Alfabet słów:

Słowo Wisła w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery W: Wrzalik, Wiera, Webster, wyszeptywać, wyścigowy

Kto w Polsce śpiewa o Wisła ? To między innymi Chór Juranda, GreenWood, Rezydent. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Przepłyń śmiało Polskę całą

W sinym morzu zgiń

Dzieli nas tyle ziemi

Tyle lat, cały świat

Wisło rzeko, tyś daleko

Nam bez ciebie źle

W mrozie, śniegu, do twych brzegów

Serce nam się rwie

Płyń, Wisełko, szara rzeko

Krak:

Wisło biała, matko biała, czemu mętne wody Twoje?

Wisła:

Jakże mętne być nie mają kiedy do nich łzy wpadają?

Smok w pieczarze siadł pod górą, żmij podstępny i okrutny.

Lud nad brzegiem ręce łamie, Krak na grodzie siedzi smutny.

Bo to Ja i moja mafia, porozrzucani po różnych miastach

Niepokonani wypisane na epitafiach

Świsło daje zlecenie, Fasol dostarcza naboje

Rezydent od dziś nazywa się Don Corleone

Fixer od zielonej roboty, dostarcza towiec

Grigi jest stalkerem , będzie spędzał Ci sen z powiek

Mój człowiek Blancik wie gdzie zakopać padlinę

gdzie księżycowy kurz,

gdzie rzeka chłodzi,

nie o nas chodzi,

nie o nas już.

Daruj nam szara Wisło,

że my już nie przy sobie.

Wspomnij nas dobra Wisło

dwoje serc, dusze obie.

Wspomnij nas dobra Wisło

Jest zawsze z nią Wiślacka brać

aby dopingować ją.

2. Nie dla nas jest porażki smak,

nie dla nas forma zła,

więc wygraj Wisło dziś ten mecz

niech zabłyśnie Gwiazda Twa.

3. Nie dla nas jest porażki smak,

nie dla nas forma zła,

najlepszych Wisła fanów ma

Bo w Twoich barwach jest Gwiazdy blask.

Przyjdę oglądać Twoją wiktorię,

prze szereg długich, wspaniałych lat.

2. Pojadę za Tobą na każdy wyjazd

gdziekolwiek Wisło, Ty będziesz grać.

Aby Twe barwy były widoczne

tam gdzie Ty mecze swe będziesz grać.

Ref. Bo Twoje barwy są kolorowe.

Bo w Twoich barwach jest Gwiazdy blask.

Wisło rzeko nasza kochana

Zarzygana i zasrana

Łączysz góry z naszym morzem

Też śmierdzącym o mój Boże

Płynie Wisła płynie po polskiej krainie

Ziemio, matko żołnierzy,

sosno, pszenico, mgło,

Wisło, której księżyc

srebrem zamraża dno.

Witałaś kiedyś

chłopców z orłami

miast wypalonych

"

Raz pewien umysł ścisły

dość życia miał z kretesem,

chciał rzucić się do Wisły,

lecz...nadszedł gość z ""Ekspressem"".

Ponury samobójca

odmienił zamiar prędki,

powrócił wnet do Grójca -

Daleko gdzieś Wenecja, gondole z lampionami,

Śpiewają gondolierzy szczęśliwie zakochani,

Śpiewają o miłości. W zaułkach echo gra

I cichnie zasłuchany wiatr.

Gondolierzy znad Wisły barkami wożą piach,

Mieszają wiosłem złoto odbitych w wodzie gwiazd,

Gwiazd, które zbladły rankiem, gdy sierp księżyca znikł,

Gdy wstawał nad Warszawą nowy, słoneczny świt.

Mieszkają bez adresu. Kto chciałby do nich pisać,

Niedowiarki, czcze umysły,

Pletą nam rozprawy,

Że na tamtym brzegu Wisły

Niema już Warszawy.

Że zdziczała, jak nie swoja,

Wszędy chwast i trawy,

Że nec locus ubi Troja

Wszyscy patrzą, jakby pierwszy raz zobaczyli miasto swe.

Wszyscy patrzą, jakby pierwszy raz zobaczyli miasto swe.

Kierownicę trzeba chwycić w mocne dłonie,

kiedy motor, jak koń młody naprzód rwie,

nawet wiatr od Wisły nas już nie dogoni,

nie dogoni nas gołębia szybki cień.

Proszę wsiadać, to ostatni kurs, a potem,

gdy umilknie już motoru dźwięczny rytm,

w jasne oczy spojrzeć, a serce młotem

Hen, za krakowskim rynkiem, za polem pietruszki

Na prawym brzegu Wisły pasą się kaczuszki.

Oj - mówi do kaczuszki sąsiadka kaczuszka

- Żebyśmy jeszcze miały ładnego pastuszka!

Tak sobie rozmawiały, pasąc się na nóżkach,

Że każda by mieć chciała ładnego pastuszka.

A bez towaru się rymów składać nie da

Choć byś był z profesorem Miodkiem za pan brat.

Ale dajemy jakoś sobie radę

Najstarszy w Polsce hip-hopowy skład.

Po prawej stronie Wisły leży

Marcin, Michał: Praaagaaa!

Marcin: Fajna ferajna

Mieszkam na niej, mówię wam.

A w samym sercu setoją nasze bloki

Bredni o chlebie powszednim

Szlag mnie trafia ,skręca złość

Do okien wrzeszczę i do ścian

Do okien i ścian

Stan Wisły w normie i bez zmian

Do okien wrzeszczę i do ścian

Do okien i ścian

Stan Wisły w normie i bez zmian

Do okien wrzeszczę i do ścian

Kto z was już widział krzewy czeremchy

Jak wrysowane w wiosenny błękit

Drobne jak skrzydła motyla listki

W lesie nad Gopłem, nad brzegiem Wisły

Drobne jak skrzydła motyla listki

W lesie nad Gopłem, nad brzegiem Wisły.

A jakże pachną wiatry czeremchą

Gdy lekkim tchnienie nad nami przemkną

Znajomy wiatru szept w piosenkach liści

I gdzie skowronkiem dzwoni polne lato

A tej muzyki pełne serce masz

Bo najpiekniejszy jest i tak nam bliski

Tem kraj zielonych wierzb i szarej Wisły

Jakże nie kochać go

Nie kochać za to

Że taki piękny jest

I taki mój

Kwitnące kasztany i czerwień róż,

Pachnący kwiat akcji,

To tyś Warszawo,

Ogromne niebo jak przestrzeń mórz,

I Wisły brzeg jak z baśni,

To tyś Warszawo.

Ulice radosne, ogrody bzów,

Łabędzi szum na stawie,

To tyś Warszawo,

Przeskakuje meser szmita

aż zebami o lód zgrzyta

Adaś bierze puchar świata

by polaków spełnić sny

Adam z Wisły mistrzem świata

jak Polski orzeł po niebie lata

To nasz idol to nasz brat

niech zazdrości nam go świat x2

Cała Polska się raduje

czasy swojej świetlności i Józefa Stalina

młoda dziewczyna robi staż na urzędzie

ksiądz ministranta dotyka niemal wszędzie

malarz artysta ma wspaniałe pomysły

od wczoraj obniżył się poziom rzeki Wisły

w noc sylwestrową wszyscy bawią się do rana

gra orkiestra i leją się litry szampana

ReF

Ciepłe i łagodne te słowa nie są modne

rozległą piersią ujmiesz horyzonty, w których świat

pływa mały jak z dzieciństwa okręcik.

Wtedy –

rozwiodły się nad miastem ornamenty łun

na złotych kolcach wieżyc i bełkocie Wisły,

muzyka – lecz nie nieba – krążyła jak sen,

dziś wiesz:

to skowyt strzałów na brukach się wił,

otaczał, chodził wokół jak zbłąkany zwierz.

Jeden za drugim poseł, kradnie na przypał

W kraju gdzie bida, też musimy unieść czoło

Jesteśmy tu w końcu tej ziemi pierdoloną solą

Mieszkasz tuż obok, chodź pójdziemy po nasze

Wyjebiemy do Wisły tą pierdoloną władze

Razem, solidarnie, znamy się przecież

Pokażmy sąsiadom, że można mieszkać lepiej

Ref.

(Aro)

Po woli tracę wiarę wiesz, albo już straciłem

Nie pogodzę się z tym, coś w sobie zabiłem.

Teraz czuję, że czegoś mi brak

Tego małego chłopca sprzed kilku lat

Nie zawrócę kijem Wisły, nie zatrzymam biegu zdarzeń.

A co czeka mnie jutro ? Nie wiem... Czas pokaże.

Ashley

Refren:

Nie mów tylko, że chcesz zabić czas

Bo ułan odejdzie i zostaniesz sama.

Okrąglutkie niebo, bez jednego kanta.

Zachowajcie, Boże, chłopa muzykanta,

Zachowajcie, Boże, chłopa muzykanta.

Z tamtej strony Wisły Cyganeczka tonie.

Gdybym miał łódeczkę, popłynąłbym do niej.

Gdybym miał łódeczkę, popłynąłbym do niej.

Nie mam ja łódeczki ani wiosełeczka.

Utonie, utonie moja Cyganeczka.

gdzie śmierć i wielkość jak dwa gromy obok

stoją u skroni i skrzydłami biją

tym, co umarli, i tym, którzy żyją.

Więc pokochałeś jej rzek bicz srebrzysty

i białe pióra mazowieckiej Wisły,

i góry ciężkie jak chmury na ziemi,

i ludzi skutych — i tak żyjesz niemi.

I kiedy z szablą rozpaloną stoisz

u huraganów ostatniego boju,

A trzeciej nie było.

Na spotkanie tym kaczuszkom

Dwie znajome wyszły:

Pierwsza z krzaków, druga z sieni,

Trzecia prosto z Wisły.

Aż tu jeszcze jedna idzie

Bardzo wesolutka,

Idzie sobie, podskakuje,

A ta druga -smutna.

A każdy pies jest tchórzem i tylko gada. (Tiaa)

Lata uciekają jak Polacy z ojczyzny,

Nie wiem czy masz to za plus czy za wrzut nie korzystny.

Może kiedyś naprawde która ich niszczy,

W betonowych butach obudzimy się na dnie Wisły.

Może doczekamy sie rewolucji,

Wyjdziemy na ulice tłuc ich. (Tak !)

Nie jeden pajac jak welur miękki,

Próbuje dodać życiu troche pikanterii.

gdy serce do niej się rwie

Wszystko tu swojskie i bliskie

i tutaj wracasz, bo gdzie?

Ref. Ach Kieleckie jakie cudne

hen od Wisły aż do gór

tu Czarnolas znajdziesz bracie

Żeromskiemu szumi

Z tamtej strony Wisły Cyganeczka tonie

gdybym miał łódeczkę popłynąłbym do niej

Nie mam ja łódeczki ani wiosełeczka

utonie utonie moja Cyganeczka

Z tamtej strony Wisły kukułeczka kuka

Minęły miesiące

Ona z maleństwem roniła łzy

Miłość ach miłość sprawiła jej to

I rzuciła się z rozpaczy do tej falującej wody

I tam w nurtach Wisły swój znalazła grób

"

Wargi mocno zagryzam i znów się gubię. (gubię!)

Wieczorem spotkasz mnie już całkiem inną w jakimś dusznym klubie.

A jak będę chciała, to wejdę na stół i będę tańczyć

Lub kilka ściem powiem Ci do ucha - muszą wystarczyć,

Bo jutro z samego rana spalę zdjęcia, a do zimnej Wisły wrzucę resztę.

Palcem wyznaczę punkt na mapie i bez słowa ucieknę,

I zadzwonię do Ciebie, i powiem, że nie wrócę nigdy.

Zacznę wszystko od nowa, a Ty będziesz martwy, jak gdyby,

Bo z tego kochania tak zaczniesz pić na umór.

Wychowałem się tu gdzie tkwi serce Polski

warszawski styl przekaz Wolsko-Żoliborski, Zachodnio-Północny

Z lewej strony Wisły mocny prosty w odbiorze oczywisty

Przekaz osobisty, o życiu w Stolicy bez fermentu od urodzenia tu

Znam to miasto sięgając fundamentów nie plotę bzdur wiem gdzie me korzenie

i dumny jestem, że powrastały w tą ziemie

Przesiąknięte krwią smutkiem żalem i cierpieniem

miejski poligon, uniwersytet ulic,

nauka nie pójdzie w las, każdy z nas chce hajs przytulić,

tu nie ma nic za friko, i to nie strzały znikąd,

Ero tu z kliką, rap trzęsie okolicą.

Z lewej strony Wisły, na północnym końcu,

trasę pierwszej linii, podziemnego pociągu,

spotkasz moją mordę, w otoczeniu moich ziomków.

Przykitrani w mroku, cienia szarych bloków,

ogarniamy swoje sprawy, mając psy na oku,

Tu Warszawa.

Wychowałem się tu gdzie tkwi serce Polski,

warszawski styl, przekaz wolsko-żoliborski,

zachodnio-północny z lewej strony Wisły,

mocny prosty w odbiorze oczywisty.

Przekaz osobisty o życiu w stolicy bez fermentu,

od urodzenia tu znam to miasto sięgając fundamentów,

nie plote, bzdur, wiem gdzie me korzenie,

(Braddu)

Więcej hajsu, więcej problemów, wciąż pod prąd tej rzeki

nie zawróciłem Wisły kijem, a już są wkurwieni

Jeden z nielicznych, którzy wyszli pierwsi z klasy

mając w chuj klasy, (w) w chuj zaszczyt

by być oryginalnym! I wiem, że lecisz razem ze mną gdy mówię na TRAPie, kosa

Stay fly, bad broome, mam to czego pragniesz!

To już inne miasto, myśli sobie znicz,

Gdy mnie zapalano, strach tu było przyjść,

Teraz pierwsze okno, później innych rząd...

Obco się tu czuję, chciałbym odejść stąd.

Nadleciał wiatr od wisły,

Firanką zafalował,

Rozpoczął dialog świateł

Zaczęła się rozmowa

Pod strzaskanym murem szybko miga znicz,

""na zachodzie to jest życie"" - mówili koledzy

wyjechali do Berlina, volkslistę podpisali

za marnych pięć fenigów się szwabom zaprzedali

i każdy kombinował, jak ukryć w papierach

że pochodzi znad Wisły a nie z rodu Himmlera

""mój dziadek był w Wermachcie!"" - niejeden tak powiedział

tak naprawdę to dziadek w Oświęcimiu siedział

udało mu się przeżyć i za to w nagrodę

wywieźli go w głąb Niemiec na ciężkie roboty

Wnet do różnych miast się wedrze,

W Kocku, w Płocku, w Radzyminie

Czarne kleksy się rozprysły

I atrament dalej płynie,

I już wlewa się do Wisły.

Pewien strażak dla ochłody

Miał się kąpać w tym momencie,

Zdjął ubranie, wszedł do wody,

Lecz się znalazł w atramencie.

a trzeciej nie było.

Na spotkanie tym kaczuszkom

Dwie znajome wyszły :

Pierwsza z krzaków , druga z sieni ,

Trzecia prosto z Wisły .

Aż tu jeszcze jedna idzie

Bardzo wesolutka ,

Idzie sobie , podskakuje ,

A ta druga - smutna .

Wszyscy patrzą, jakby pierwszy raz zobaczyli miasto swe.

Wszyscy patrzą, jakby pierwszy raz zobaczyli miasto swe.

Kierownicę trzeba chwycić w mocne dłonie,

kiedy motor, jak koń młody naprzód rwie,

nawet wiatr od Wisły nas już nie dogoni,

nie dogoni nas gołębia szybki cień.

Proszę wsiadać, to ostatni kurs, a potem,

gdy umilknie już motoru dźwięczny rytm,

w jasne oczy spojrzeć, a serce młotem

POTEM NA FABRYKĘ, ZAKŁAD PRACY I DO KOPALNI

BO TO JEST MUZYKA INNA DIFFERENT STAJLI

MOJE SŁOWO TRAFIA NA SALONY I POD STRZECHY

O RETY, MASOWA HISTERIA NIESTETY

OPANOWAŁA Z NAD WISŁY UMYSŁY TĘGIE

OSTATNI BASTION - STACJA CINQ G

LAJW FROM DE LEKISTAN - WŁAŚNE TAK

EVERYBADY POŚRÓD CZTERECHŚCIAN - WŁAŚNE TAK

A WŁAŚNIE ŻE TAK TAK - WŁAŚNE TAK

POTEM NA FABRYKĘ, ZAKŁAD PRACY I DO KOPALNI

BO TO JEST MUZYKA INNA DIFFERENT STAJLI

MOJE SŁOWO TRAFIA NA SALONY I POD STRZECHY

O RETY, MASOWA HISTERIA NIESTETY

OPANOWAŁA Z NAD WISŁY UMYSŁY TĘGIE

OSTATNI BASTION - STACJA CINQ G

LAJW FROM DE LEKISTAN - WŁAŚNE TAK

EVERYBADY POŚRÓD CZTERECHŚCIAN - WŁAŚNE TAK

A WŁAŚNIE ŻE TAK TAK - WŁAŚNE TAK

Tych wywożonych, torturowanych, zapomnianych

Nie zapomnij o kresach odebranych w chamski sposób,

Gdy stalin stał i patrzył, gdy wtedy nam nie pomógł

Wybiła godzina, ludzie giną od kul niemieckich

Po drugim brzegu Wisły osłupieli sowieci

To boli z głów ludzkich pamięć szybko znikła

Młodzież zmieniła styl, młodzież pochłonęła fikcja

Rząd nie pamięta, daje przykład mieć i być

W szkołach nikt nie wspomnie o Żołnierzach Wyklętych

wczoraj na tej samej scenie

on Brodway

YES - tak tu jest

dobrze że moi rodacy

emigranci z nad Wisły

nie zawiedli

w przeprawie przez

Hudson River

by odkryć

Chciał się wyrwać z tego snu

To zamknięto drogę mu

Do San Francisco

Golden Gate w marcowej mgle

Znad Wisły sen rozpłynął się

W dali marzeń młodości

Golden Gate utonął we mgle

Jak film sprzed lat

Utracił swe barwy

Płonie miasto na stosie ofiary

Dym i ruiny jak krwawiąca rana

Przelana krew jednostką miary

Warszawa walczy sama

A po drugiej Wisły stronie

Walą, grzmią radzieckie działa

Czołgi ruszą gdy będzie koniec

Dopełni się krwawa ofiara

Płonie miasto na stosie ofiary

Witamy w Polsce!

Tu życie płynie za złotówki nie dolce,

ale jest dolcze, bo mamy góry i do morza dostęp

czasem zza chmur pojawia się słońce,

tu brzegi wisły połączone mostem,

a koniec końcem ludzie wieńczą pustym żółądkiem

miesiąca miesiące modlą się o forsę,

a w powietrzu czuć postęp albo podstęp,

tych co na wiejskiej lubią wioskę,

My nie damy sobą pomiatać

Nasza duma, honor i krew

Ojczyzna Polska jest naszym domem

Nikt was tu nie chcę, wynoście się

Słowiański lud mój, z nad brzegów Wisły

Pod okupacja Semitów jest

Ale nie długo zawisną sztandary

A z Gwiazdy Dawida poleje się krew

Polska będzie, będzie tylko dla Polaków

Liczby pierdolę tak samo jak statystyki,

Liczę na siebie nie gwiazdy w pop magazynach,

Gram hip do hop, za słowo możesz mnie trzymać,

Robię to fachowo, stoję pionowo nad wyraz,

To pomysły znad Wisły, nie nawijki na przypał,

Ty jak masz problem z tym ???

Albo puść to głośniej, bo to dopiero się zaczyna,

Był napad na bank bez kominiarki słowa w opór,

Czas na podpalenie stacji, jesteś gotów?

Liczby pierdolę tak samo jak statystyki,

Liczę na siebie nie gwiazdy w pop magazynach,

Gram hip do hop, za słowo możesz mnie trzymać,

Robię to fachowo, stoję pionowo nad wyraz,

To pomysły znad Wisły, nie nawijki na przypał,

Ty jak masz problem z tym ???

Albo puść to głośniej, bo to dopiero się zaczyna,

Był napad na bank bez kominiarki słowa w opór,

Czas na podpalenie stacji, jesteś gotów?


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga