeden palec dla wrogów!

Miałem i mam zasadę, ziomuś, ""Jak Kuba Bogu"".

Miałem zatarg ze śmieciem,

Wiecie jaki był finał?

Wiktor wszystko wybaczy, miasto nie zapomina.

Zjebany lamusina, poznał klimat ulicy,

Choć zawsze był bez klasy,

Dziś spadł z ostatniej ligii.

Miałem rapu ekipę, dzisiaj nawijam solo.

Mineły ze dwa miechy, a dziwka się nie odzywa.

Myślała, że zapomniałem, kurwo trwa ofensywa.

Dalej nagrywam, wbijam się na twą chałupę,

Kurwę zawijam w dywan, robię otwór na dupę.

Dla ciebie super, Wiktor lubi te sporty,

Ostre jebanie w anal i sikanie do mordy.

Bijesz w tym rekordy, Ty pierdolony pedale.

Wiem dobrze, że zasypiasz z wibratorem w kakale.

Czas ruszyć dalej i z Wiktorynom pocisnąć,

Wydziobie jeden kogut drugiego jak pryszcza

Ochroniarzu, to nie dziewięćdziesiąty siódmy

weź trochę w uszach schudnij

Ref.

Ochroniarz Patryk, selekcjoner Wiktor, barmanka Ms. Bitch

znane postaci po obu stronach Wisły

dla kogo masz tę knajpę, długo cię znajdę?

żart: ale poznaj ten bar commandments

One: to inny bar jest twoim konkurentem, wrogiem

Kuł o słoneczku wierszyk

I brnął w maliny nieliche

Rok pięćdziesiąty pierwszy

Rok pięćdziesiąty pierwszy

I wujek Wiktor z więzienia

Powrócił z twarzą z kamienia

Na dychę - niedoczekanie

Na dychę się nie zamieniam

A więc dwie dychy, wstecz patrzę

Hej, karczmarzu, nalej nam,

- Tamtaradej.

Opowiemy cuda wam!

- Tamtaradej, tamtaradej.

Rudy Wiktor, chłop na schwał,

Pływał po Bałtyku tam.

Łupił kupców tam i tu,

Król pobłogosławił mu.

Na Inflanty nie wszedł nikt,

Dobra, dobra starczy, stop

Hip-hopem, hip-hop, hip-hop, hip-hop, hip-hop

Yyy, czym oddychasz? hip-hopem

Kolejna relacja Zachodnia Strona Dębca

Dzisiaj w studio Doktor Wiktor Wektor

powie nam coś na temat oddychania

O dzień dobry państwu

No więc oddychanie tlenowe to biologiczne

utlenienie substratów organicznych

Jedenaście - wart pobicia

Jedenaście - motto szkolne

Jedenaście - nasz styl życia

Jedenaście - wart pobicia

Rzyganie na ubranie, Wiktora podrywanie

Zawsze na imprezie chleje jak zwierze

Radek nie lepszy, leczy kompleksy

Nigdy nie nudzi, gdy tłumy ludzi

Jedenaście - motto szkolne

Odcinek I - Dedykowany wszystkim z którymi siedziałem. W szczególności zaś:

M. Gellerowi - biofizykowi;

Wiktorowi K. - złodziejowi diamentów;

P. Mitznerowi - poecie;

J. Onyszkiewiczowi i H. Wujcowi - przywódcom związkowym;

prokuratorowi Kogutowi i dyrektorowi Torończykowi - agentom MSW.

Nasze sny w stanie wojny

20 lat siedział Marian Pachoł

Za to że wyniósł wieżę z cudzego domu

Na gorącym uczynku go złapali

I w łapy milicji go dali

Siedzi w celi z zabójczym Wiktorem

Myślał, że jego życie się potoczy innym torem

Gdy wyszedł, miał już 60 na karku

Nie poznali go nawet na bazarku

Czy warto było, okradać tych gości

Hst WWO chcesz to słuchać

Wszystko w twoich rękach

Możesz budować możesz burzyć

Życie uczy niepisanych scenariuszy

Nie wiktory to znak jak jing jang

W każdym źle troche dobra

W każdym dobrze ciut zła

Pragniesz, pragniesz wydostać się z piekła

Wykorzystaj chwilę by szansa nie uciekła


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga