Alfabet słów:

Słowo Wygoda w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery W: wentylować, wyznawczyni, WPani, wysterylizować, wyrosły

Kto w Polsce śpiewa o Wygoda ? To między innymi Edyta Górniak, Irena Santor, Kolęda. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Dzieciątku małemu.

2. Cy nie lepiej by tobie, by Tobie siedzieć było w niebie

Wsak Twój Tatuś kochany, kochany nie wyganiał Ciebie.

Ref.: Śpiewajmy....

3. Tam wciornaska wygoda, wygoda, a tu bieda wsędzie,

Ta Ci teraz dokuca, dokuca, ta i potem będzie.

Ref.: Śpiewajmy....

4. Tam Ty miałeś pościółkę, pościółkę i mietkie piernatki,

Tu na to Twej nie stanie, nie stanie ubozuchnej Matki.

Śpiewajcie i grajcie mu

małemu, małemu

Cy nie lepiej by tobie, by Tobie siedzieć było w niebie

Wsak Twój Tatuś kochany, kochany nie wyganiał Ciebie.

Tam wciornaska wygoda, wygoda, a tu bieda wsędzie,

Ta Ci teraz dokuca, dokuca, ta i potem będzie.

Tam Ty miałeś pościółkę, pościółkę i miętkie piernatki,

Tu na to Twej nie stanie, nie stanie ubożuchnej Matki.

Tam kukiołki jadałeś, jadałeś z carnuską i miodem,

siedzieć było w niebie?

Dyć Twój Tatuś kochany, kochany

nie wyganioł Ciebie.

ref. (...)

Tam wciurnasa wygoda, wygoda,

Biedaa tu bieda wsędzie;

Ta Ci teraz dokuca, dokuca,

ta i potem będzie.

ref. (...)

Śpiewajcie i grajcie mu

małemu, małemu

Cy nie lepiej by tobie, by Tobie siedzieć było w niebie

Wsak Twój Tatuś kochany, kochany nie wyganiał Ciebie.

Tam wciornaska wygoda, wygoda, a tu bieda wsędzie,

Ta Ci teraz dokuca, dokuca, ta i potem będzie.

Tam Ty miałeś pościółkę, pościółkę i mietkie piernatki,

Tu na to Twej nie stanie, nie stanie ubozuchnej Matki.

Tam kukiołki jadałeś, jadałeś z carnuską i miodem,

małemu, małemu

Cy nie lepiej by tobie, by Tobie siedzieć było w niebie

Wsak Twój Tatuś kochany, kochany nie wyganiał Ciebie.

Ref. (...)

Tam wciornaska wygoda, wygoda, a tu bieda wsędzie,

Ta Ci teraz dokuca, dokuca, ta i potem będzie.

Ref. (...)

Tam Ty miałeś pościółkę, pościółkę i mietkie piernatki,

Tu na to Twej nie stanie, nie stanie ubozuchnej Matki.

Dla niej zrobię wszystko podejmę nawet najgorsze ryzyko

a gdy jest zimno a zobaczę ciebie nie daleko siebie

to płonę chwyćmy się za dłonie,

odpowiedzialny za twoją ochronę za twoją wygodę.

Ślicznie wyglądasz ubierając się w najnowszą modę.

Czasem dziwie się jak możesz ze mną chodzić,

masz chłopaka który lubi się wozić,palić i popić.

A ty taka na poziome a ja skromny człowiek,twoja miłość

To nie lubi się i tego, co się ma

Tu przeżyłem całą falę autowzburzeń

Bo to przecież inny był oryginał porzekadła

Ale taka teraz moda

Co tam godność, kiedy zgodność i wygoda

Stąd i może cała fala autowzburzeń

Ale, myślę, dobry refren, to powtórzę

La La La

La La La

Niechaj kto chce wierzy lub nie,

Warto tu spędzić mile choćby chwilę lub dwie!

Więc czekam, przybywaj tu z kimś czy też sam.

Tu właśnie mały skrawek nieba mam.

Odnajdziesz wygodę

O tak, głowę dam!

Bo ja przecież mały skrawek nieba mam...

Oj dana, oj dana, hop hop hop

Ale głupi chłop! (2 x)

Teraz jestem dobrym mężem, sprzątam i gotuję

Tylko nocą trochę smutno, Andzia mnie roluje

Za to sąsiad ma wygodę i kolegów grono

Kiedy przyjdą w odwiedziny, kochają się z żoną

Ref.:

Oj dana, oj dana, hop hop hop

Oj dana, oj dana, głupi chłop

Lata po wsi całej z gołymi wdziękami

A za nią chłopaki jak psy z ogonami

Szkoda tylko Antka, bo ma dzieci młode

Że z jego kobity wioska ma wygodę

Jednemu dawałam, drugiemu dawałam

Przecież od kochania nie ubędzie ciała

Jednego pieściłam, drugiego głaskałam

Przecież od kochania nie ubędzie ciała

Nieważne co mówią, uczucia wiodą prym

Ufaj mi, ufam Tobie

Choć słuchasz bełkot jak za mocno się zrobię

Za cenę wszelką chcę łzom zapobiec

Nie chcę być ich powodem, chcę berło, tron, wygodę

Dla mojej królowej, jak inaczej być może

Skoro co dzień mam Ciebie w sercu i w głowie

Ref.

Taaak wiem, że to Ty

Bzykać się wypada

Gdy z głębokiej swej studzienki

Kasia brała wodę

Z tyłu Jasiek ją zapylał

Nie dbał o wygodę

Karolinka przegoniła

Karliczka z flaszeczką

W Gogolinie innym chętnie

Pupy da nad rzeczką

Niech sobie podzióbie.

Żeby diabli wzięli,

Teraźniejszą modę,

Jeden się ożenił,

Siedmiu na wygodę.

Przeleciała wrona,

Przez cudze buraki,

Wystawiła ogon,

Na takie śpiewaki.

Awantury w domu i mnóstwo bezsennych nocy

Brak wartości w domu, młody szuka na ulicy

Zamiast bezpieczeństwa ma na dłoniach ślady biczy

Rozwód, nowy partner, chwilowa przygoda

Nie liczy się dziecko, tylko tej szmaty wygoda

Hałasy za ścianą, seks, narkotyki, alko

Ty nie jesteś matką szmatką, nawet nie kochanką.

Cisza i hałas i ciągle to samo

Pyta się Boga czemu go to spotkało

trzeba było myśleć o tym wcześniej, wiesz że

mam racje, będziesz myślał o tym częściej

będzie ryczał co dzień będziesz czul dreszcze

co na tym zyskasz ze zabijesz mnie wreszcie?

Spokój, wygodę raczej nie wiem przecież

Co mam powiedzieć gdy nie potrafię mówić

Jestem małym człekiem i czekam na świat

Wiem ze pewnie możemy się polubić

Ale jak to zrobić, kiedy decydujesz sam

Wszyscy łakną gwiazd, ślepcy i proroków setki,

W natłoku presji mówią, że ze szczytu łatwo spaść,

Oślepia ich światło dnia, jednak patrzą na spód moich podeszw,

W których, w chuj po nich chodzę, umysł wolny od wątpliwości,

Znów tą wygodę mam, nie słyszę nienawiści, tu nie ma bliskich,

Nowy rezydent w lidzę, ponad życiem mniej ambitnych,

Ja nie schodzę niżej, nigdy nie złożę skrzydeł,

Nad nieboskłonem którego nie zamkną obiektywem,

Bez względu na przesłonę, swoje dłonie, w stronę mojej wyciągają,

odbija Nowe Miasto, Tysiąclecia ja też tu

tu gdzie 43, pół mojego życia

przez Piaski na Planty gra tu całe Mickiewicza

ulica, teatr, hotel, przestrzeń spora

wzdłuż Sienkiewicza to graja, gra to Wygoda

z północy na południe chce to słyszeć niech to gra.

z zachodu na wschód B.S.T.O.K

niech to grają w furach, niech to hula na imprezach

niech puszczają to dziewczynom, na kompaktach, na wieżach,

Kiedy większość zaczyna działać niedorzecznie

Lub chce od was tego, czego nie możecie oddać

Wybór zbiorowy, wolność pod kontrolą

Chociaż Bóg dał ją wam bez ograniczeń

Wolność, gdzie prawdę zastąpiono wygodą

Nim wybierzecie, zysk z wyboru wyliczycie

Słuchałem go, chociaż nie mój to był świat

I tak siedzieliśmy- noc, diabeł i ja

Wczorajszej nocy usiadłem na oknie u człowieka

Jak przy ogniu je zjarasz styl życia przewinienia kara (?)

A czy przypadkiem nie było tak, że za dużo chciałeś mieć?

A czy przypadkiem nie było tak,że za wielki chciałeś być?

Siedzi w głowie maszkara tasuje talie dzień,sen

Plus płytek mózgu jej tlen lubi wygodę, tyle wiem

Kolejny dzień wiem, ze wszystkimi jej konsekwencjami

Ona bardzo lubi kiedy zostajemy sami

Saaaami ja i Ty, zobacz czy zamknęłaś drzwi, nie przeszkodzą teraz mi

Jak w najgorszym śnie, gdy ktoś idzie w ryju bucha (?)

A te święte krowy z uśmiechem na twarzy witam w rzeźni

ich ścięte głowy jako ozdoby w mojej kolekcji

I pamiętaj, musisz wyglądać jak jebana ciota

słyszysz te jęki rozpaczy, to właśnie krzyczy moda

Wygoda to iść za stadem i nie zbaczać z drogi

żeby się dopasować, musisz spełnić wymogi

Ludzie są bezwartościowi, a ich słowa bez znaczenia

pewnie się nienawidzisz słuchając ich pierdolenia

Nie zmienię świata i nie zmienię siebie nawet, chuj z tym

U stóp wspaniałej ljany

Wakacje będą cały rok

Gorąca plaża już o krok

Powietrze, słońce, woda

Beztroska i wygoda

A jeśli za rodziną

Na wyspie zatęsknimy

Wyślemy list w butelce

Do siebie zaprosimy

A w domu znowu praca - obiad ugotować,

pozmywać, posprzątać, zrobić jeszcze pranie,

ile czasu ma na spanie, na własne przyjemności?!

To my bez litości, no bo nam się wydaje, że tak tu musi być,

nie ma co tu kryć, dla nas to wygoda.

To przyzwyczajenie, a mama choć zmęczona,

to i tak się uśmieje, a co dostaje w zamian?

My ciągle narzekamy, choć kochamy nasze mamy

to za mało się staramy, by im to okazać.

Jego zdrowie w rękach Boga,

Jego przyszłość moja głowa.

Nasza trójka jak załoga,

Dla mnie straszna żadna droga.

Dla niektórych to wygoda,

Nie wymienię, bo słów szkoda.

Szkoda tak..

Ale ty to jesteś kwiat,

No i o tym jest ten track.

z ulicy rym do bitu

narobi wiele szumu

bo ocena czlowieka to nie tlumu wrzawa , slawa

ocena czlowieka to jego postawa

oskarzonych lawa to miejscowka nie wygoda

tutaj ludzki dramat rozgrywa sie co dnia

Firma zaufania godna nigdy sie nie podda

za dobrych co nie moga pije banie do dna

slowo z ulicy wysylam dla otuchy

Czarny hip-hop zdobię, tak! Ulicy szachownicy pakt - tak,

Czas wyłożyć karty na blat, blat, blat - szach mat.

Szach mat ucina kraty jak rak,

szach mat jestem wolny jak ptak,

wszak wygoda zależna od tego co mam,

wiem że nie stanę nigdy u stóp złotych bram.

Cały czas w życie gra ja nawijam,

moje słowa idą w świat jak telegram,

czy mam to skończyć,

Dobro walczy ze złem

Jedno z nas wyznacza granice

Tańczymy zgodnie z rytmem

Płacąc piaskiem z klepsydry

Za wygodę, natłok zbędnych ujęć

Czujesz bo ja nie bardzo czuje

Zawsze istnieje coś jeszcze

Lepiej szukać niż oddać hołd naturze

Dogonić lub wyprzedzić, zejść z drogi

Kiedyś diabli wzięli teraźniejszą modę

Jeden się ożenił, drugi ma wygodę

Kiedyś diabli wzięli teraźniejszą modę

Jeden się ożenił, drugi ma wygodę

Oj, oj, oj, oj - drugi ma wygodę (x4)

Stary rok się kończy, a nowy nastaje

Czas dwa zero zero cztery, dwudziesty pierwszy wiek już,

Spójrz drogi tuż za nami kurz bez granic jak nóż,

Nóż w plecy wbity to nie kity,hity i ty wierzysz w bity styl niejednolity niepospolity jak twe bity,

Więc głową rusz ty nie widzisz naszych dusz a to szkoda!

Najważniejsza jest wygoda bo to teraz taka moda,

To nie oda do młodości,mości panie tu elita,

To zasada trzech jedności kości łamie,gości wita i tak,

Czas goni nas,co zrobisz powiedz,

Czy wykorzystasz go jak Hopkins w ""Milczeniu Owiec""?-Nie wiem,

No halo! whatever, niczego nie jesteś pewien

Świat tandetny jak powtórki na TVN7

Chcesz fast-food'u i seksu, pośrodku multipleksu

Czardżujemy niewiele możesz zapłacić na miejscu

Albo użyć pre-paid'u, wygoda przede wszystkim

Ty masz mieć super fun, a my stabilne zyski

Już nic nie musicie robić, możecie zostać w domach

Nawet wasz ślepy los wybrał za was lottomat

Hateing jest nie na miejscu, zapraszam na mój Facebook

przystaną w tej ulicy

z gwiazdą heroda

poszepcą zrobią swoje

lecz pompie pompie mojej

jakaż wygoda

więc śni się nocą pompie

ze wodnik z nieba zstąpił

i wreszcie

ryms-pyms i woda leci

czy być po stronie dobra czy zła

czy w życiu być szczerym czy fałszywie grać

czy lepsza biel czy lepsza jest czerń

czy mieć wygodę czy wbity cierń

co robić mam gdy jestem sam

gdy nikogo nie ma gdy jest mi źle

gdy nie ma nikogo a wkoło zwłowrogo

świat cały przeciwko mnie

Twój czas jest teraz jedno masz życie

Sam wybierasz rynsztok lub bycie na szczycie

Twój wybór ważna decyzja jeden żywot równa się jedną misja

Miłość wskazuje drogę by dojść do celu łamiąc niezgodę

Pokornie nie licząc na wygodę odważnie w górze trzymając brodę

Ja już wybrałem one love to mego życia motto

To pewniak nie jak w lotto tu wygrana jest na sto pro

I chodź daleko mi do ideałów to staram się staram się staram się staram pomału

Być jak najlepszym mam mnóstwo zapału by przejść przez życie nie zostawiając kału

musisz wykazac się sprytem, nie zatracaj się dla cyfer.

[Wiśnia]

Nie narzucam ci jak żyć każdy wybiera swą drogę,

bo kim będziesz w życiu zależy co masz w głowie,

jeden stawia na sport, drugi stawia na wygodę,

niszczy się każdego dnia ładując w siebie towiec.

Droga zgubna chodź na starcie wydaję się być piękna,

jak dupeczka w szpilkach przy której inna wymięka,

wybór zawsze ma dwie strony o tym musisz pamiętać,

ze bezustannie muza gra i czesto pekaa flaszka

apodyktyczna szmata od razu by jebnela glosnik

nie , nie ma bata , predzej spale blok Ci i mi

mlode kurwy godne podziwu glodne na przymus

szukajace hajsu i przygod porshe i wygod

nawet tolkien przy tym stylu moglby dostac szalu, ej !

takim sportem manewrowac moze kazda, 'szanuj sie' !

agorafobia paru typow zzera jak hannibal

ten siedzi od lat kilku inny sprzedal , ale chwila

Nie ważne co mówią, uczucia wioda prym,

Ufaj mi, ufam tobie, choć słuchasz bełkot jak za mocno się zrobię,

Za cenę wszelką chcę łzom zapobiec,

Nie chce być ich powodem

Chce berło, tron, wygodę,

Dla mojej królowej jak inaczej być może,

Skoro codzień mam Cię w sercu i w głowie?

Ref.

Chce być z Tobą, z Tobą żyć,

Wszyscy się uśmieją z tego

Nie pasuje z octem miód

Gdy mąż stary, żonka młoda

Każdy chyba przyzna mi

Dla przyjaciół to wygoda

Ona kocha, a on śpi

Gdy mąż młody, żona stara

Jemu tylko nie jest źle

Przyjaciółek przy nim chmara

Furgonet murmaterii encyklika cyka,

Oktanów chór z biur do domu, z domu do biur,

Kołowrotek chomika rodzi wodór rodem,

Wzór pajacyka sterowanego ślepo,

Poprzez wygodę trenty głupotętę po mody,

Potem styczniowe lato paraklimatowrzody,

Uranowerybomutanty wyjdą z mętnej wody,

Nadejdą szkody, anomalia pogody,

Deszcze wezbrą do brody, z głowy wyprą litry sody,

Słowa w esemesencje

Czterokrotne transkrypcje

Zniekształceń latencje

Audio-komunikacyjny krach

Kłamstwo jako wygoda i zemsta

Kłamstwo jako lenistwo i strach

L.U.C:(x4)

Kłamią ,kłamią ,kłamią słowa łamią

Kłamią ,w kałamażu fałszu toną do ramion

Cały świat już ległby u twoich stóp

A że coś nie tak jest jedynie winien

Ten, co kradnie fakty - jej własny wróg

Polska metoda, wiara we wroga

To polska metoda, tania wygoda

Pytasz: - Po co znów brać się za cokolwiek

jeśli żaden ruch nie ma żadnych szans ?..

Bo prywatny wróg, zaraz, gdy się dowie

Nie da złapać tchu, zniszczy cały plan

Już mi się to stało, co mi się miało stać.

Szeroki fartuszek nie może mnie obstać.

Szeroki fartuszek nie może mnie obstać.

Bodej diabli wzięli teraźniejszą modę.

Jeden się ożeni, czterech mo wygodę.

Jeden się ożeni, czterech mo wygodę.

Lecioł pies przez pole, suka przez buroki.

Byłabym panienką, gdyby nie chłopoki.

Byłabym panienką, gdyby nie chłopoki.

w życiu życie najważniejsze jest

od początku aż po jego kres

żadne skarby i żadna wygoda

nie znaczą tyle co życia przygoda

w życiu życie najważniejsze jest

od początku aż po jego kres

i czy jest łatwo czy łza w oku staje

Związek bratnich dusz, prawdziwy jak na analogu kurz

Posłuchaj potem rusz głową, jesteś w szoku

Że wszyscy mieszkamy w bloku

Od pierwszego życia roku

Nam nieznana jest wygoda willowa

Jaka zajawka, mówią że jest hardcorowa

Takie błogosławieństwo dostałem od Boga

Masz problem, nie chcesz słuchać moich słów?

To szoruj i bądŹ zdrów

Pod stopami woda

Prawie po niech chodzę

Lecz ziemska wygoda

Karze tonąć

Modlę się do Ciebie

Patrzę w Twoją stronę

Szukam Twojej dłoni

ty zakompleksiony chlopcze radze ci nie wychodz z chaty

oby dwoch was znajde ciebie i twoja dziewczyne

i poczujesz sie niesprawnie gdy ci zabiore konczyne

jestes zwykly frajer ktory mial swoje 5minut

pewnie zawsze udawales bo zbyt przywykles do wygod

dla mnie to juz przeszlosc ty zaczales droge w gownie

chociaz miales to dosc czesto uczyc sie raczej nie umiesz

lamusow tych pelno jedno na nich tylko splune

moze w sumie mi nie przeszlo bo on bardzo nie zaluje

szperać w naszych kalendarzach

Tak być może, być może, może, może

Ale ja zbiegam, wbiegam,

po tych ośmiu nutek schodach

to dopiero jest wygoda

Kto te schody zna

Może i co dnia

sięgać nieba a i dna

Zaniechaniem mego zdania na ten cały świat

A ja szybko odpowiadam: ""Żyłem w nędzy,

Dlatedo teraZ na tronie przeznaczenia z dumą siadam,

Cieszcie się życiem -to dla ponuraków rada.""

Model mając sens układam,

Mieć pieniądze to nie wada, a czysta wygoda,

Dla biedaków słońce zawsze szybciej się chowa,

To dla ludzi potrawa niezdrowa,

Trzeba życie wykorzystać, zanim Cię rodzina pochowa,

Bo życie krótkie, więc wchodze na stabilną łudkę

Ja się postaram, dostarczę zapłacone.

Dlaczego Światełko ostatnie prejdzie cienko,

Przecież było tak swobodnie a tu nagle małe piekło.

Trzeba iść do pracy, a to przecież jest swoboda

Żadna wygoda, nie wchodzi w grę ugoda.

Mnie nikt nie buczy, więc się nie pójdę uczyć

Ani leczyć, choć wypity nie zdarza się kaleczyć.

Chcesz zaprzeczyć no to sprawdź insekt na małą głowę

Założę się o stówę no może o połowę.

dziś dzieciaki na ulicach grają nasze MP3,

bo często na nasz widok ziomuś w ruch idą komórki,

Odtwarzają przeboje czają uliczną modę

może kiedyś z nich wyrośnie świadomy słuchacz z I-podem

Ci co cenią wygodę słuchają w domach i klubach

A Ci lepiej ustawieni w dobrych furach i biurach

I słuchają podwórka elitarna część biedoty

I Słuchają nadal bloki i na samym końcu wiochy

Nawet jeśli nie trafiamy na playlisty w radiostacjach

Żarcie jest podłe, robię rozpiździel

Przestaje być słodki, krążą latające spodki

Talerze, co nie wierzysz, mówię szczerze, destrukcja

Postawa prawidłowa chodź niepożądana w skutkach

Rzecz ludzka zrobić trzodę, wypierdolić wygodę

Jak najwięcej zdemolować, podejście zawodowe

Mam wychlane, no to walę, jestem, byłem, pozostałem

Wandalem, co na wejściu z sekurą ma zadarte

Nie przesrane, bo to oni muszą Rycha ciągle gonić

Ref.2x

To przez rutyny widzimy to samo znowu,

to się powtarza, lustrzane odbicie zrozum,

i czy to strach czy zmianom by uciec od tak,

czy to jest tak że to czas szuka - wygoda.

[Maniak]

Trzeci w kinie i bez przerwy leciał by ten sam film,

te same zwroty akcji nawet sam go narazi,

i przekazywane prawdy, obrazy te same non stop,


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga